dusia75
20.03.07, 13:31
Dzisiaj mija 15 dni jak nie ma go z nami. Zostałam sama z 2 letnim Szymonem i
10 letnią Nikolą. Mąż umarł nagle. 20 kwietnia miała być nasza 11 rocznica
ślubu. Pozostała okropna pustka, ból i żal dlaczego GO już nie ma. Miał 32
lata. Tyle planów na nasze wspólne życie legło w gruzach. Był cudownym mężem,
kochankiem, przyjacielem a przede wszystkim najlepszym ojcem. Jak dalej żyć
bez NIEGO. To takie trudne.