ostryga81 24.04.07, 18:38 Dlaczego podrywaja mnie faceci, ktorzy nie maja u mnie zadnych sznas? Nie lubie takich sytuacji... Nie lubie odmawiac i wykrecac sie. Bo przeciez takiemu nie powiem odczep sie prosto w oczy :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wyssana.z.palca Re: faceci bez szans... 24.04.07, 18:42 > Bo przeciez takiemu nie powiem odczep sie prosto w oczy :( czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ostryga81 Re: faceci bez szans... 24.04.07, 18:47 Moze jest to jakas moja glupia filozofia ale szanuje uczucia innych i mam nadzieje, ze powoli ten ktos, sam zrozumie, ze raczej nie powinnismy byc razem. Jesli bede chlodna, troche oficjana i grzecznie bede odmawiac, to chyba ten ktos zalapie. A tak wiadro zimnej wody, to chyba trzeba miec sporo tupetu i nie liczyc sie z uczuciami innych, co? Odpowiedz Link Zgłoś
hholy Re: faceci bez szans... 24.04.07, 18:49 masz byc SZCZERA,ale mila bo takie sciemnianie a w duchu"hi hi hi czlowieku z czym do ludzi" jest o wiele gorsze! Odpowiedz Link Zgłoś
ostryga81 Re: faceci bez szans... 24.04.07, 18:56 Przeciez on nie wyznaje mi milosci tylko lazi za mna. Wymysla jakies preteksty aby sie ze mna spotkac itd. Wiem co sie swieci, widze jak patrzy na mnie. Wiec nie powiem mu, wiesz, nie masz szans u mnie. Staram sie grzecznie odmawiac, nie spotykac sie itd. Ale mimo wszystko mi glupio, ze on tak wystartowal... :( Odpowiedz Link Zgłoś
wyssana.z.palca Re: faceci bez szans... 24.04.07, 19:01 a ja nie lubie takiego zwodzenia, owijania w bawelne.. szacunek do ludzi to szczersoc i uczciwosc. a takie gadanie "moze on sam zrozumie..." no sooory Odpowiedz Link Zgłoś
absoluteleylive Re: faceci bez szans... 24.04.07, 22:20 ostryga81 napisała: > Przeciez on nie wyznaje mi milosci tylko lazi za mna. Wymysla jakies preteksty > aby sie ze mna spotkac itd. > > Wiem co sie swieci, widze jak patrzy na mnie. > > Wiec nie powiem mu, wiesz, nie masz szans u mnie. > Staram sie grzecznie odmawiac, nie spotykac sie itd. > Ale mimo wszystko mi glupio, ze on tak wystartowal... :( Napisz mu maila, i w sposób szczery, uczciwy i delikatny daj mu do zrozumienia, że nie możesz być z nim, bo nic do niego nie czujesz. Mnie tak ostatnio spławiła kobieta, o której byłem pewien, że to już TA. Nie mam jej tego za złe, wolałem to sto razy bardziej od tych cholernych uników, odbieranych i nie odbieranych telefonów i sprzecznych sygnałów z jej strony. Jeśli facet ma klasę i honor to Ci jeszcze podziękuję za to, że w krótki i uprzejmy sposób dałaś mu do zrozumienia, że nic z Was nie będzie. Pocierpi kilka dni i da sobie spokój, no chyba że jest zdesperowanym desperatem, ale wtedy już tylko sp...dalaj może załatwić sprawę. I wykasuj jego numer z gg, bo ja, jakieś dwa dni później po zerwaniu znajomości, dostałem od niej wiadomość: "Słodki Miśku czy jesteś teraz na gg?". Do dzisiaj nie wiem, czy pokiełbasiły jej się numery, czy jaja sobie ze mnie robiła. Nie miałem już ochoty pytać, ale do dzisiaj mnie to zastanawia:) Odpowiedz Link Zgłoś
basiura23 Re: faceci bez szans... 24.04.07, 18:42 Wlasnie... a potem jeszcze te wyrzuty sumienia typu RAZ ODRZUCONE UCZUCIE KIEDYS DO CIEBIE WROCI:/ kurcze... mam podobnie.. rozstalam sie nie dawno z facetem, ktorego nadal bardzo kocham i za ktorym strasznie wciaz tesknie (i z ktorym to mialam wczoraj to o czym pisalam w moim wczesniejszym poscie:D hehefe) i nie mam ochoty na innych... znowu jak pomysle, ze czekaja i myslac o moim ukochanym cale zycie mi przeleci kolo nosa:/ Dlaczego TEN ktorego chce mnie nie chce a inni, ktorych nie chce ja chca mnie? Co za niesprawiedliwosc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hholy Re: faceci bez szans... 24.04.07, 18:46 mnie ostatnio podrywali: 1.kierowcy tirow 2.smieciarze -------nie zebym cos miala do tych zawodow,ale generalnie panowie nie byli w moim typie pod kazdym wzgledem----------------- 3.zjarani rastamani 4.lesbijki(nawet ladne ale czegos im jednak brakowalo :D 5.erotmani spragnieni seksu Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynaartura Re: faceci bez szans... 24.04.07, 18:52 oj tam,nie mozna sie obcinac z podaniem komus czarnej polewki ze tak powiem poetycko:P bo potem to sie msci-ja tez na poczatku takich[a zwlaszcza jednego,wyjatkowo upierdliwego]chcialam grzecznie zalatwic odmownie-i sie przejechalam-koles mi nie dawal spokoju dluzszy czas co bylo generalnie zenujace.a potem i nawet niebezpieczne. takze najlepiej prosto z mostu,niech wezmie na klate,przetrawi,przeboleje i luz. Odpowiedz Link Zgłoś
simon_r Re: faceci bez szans... 24.04.07, 18:52 Pozwól, że się przyczepię do tego punktu piątego... Czy tacy erotomani spragnieni seksu to naprawdę faceci, których należy skreślić??.. a może to fajni goście ale poprostu spragnieni seksu ;))) ------------------- Pomóżcie w projekcie - Klik TU A TU - wieczorne marudzenia zgreda Odpowiedz Link Zgłoś
hholy Re: faceci bez szans... 24.04.07, 18:56 bardzo fajni,ale ja sie chyba zakochalam w innym i bym chciala tylko jego ;/ ale na szczescie powoli-powolutku mi mija Odpowiedz Link Zgłoś
simon_r Re: faceci bez szans... 24.04.07, 19:06 Ufff... a już się obawiałem, ze facet pragnący seksu jest stracony.. Co prawda nie dotyczy mnie to (przynajmniej w tej chwili) ale gdyby się tak zdarzyło to naprawdę strach się bać ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
hholy Re: faceci bez szans... 24.04.07, 19:14 facet dla mnie musi byc spragniony,ale jednak nie to jest na pierwszym miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
bupu Re: faceci bez szans... 24.04.07, 19:32 Spragniony seksu, bardzo dobrze. Ale erotuman, zaśliniony po sam pas i dążący do owego seksu z subtelnością czołgu zarkava, to obrzydliwość. Na drzewo z takim! Odpowiedz Link Zgłoś
simon_r Re: faceci bez szans... 24.04.07, 19:34 aaaa.... no tu dochodzimy do pewnych wniosków... moze być erotoman ale subtelny ;)) ważne aby tego po sobie nie pokazał.. ------------------- Pomóżcie w projekcie - Klik TU A TU - wieczorne marudzenia zgreda Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynaartura Re: faceci bez szans... 24.04.07, 18:54 zjarani w sensie solarki czy stafu:PPPPP??? Odpowiedz Link Zgłoś
hholy Re: faceci bez szans... 24.04.07, 18:58 upaleni marihuana,a takich to ja sobie biore na kumpli a nie na partnera,a poza tym mieli dredy,co mnie odrzuca jakos bo niemeskie takie jak dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynaartura Re: faceci bez szans... 24.04.07, 19:05 o,ja tez tak uwazam-nie cierpie dredow.zreszta u kobiet tez. mnie to sie z brudem kojarzy osobiscie i nic nie poradze:(( Odpowiedz Link Zgłoś
ostryga81 Re: faceci bez szans... 24.04.07, 18:52 Zazwyczaj podrywaja mnie niestety panowie po 50 :( Po jakims czasie stwierdzaja, ze skoro ja z nimi nie chce, to chociaz ich syna za meza wezme :) Ech..... Teraz trafil sie jakis 28 filozof. Powinnam sie cieszyc, ze jakis mlodzian :) Odpowiedz Link Zgłoś
ostryga81 Re: faceci bez szans... 24.04.07, 19:11 Zgadza sie! Jestem tak beznadziejna, ze tylko desperaci sie na mnie rzucaja. ale... na szczescie ja nie jestem zdesperowana tylko zadowolona z zycia :) Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: faceci bez szans... 24.04.07, 19:14 to ja powiem teraz cos w druga strone czemu podrywaja mnie kobiety ktore nie maja u mnie szans?? dziewczyny, prosze Was, nie piszcie takich glupot przeciez nie masz na czole wypisane ze maja szanse tylko tacy i tacy a inni juz nie maja szans ruszcie czasem glowa, bo czasami to zastanawiam sie nad tym czy w ogole wiazac sie z jakas dziewczyna jak Wy macie takie problemy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
emmanuella Re: faceci bez szans... 24.04.07, 19:17 Czasami ludzie piszą, chyba tylko po to, żeby był jakikolwiek odzew na ich post :) Jest tu kilka takich wątków :) Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: faceci bez szans... 24.04.07, 19:21 wiem, ale czasami chyba nie tylko po to Odpowiedz Link Zgłoś
julia0001 Re: faceci bez szans... 24.04.07, 19:18 A we mnie sie chyba zakochal przyjaciel, wspanialy kolega...i co? na razie staram sie ograniczyc nasze spotkania i niech ochlonie a skad wiem...za duzo miewa chwil salobosci, slow mimochodem rzuconych....wzroku, zainteresowania...i czuje sie bardzo zle, bo go uwielbiam jako kolege i nie chce starcic a mam juz stalego partnera Odpowiedz Link Zgłoś