chateaux
07.05.03, 03:59
Za kobietą rzecz jasna. Fajka za fajką, zresztą w takich chwilach, to nawet
papierosy nie smakują. Większość z nich gaszę chwilę po zapaleniu, po to aby
po kilku minutach sięgnąć po kolejnego. Za ścianą śpią znajomi, którzy
chwilowo goszczą o mnie, a ja sam już nie wiem o mam ze sobą zrobić. Butelka
wina obok, wcale nie przynosi ukojenia, szumi tylko lekko w głowie. Seria
zdjęć obok monitora, jakaś książka - nie czytanie mi teraz w głowie, wychodzę
na balkon - fajna noc, ale tylko przypomina mi coś co jedynie wzmacnia to
uczucie, z ktorym nie radzę sobie dziś. Staram się nie poddawać temu, ale
nie... ja się chyba nie nadaję na rozstania, nawet chwilowe. To nie dla mnie.
Najgorsze są te obrazy, których nie mogę pozbyć się z głowy.