negra28
27.04.03, 22:26
Witajcie wieczorową porą,
Rzeczony - wydzwania do mnie dzisiaj przez cały dzień, bombarduje smsami i @.
Zakochał się, wróć - kocha mnie do szleństwa, powinnam rozwieść się
natychmiast z męzem i wyjść za niego, przecież wszyscy wiedza, ze moje
małżeństwo to fikcja, kontrakt etc. Normalnie zwariował. Aż boję się iść
jutro do pracy. Co mam robić? Na włąsny koszt wysłać do dobrego psychiatry
czy zwolnić natychmiast, obawiając się eskalacji?
Pytam Was powaznie.
Zreszta - Tomek to pestka. Mam kolejny problem. Zaraz go opiszę w następnym
wątku.
Pozdrawiam,
Negra