Dodaj do ulubionych

Rekordy na serio

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.05.03, 09:34
1. Dzis udalo mi sie tak zaspac ze przyszlam do pracy za wczesnie i firma
byla jescze zamknieta:) Zebralam sie w 20 minut! Z myciem i suszeniem wlosow,
prasowaniem spodni, zrobieniem makijazu itd.
2. Po ostatnim egzaminie na studiach udało mi sie nie spac 80 godzin bez
przerwy, tak balowałam!:)
Obserwuj wątek
    • capa_negra Re: Rekordy na serio 22.05.03, 09:50
      kiedyś nie zadzwonił budzik izaspałam - spóźniłam sie pierwszy raz w zyciu 10
      minut.
      Nastepnego dnia tez nie zadzownił .
      Godzina 6.35 do paracy na 7 - 3 km dojazd + 10 minut na piechotę .Lało jak z
      cebra
      W prac byłam punkt 7 , ale bluzke zapinałam po drodze, a czy mam na sobie
      komplet bielizny sprawdzałam w pracy :-)
      Tego samego dnia kupiłam nowy budzik :-)
      • amidala Re: Rekordy na serio 22.05.03, 09:55
        Udało mi się spóźnić na ślub dalekiej znajomej 24 godziny i 45 minut :)))

        Nawet trafiłam na jakiś ślub - coś mi się nie zgadzało, bo wiedziałam, że ona
        jest Mirka, nie Małgorzata, jak się ksiądz upierał, ale w końcu każdy ma prawo
        używać imienia, jakie lubi. POtem nawet wcisnęłam jej wiechcia, który
        przytargałam, poczułam się trochę jak na "Czterech weselach i pogrzebie",
        pouśmiechałam się do zupełnie obcych mi ludzi i poszłam sobie w siną dal. O
        tym, że uczciłam kompletnie obcą osobę, dowiedziałam się duuuużo później i
        zupełnym przypadkiem.

        • summa Re: Rekordy na serio 22.05.03, 21:18
          :))))))....no wiesz, Amidala :))))))))))) ...ale się obśmiałam...
          To jest chyba nie do pobicia...
      • Gość: anE Re: Rekordy na serio IP: *.chello.pl 22.05.03, 10:04
        my przed Wielkanoca mielismy kolacje w restaurante.. siedzialam do oporu, tel.
        wylaczylam na noc, bo nie chcialo mi sie ladowac, a sie juz konczyly baterie.
        po winie, poznym pojsciu spac, rano przestawilam budzik o jeszcze 10 min.(na
        styk jestem wtedy na 9 w pracy).., bo zwlec z lozia sie nie moglam, zwlekam
        sie .. wlaczylam tel.. sms - szef pyta (uprzejmie), czy moglabym byc o 40 min.
        wczesniej w pracy.. ha ha - sniadanie: 1 min.: banan+jogurt, prysznic - 2 min.,
        zeby, makijaze - lece do autobusu, akurat moj bus przyjechal od razu.. wsiadlam
        juz na luzie, wysylam smsa do szefa: 'jasne, ze bede! nie ma problemu, do
        zobaczenia'

        he he, bylam rowno 40 min. wczesniej.

        pozdr.
    • Gość: mandarynka Re: Rekordy na serio IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.05.03, 09:53
      A propos niedziałających sprzetow. Moja mama jest kawoszem i uwielbia kawke
      swiezo zmielona. Wydala majątek na mlynki do kawy, ma ich w tej chwili 8, żaden
      nie działa:) Musiala sie przyzwyczaic do rozpuszczalnej:)
      • capa_negra Re: Rekordy na serio 22.05.03, 10:31
        Tez tak mam z ta kawą , ale mój młynek działa, a poza tym odkryłam.ze kawa
        pakowana po 10 dag. ma zupełnie inny smak i aromat od tej w duzych paczkach.
        Namów mamę - moze jej podejdzie :-))
    • anahella Re: Rekordy na serio 22.05.03, 10:50
      Moje najwieksze spoznienie (jestem straszna spoznialska) to 3 dni. Przy okazji
      dodam ze mialam jechac z centrum na peryferie Warszawy - jak dojechalam to bylo
      juz po imprezie;)
    • Gość: Rekordzistka Re: Rekordy na imprezie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.03, 10:52
      Ja na jednej imprezie "przeleciałam" 8 facetów z tego
      trzech jednocześnie. I która mnie pobije?
      • capa_negra Re: Rekordy na imprezie 22.05.03, 10:54
        W konkurencji "głupota" napewno nikt
      • Gość: mandarynka Re: Rekordy na imprezie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.05.03, 10:59
        pewnie ich zony i dziewczyny jesli sie o tym dowiedza, pobija i skopia.
        • Gość: Ania Re: Rekordy na imprezie IP: 217.60.60.* 22.05.03, 14:39
          pewnie jakas inna puszczalska
    • Gość: mandarynka Re: Rekordy na serio IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.05.03, 11:02
      Inny moj rekord: 120 basenow za jednym podejsciem. Nigdy wiecej tego nie
      zrobie - jak wyszlam z wody to sie przewrocilam, miesnie mi jakos rozmiekly.
      Ale dumna bylam okrutnie:)
      O, i wsrod znajomych pobilam rekord najdluzszego "yyyyyyyy" na jednym wydechu:)
      • capa_negra Re: Rekordy na serio 22.05.03, 11:19
        no cóż po 80 basenach ledwo chodziłam i zasnełam w samochodzie - po 120
        umarłabym , nie wiem jak ty ale ja pale i to sporo :-(
        • Gość: mandarynka Re: Rekordy na serio IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.05.03, 11:37
          ja nie pije nie pale nie jem niezdrowo i w ogole wielu zeczy nie robie:))) Za
          to jestem w stanie przeplynac...3000 metrow. Boze, az tyle?!!! Coz, jestem z
          siebie tym bardziej dumna:)
          • capa_negra Re: Rekordy na serio 22.05.03, 11:39
            A ja kocham moje nałogi :-))) co nie znaczy, że nie zazdrosze ci tak zdrowego
            trybu zycia.
            Normalnie mnie na to emocjonalnie nie stać :-)))
    • Gość: Wonsz Re: Rekordy na serio IP: 24.76.196.* 23.05.03, 00:01
      Pojechalem na wyklad prosto od mojej pani. Dotarlem na miejsce godzine przed
      czasem i zadrzemalem w samochodzie. Obudzilem sie po wykladzie :)))


      K.
    • lyche1 Re: Rekordy na serio 23.05.03, 06:56
      Gość portalu: mandarynka napisał(a):

      > 2. Po ostatnim egzaminie na studiach udało mi sie nie spac 80 godzin bez
      > przerwy, tak balowałam!:)
      A ile to odsypiałaś ? :))Bo ja trzy dni w jednym ciągu :)) Mama chciała wezwać
      już karetke :)) Myślała że mam zapaść :))
      • Gość: mandarynka Re: Rekordy na serio IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.05.03, 10:39
        Odsypialam 6 godzin klazycznie w lozku bo zaraz pozniej mialam autobus do
        katowic a stamtad wyjazd ma moje ostatnie wakacje:) Cala podroz do Turcji
        przespalam jak zabita. W sumie tak wyszlo ze na poczatku podrozy ogladalam
        spedek, a jak sie obudzilam to juz byly minarety:)
    • lyche1 Re: spóźniony SMS 23.05.03, 07:02
      Kiedyś wysłałam do mamy z GG Sms-a o 9-tej rano w niedzielę, że już do niej
      jadę. Odebrała go w poniedziałek o 3-ciej w nocy :)) Tzn doszedł do niej na
      komórkę :)) Bardzo się przestraszyła :)) ale zamiast zadzwonić - napisała mi
      SMS-a o treści co się dzieje ?? ale zaraz potem oczywiście jak to matka
      dopisała - ubierz się ciepło - jest zimno :))) Co wprowadziło już element
      całkowitego zamieszania :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka