Dodaj do ulubionych

poręczyć czy nie

13.03.07, 15:50
mam dylemat , mój mężczyzna poprosił mnie ,żebym poręczyła mu pożyczkę 50 tys na 5 lat na rozpoczecie działalnosci gosp., jestesmy razem 4 lata, mama do niego pełne zaufanie, ale .... no wąłśnie różnie to w życiu bywa, m jest po rozowdzie , powiem ze trochę się boję, a z drugiej strony bardzo chciałabym mu pomóc, co zrobilibyście na moim miejscu?
Obserwuj wątek
    • nikita696 Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 15:55
      Ja szczerze mówiąc bym nie poręczyła, zaufanie zaufniem, ale różne rzeczy
      spotykają nas w życiu,a tu jeszcze chodzi o 50 tys. Dla mnie to dużo.
    • renatulka Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 15:56
      a nie moze tego zrobic ktos z jego rodziny...?
    • atrust Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 16:03
      Zrobisz jak bedziesz uwazala,ale ja rowniez bym nie poreczyla.Chocby on byl
      najcudowniejszy.
    • alister1 Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 16:06
      ha
      rob jak uwazasz
      ja ci powiem tylko ze mam kredytu na 40tys glownie na dzialanosc gospodarcza
      mojego m.
      zyjemy bez slubu razem 3lata
      czy sie boje?
      nie zawsze mozna sobie jakos poradzic
      a od czeg jest zaufaie jesli razem zyjecie itd.
    • monika9710 Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 16:07
      sytuacja niezręczna, ja bym nie poręczyła. powinien Cię zrozumieć, skąd wiesz
      co będzie za rok.

      • owocoskala Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 18:26
        Nie znam się na tym, ale czy nie lepiej po prostu jakos oficjalnie u notariusza
        udzielic mu tej pożyczki jeśli masz te 50 tysięcy, bo nie wiem czy jeśli się
        poręcza kredyt to później bank będzie ścigał ciebie a nie lubego? Jeśli są to
        dla ciebie duże kwoty których nigdy nie miałas - nie poręczaj.
        • kwiatlipy Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 18:38
          Nie poręczysz-to może zawarzyć na Waszym związku. Z drugiej strony powinnaś się
          zabezpieczyć. Może jakaś umowa u notariusza lub coś w zastaw (samochód).
    • maretina nie/nt 13.03.07, 18:44

    • maretina Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 18:45
      uwazam tez, ze facet jest nietaktowny proszac o to Ciebie.
      • trypel Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 18:48
        Po czterech latach to już jak małżeństwo.... :) poręczyłem przyjaciołom kredyt
        w wys. 180 tys... obydwoje mają świetną pracę, dom więc niby czym ryzykuję?
        Pierwsze i tak bank idzie do nich a do mnie w ostatecznosci... kredyt spłacili
        w ciągu 5 lat a teraz ja wiem że w razie czego moge na nich liczyć :)
        • his_girl Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 18:53
          Teraz mi "podobywuje" się Twój tok myślenia. :)
      • his_girl Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 18:54
        A dlaczego nietaktowny? Prosi o to najbliższą sobie osobę.
    • his_girl Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 18:53
      Hmmm...gdybyś miała pełne zaufanie, to chyba te wątpliwości by się nie pojawiły?
    • studentk Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 18:57
      Od poręczania wyleczył mnie tata i życie.

      Mój tata miał wielotniego kumpla któremu poręczył dość duży kredyt, po roku
      kumpel zginął w wypadku, żona olała kredyt i mój ojciec całą sumę musiał
      spłacić.

      Do tej pory pamiętam te wyrzeczenia całej rodziny, przez wiele lat nie było
      kasy na wakacje, ciuchy i wieczne oszczędzanie na spłatę kredytu.

      Teraz myślę, a co będize jak kredytobiorca zginie choćby nieszczęśliwie????????
      • trypel Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 19:19
        Wszystkie kredyty hipoteczne są warunkowane ubezpieczeniem na życie w wysokosci
        zaciągnięte wkładu :) brutalnie mówiąc rodzinie NAJBARDZIEJ opłaca się zeby
        osoba zaciągająca zginęła :D
        • paulina.galli Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 19:28
          Ja bym chyba jednak ... nie poreczyla...:(
          Nie ze - nie ufam ...ze uwazam ze by mnie wystawił do wiatru itp.

          ale balabym sie ze po prostu nawet nie chcacy podwinie mu sie noga... i wcale
          bez zlych zamiarow - spaprze mi i sobie egzystencje :-/
          Inna rzecz - ile to dla Ciebie te 50 tys.?

          Dla mnie jest to kwota - ktora np. w przypadku katastrofy - mogalbym splacic [
          zalezy na ile lat rozlozona , jaki procent itp } ale - sprezajac sie mocno -
          dalabym rade .
          Wiec moze bym zaryzykowala

          Gdyby chodzilo o drugie tyle - juz ryzyko dla mnie bylo by zbyt duze bo w razie
          "czarnego scenariusza" mialabym b. duzy problem zeby sie z tego wykaraskac i
          zbyt duzo do stracenia (np. mieszkanie) itp.

          wiec sadze ze musisz przemyslec :
          a. czy mu ufam?
          b. czy w razie czego -(np. niezamierzonego krachu i braku jego wyplacalnosci )
          - wogole DAM rade to splacic za niego ????

          jesli a i b jest na tak - porecz
          jesli jedna z tych opcji - jest na nie - ja bym w taki uklad nie wchodzila...
          I zaufanie nie ma nic do rzeczy - mase osob bierze pozyczki a potem nie ma z
          czego oddac.... wcale nie z braku zlej woli ale z powodu przeliczenia sie z
          silami itp czy po prostu w wyniku pecha.
          On wcale moze nie bedzie chcal zle ale ty sie mozesz ostro przejechac ...:(
        • studentk Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 19:32
          Ale tutaj nie jest mowa o kredycie hiotecznym.

          PS W tym roku w ziwąku z dużą przeceną nieruchomości w USA co setna rodzina
          może stracić dom na rzecz banku. U nas raczej to nie grozi bo jest hossa
          mieszkaniowa ale jakby nagle ceny mieszkań spadły o 50% (tak np jest na
          Florydzie) i bank zacząłby się dopominać o dodatkowe zabespieczenie albo
          spłatę kredytu to co?
          • marzeka1 Re: poręczyć czy nie 13.03.07, 19:38
            Nie, nie proszę innych o poręczenie (co najwyżej korzystam z debetu), ani nie poręczam. Mój szwagier stracił tak niezły samochód, gdy bank zwrócił się do niego z żadaniem spłaty poręczenia, kolega- podżyrował dużą sumę, stracił dom, wylądował w mieszkanku 2-pokojowym, dlatego nie poręczam i mam w nosie, co kto sobie o mnie pomyśli.
            P.S. Moja szwagierka jest księgową, w firmie ma całą listę osób, którym bank wszedł na pensje i społacają nieswoje, a poręczone kredyty.
            • owocoskala Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 08:51
              > P.S. Moja szwagierka jest księgową, w firmie ma całą listę osób, którym bank
              ws
              > zedł na pensje i społacają nieswoje, a poręczone kredyty.
              Bardzo ciekawe ale i smutne. Z poręczaniem kredytu ukochanemu to jest jeszcze
              tak że jeśli ludzie się ze sobą rozchodzą to często nie chcą ze soba już nawet
              gadać, niby kolega czy przyjaciel są bezpieczniejsi ale....
              Moja mam podżyrowała koleżance z pracy pożyczkę, Ta nigdy jej nie spłaciła i
              znikła. Było to dawno i suma nie była astronomiczna ale wyrobiło we mnie
              awersję do żyrowania. Miałam takie prośby i mąż też - nigdy się nie zgadzam.
              Sami żyjemy na ile nas stać a nie nad stan, nie bierzemy kredytów, nie mamy
              nawet karty kredytowej za to pilnujemy by mieć oszczędności. Ludzie mają takie
              pomysły że biorą pożyczkę od rodziny niby na miaszkanie a okazuje się że jadą
              sobie na wycieczkę na druga półkulę.
              • his_girl Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 09:02
                Tylko pozazdrościć, że stać Was na zakup wszystkiego za gotówkę. Ja np. o
                samochodzie bez kredytu mogłabym tylko pomarzyć.
                • zuza120 ja bym nie poręczyła. 14.03.07, 09:06
                  i kropka.
                • trypel Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 09:07
                  Wydaje mi się że w przypadku żyrowania powinniśmy nauczyć się odróżniać
                  terminy: PRZYJACIEL a kolega, BRAT a stryjek od strony wujka mamy siostry,
                  PARTNER a gość z którym od czasu do czasu idziemy do kina... to dużo ułatwia :)

                  • his_girl Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 09:08
                    Na nic Twe argumenty. Wszyscy tutaj są przeciw i to nie ma znaczenie czy to
                    partner wieloletni czy sąsiad. Przykre to. ;(
                    • trypel Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 09:11
                      Tylko zastanawiam się czy ci wszyscy przeciwnicy żyrowania jesli nadejdzie
                      jakas trudna chwila (np operacja za 200 tys pln ratująca życie) nie zaczną
                      wtedy szukac żyrantów... i ciekawe co wtedy zrobią bo wątpię że powiedzą - OK
                      trudno przezyłem już tyle lat że mogę się kłaść do trumny ale nie będe nikogo
                      prosił o zyrowanie...
                      • his_girl Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 09:13
                        Wtedy będą po drugiej stronie i podli będą Ci, którzy nie chcą podżyrować. ;)

                        Ja wciąż się dziwię na jednym z postów "Jak on ŚMIAŁ Cię o to poprosić"...
                • owocoskala Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 18:19
                  > Tylko pozazdrościć, że stać Was na zakup wszystkiego za gotówkę. Ja np. o
                  > samochodzie bez kredytu mogłabym tylko pomarzyć.
                  Więc... nie mamy samochodu bo żadno z nas dotąd nie zrobiło prawa jazdy.
                  Byłoby nas stać na zakup, ale to od niedawna i głównie dzięki spadkowi. Był
                  samochod prawie nowy też ze spadku ale nie chcieliśmy bo by stał.
                  • his_girl Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 18:20
                    A mieszkanie też za gotówkę kupiliście?
                    • owocoskala Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 18:25
                      Tak. Ale dlatego że rodzice kiedyś mężowi kupili pierwsze mieszkanie i po
                      prostu dołożyliśmy pieniądze na większe i w lepszej dzielnicy :)))
                      Wiem, nie każdy tak może.
              • martalek Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 12:26
                Ja bym nie poreczyla, w malzenstwie tak, ale w narzeczenstwie i w parze NIE.
                • trypel Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 12:28
                  W małżeństwie jesli nie ma rozdzielności poręczenie nie jest mozliwe bo z
                  zasady małżeństwo dla banku jest jedną osoba.
                  • martalek Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 12:45
                    Trypel:)
                  • owocoskala Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 18:13
                    > W małżeństwie jesli nie ma rozdzielności poręczenie nie jest mozliwe bo z
                    > zasady małżeństwo dla banku jest jedną osoba.
                    No ale żona może podpisać kredyt lub nie a to na jedno wychodzi.
                    • his_girl Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 18:14
                      Nie wychodzi na jedno, bo jeśli nie podpisze, to facet nie dostanie kredytu.
                      Jeżeli narzeczona nie poręczy, to może poręczyć ktoś inny i facet kredyt
                      dostanie.
                      • owocoskala Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 18:22
                        Nie wychodzi na jedno, bo jeśli nie podpisze, to facet nie dostanie kredytu.
                        > Jeżeli narzeczona nie poręczy, to może poręczyć ktoś inny i facet kredyt
                        > dostanie.
                        No, racja :)
                        Ale znam mężów notoryczie zaciągających kredyty zupełnie bez sensu dla siebie i
                        kolegów i naprawdę wierzcie mi że jeśli żona nie chce juz nic podpisywać to
                        wcale nie jest zołzą tylko osoba rozsadna i odpowiedzialną. Niezbyt fajnie mić
                        męża który udaje nie wiadomo mkogo i wiecznie zaciągać pasa.
                        • his_girl Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 18:25
                          Wszystko zależy od tego, z jakiego wychodzi się założenia.
                          Mój mąż np. uważa, że bez sensu jest kupowanie rzeczy typu samochód/mieszkanie
                          za gotówkę, więc mamy na to kredyty, a gotówka jest inwestowana (nie trzymana
                          na rachunku, tylko inwestowana). Jest analitykiem finansowym, więc mu ufam w
                          tych sprawach, ja sama kompletnie się na tym nie znam.
    • myszz Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 13:19
      nie poręczyłabym,
      pracuję w banku, spotykam różnych ludzi
      nie poręczylabym
    • malina_1976 Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 14:22
      70 % poręczy fundusz poręczeniowy, resztę poręczyciele, ja i jego rodzice - kwota około 15 000 zł. Pozatym posiada nieruchomośc wartą około 500 000 tys a moze więcej
    • lupus76 Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 14:25
      absolutnie nie. Żadnych poręczeń
    • polcia85 Odpowiedz sobie na proste pytanie... 14.03.07, 14:26
      Jak byś chciała, aby zachował się Twój partner, gdybyś to Ty była na jego
      miejscu?

      PS Jestem przekonana, że gdybyś napisała tutaj, że facet nie chce Ci dać
      poręczenia to te zaciekłe przeciwniczki poręczania by go obrzuciły błotem.
      • trypel Re: Odpowiedz sobie na proste pytanie... 14.03.07, 18:06
        a główny argument wyglądąłby tak - rzuć go szybko bo on nie wiaze z Tobą
        powaznych planów bo inaczej by sie zgodził :D
    • vandikia Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 18:29
      malina_1976 napisała:

      > mam do niego pełne zaufanie,

      jesli by tak bylo, nie zadalabys tego pytania.
    • anulex Re: poręczyć czy nie 14.03.07, 18:31
      Poręczyłabym. Trakrowałabym to jako inwestycję w naszą wspólną przyszłość.

      Nie masz do niego pełnego zaufania i dobrze. Zaufanie drugiej osobie w 100%
      jest bardzo nierozsądne. Musisz ocenić, czy jesteś w stanie ponieść ryzyko i
      czy warto to zrobić.

      ---
      Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka