Dodaj do ulubionych

kobieta uzależniona od romasowania...?

28.02.07, 15:33
mam przyjaciółkę
to kobieta o bardzo dobrym statusie materialnym, mąż, jedno dziecko

jej małżeństwo nie jest jednak tym czego oczekuje od zycia
z tego powodu wikła się w coraz to nowe znajomości
gdyby jej mąz miał wieszać wszystkie poroża jakie mu przyprawiła - zabrakło
by ścian w ich pieknym mieszkaniu

ja wszystko rozumiem ale przestaje nadążać za tym dlaczego po raz kolejny
zaczyna znajomość z góry skazaną na klęskę? są to faceci żonaci, wolni,
starsi, młodsi...... niektore znajomości trwają miesiąc inne kilkanaście....
właśnie zaczyna jakiś nowy podbój i stara się mnie tym tematem zaintersowac a
ja nie pochwalam tego
zawsze trzymałam jej stronę bo choć jej mąż to dosyć specyficzny charakter to
jednak dobry człowiek

jednak kolejny kochanek zdobyty tylko p oto żeby chwilowo lepiej sie
poczuć.... nie, ja już nie nadążam i przestaje mi się to podobać

jak ja mam się do cholery zachowac w tej sytuacji???
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 15:38
      a czemu Ty się masz tam jakoś zachowywać? Nie twoje małpy, nie twój cyrk.
      W dowodzie jej nie masz. Nie jt pod twoją opieką. Nie jt ubezwłasnowolniona.
      O co chodzi?;)
      • tygrysek27 Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 15:43
        dlaczego?
        bo to moja porzyjaciółka, rozmawiamy dużo i szczerze
        ja nie podejmuję tematu który ona kilkakrotnie juz zaczynała że jest ktoś...itd

        na razie zachowuje neutralność ale znając ją szmat czasu wiem co znów się
        stanie, to jest jak zdarta płyta, jakieś dejavu i znów za miesiąc, dwa, pół
        roku będzie płakać na moim ramieniu

        mam ochotę nią potzrąsnąć i krzyknąć: co robisz ze swoim życiem dziewczyno! a
        na razie robię uniki i gotuje się we mnie
        • menk.a Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 15:47
          A to wrzaśnij. Ale to jej decyzja i niezależnie od niej, skoro mienisz się jej
          przyjaciółką, powinnaś być z nią ,przy niej;)
          • tygrysek27 Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 15:50
            i jestem
            tylko boli mnie że znów robi sobie kuku
            • menk.a Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 15:55
              od tego jej nie ustrzeżesz i pod kloszem nie umieścisz;)
        • elektroniczna.pomarancza Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 17:20
          tygrysek27 napisała:

          > mam ochotę nią potzrąsnąć i krzyknąć: co robisz ze swoim życiem dziewczyno! a
          > na razie robię uniki i gotuje się we mnie

          Pogotuje sie i przestanie. No chyba, ze sie przypali.
          I wydaje Ci sie, ze przyjazn jest wystarczajacym argumentem, zeby komus ukladac
          zycie i pouczac co ma z nim robic?
    • facettt Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 15:39
      nie sadze...
      watpie czy sa takie...

      rozpaczliwie szuka pewnie czegos, co jej brakuje...
      gdy jestes dobra przyjaciolka, to doradz jej by wybierala partnerow
      do romansu rozwazniej...

      mniej zmian, mniej meki poznania kolejnego ,a wiecej zysku z kontaktu z nim...
      • tygrysek27 Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 15:45
        "by wybierala partnerow do romansu rozwazniej..."


        sądze że ma już takie doświadczenie że powinna się sama tego nauczyć
        czy w ogóle mozna rozważnie wybrać kochanka?
        • facettt Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 15:48
          tygrysek27 napisała:
          > sądze że ma już takie doświadczenie że powinna się sama tego nauczyć
          > czy w ogóle mozna rozważnie wybrać kochanka?

          mozna... tak samo, jak kochanke :)))
          (czy partnerke, ogolnie...)

          nie rzucac sie na gleboka wode, gdy cos tam w serduszku zaiskrzy...
          tylko troche poczekac...
          i pomyslec i popatrzec...
          czy bedzie umial/umiala np. zachowac dyskrecje :)))
          • tygrysek27 Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 15:50
            to nie chodzi o dyskrecję
            nie w tym jest problem
            • facettt Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 15:52
              tygrysek27 napisała:

              > to nie chodzi o dyskrecję
              > nie w tym jest problem

              podalem tylko przyklad...
              BY NIE RZUCAC SIE NA GLEBOKA WODE...
              a nie podalas w czym problem, wiec nie jestem Duchem Swietym,
              bym wiedzial, w czym...:)))
              • tygrysek27 Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 15:56
                nie jesteś :)
                jesteś tylko facetttem ;)
                • facettt Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 16:05
                  tygrysek27 napisała:

                  > nie jesteś :)
                  > jesteś tylko facetttem ;)

                  no i ? :)
                  • menk.a Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 16:05
                    to było 'KLU' :DDD
                    • facettt Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 16:08
                      uwazasz, ze bylbym sie nadawal do zagrania z Toba kilku ladnych taktow
                      z mym wrodzonym wyczuciem Kontrapunktu? :)))
                      • tygrysek27 Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 16:09
                        ależ byłbys się nadawał
                        :D
                      • menk.a Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 16:10
                        zbyt mało danych, cobym mogła wysnuć taki wniosek:P
                        • tygrysek27 Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 16:11
                          nie wystarcza ci te trzy dumnie sterrrrczące "ttt".... ? ;p
                          • menk.a Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 16:12
                            Wścieklico :DDD bardzo interesujące znaki szczególne:P
                            • tygrysek27 Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 16:13
                              no wiesz.... dla mnie to temat na czasie ;p
                              • menk.a Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 16:16
                                3 na raz? Ty jednak jesteś niewyzyta :P ja tam 1:1 głównie walczę;))
                                • tygrysek27 Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 16:20
                                  1:1 powiadasz.... hmmmm....
                                  ach rozumiem! to taka wersja oficjalna na FM ;p
                                  • menk.a Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 16:21
                                    to wersja oficjalna i tej się trzymam :P
                                    • myyks Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 20:38
                                      nie ma to jak sobie poczytać babskie przechwałki...
                                      króweczki słodkie;]
                        • facettt Kobieta uzależniona od masowania...? :) 28.02.07, 16:27
                          menk.a napisała:
                          > zbyt mało danych, cobym mogła wysnuć taki wniosek:P

                          Uslyszalem nie raz (w oderwaniu od innych moich zalet),
                          ze dobrze masuje plecy :)

                          A ze dzisiaj - tak wiele Pieknych i blyskotliwych Pan, ma meczaca prace
                          przy komputerze, poczytuje sobie te uwage, jako wysoce utylitarna :)))
                          • menk.a Re: Kobieta uzależniona od masowania...? :) 28.02.07, 16:29
                            Moje ręce również dobrze poczynają sobie w przypadku ...masaży;)))))
                            • myyks Re: Kobieta uzależniona od masowania...? :) 28.02.07, 20:39
                              menk.a napisała:

                              > Moje ręce również dobrze poczynają sobie w przypadku ...masaży;)))))

                              bierz go men.ka!
                              łatwy cel [bo potrójnie stojący]
      • modrooka Facettt 28.02.07, 15:59
        Zauważyłam śmieszną prawidłowość. Gdzie jest wątek o zdradzie tam zawsze można
        Ciebie znaleźć w roli eksperta. Teraz już łatwo mi bedzie Cię namierzyć bądź
        sprawić byś wyskoczył jak Filip z konopii ;)
        • facettt Modra :) 28.02.07, 16:04
          Lubie ten temat...:)))
          raz, ze nieco sie na nim znam...
          (mam w koncu kilku "niewiernych" kolegow, uprawiaja latami ten proceder
          zdradzania swych stalych :)))

          a dwa, ze latwo tu o szczerosc, gdy sie "obolale" kobiety "pod sciana
          postawi"...
          wiec i dyskusja bywa szczera i ciekawa...

          PS. Nie jestem pewien, Modra, czy ten temat aby jednak Cie ciekawil? :)))

          pozdr. :)
          • modrooka Re: Modra :) 28.02.07, 16:10
            Tak jak myślałam :)

            > PS. Nie jestem pewien, Modra, czy ten temat aby jednak Cie ciekawil? :)))
            Temat nie bardzo, bo cięzko tu mówić o pomocy dla koleżanki skoro ona lubi taki
            tryb życia. Za to dyskutanci tak. :)
    • tomekjot możesz pójść w jej ślady 28.02.07, 16:14

    • kamika76 Re: kobieta uzależniona od romasowania...? 28.02.07, 17:25
      tu juz tylko pomoże terapia kolezanki..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka