Do przeciwników prawa do aborcji

20.03.07, 14:46
Witam

Jest was dużo na tym forum, postanowiłam więc poznać was bliżej i dać wam
miejsce do wypowiedzi.

Pochwalcie sie proszę życiem, jakie prowadzicie.
Wygłaszacie bardzo poważne deklaracje, oceniacie innych, wnioskuję, że macie
do tego prawo, bo sami dajecie przykład innym swoim zachowaniem - na codzień
angażujecie się w ochronę życia i poprawe jego jakości.

Odpowiedzcie więc, proszę:
Czy pracujecie zawodowo w instytucjach pomocy społecznej?
Czy regularnie wspieracie finansowo takie instytucje?
Czy po pracy działacie jako wolontariusze w szpitalach, na oddziałach
noworodkowych, w hospicjach?
Czy wyjeżdżacie na misje do krajów 3 świata?
Adoptowaliście chore, porzucone dziecko?
Czy poświęcacie się na rzecz innych, poszkodowanych?
Czy sami - jako miłośnicy nowego życia - macie dużo dzieci?
Czy, jesli nie chcecie mieć dzieci, a jesteście za odpowiedzialnością w tej
kwestii, to NIE uprawiacie seksu, pod żadnym pozorem (przecież żaden środek
antykoncepcyjny nie daje 100% pewności)?
Czy pomagacie jakiejś niezamożnej, młodej mamie w waszym otoczeniu (np
finansowo), aby polepszyć jakość życia jej dziecka?
Czy finansujecie koszty leczenia jakiegoś dziecka, które urodziło sie chore?


Pytam, bo jestem ciekawa, czy wasze słowa to tylko puste deklaracje, czy sa
poparte czynami?

Z góry dziękuję za odp
    • rasgeea Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 14:48
      wiadomo, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...

      kiedyś byłam wolontaruszką w domu dziecka i pomagałam pzrez krótki czas w domu
      opieki społecznej i co z tego?? poglądów i tak nie zmieniam:))
      • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 14:53
        Rozumiem, że jesteś przeciwniczką.

        To fajnie, że byłaś wolontariuszką - w naszym kraju, to dość rzadkie.
        • ten.typ.tak.ma Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 15:15
          Zgadzam się, większość to zakuty i zapity ciemnogród, któy tylko gada a nic nie
          robi.
          Ja zmusiłem do skrobanki parę blachar, a bo to wiadomo czy to były moje dzieci?
          Taka się rozłoży a później coś chce. Dobrze że jest prawo wyboru i dla faceta.
          Teraz zastanawiam się jak przewieźć starego do Holandii bo chciałem by go ktoś
          usunął. Siedzi zgred w centrum Warszawy na mieszkaniu 80 m2, dobrze że jest po
          wylewie i nie chodzi, to nie przyjeżdza na Pragę do mnie. Myślisz że jak mu
          powiem o dobrych lekarzach w Holandii to mógłby się zgodzić pojechać? Tam
          eutanazja jest prawie na życzenie to by go uśpili i problem z głowy.
          • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 15:23
            Uuuu

            Atak na atak...

            Ale nie rusza mnie to.
            Do tej pory tylko jedna osoba mi odp, a i tak spełnia mniej z tych punktów niż
            ja. To potwierdza moją tezę,że obrońcy życia w przeważającej większości
            potrafią tylko gadać.
            Na razie wygrywam, więc sobie dowcipkuj do woli.
            • maretina Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 15:25
              obrońcy życia w przeważającej większości
              > potrafią tylko gadać.
              > Na razie wygrywam, więc sobie dowcipkuj do woli.
              zadalas tak pytania, zeby poptwierdzic swoja teze. kazdy normalny czlowiek to
              widzi.
              uwazam, ze to rodzic jest odpowiedzialny za swoje dziecko. ja MOGE udzielac
              pomocy ale nie MUSZE. nie obarczam swoim dzieckiem innych ludzi.
              • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 15:43
                Jeżeli jest zakaz aborcji, to rodzą się dzieci niechciane - lądują w domach
                dziecka, a to już problem społeczeństwa - czyli nas wszystkich. Jeśli zgadzasz
                się z tym zakazem, to pytam: co robisz dla tych dzieci?!

                Poza tym sama pokazujesz, że umiesz komuś zakazać, ale nie robisz wiele - jako
                piewca życia (najwyższej wartości), aby to życie hołubić, poprawiać, chronić
                itp.

                Mówić jest łatwo. Żyć zgodnie z ideałami - już dużo trudniej.
    • maretina Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 15:22
      justysialek napisała:

      >
      > Pochwalcie sie proszę życiem, jakie prowadzicie.
      daj przyklad, pochwal sie swoim. jakim prawem zadasz od nas intymnych
      informacji? czy numer buta tez cie interesuje?
      > Wygłaszacie bardzo poważne deklaracje,
      zycie jest bardzo powazna kwestia, w dodatku fundamentalna.
      >oceniacie innych, wnioskuję, że macie
      > do tego prawo, bo sami dajecie przykład innym swoim zachowaniem - na codzień
      > angażujecie się w ochronę życia i poprawe jego jakości.
      mamy prawo komentowac wydarzenia opisane na pierwszej stronie gazet, portali...
      a wieczorem zapewne jako glowna informacja w wiadomosciach telewizyjnych.
      >
      > Odpowiedzcie więc, proszę:
      > Czy pracujecie zawodowo w instytucjach pomocy społecznej?
      a ty?
      > Czy regularnie wspieracie finansowo takie instytucje?
      a Ty?

      > Czy po pracy działacie jako wolontariusze w szpitalach, na oddziałach
      > noworodkowych, w hospicjach?
      a Ty?
      > Czy wyjeżdżacie na misje do krajów 3 świata?
      a Ty? tylko nie pytam o wycieczki do egiptu...
      > Adoptowaliście chore, porzucone dziecko?
      a Ty?
      > Czy poświęcacie się na rzecz innych, poszkodowanych?
      a Ty?
      > Czy sami - jako miłośnicy nowego życia - macie dużo dzieci?
      a Ty?
      i dlaczego uwazasz, ze ktos kto szanuje zycie powinien miec duzoo dzieci, albo
      w ogole powinien je miec?
      > Czy, jesli nie chcecie mieć dzieci, a jesteście za odpowiedzialnością w tej
      > kwestii, to NIE uprawiacie seksu, pod żadnym pozorem (przecież żaden środek
      > antykoncepcyjny nie daje 100% pewności)?
      uprawia to rolnik pole. ja z mezem sie kocham. jesli wpadniemy, to urodze.
      > Czy pomagacie jakiejś niezamożnej, młodej mamie w waszym otoczeniu (np
      > finansowo), aby polepszyć jakość życia jej dziecka?
      a Ty?
      > Czy finansujecie koszty leczenia jakiegoś dziecka, które urodziło sie chore?
      swojego:P
      a oprocz tego co roku daje spoa kwote na owsiaka, a Ty co robisz?
      >
      > Pytam, bo jestem ciekawa, czy wasze słowa to tylko puste deklaracje, czy sa
      > poparte czynami?
      zapewne sa takie same jak Twoje:p
      > Z góry dziękuję za odp
      nie ma za co. teraz kolej na ciebie. do dziela!
      • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 15:38
        Już ci odpowiadam słoneczko.
        Spodziewałam się, że mnie o to zapytacie i nie mam nic do ukrycia.

        > > Czy pracujecie zawodowo w instytucjach pomocy społecznej?
        > a ty?
        Tak i nie dla pieniędzy - co chyba oczywiste.

        > > Czy regularnie wspieracie finansowo takie instytucje?
        > a Ty?
        Regularnie nie, tylko czasem i niewielkie to sumy - niestety pensja mi na
        więcej nie pozwala.

        > > Czy po pracy działacie jako wolontariusze w szpitalach, na oddziałach
        > > noworodkowych, w hospicjach?
        > a Ty?
        Pracowałam jako wolontariuszka z chorymi dziećmi przez całe studia. Obecnie nie.

        > > Czy poświęcacie się na rzecz innych, poszkodowanych?
        > a Ty?
        Praca z powołania - za grosze to duże poświęcenie z mojej strony.

        > > Czy sami - jako miłośnicy nowego życia - macie dużo dzieci?
        > a Ty?
        Ja nie jestem miłosniczką nowego życia...

        > i dlaczego uwazasz, ze ktos kto szanuje zycie powinien miec duzoo dzieci,
        albo
        > w ogole powinien je miec?
        Jak to? Czyli obrońca płodów, jako cudu życia, nie musi mieć dzieci, ale inni
        muszą nawet jak nie chcą?! Trąci hipokryzją.

        > > Czy pomagacie jakiejś niezamożnej, młodej mamie w waszym otoczeniu (np
        > > finansowo), aby polepszyć jakość życia jej dziecka?
        > a Ty?
        Nie, ale ja nie nazywam siebie obrońcą życia.
        Natomiast w pracy cały czas pomagam takim mamom, jak tylko mogę - doradzam,
        główkuję i rehabilituję ich dzieci.

        > > Czy finansujecie koszty leczenia jakiegoś dziecka, które urodziło sie cho
        > re?
        > swojego:P
        > a oprocz tego co roku daje spoa kwote na owsiaka, a Ty co robisz?
        > >
        Współczuję i mówię to zupełnie poważnie.
        Ja czasem wspieram akcje charytatywne.

        Reszty nie robię.

        > > Pytam, bo jestem ciekawa, czy wasze słowa to tylko puste deklaracje, czy
        > sa
        > > poparte czynami?
        > zapewne sa takie same jak Twoje:p
        No niezupełnie - ja to wszystko robię i na codzień pracuję z chorymi dziećmi i
        starszymi ludźmi, ale ja NIE jestem przeciwna aborcji.
        Jestem za prawem wyboru - więc uważam, że za własne decyzje każdy sam
        odpowiada. Ponieważ nic nikomu nie narzucam, to nie musze brać za to
        odpowiedzialności.

        • maretina Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:05
          justysialek napisała:

          > Już ci odpowiadam słoneczko.
          daruj sobie poufalosci a na drwine nie zasluzylam!
          > Spodziewałam się, że mnie o to zapytacie i nie mam nic do ukrycia.
          ojej, no nie moge, naprawde sie domyslalas? po prostu trudno w to uwierzyc!
          > > > Czy pracujecie zawodowo w instytucjach pomocy społecznej?
          > > a ty?
          > Tak i nie dla pieniędzy - co chyba oczywiste.rozumiem, ze zyjesz powietrzem.
          dlatego rozumiem twoja aprobate dla aborcji... nie masz kasy, chcesz sie
          bzykjac, na antykoncepcje nie masz, ... zatem skrobanka na koszt panstwa jest
          tu niezbedna.
          >
          > > > Czy regularnie wspieracie finansowo takie instytucje?
          > > a Ty?
          > Regularnie nie, tylko czasem i niewielkie to sumy - niestety pensja mi na
          > więcej nie pozwala.
          nooooo ale grzech! to przez ciebie sa glodne dzieci!
          > > > Czy po pracy działacie jako wolontariusze w szpitalach, na oddziała
          > ch
          > > > noworodkowych, w hospicjach?
          > > a Ty?
          > Pracowałam jako wolontariuszka z chorymi dziećmi przez całe studia. Obecnie
          nie

          >
          > > > Czy poświęcacie się na rzecz innych, poszkodowanych?
          > > a Ty?
          > Praca z powołania - za grosze to duże poświęcenie z mojej strony.
          widzisz, ja tez o swojej pracy moge powoedziec:powolanie.
          > > > Czy sami - jako miłośnicy nowego życia - macie dużo dzieci?
          > > a Ty?
          > Ja nie jestem miłosniczką nowego życia...
          i co z tego?
          > > i dlaczego uwazasz, ze ktos kto szanuje zycie powinien miec duzoo dzieci,
          >
          > albo
          > > w ogole powinien je miec?
          > Jak to? Czyli obrońca płodów, jako cudu życia, nie musi mieć dzieci, ale inni
          > muszą nawet jak nie chcą?! Trąci hipokryzją.
          nie, nie kazdy chce miec dzieci, kazdy jednak powinien szanowac zycie. tu toczy
          sie dyskusja o ZYCIU a ty ja uraszczasz do kopulacji i rozmnazania.
          >
          > > > Czy pomagacie jakiejś niezamożnej, młodej mamie w waszym otoczeniu
          > (np
          > > > finansowo), aby polepszyć jakość życia jej dziecka?
          > > a Ty?
          > Nie, ale ja nie nazywam siebie obrońcą życia.a ja jednej pomoglam. byla to
          pomoc wywalona w bloto.swego czasu na forum niemowle dziesiatki matek z calej
          polski otoczylo opieka jedna pania, ktora miala kilkoro dzieci w domu dziecka,
          kolejne na swiecie. wynajmowalismy jej mieszkanie przez rok, szukalismy pracy
          dla gacha, placilismy rachunki, kupowalismy odziez,tabletki antykoncepcyjne.
          efekt? zaden, kolejna ciaza. nawet prochow nie chcialo jej sie brac. praca? po
          co, wolala zebrac z dzieckiem pod kosciolem.
          > Natomiast w pracy cały czas pomagam takim mamom, jak tylko mogę - doradzam,
          > główkuję i rehabilituję ich dzieci.
          to twoja praca. nie rob zatem z siebie wielkiej cierpietnicy, ktora wybawia
          miliony. to twoj dzob. tak samo jak lekarz ma leczyc tak rehabilitant ma
          glowkowac jak rehabilitowac. placa ci za to. zatem : bez lachy, pomagasz po to
          by wypomniec?
          > > > Czy finansujecie koszty leczenia jakiegoś dziecka, które urodziło s
          > ie cho
          > > re?
          > > swojego:P
          > > a oprocz tego co roku daje spoa kwote na owsiaka, a Ty co robisz?
          > > >
          > Współczuję i mówię to zupełnie poważnie.
          > Ja czasem wspieram akcje charytatywne.
          >
          > Reszty nie robię.
          >
          > > > Pytam, bo jestem ciekawa, czy wasze słowa to tylko puste deklaracje
          > , czy
          > > sa
          > > > poparte czynami?
          > > zapewne sa takie same jak Twoje:p
          > No niezupełnie - ja to wszystko robię i na codzień pracuję z chorymi dziećmi
          moj maz jest lekarzem. non stop pracuje z choryymi i co z tego? NIC.
          i
          > starszymi ludźmi, ale ja NIE jestem przeciwna aborcji.
          > Jestem za prawem wyboru - więc uważam, że za własne decyzje każdy sam
          > odpowiada. Ponieważ nic nikomu nie narzucam, to nie musze brać za to
          > odpowiedzialności.
          >
          tu nie chodzi o narzucanie. aborcja nie moze byc antykoncepcja bzykajacych sie
          bezmozgow.
          • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:22
            Odpowiedziałam ci na twoje pytania, więc czemu sie tak wściekasz.
            Obraziłaś mnie kilkakrotnie i po co?

            > dlatego rozumiem twoja aprobate dla aborcji... nie masz kasy, chcesz sie
            > bzykjac, na antykoncepcje nie masz, ... zatem skrobanka na koszt panstwa jest
            > tu niezbedna.

            A z tym to trafiłaś pod zły adres. Stać mnie na antykoncepcję i ją stosowałam i
            stosuję. Zamierzam jednak mieć dzieci i niedługo przestanę. Gdybym zaszła w
            ciążę, to bym nie usunęła - seks zawsze był dla mnie świadomym wyborem. Jednak
            jestem za tym, aby inne kobiety mogły usunąć ciążę, jeśli tego chcą.

            > nie, nie kazdy chce miec dzieci, kazdy jednak powinien szanowac zycie. tu
            toczy
            > sie dyskusja o ZYCIU a ty ja uraszczasz do kopulacji i rozmnazania.

            Nic takiego nie powiedziałam.

            Natomiast dyskusja sie toczy, o tym, jak wy - obrońcy życia - pomagacie innym!!
            Taki był początek wątku.

            > to twoja praca. nie rob zatem z siebie wielkiej cierpietnicy, ktora wybawia
            > miliony. to twoj dzob. tak samo jak lekarz ma leczyc tak rehabilitant ma
            > glowkowac jak rehabilitowac. placa ci za to. zatem : bez lachy, pomagasz po
            to
            > by wypomniec?
            Nie robię z siebie cierpiętnicy. Lubię swoją pracę i dalej będę ją wykonywać.
            Natomiast mam prawo się nią chwalić, bo nie wybrałam wstukiwania cyferek do
            komputera dla kasy, tylko gorzej płatna pracę, w której mogę pomagać ludziom.
            Poza tym jest to trudna praca, wyczerpującą emocjonalnie (nie jestem
            rehabilitantem tylko terapeutą) bardzo wymagająca. Argument, że mi za to płacą
            jest słaby- bo słabo płacą.
          • kierowa_null Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 21:23
            Maretina, jestes dla mnie zwykla prostaczka, nawet maz lekarz cie z chamstwa
            nie wyleczy...
            • hholy Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 21:29
              kierowa ic stond :)
    • zwroclawianka Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 15:36
      Brawo za wypowiedź!
    • wiarusik Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 16:11
      Czy żeby dokonać aborcji,trzeba wcześniej kogoś zabić?;)
      Jestem takim samym wygodnickim śmierdzielem jak aborcjoniści;)
      • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 16:23
        Chodziło mi o cos innego.
        Często podczas dyskusji o aborcji jej przeciwnicy używają argumentu, że życie -
        to przeciez ideał. W związku z tym uważają się za lepszych, od jej zwolenników,
        za wspaniałych idealistów broniących najwyższych wartości.
        Dowodzą równości między płodem, a dorosła osobą. Jednak w praktyce nie robią
        nic na rzecz ochrony życia osób już żyjących. Jak juz wczesniej napisałam -
        łatwo jest posiadać ideały, trudniej żyć zgodnie z nimi.

        A najciekawsze jest to, że nadal nie znalazł się ani jeden obrońca życia, który
        by swoim postępowaniem bronił tych ideałów lepiej niż ja - zwolenniczka aborcji
        na życzenie!!!
        Chciałam uświadomić niektórym, że moje poglądy nie oznaczają, że jestem
        bezdusznym potworem, nienawidzącym dzieci.
        • wiarusik Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 16:30
          Nie usprawiedliwiaj się;))
          Ja jestem za tym,żeby społeczeństwo i jego reguły totalnie przekopać;)
          Będzie to trudne i bolesne.Będą głosy głoszące łże-wolność i lumpen-
          demokrację,ale masy mają inną rolę,niż zajmowaniem się tylko własnym tyłkiem;)
    • madeinussa Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 20.03.07, 16:36
      • trypel Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 20.03.07, 16:38
        To chyba nie w temacie :P
      • justysialek Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 20.03.07, 16:40
        Ja akurat planuję mieć dzieci i to niedługo, więc troszkę nie na temat twoja
        wypowiedź.

        A wracając do tematu - podzielisz się z nami swoja działanościa prospołeczną?
        • madeinussa Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 20.03.07, 16:43
          Powiedziałam to ogólnie, do osób, które są za zabijaniem dzieci.
          • trypel Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 20.03.07, 16:45
            aaaaaaaaaaa to ja jestem przeciw zabijaniu ludzi (dzieci też ) ale za dostępem
            do aborcji. Ale sie nie pieprze chwilowo wiec chyba wszystko OK ;P
            • justysialek Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 20.03.07, 16:47
              trypel napisał:

              > aaaaaaaaaaa

              aaaa - ja też ;-)
            • madeinussa Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 20.03.07, 16:55
              Aborcja to właśnie zabijanie dzieci.
              • trypel Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 20.03.07, 17:02
                Wydawało mi sie ze aborcja to usuwanie płodu a nie dziecka. Kazdy jak widac ma
                inną definicje... i nikt nie ma monopolu na prawdę :) wiec zostaje własne
                sumienie...
                • madeinussa Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 20.03.07, 17:04
                  Jak się jest w ciąży, to ma się dziecko, tak?
                  Mówiłeś do żony: "Ale nasz płód już urósł?"
                  Nie.

                  Nie chcę o tym gadać, zaraz się odezwie ktoś i powie, że każdy sam powinien
                  decydować (czy być mordercą czy nie). OK.
                  • trypel Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 20.03.07, 21:08
                    Do chwili narodzin mówiłem "to" bo to nie było dla mnie dziecko. Dla byłej
                    chyba też bo zasadniczo mówila tak samo...
                    • hholy Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 20.03.07, 21:17
                      a co takiego sie z "TYM" stalo po opuszczeniu brzucha matki,ze zaczelo
                      byc "Patrycja" czy "Kubusiem" a przestalo byc "TYM"?
                      • trypel Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 20.03.07, 21:29
                        Nagle pojawiło się dziecko, które żyje. Oczywiscie to samo dziecko było meisiąc
                        czy dwa wczesniej ale w wieku 2-3 miesięcy był tylko zlepek żywych komórek.
                        • hholy Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 20.03.07, 21:43
                          kup sobie podrecznik do biologii,CHLOPCZE
                          • madeinussa Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 20.03.07, 22:49
                            Popieram :)

                            Ale temu maluchowi musiało być przykro, jak słyszał:
                            "O, to coś kopie!"

                            Brr...
                            • trypel Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 21.03.07, 08:54
                              Myślę że niemyślacemu zarodkowi nie mogło być przykro bo tego rodzaju uczucia
                              są zarezerwowane dla ludzi
                          • justysialek Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 21.03.07, 11:43
                            Ja proponuję, żebys ty sobie kupiła jednak.
        • wiarusik Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 20.03.07, 16:43
          Ja np. kupuję w sklepie,dzięki czemu pani sklepowa ma pracę,producent produktu
          ma pracę,producent opakowania ma pracę,a nawet pracownik mennicy ma pracę;D
          • wiarusik Re: Nie chcesz dzieci - nie pieprz się! n/t 20.03.07, 16:44
            To taka moja działalność pro;)
    • kowalski.kowalski1 Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 16:44
      nie rozumiesz panienko, tutaj chodzi tylko o to, aby zdrowem dziecku dać szansę
      do życia, szansę do uczenia się, do pracy, do tego by kogoś pokochało i aby
      założyło rodzinę. Nie neguję prawa do aborcji w takich przypadkach jak gwałt
      czy zagrożone życie matki, ale kompletnie bzdurny jest dla mnie argument: "a z
      czego ja to dziecko utrzymam?" Z tego co mi wiadomo dziecko można oddac, bez
      żadnych konsekwencji komuś kto je wychowa, nawet jeśli tym kims będzie
      panstwowy dom dziecka. W ten sposób przynajmniej dostanie szansę, wiem, że dom
      dziecka to nie ideał i spełnienie marzeń, ale znam 3 osoby które wychowały się
      w domu dziecka i zapewniam Cię że są normalnymi osobami, dwie z nich założyły
      swoje rodziny, są szczęśliwe, jedna pracuje i się uczy. Dlaczego mialibyśmy
      takim ludzią odbierac szanse i ich prawo do zycia? Było im ciężko o wiele
      ciężej niż mnie i większosci z Was, ale poradzili sobie, wiedzieli czego chcą,
      mieli przyjaciół i teraz żyja jak kazdy normalny czlowiek, sa mniej lub
      bardziej szczęśliwi, zakochani, zapracowani, ale zyją i z tego co wiem nikt z
      nich w najbliższym czasie nie planuje rozstawac się z tym światem.

      O to tylko tutaj chodzi, o głupią szanse i zamist walczyć o prawo do "aborcji
      na zyczenie" może warto walczyć o poprawę sytuacji takich dzieci, aby było im
      łatwiej?
      • wiarusik Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 16:47


        Albo oddać komuś bogatemu.
        Tyle małżeństw chciałoby mieć dzieci,a z przyczyn zdrowotnych nie może.
        • kowalski.kowalski1 Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 16:48
          chyba nie sugerujesz handlu dziecmi?
          ale swoja droga można by uprościć procedury adopcyjne, w ten sposób więcej
          dzieci miało by szanse mieć normalną rodzinę.
          • wiarusik Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:00
            Nie wiem jakie są procedury,ale nie należy przeginać w drugą stronę i fundować
            dzieci pedofilom z Holandii.
            Trzeba tak kształcić ludzi,więcej-robić im pranie mózgów od kolebki,by
            niechciane ciąże nie zdarzały się;)
      • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 16:55
        kowalski.kowalski1 napisał:

        > O to tylko tutaj chodzi, o głupią szanse i zamist walczyć o prawo do "aborcji
        > na zyczenie" może warto walczyć o poprawę sytuacji takich dzieci, aby było im
        > łatwiej?

        Ja właśnie na codzień pracuję na to, by takim dzieciom żyło sie łatwiej. I znam
        kilkadziesiąt, a nie kilka osób, które wychowują się obecnie w domu dziecka.

        Pytam się ciebie - co TY robisz, by im się żyło łatwiej? - a ty zamiast odp na
        pytanie sprzedajesz mi swoją filozofię.
        • kowalski.kowalski1 Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 16:58
          płace podatki większe, niż Ty zarobiasz przez rok i w przeciwienstwie do częśći
          z Was nie mam nic przeciwko jeśli ida one na domy dziecka.

          A to co napisałem, nie jest filozofią, tylko prawdą. Robicie z tych dzieci
          patologię, osoby niezdolne do samodzielnego zycia, ale zamiast im pomóc,
          opowiadacie sie za prawem zabicia ich
          • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:07
            Skąd wiesz ile zarabiam?

            Ja też nie mam nic przeciwko domom dziecka. I jeszcze raz napiszę, że zarabiam
            niedużo, bo poświęciłam się pomaganiu dzieciom zawodowo. To więcej, niż zgadzać
            się, by twoje podatki szły na to - tymbardziej, że i tak by szły, jakbyś się
            nie zgadzał.
            Dobrze wiem, że nie wszystkie sieroty to patologia - ale wiele tak. I nie masz
            racji co do tego, że są zdolne do samodzielnego życia. Właśnie nie są zdolne w
            większości - trzeba je tego uczyć długo, bo dom dziecka nie przygotowuje do
            życia, tylko odchowuje.
            • kowalski.kowalski1 Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:14
              > Skąd wiesz ile zarabiam?

              liczyłem dla średniej krajowej, jak się pomyliłem to sorry :)


              > Ja też nie mam nic przeciwko domom dziecka. I jeszcze raz napiszę, że
              zarabiam
              > niedużo, bo poświęciłam się pomaganiu dzieciom zawodowo. To więcej, niż
              zgadzać
              >
              > się, by twoje podatki szły na to - tymbardziej, że i tak by szły, jakbyś się
              > nie zgadzał.



              akurat mam taką ciekawa pracę, że gdybym chciał to bym płacił 10 razy mniejsze
              podatki na cyprze czy jakiejś innej wyspie, w dodatku legalnie. Ale chyba za
              bardzo czuję się Polakiem :)))


              > Dobrze wiem, że nie wszystkie sieroty to patologia - ale wiele tak. I nie
              masz
              > racji co do tego, że są zdolne do samodzielnego życia. Właśnie nie są zdolne
              w
              > większości - trzeba je tego uczyć długo, bo dom dziecka nie przygotowuje do
              > życia, tylko odchowuje.

              czy zatem nie lepiej było by "zreformowac" te domy dziecka niz sprawić by "juz
              więcej dzieci tam nie było"? Zabicie to ostateczność, a do ostateczności
              jeszcze nie dotarliśmy i dużo nam brakuje. Mozna wiele zrobić dla tych dzieci i
              zamist łazić pod sejm i wykrzykiwac moja macica..., to może warto uświadomić
              polityków na ten problem?
              • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:26
                Uświadamiaj!
                Jestem za.
      • eary aborcja na zyczenie 20.03.07, 16:55
        to zbyteczna wolnosc. Kazda aborcja powinna byc poprata konsultacja z
        psychologiem. To by wykluczylo problemy typu "jak ja utrzymam" w stopniu
        wystarczajacym do stwierdzenia ze jest niezle.
        Ale nie mozna wprowadzic tego na co sie szykuje nasz rzad. Calkowity zakaz
        aborcji... Niech bedzie jak jest.. ci bardzo potrzebujacy znajda wyjscie a ci
        co to na widzimisie chca usunac beda mieli utrudnienia.
        • kowalski.kowalski1 Re: aborcja na zyczenie 20.03.07, 17:00
          jak pisałem, nie popieram rządu w tej kwesti, uwżam ze są sytuację w których
          aborcja musi być wykonana, ale sprzeciwiam się aborcji na życzenie, czyli z
          różnych płytkich i jeszcze płytszych powodów
          • eary Re: aborcja na zyczenie 20.03.07, 17:02
            tak jak we wszystkim trzeba znac umiar i zachowac rozsadek. Mi pomogl
            psycholog. To on powinien oceniac potrzebe aborcji. W polaczeniu z konsultacja
            lekarska. A nie rzad. Badz lekarze czy psychologowie z rzadowymi dyrektywami na
            czolach.
            • kowalski.kowalski1 Re: aborcja na zyczenie 20.03.07, 17:05
              w europiedzięki "konsultacją psychologa" rocznie dokonuje się 5 mln aborcji,
              czy uważasz że te 5mln dzieci ma wrodzone wady genetyczne, ich matki umierają
              albo zostały zgwałcone? Jestem pewien, że większosć z tych przypadków to
              własnie te płytkie powody moralne i jak ktoś nie odróżnia dobra od zła, to
              zaden psycholog nie pomoże.
              • eary Re: aborcja na zyczenie 20.03.07, 17:07
                mysle ze wtedy zadne prawo nie pomoze.
                • kowalski.kowalski1 Re: aborcja na zyczenie 20.03.07, 17:09
                  > mysle ze wtedy zadne prawo nie pomoze.

                  ja myslę, ze gdyby chcieli to by zwalczyli podziemie aborcyjne. Wystarczy dla
                  przykadu wsadzić kilku takich "ginekologów" na 10lat i był by spokój.
                  • eary Re: aborcja na zyczenie 20.03.07, 17:16
                    a wiesz ze bylo kilka takich spraw? rocznie w polsce jest ich pewnie z 20.
                    Ale nie jest o nich glosno.

                    Nie opanuja tematu.. ciezko udowodnic, glupcy wpadaja. nawet nie wyobrazasz
                    sobie jak lekarze sa ostrozni.z ulicy do takiego nie trafisz.
                    • kowalski.kowalski1 Re: aborcja na zyczenie 20.03.07, 17:20
                      > Nie opanuja tematu.. ciezko udowodnic, glupcy wpadaja. nawet nie wyobrazasz
                      > sobie jak lekarze sa ostrozni.z ulicy do takiego nie trafisz.

                      oczywiście, że tak, ale gdyby np; ABW zaczęło przeprowadzać prowokacje to w rok
                      zamkneli by 200 a nie 20, do tego sprawę nagłośńić w mediach zaostrzyć kary itp

                      Wiem, ze nie mozna tego zrobić w miesiąc czy rok, ale od czegoś trzeba zacząć.
                      A w tej chwili chcą "chronbić" zycie, kiedy to zycie jest zabijane pod ich
                      nosami niezgodnie z prawem i z tym nic nie robią, nie wiem dlaczego. Pewnie
                      mało nośne medialnie
                      • eary Re: aborcja na zyczenie 21.03.07, 12:08
                        mysle ze nie tyle malo nosne co niesamowicie niewygodne. Za duzo z tym
                        zamieszania. Media sa oskarzane w takich przypadkach albo o przychylosc w
                        kierunku zabijajacych dzieci albo o ortodoksyjne podejscie i nagonke.
                        Powinno sie zaczac od podstaw i powinno sie tropic takich lekarzy. Jednak nie
                        wytropi sie wszystkich a jak widac i tak latwiej zmienic konstytucje i prawo
                        niz wejsc z teorii w praktyke.
    • hypatia69 Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 16:48
      Dzieciom nie trzeba pomagać. Wystarczy im bułka i 2000 podtarć. Spytaj polubu.
    • eary Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 16:50
      W zyciu nie zastanawialam sie czy jestem piewca zycia. Lubie miec swiadomosc
      kontroli nad swoim zyciem.. Lubie wierzyc ze zyje swoim wlasnym zyciem, swoimi
      bledami, ze na nich sie ucze. Nie podoba mi sie mysl ze jestem marionetka. Nie
      podoba mi sie mysl ze ktos podejmie decyzje za mnie w jakiejkolwiek sprawie.
      Jestem zwolennikiem aborcji jako wolnego wyboru dla osob swiadomych.
      Obecnie mamy ograniczone prawa aborcji.
      A malo osob wie jak jest naprawde. W tym roku dwa razy przekonalam sie jak jest
      naprawde. W tym samym czasie z moja przyjaciolka zaszylsmy w ciaze. Ja sie
      ucieszylam, ona zalamala. Po wielu rozmowach postanowila usunac ciaze. Jestem
      jej przyjaciolka i jako taka nie oceniam jej zachowan. Prosze tez nie oceniac
      nie znajac przyczyn dzialania. Lekarza znalazla szybko w prywatnej klinice.
      POszla na zabieg. Zaplacila 2000pln. Zabieg trwal z wybuidzeniem 45 min. Nie
      mogla tylko zostac w szpitalu wiec jeszcze ledwo przytomna pojechala do domu.
      8 dni pozniej moja ciaza umarla. Przeszlam podobny zabieg jak ona. Tyle samo
      kosztowal. Tyle ze lezalam pare godzin w szpitalu i widzialam sie z
      psychologiem ktory wyciagnal mnie z depresji.
      Zabierajac prawo do aborcji oszukujecie sie sami ze utniecie proceder. To
      bardzo naiwne. Dalej beda dzialac male kliniki gdzie ten zabieg bedzie dostepny.
      Zabieracie tylko kobietom mozliwosc dojscia do siebie. Zrozumienia i moze
      zapobiegniecia na przyszlosc. Zabieracie kobiecie warunki, ktore pozwola jej na
      utrzymacie swojego (przeciez rownie cennego) zycia.
      Jestem zwolennikiem. Kompletnie moze aspolecznym. Wole pomagac zwierzetom niz
      ludziom.
      I nie mam zludzen ze ta ustawa jesli wejdzie to cos zmieni. Tylko sie
      oszukujecie dla spokoju sumienia czy przekonan. Takie oszustwo zeby lepiej
      wypasc jak sie w lustro spojrzy "no! zalatwione! to juz nie bedzie zadnych
      aborcji!". jasne... narkotykow tez nie ma..
      • kowalski.kowalski1 Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 16:54
        nawet sobie sprawy nie zdajesz jak bardzo jesteś zniewolona i ilu ludzi
        decyduje o Twoim zyciu. Wystarczy, ze bank centalny zmieni stopy procentowe,
        ale Ty o tym nie wiesz, bo zyjesz w błogiej nieświadomości, ale nie będę cię z
        tego stanu wybudzał.
        Powodzenia Pani wyzwolona :)

        >Wole pomagac zwierzetom niz ludziom.

        bez komentarza
        • eary Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 16:58
          nie oczekiwalam komentarza.
          Nie oceniaj mojego sposobu na zycie. Nie jestes nikim dla mnie zeby to robic.

          Nie mowie ze jestem wolna. Mowie ze nie lubie tego i ze wole zyc w sytuacji gdy
          nikt nie podejmuje decyzji za mnie. Stopy procentowe mnie nie martwia. To dosc
          banalny problem w porownaniu z dyskusja o zyciu nie sadzisz?

          Rowniez powodzenia Panie Bez Komentarza :)
          • kowalski.kowalski1 Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:03
            a czy ja Cie oceniam? chciałem ci tylko uswiadomić, że nie jesteś az taka wolna
            jak Ci się wydaje. Stopy procentowe to tylko przykład, to samo moge napisać o
            inflacji, polityce prorodzinnej, podatkach, cenach mieszkania, cenach benzyny,
            prawie do aborcji eutanazji, prawie do adopcji dzieci przez homoseksualistów.
            na te rzeczy jako jednostaka nie masz zadnego wpływu, a mniej lub bardziej
            pośrednio wszystkie one mają wpływ na Twoje zycie
            • eary Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:06
              masz racje.. moze naiwnie chce byc panem swojego zycia. Nawet nie moze. Jednak
              to mnie dotknelo wiec moze dlatego jest mi na tyle bliskie zeby zajac
              stanowisko w sprawie aborcji. Status quo powinien zostac utrzymany.
              • kowalski.kowalski1 Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:08
                powinien, a konstytucja powinna zostać tak zmieniaona aby w przyszłości nie
                mozna było zmienić ustawy ani w prawo ani w lewo
                • eary Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:13
                  problem w tym ze to konstutucje nasz rzad chce zmieniac. I dopiero ustawe.
                  Panowie maja glowy na karku. Tego zarzucic im nie mozna. Ale nie mozna pogladow
                  indywidualnych przelewac na spoleczenstwo.
                  Chociaz w praktyce to co mowie to tez idealistyczne mrzonki :)
                  Wybralismy sobie rzad- teraz trzeba wypic co nawazyli.

                  Mam nadizeje ze Rydzyk nie przejmie kontroli nad tematem i nie rusza tej
                  kwestii.

                  Swoja droga- jestes jedyna tu osoba z ktora dalo sie podjac dyskusje bez
                  abstrakcyjnych porownan i wyolbrzymien. to chyba zanikajaca umiejetnosc-
                  prowadizc dyskusje sluchajac argumentow drugiej strony a nie tylko zalewajac ja
                  na sile swoimi.
                  • kowalski.kowalski1 Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:18
                    > problem w tym ze to konstutucje nasz rzad chce zmieniac. I dopiero ustawe.
                    > Panowie maja glowy na karku.

                    konstytucja i tak zostanie zmieniona, jeśli nie teraz to za 5 lat zrobi to PO,
                    jesli nie PO to za 10 lat zrobi to SLD, ale tak czy inaczej od problemu nie
                    uciekniemy. A co do rydzyka to się nie wypowiadam, bo tego Pana nie lubię :)


                    > Swoja droga- jestes jedyna tu osoba z ktora dalo sie podjac dyskusje bez
                    > abstrakcyjnych porownan i wyolbrzymien. to chyba zanikajaca umiejetnosc-
                    > prowadizc dyskusje sluchajac argumentow drugiej strony a nie tylko zalewajac
                    ja
                    > na sile swoimi.


                    myślałem, że wrecz przeciwnie :) Ja swoje poglądy na ta sprawę mam i nigdy ich
                    nie zmienię, po części rozumiem argumenty zwolenników, ale nie ze wszystkimi
                    się zgadzam
                    • eary Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:19
                      dyskusja nie polega na tym ze zrozumiesz czy przejmiesz. Ale na tym ze dasz sie
                      drugiej stronie wypowiedziec bez abstrakcyjnego "wysmiewania" czy podwazania.

                      Ja swojego tez nie zmieniam. ale widze punkt wspolny.

                      Nie lubimy rydzyka :)
                      • kowalski.kowalski1 Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:23
                        > dyskusja nie polega na tym ze zrozumiesz czy przejmiesz. Ale na tym ze dasz
                        sie>
                        > drugiej stronie wypowiedziec bez abstrakcyjnego "wysmiewania" czy podwazania.
                        > Ja swojego tez nie zmieniam. ale widze punkt wspolny.

                        niby tak, ale takie dyskusje do niczego nie prowadzą. Chodzi o to aby druga
                        stronę przekonac, albo dojść do kompromisu. Ja uważam że kompromisem jest
                        ustawa która obecnie funkcjonuje i tak powinno zostać, no może poza tym, że jej
                        zapisy powinny być naprawdę przestrzegane


                        > Nie lubimy rydzyka :)


                        :) mało tych wspólnych punktów, ale zaqwsze coś :)
                        • eary Re: Do przeciwników prawa do aborcji 21.03.07, 11:58
                          No widzisz... tez jestem za tym zeby zostalo tak jak jest.
                          I zeby prawo wzbudzalo publiczny szacunek a nie smiech na sali
      • ten.typ.tak.ma Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:01
        czyli nie zabraniać kradzieży i morderstw bo i tak będą kraść i mordować?
        Jeśli ktoś uważa płód za człowieka to byłby chory psychicznie(lub też przestępcą
        dla siebie samego)jeśli uznawałby aborcję. Proste.
        • trypel Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:03
          Dokładnie. Płód nie jest człowiekiem więc...
          • wiarusik Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:05
            Znowu pojęcia;)
            Płód i człowiek to tylko słowa;)
            Co to jest człowiek?
            • wiarusik Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:08
              Słowa oznaczające tą samą istotę od "fundamentów" aż po "dach";)
            • eary Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:08
              zygota nie jest czlowiekiem. nie ma organow pozwalajacych na samodzielne
              przetrwanie.

              W momencie gdy plod moze samodzielnie przetrwac jest wtedy czlowiekiem czyli od
              18 tyg.

              To jest podejscie naukowe. Etyczne jest sprawa kazdego INDYWIDUALNA.
              • wiarusik Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:12
                Inwalida sparaliżowany od szyji w dół też sam nie przetrwa;)
                Nie mówmy o pojęciach wymyślonych przez człowieka,nawet jeśli ten człowiek jest
                naukowcem;)
                • eary Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:14
                  Tylko czlowiek i natura moze dla mnie okreslac (nie wymyslac) takie pojecia.
                  Ale szanuje wiare innych.

                  Nie bede chodzic i z pistoletem namawiac do aborcji. Postaraj sie nie robic
                  tego samego w druga strone.
                  • wiarusik Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:18
                    Ja nie odważyłbym się wyskrobać.
                    Sumienie by mnie zabiło.
                    • trypel Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 21:11
                      wiarusik napisał:

                      > Ja nie odważyłbym się wyskrobać.
                      > Sumienie by mnie zabiło.

                      Twoje sumienie Twój wybór. Moje by mnie nie zabiło. Co nie znaczy że to robie.
              • ten.typ.tak.ma zygota nie jest człowiekiem na szczęście, 20.03.07, 17:40
                We Włoszech wyskrobali ostatnio kobietę z płodu 22 tygodniowego bo lekarze
                stwierdzili że płod nie ma żołądka i wogóle jest do d. Kiedy lekarz wyrzucił
                wyskrobany płód do śmietnika, ten zaczął się ruszać i próbowano reanimacji.
                Jednakże płód zmarł na drugi dzień. Oczywiście płód nie jest człowiekiem, hehe.
                Niestety lekarze pomylili się, dziecko było w pełni ukształtowane, bez żadnych
                wad. Niezła wiadomość na dzień kobiet...
                W USA mądrzy lekarze muszą taki płód zabić w łonie matki. Rozbija mu się mózg a
                ciało tnie na kawałki. Wtedy po takiej skrobance lekarz nie może być oskarżony o
                morderstwo. Płód to nie człowiek i wszystko gra...
                • eary Re: zygota nie jest człowiekiem na szczęście, 21.03.07, 12:02
                  nie czytasz. Musisz sie poucyc, zygota to nie plod, plod zalezy ktory tydzien.
                  Napisalam o 18. bo od tego tyg dziecko moze przezyc poza lonem matki. W stanach
                  nie stosuje sie takich praktyk o ktorych mowisz. Dziecko z wadami ktore
                  uniemozliwiaja zycie lub zagrazaja zyciu matki jest usuwane poprzez wywolanie
                  sztucznego porodu. Po przekroczeniu 18 tg oczywiscie. to co piszesz to jakas
                  fantastyka.
                  Lekarz jest odpowiadzialny za kazdy swoj czyn. Ale nie widze tu zwiazku z
                  prawem do aborcji.
        • eary Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:04
          mm... przerysowane porownania raczej przypominaja mi sytuacje u nas w rzadzie
          gdzie wszyscy sprawiaja wrazenie jakby nigdy sie nie zetkneli z rzeczywistoscia.
          Zetknales sie kiedys z rzeczywistoscia?
    • wiarusik Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:10
      Zamiast dokonywać aborcji,trzeba przeprowadzać sterylizację potencjalnych
      rodziców;)
      • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:30
        Najlepiej wszystkich... może zaraz po urodzeniu? To by załatwiło sprawę aborcji
        raz na zawsze.
        • wiarusik Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 17:33
          Jeśli nie chcesz mieć dzieci to idziesz na sterylizację;)
          Proste:)
          • migdalek.niebieski Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 23:31
            Popieram.
    • avital84 Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 21:16
      > Czy po pracy działacie jako wolontariusze w szpitalach, na oddziałach
      > noworodkowych, w hospicjach?

      Tak

      > Czy wyjeżdżacie na misje do krajów 3 świata?

      Planuję po studiach. Nie żartuję. Kiedyś chciałam iść do zakonu, ale właśnie
      chciałam być misjonarką. Jako świecka osoba też mogę. Nie mówię, że stanie to
      się na pewno. Ale akurat to jest jedno z moich marzeń.

      >> Czy poświęcacie się na rzecz innych, poszkodowanych?

      Trudno to nazwać poświęceniem, ale jestem honorowym dawcą krwi.


      > Czy, jesli nie chcecie mieć dzieci, a jesteście za odpowiedzialnością w tej
      > kwestii, to NIE uprawiacie seksu, pod żadnym pozorem (przecież żaden środek
      > antykoncepcyjny nie daje 100% pewności)?

      Tak. Akurat jestem dziewicą.

      Jestem studentką, więc nie mam kasy, ale angażuje się w różne akcje, które
      pomagają taką kasę zbierać.

      I tak w zdecydowanej większości wypadków jestem przeciwna aborcji.
      • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 22:43
        Avital - mój szacuneczek!!!

        Jesteś, jak na razie, jedyną osobą w tym wątku, która wciela swoje ideały w
        życie.
        Gratuluję.
        • wielo-kropek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 23:03
          A co tak naprawde te twoje pytania maja wspolnego z aborcja? Aborcje rownie
          dobrze moze zrobic kobieta ktora powie "tak" na wszystkie twoje pytania.
          Niejedna biedna nigdy sie nie zgodzi na aborcje a niejedna bogata ja zrobi.
          Pomaganie biednym czy udzielanie sie spolecznie tu nie ma nic do rzeczy z tym
          tematem. Przynajmniej ja nie widze tu powiazania.
          • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 23:12
            A czytałeś dokładnie?
            Nie chodziło mi o korelację danych zachowań z prawdopodobieństwem dokonania
            aborcji.

            Zastanawiałma się, czy ludzie, którzy tak bronią nienarodzonych, wcielają jakoś
            swoje ideały w życie. Czy faktycznie działają na rzecz pomocy innym, czy tylko
            mówią o ochronie biednych istotek itp.?
            • wiarusik Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 23:18
              Wcielam w życie pisząc o tym na forum.
              • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 23:19
                czyli tylko słowa...
                • wiarusik Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 23:21
                  Myślisz,iż masz prawo zabijać płody tylko dlatego,ze pomagasz doroślejszym?
                  Mój dziadek,Góral,pasie owce i je zażyna.To nie jest w porządku.
                  • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 23:24
                    Ja nie zabijam żadnych płodów. Nie jestem lekarzem.

                    I musze Ci wyznać, że twoje argumenty mnie powalają :-)
                    • wiarusik Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 23:25
                      Cieszę się,że powoli Cię nawracam;)
                      • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 23:29
                        nie powiedziałam, że nawracasz. Powalać, powalają, ale sama sie zastanawiam,
                        czy to komplement był.

                        A co do nawracania - nie ma takiej mocy, za dużo w zyciu widziałam, a że
                        jeszcze jestem młoda, to pewnie z wiekiem będę się jeszcze umacniać w swoich
                        przekonaniach. A podyskutować zawsze warto i wcale nie zamierzam ciebie
                        nawracać - z doświadczenia wiem, że to trudne. Aczkolwiek mamę przekonałam już
                        dawno, a wierząca jest.
                        • wiarusik Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 23:33
                          Mamusię skazałaś na wieczne potępienie;)
                          Własna córcia...
                          Spróbuj ze mną >;)
                          • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 23:39
                            Nie mam juz siły, zaraz tu zasnę, walnę głową w klawiaturę.
                            Chyba pójdę już spać.

                            Jak ci się chce to poczytaj moje argumenty w tym i innych wątkach o aborcji - i
                            jutro dokończymy. A raczej odpowiem na twoje ewentualne pytania, bo jak juz
                            napisałam, nie mam takiej ambicji, aby kogoś nawrócić - co najwyżej coś
                            uświadomić.
            • wielo-kropek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 23:18
              Teraz rozumiem twoj punkt widzenia sprawy. Wydaje mi sie ze tu nie ma
              roznicy jesli chodzi o zwolennikow aborcji i ich przeciwnikow w odniesieniu
              do tych twoich pytan z pomoca zwiazanych, choc na dobra sprawe dobrze by bylo
              zrobic jakis sadaz na ten temat zarowno wsrod jednych jak i drugich.Moze i
              slusznie wylonilas te swoje pytania. Teraz widze ich sens. Jak sama wiesz,
              aborcja jest scisle z sumieniem zwiazana. Pomoc i inne tam poswiecania sie
              rowniez z nim sa scisle powiazane.
              • justysialek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 23:22
                Z tym sondowaniem będzie trudno - poczytaj, jaka agresję wywołały te pytania.
                Chyba dlatego, że ludzie nie lubią o sobie pisać. Wolą innych krytykować.
                • wielo-kropek Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 23:38
                  Troche zrobil sie juz dlugi watek i nie chce mi sie tu wszystkiego czytac.
                  Moglas sie sama spodziewac troche agresji, zdajac sobie sprawe z tego ze
                  aborcja jest kontrowersyjna. Ja jestem jej ogolnie przeciwny,ale nie
                  taki "zelazo", tzn. rozumiem tez tych ktorzy sie zdobywaja na nia. Niektorzy
                  maja w swoim sumieniu zakodowane to, ze nic zupelnie zlego nie robia kiedy
                  zabijaja poczety plod. Ci sa "czysci". Dla wielu niestety wspolczuje, dla
                  tych ktorzy do konca zycia beda sie borykac z ta podjeta decyzja, ktorej
                  nigdy by nie chcieli podejmowac ale jednak podjeli. Osobiscie musze
                  powiedziec ze tez nigdy bym nie chcial znalezc sie w tej sytuacji w ktorej
                  mialbym watpliwosci co do decyzji, a juz napewno w brode bym sobie plul
                  gdybym jako wspolmalzonek wybral wespol z zona aborcje swego dziecka.
    • kozborn Re: Do przeciwników prawa do aborcji 20.03.07, 23:58
      o co tyle krzyku... Katolików i tak się nie przekona, entuzjastów aborcji też
      nie... Jedynym wyjściem jest kompromis i taki obecnie mamy zagwarantowany
      prawnie. Można dokonać aborcji jeżeli ciąża jest wynikiem gwałtu lub zagraża
      życiu matki. Czego więcej chcieć? Innymi słowy - aborcja jest dozwolona wtedy,
      gdy stajesz w obliczu sytuacji, na którą nie masz wpływu. I to jest dobre
      rozwiązanie. Ale jeżeli ktoś skrobankę traktuje jak doraźny środek
      antykoncepcyjny no to sorry, na to nie mam słów. Tak samo jak nie mam słów na
      wielodzietne, zdychające z głodu i zimna rodzinki. To już po prostu jest słoma
      zamiast mózgu. Zamiast trwonić kasę na becikowe państwo powinno im fundnąć
      sterylizację albo zagwarantować środki anty.
      • kozborn Najpiękniejszy argument ortodoksów katolików... 21.03.07, 00:02
        ..."bo seks służy rozmnażaniu i dlatego środki anty a już w ogóle aborcja to
        zło!" Seks służy rozmnażaniu... Taaaa... srały muchy. W takim razie gó..
        wiecie. Służę literaturą.
        • yagiennka Re: Najpiękniejszy argument ortodoksów katolików. 21.03.07, 00:49
          A to ciekawe :))) Człowiek jest jedyną istotą u której seks NIE służy tylko
          rozmnażaniu ale kilku innym rzeczom: np przyjemności, np budowaniu bliskości z
          partnerem. Czyli ci tak antropocentralistyczni katolicy chcą nas zrównać ze
          zwierzątkami??? Zabawne :)
          • kozborn Re: Najpiękniejszy argument ortodoksów katolików. 21.03.07, 10:01
            No, nie jedyną. U szympansów bonobo też mamy seksowanie się na potęgę. Gdyby u
            ludzi seks służył rozmnażaniu, każdy stosunek owocowałby ciążą a kobiety (i
            mężczyźni) mieliby analogiczne okresy rui. Seks to przede wszystkim budowanie
            bliskości, intymnej relacji. Rozmnażanie dokonuje się jedynie "przy okazji"
            seksu. Dochodzi do tego znacznie rzadziej niż się wszystkowiedzącym katolikom
            wydaje...
      • madeinussa Re: Do przeciwników prawa do aborcji 21.03.07, 11:49
        > Tak samo jak nie mam słów na
        > wielodzietne, zdychające z głodu i zimna rodzinki.

        Są winni tylko sobie. Nie trzeba było się pieprzyć jak króliki.
        Seks dla przyjemności z zabezpieczeniem, a chwilowa zachcianka, kiedy wiadomo,
        że dzieci już i tak jest w rodzinie dużo - to co innego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja