strasznie mi smutno

28.04.07, 09:24
bowiem, moj ukochany pojechała w góry, z dwoma kolegami i trzema kolezankami.
To taka ich "grupa rowerowa" i jest ich duzo wiecej, jednak w zwiazku z
wyjazdem tylko tyle chetnych do tego zostało. Ja nie jestem "rowerowa" i
zostałam całkiem sama i jest mi szalenie przykro, że nie wpadlo mu do głowy
mnie zabrać i podle się czuję, że pojechał z dziewczynami. Jestem zazdrosna i
nie widzę nic w tym złego, jeżeli inne pojechałay to i ja mogłam a jednak
wolał jechać bezemnie. Czekam jak wariatka na smsa, ktorego nie ma, mam
ochotę wypalić paczkę papierosów i wyć w pustym mieszkaniu. Strasznie dawno
nie bylam sama, calkiem sama.
    • e._ Re: strasznie mi smutno 28.04.07, 09:35
      No, dobra.
      Msz dwie możliwości: palić i płakać, a na jego powrót wyglądać jak ktoś, kto
      przez kilka dzni pali i płacze, albo - zorganizować sobie samej czas. Udowodnić
      sobie, ze sama dla siebie też coś znaczysz.
      Miła, pachnąca kąpiel.
      Długi spacer bez pośpiechu.
      Sympatyczny zakup na pociechę.
      Zadbanie o włosy i pazurki.
      Samotna wyprawa do kina - też ma swój urok.

      Ale nie siedź w domu i nie ogłaszaj żałoby!

      Kiedy wróci, niech widzi kobietę pogodną, zrelaksowaną, pachnacą.
      Dodam, że rowerzystki na takiej wyprawie zwykle są spocone, zakurzone i
      umordowane. Mają sińce pod oczami.
      Po prostu olśnij go!
      • julia0001 Re: strasznie mi smutno 28.04.07, 12:15
        Mi tez bylo by smutno...ale musisz ifac i ja tez radzilabym zajac sie soba,
        zmienic cos w wygladzie...czerpac radosc z tego ze sie jest sama, egoistycznie
        zadbac o siebie, ugotowac cos pysznego i leniuchowac...
        • ingeborg Re: strasznie mi smutno 28.04.07, 12:31
          Na pewno masz jakichś kumpli. Umów się z nimi na salsa party i nie omieszkaj
          niechcący o tym powiadomić swojego lubego jak wróci spodziewając się ciebie
          wyczekującej na progu.
          może da mu to do myślenia.
          • thelma3 Re: strasznie mi smutno 28.04.07, 12:33
            jak wróci? jak napisze w końcu tego smsa do niej, to niech mu odpisze za kilka
            godzin, ze jest padnięta, bo się bawiła do rana :) to dopiero go zatrzęsie :)
      • silic Re: strasznie mi smutno 29.04.07, 13:46
        > Dodam, że rowerzystki na takiej wyprawie zwykle są spocone, zakurzone i
        > umordowane. Mają sińce pod oczami.

        I to jest to, co rowerzyści lubią najbardziej...:P
        • autsider Re: strasznie mi smutno 22.05.07, 19:05
          popieram przedmowce ;D
          mhmmmm.. rowerzystki ;P
    • izabellaz1 Re: strasznie mi smutno 28.04.07, 13:54
      A zaproponowałaś, że chcesz jechać czy tylko czekałaś na propozycję?
    • jonajona Re: strasznie mi smutno 29.04.07, 12:50
      Dziekuję za rady. U mnie coraz gorzej. Oczywiście, że powiedziałam, że chcę
      jechać ale on mi powiedział, że nie jeźdzę na rowerze, tak jak on i nie dam
      rady. Jestem po 2 rozmowach z nim i nie potrafię przestać czuć się oszukana.
      Oni sobie chodza po gorach a w nocy to rozmawiał ze mna całe 55 sekund. Bo nie
      chciał budzć tam nikogo !! Mógł z domku wyjść !! Nie moge skoncentrować się na
      niczym, sprzątnać w domu powinnam, zasiać cokolwiek na balkonie a nie mam siły.
      Nie mogę w to uwierzyć, że tak mi się przytrafiło, dotąd uważałam, że mam udany
      związek.
      • qw994 Re: strasznie mi smutno 29.04.07, 13:01
        A może zacznij jeździć na rowerze? :)
      • uyu Re: strasznie mi smutno 29.04.07, 13:25
        jonajona
        Hm ... Z tego co napisalas wynika, ze wedlug ciebie udany zwiazek to ten w
        ktorym partner rezygnuje z wlasnych zainteresowan i pasji na rzecz siedzenia i
        patrzenia sobie w oczeta. To, ze stwierdzil ze nie dasz rady jest wyrazem
        troski o ciebie, bo do takich wypraw trzeba byc przygotowanym, a ty spuchlabys
        po pierwszych kilometrach. Tylko 55 sekund rozmowy w srodku nocy ze wzgledu na
        spiacych wspoluczestnikow? Normalne. Przekonasz sie o tym gdy pojedziesz z nim
        nastepnym razem. Pod warunkiem, ze przez pol roku przygotujesz sie do takiej
        wyprawy i bedziesz trenowala razem z nim. Jesli nie, to nie miej pretensji do
        nikogo.
        Byc z kims wcale nie oznacza przejscia w stan niewolnictwa.
        Chlopak ma zdrowa pasje a tobie to przeszkadza. Moze wolisz, zeby trenowal
        picie gorzaly w nocnych klubach.

        No i na sam koniec powiedz mi - czy jadac na jakakolwiek rodzaju impreze z
        grupa przyjaciol natychmiast po wyjsciu z domu rzucasz sie w objecia innego?
        Jesli tak, to osadzasz innych wedlug siebie. Jesli nie to, dlaczego sadzisz, ze
        on moze to zrobic? Nie masz do niego zaufania? Dal ku temu powody?

        Z tego co napisalas wynika, ze jestes zazdrosna o rower, o to ze moze z innymi
        spedzic przyjemnie i zgodnie z zainteresowaniami czas, o to, ze jest w jego
        zyciu domena w ktorej nie jestes na pierwszym miejscu.

        Twoja reakcja jest reakcja ksiezniczki na grochu! Egoistyczna i egocentryczna.

        Wszystkim dajacym rady w rodzaju "wzbudz w nim zazdrosc" powiem, ze jest to
        najleoszy sposob na zniszczenie kazdego zwiazku. Postepowanie infantylne w
        rodzaju 'na zlosc cioci odmroze sobie uszy'.

        • thepoweroflove4 Re: strasznie mi smutno 22.05.07, 16:52
          Bardzo, bardzo prawdziwy i madry post.

          Dziewczyna jest smutna bo jej chlopak czerpie radosc z zrodel innych niz
          zwiazek z nia. Jego postawa jest bardzo zdrowa, kiedy cale szczescie zyciowe
          sprowadzi sie do zespolenia z druga osoba nagle moze sie okazac ze tlenu
          zabraklo i sie ludzie dusza!

          jonajona - dla wlasnego dobra znajdz cos co pochlonie ciebie tak jak rower
          twojego chlopaka i zobaczysz ze wyjdzie to na zdrowie tobie i twojemu zwiazkowi!

          Znudzona i sfrustrowana kobieta czekajaca w domu to dla chlopaka ktory dla
          odmiany jest wlasnie spelniony, radosny i fantastycznych wrazen nie jest
          partner do rozmowy a na dluzsza mete - chlopak zacznie tracic do ciebie
          szacunek jak zobaczy ze bez niego to ty nie funkcjonujesz.
      • new_machine Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 11:28
        Yyy ja bym sobie dala spokoj z takim "ukochanym".... Nie wiem jak to jest u was,
        w moim zwiazku nie jestesmy w stanie byc bez siebie dluzej niz 1 dzien
        (wlasciwie to w ciagu kilkunastu lat tylko 3, 4 razy takie cos sie nam zdarzylo,
        a jesli juz to wisimy na telefonie...). Omin sobie rady typu, ze kazdy ma swoje
        hobby.
        • qw994 Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 11:33
          > w moim zwiazku nie jestesmy w stanie byc bez siebie dluzej niz 1 dzien
          > (wlasciwie to w ciagu kilkunastu lat tylko 3, 4 razy takie cos sie nam
          zdarzylo,
          > a jesli juz to wisimy na telefonie...).

          A dla mnie na przykład coś takiego jest po prostu chore.
          • new_machine Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 12:05
            Nie kazdy ma to szczescie trafic na prawdziwa polowe :PPPP
            • qw994 Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 13:32
              Dla mnie "prawdziwa połowa" nie oznacza bliźniaka syjamskiego.
              • new_machine Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 13:42
                No i git, ludzie sa rozni.
    • lim25 Re: strasznie mi smutno 29.04.07, 13:21
      e..no rozumiem że jest Ci przykro ..ale bez histerii naprawdę :) ja mam same dni
      pod tytułem "sama ".....sprobuj sobie jakoś czas zorganizować, przecież wróci
    • kluska0 Re: strasznie mi smutno 29.04.07, 13:43
      wiem, że to co napiszę raczej nie będzie pocieszające.. ale dla mnie wypad
      twojego chłopaka jest lekko dziwny.
      Przecież to, że jedzie w góry w cale nie oznacza, że cały czas będzie jeździł
      na rowerze, bo sama wspomiałaś, że chodzili po górach. Myślę, że spokojnie
      można było zorganizować tak czas byście go po trochę spędzali razem a trochę
      osobno gdy będzie ciężka trasa(zawsze można posiedzieć z ciekawą książką i
      poleniuchować).
      Nie rozumiem więc przyczyn dla których nie chciał Cię zabrać - ja bym mu
      zrobiła miłą niespodziankę i odwiedziła.
    • hefalumpek5 Re: strasznie mi smutno 29.04.07, 13:45
      a ja bym rzucila fajki i wziela sie za sport
    • nadinka_nadinka Re: strasznie mi smutno 29.04.07, 13:48
      pakujesz torbę i wyjeżdzasz sama na kilka dni gdzieś w polske. myslęm że znajdą
      się jeszcze wolne miejsca. przecież nie musisz siedziec i tesknic. na facecie
      swiat sie nie konczy, niezaleznie od tego jak bardzo sie kocha.
      • nadinka_nadinka Re: strasznie mi smutno 29.04.07, 13:50
        myslę* hehe
    • mike2005 Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 00:49
      Najgorsze kobiety to takie, które starają się ograniczać faceta i nie wykazują
      zrozumienia dla jego pasji. Na ogół są puste, próżne i nie mają żadnych
      zainteresowań. Do pełni szczęścia wystarcza im siedzenie przed telewizorem i
      oglądanie durnych amerykańskich filmów.
      Ja w takich kobietach nie gustuję.
      • kat_ja1 Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 03:12
        Najgorsi faceci, to tacy, którzy uważają, że związek powinien opierać się tylko
        na obopólnej dbałości o ICH hobby, a tym samym nie wtrącaniu się do niczego,
        nieograniczania wolności, nie robieniu fochów, a jednocześnie byciu na każde
        zawołanie i to najlepiej wtedy, kiedy pan i władca, właśnie znalazł wolną chwilę
        pomiędzy swoją pasją, a pracą, pasją, a kolegami, generalnie pomiędzy
        przysłowiową wódką a zakąską...Pasja pasją, ale związek, to także umiejętność
        liczenia się z uczuciami tej drugiej osoby i umiejętność pójścia na kompromis...
        I nie chodzi tu wcale o siedzenie przed telewizorem i oglądaniu amerykańskich,
        tudzież innych seriali.
        A jeżeli ktoś tego nie potrafi, to powinien być sam, wówczas będzie miał mnóstwo
        czasu na realizację swojej pasji i nie będzie zawracał nikomu głowy związkami,
        uczuciami itp....Nie każda z kolei gustuje panie mike w egoistach..
        • oliviaaa1 Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 08:13
          rzucić palenie? ja bym rzuciła faceta. to kim ona dla niego jest? zabawką na miejscu, która ma czekać? ma swoje hobby, niech ma i nikt mu nie karze z niego rezygnować. ale wyjazd 3na3 zostawiając swoją dziewczynę??? dla mnie to śmiechu warte! Faktycznie mężczyźni ostatnio żądają od kobiet, by były dodatkiem nieprzeszkadzającym w ich życiu, nie może się kobieta zbytnio wychylać i najlepiej pozwalać na wszystkie dziwactwa faceta. NIe mieści mi się w głowie po prostu, że facet może zostawić kobietę i pojechać na Majowkę z innymi kobietami!!! Faceci do kitu jesteście normalnie...
          • oliviaaa1 Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 08:19
            jonajona na Twoim miejscu zamiast iść na rowerek jak to któraś poradziła, zastanów się czy właśnie facet odpowiada Ci jako partner, bo albo w tym czasie Ty zajmujesz się sobą i Ciebie to nie martwi, bo masz czas dla siebie i jesteś taka sam jak on i nie ma problemu...no albo to pierwszy i nieostatni raz i zacznij hartować samotne czekanie na niego w domu.
            • magnusg Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 10:11
              Jasne-ma zostawic faceta, bo ja nie wzial raz na wycieczke-paranoja.
              Uwazaj, zeby ciebie facet nie zostawil jak pojdziesz sama z kumpelami na
              zakupy:))
              • kat_ja1 Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 10:53
                magnusg napisał:

                > Jasne-ma zostawic faceta, bo ja nie wzial raz na wycieczke-paranoja.
                > Uwazaj, zeby ciebie facet nie zostawil jak pojdziesz sama z kumpelami na
                > zakupy:))

                dziwny, a już na pewno nieadekwatny do sytuacji przykład....Powinno być, uważaj,
                żeby ciebie facet nie zostawił, jak sobie pojedziesz z kolegami na 3 dni, a on
                sam zostanie w domu, bo niby nie będzie umiał sprostać sytuacji...
                • magnusg Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 11:21
                  Jak bedzie chciala zdradzic, to jej czas na zakupy tez wystarczy.A jak facet
                  jest wierny, to kilka dni w towarzystwie innych kobiet mu tez w glowie nie
                  zawroci.Albo mu ufa, albo nie.
                  • qw994 Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 11:22
                    Ja uważam, że robienie scen i histerii przyniesie wręcz odwrotny skutek. Skoro
                    facet jest wierny i ma opie..ol, to niby dlaczego ma być wierny następnym razem?
    • napoleo Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 11:05
      Najwyraźniej uznał, że masz zbyt kiepską kondycję na taką wyprawę dlatego nie
      chciał Cię na nią ciągnąć. Przestań narzekać i znajdz sobie jakieś hobby, bo z
      tego co widzę jak na razie jedynym jest dla Ciebie facet (a on ma własne i
      paczkę przyjaciół, co powinnaś uszanować). Przecież nikt Ci nie broni mieć
      własnych kumpli i zainteresowania.
    • amoitalia Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 11:56
      Jeśli nie jeździsz na rowerze a oni pojechali na wycieczkę w góry, to wierz mi,
      nie dałabyś rady. Moim zdaniem Twój chłopak to wie i chciał oszczędzić Tobie i
      im problemów (Ty wysiadłabyś kondycyjnie, źle byś sie czuła, byłoby Ci głupio że
      robisz im problemy, a oni mieliby zepsutą wycieczkę).
      Jesteś zazdrosna o hobby Twojego chłopaka? O to, że pojechał gdzieś bez Ciebie?
      Czujesz się z tego powodu oszukana??? To nie za dobrze wróży Twojemu związkowi..
      jeśli będziesz próbować owinąć się wokół niego jak bluszcz i go ograniczać albo
      stroić fochy, jeśli ośmieli się realizować swoje pasje, facet albo nie wytrzyma
      tego prędzej czy później, albo dostosuje się i będzie czuł się nieszczęśliwy i
      stłamszony.
      Mój narzeczony też jeździ wyczynowo na rowerze.. do głowy by mi nie przyszło,
      żeby mu proponować, że pojadę z nim..:D Ma swoich rowerowych znajomych, nie
      jestem o to zazdrosna nawet jeśli zrywa się w sobotę rano i pędzi na rower, a ja
      zostaję sama. Przeciwnie, jestem z niego dumna, kiedy wraca zmęczony i
      szczęśliwy.. potem uważnie słucham jego opowieści, gdzie był i gdzie miał kryzys
      kondycyjny..;))) Czas, kiedy go nie ma wykorzystuję na rzeczy, na które zwykle
      brakuje czasu: nakładam maseczkę na twarz i włosy, włączam muzykę i czytam coś
      dla przyjemności, spotykam się ze znajomymi, ucinam sobie dłuuugą telefoniczną
      rozmowę z rodzicami, te rzeczy..:)) Nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby czuć
      się pokrzywdzona czy oszukana.

      Spróbuj sobie odpowiedzieć: dlaczego tak się czujesz? Nie dajesz swojemu
      chłopakowi prawa do własnych pasji? Może najlepszym lekarstwem dla Ciebie będzie
      jeśli sama znajdziesz sobie jakieś hobby?
      Pozdrawiam.
      • hamerykanka Re: strasznie mi smutno 14.05.07, 18:01
        Popieram z calego serca. Moj pan ma hobby-kajakarstwo gorskie ktore ja nie w
        pelni podzielam. Owszem, czasem wybiore sie z nim pokajakowac, ale tez jestem
        szczesliwa kiedy pojedzie sam, bo wiem ze on bedzie sie swietnie bawil, a ja
        moge w tym czasie doprowadzic dom do porzadku albo zajac sie soba. I tak
        powinno byc!
        Lubi tez kiedy pojade z nim i nagrywam go z brzegu, co mozemy potem razem
        analizowac jakie bledy robi a co mu wyszlo.
        Wiec rada dla autorki watku, po prostu zajmij sie soba i swoim hobby, nie
        oczekuj od niego ze bedzie z Toba 100 5 wolnego czasu. Wszak i kota mozna
        zaglaskac na smierc:)
    • napoleo Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 12:17
      I sama sobie odpowiedz szczerze na pytanie: po co chciałaś z nim się wybrać na
      wycieczkę skoro nie lubisz jazdy na rowerze?
      • qw994 Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 13:33
        Żeby mieć nad nim kontrolę ;))
        • szonik1 Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 14:08
          Kurcze,a co ja mam zrobic?Jezdze konno a moj facet,ba NARZECZONY siedzi w domu w
          tym czasie,bo nie interesuje go moje hobby!!To straszne,moze w tym czasie mnie
          zdradza?!A tak na powaznie:do autorki postu:jakie TY masz hobby?bo szczescie
          uzaleznione TYLKO od spedzaniu czasu ze swoim chlopakiem (nawet jaesli to co
          robicie nie sprawialoby Ci przyjemnosci)to troche kiepsko jak na dorosla kobiete
          swiadoma swojej odrebnosci.A moze chce pobyc sam,bez Ciebie,z rowerem i
          gorami?Powitaj go z otwartymi ramionami i ciekawoscia,a nie pretensjami.
          Niektorzy mysla,ze zwiazek to wspolna buda i 2 pieski na 1-metrowym lancuchu...
    • camii22 Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 19:24
      Wiecie co-jakbym czytala o swoim facecie. Moj tez
      wyjechał na weekend,ale na zlot BMW ze swoim klubem-to jego najwieksza
      pasja.I tam tez sa inne dziewczyny. Z tym,ze moj chlopak chcial zebym
      z nim pojechala,ale nie dostalam wolnego w pracy i nie moglam.
      On juz wrocil,ale po powrocie nie chcial sie spotkac-ok moze byl
      zmeczony i powiedzial mi,zebym dala mu spokoj,pozniej,ze nie ma
      ochoty sie odzywac a na koniec,ze ma mnie juz dosyc. jestem w szoku,bo
      jak dotad ukladalo nam sie super. Teraz sie nie odzywa a na pytanie czy mnie
      kocha-odp "niewiem". Jestesmy razem prawie rok. Nic nie rozumiem;-((
    • hefalumpek5 Re: strasznie mi smutno 30.04.07, 20:03
      a ja odpowiem ci tak: tez kiedys miałam podobnie, tzn. brak jakichs wiekszych
      wlasnych zainteresowan, kolezanki, ploteczki, fajki i imprezy az poznalam
      mojego " sportowca";) interesuje go prawie kazda dyscyplina, poza tym lubi
      gory, wycieczki i ogolnie aktywne spedzanie wolnego czasu- był moim calkowitym
      przeciwienstwem
      i tez mogłabym do dzis narzekac ze tyle nas dzieli i spedzac czas wolny osobno.
      Zrobiłam inaczej, rzuciłam palenie, wziełam sie za sport i teraz jest super! a
      powiem nawet nieskromnie ze po tylu latach chyba juz przewyzszyłam go
      kondycją;) jezdzimy na calodzienne wycieczki rowerowe w odlegle
      miejsca,uwielbiam te wypady, zawsze cos ciekawego sie wydarzy, bardzo polubiłam
      sport, jezdzimy razem na nartach i zawsze ciekawie spedzamy wakacje. Oczywiscie
      kazdy ma tez swoije zainteresowania ktorych nie dzilimy, on lubi jezdzic na
      mecze- mnie to nudzi, ja za to lubie uczyc sie jezykow i malowac i chyba na tym
      polega to pewne " dopasowanie sie" do siebie...
    • jonajona Re: strasznie mi smutno 11.05.07, 19:12
      Przeczytałam wszystko co zostało napisane :) kat_ja1 - całkowicie zgadzam się z
      Tobą, nasz związek własnie tak wygląda i dzieki Twojej wypowiedzi to
      dostrzegłam, chyba ją sobie wydrukuję :).
      Jeżeli chodzi o pasje to przez lata je wspieram, zachęcam. Słowo daję, że
      jedyne o co mi chodzi to ta dziewczyna, z którą mieszkali we troje ( on, kolega
      i ona ) zakolegowali się bardzo, wspólne zdjęcia jakie oglądam burzą mi krew w
      żyłach. Oczywiście amoitalia, jak napisałaś też jestem dumna i dotąd
      uwielbiałam ten czas, "samotny" spędzać tak jak lubię i nie czułam się samotna
      tylko zajęta sobą ale tutaj nie moge znieść tej koleżanki !! Myślę, że
      ekstremalne przezycia lepiej i mocniej spajają niż nudne zycie przez te lata,
      które spędzilismy. Pozatym wiadomo, każda nowa osoba jest fascynująca, ja tej
      fascynującej tajemnicy już nie stanowię dla niego. Oczywiście atrakcyjną jest
      stabilizacja ale kiedy czlowiek się zmienia, a zmienia się pod wpływam nowych
      przezyć czasem diametralnie, taka znana osoba tez zmienia sie w oczach
      partnera.
      Nie jestem bluszczem, pracuję, obecnie kończę studia, interesuję się biochemią
      dla której znajduję czas, chodzę na siłownię i ćwiczę w domu, na rowerze kiedy
      jest ciepło jeżdzę do pracy, prowadzę Dom i wychowuję córkę, czytam mnustwo
      książek, zbieram starą, użytkową porcelanę z ćmielowa. Nigdy nie jestem na tyle
      swobodna i beztroska by tyle czasu poświecać całodniowym wycieczkom, u mnie
      takie wydażenie musi być starannie zaplanowane i zawsze jest kwestia co z
      dzieckiem ( dylemat, czy ją zabierać a jeśli tak, to czy da radę. Czy też jej
      nie zabierać, ale wtedy powstają kolejne dylematy ) Wiem, ze zainteresowania
      moje są raczej pasywne ale rower jest dla bardzo aktywnych i majacych dużo
      czasu. Teraz uważam, że jego hobby odbyło się w dużej mierze moim kosztem, gdyż
      to ja wiernie wysłuchiwałam jak było a w domu czekał obiadek i było
      przepięknie, dlatego czuję sie oszukana ( nie dlatego, że pojechał z
      dziewczynami) ale dlatego że z jedną mieszkał w domku i na tyle się
      zaprzyjażnili, że we troje najczęściej spędzali czas. To mnie boli, że wyć mi
      się chce. Tak jak napisała kluska0 nie jeżdzili ciągle, bo nie jest to możliwe,
      to nie był rajd, tylko mieli "bazę" gdzie wracali. Wspólne noce podczas ktorych
      pili piwko i omawiali wrażenia, wspólne śniadania ( moj ukochany nigdy ze mną
      ich nie jadał, tylko wolne dni przesypiał) napewno moja wina, że za mało
      wymagałam. Teraz zastanawiam się, że to chyba nie jest za bardzo udany związek,
      on moich pasji nie podziela i nie rozumie dylematów ja się czuję oszukana.
      Pozatym jeszcze muszę dodać, że moj partner uwielbia mieć koleżanki, jest wtedy
      niezwykle elokwentny, empatyczny, to tak jak by się przeglądal w ich oczach i
      utwierdzał jaki jest cudowny. Ja nie uważam że zdradziłby mnie, tylko nie moge
      znieść tego zaprzyjaźniania się. Tak naprawdę to brak mi poczucia
      bezpieczeństwa. Pozdrawiam Wszystkich.
      • tomoe Re: strasznie mi smutno 12.05.07, 13:59
        fakt, takie "zaprzyjaźnianie się" to jest problem...
        może jednak postaw go przed faktem dokonanym i następnym razem zabierz się na
        taki wyjazd. I niech ci nie mydli oczu kondycją, zobaczysz, dasz radę! a może
        powiedz mu to, co tu napisałaś... Chyba przyda Wam się poważna rozmowa...
      • kat_ja1 Re: strasznie mi smutno 12.05.07, 22:27
        jonajona, masz prawo czuć się oszukana, czy nieszczęśliwa czy po prostu smutna.
        Nie daj sobie wmówić, że należy przytakiwać każdej pasji stojąc z boku. Wcale Ci
        się nie dziwię, że wkurzają Cię te koleżanki. Wystarczy poczytać parę postów,
        żeby się przekonać, ile są w stanie zrobić kobiety, żeby zdobyć faceta, nawet,a
        często tym bardziej zajętego. Miałam przyjaciółkę, która przez rok czasu
        spotykała się z jeszcze inną przyjaciółką, tylko po to, żeby wyciągać od tamtej
        kłopoty ze związku z jej facetem, który tamtej się spodobał, a potem robiła
        dokładnie odwrotnie! Potrafisz zrozumieć? Stała się kameleonem, żeby zdobyć
        faceta przyjaciółki, tamten np lubił mecze, to ona natychmiast stała się
        kibicem...a to tylko początek...Faceta zdobyła....przecież była jego ideałem:)
        Na szczęście moją przyjaciółką już nie jest.

        Każdy ma prawo do swoich zainteresowań, ale bycie w związku, to zrozumienie dla
        uczuć drugiej strony. Powinien wiedzieć, że to żaden dla Ciebie komfort, że on
        sobie jedzie z koleżankami, a Ty zostajesz, bo przecież to jego pasja...Nie
        zdziwiłabym się, gdyby się okazało, że te koleżanki rowerzystki, to
        singielki...poszukujące:) Ciekawe czy Twój facet byłby szczęśliwy, gdybyś
        któregoś razu oznajmiła, że wyjeżdżasz z kolegami z siłowni na targi czy pokazy
        czy coś takiego, na parę dni,a jego przecież nie bierzesz, bo go to nie
        interesuje. Ja nie spotkałam jeszcze faceta, który nie byłby zazdrosny, że jadę
        gdzieś bez niego w męskim towarzystwie. Mój ostatni, nawet był nieswój, że
        wyjeżdżam na weekend tzw.integracyjny z pracy, mimo, że jestem osobą, której
        można być pewnym..Jestem z Tobą, nie daj się zepchnąć na boczny tor, bo może się
        okazać, że koleżanki albo chociaż jedna, są takie miłe, niekonfliktowe,
        podzielające pasje....a Ty tylko z pretensjami....ale masz prawo mieć pretensje
        i żal. Związek, to też obowiązek, dbania o to, żeby drugiej osobie było z nami
        najlepiej...Ale obowiązek obustronny...
        • jonajona Re: strasznie mi smutno 14.05.07, 15:55
          kat_ja1 - z każdym Twoim słowem się zgadzam, oczywiście, że powinien to być
          obustronny związek i myslenie o drugiej osobie a tego myslenia nie bylo, jesli
          wyłam w domu a on sobie spedzał noce na rozmowach z kolezanka i kolegą.
          To straszne co piszesz o znajomej, pęd do zdobycia samca niekiedy jest
          przerażający. Nie daję sie zepchnąć na boczny tor, wymyślam zajęcia we dwoje i
          troje ( mimo sesji hi, hi ). Dziekuję za słowa wsparcia, to miłe, że mnie
          rozumiesz i miłe, że jak sądzę, jestes nieco do mnie podobna, jeżeli chodzi o
          poglądy.
          Pozdrawiam
    • bitch.with.a.brain Re: strasznie mi smutno 11.05.07, 21:39
      Ale on ci powiedzial,że nie mozesz jechać?
      Sama psizesz,że nei jesteś "rowerowa".Jeśli nie lubisz jeździć to po co Ci taki
      wyjazd?
    • nutopia Re: strasznie mi smutno 11.05.07, 21:50
      zrób mu na złość i wypuśc się z jakimś gangiem motocyklowym;)
    • anahella Re: strasznie mi smutno 12.05.07, 03:28
      skoro nie jestes 'rowerowa' to skad pomysl zeby Cie zabierac? Chcesz za nimi biec?
      Powiedz mu, zeby kupil Ci rower, potrenuj i na przyszly raz jedz z nimi.
      • jonajona Re: strasznie mi smutno 14.05.07, 15:45
        anahella, nie czytałas tego co pisałam !!
    • braun_f Re: strasznie mi smutno 12.05.07, 04:48
      rowerowy gang-bang
      niezle to sobie wymyslil,
      za dawnych czasow - kiedy byl jeszcze w tobie zakochany - to pewnie na ramie by
      cie wiozl po tych gorach sam bez znajomych
      teraz kiedy juz mgielka opadla (oczy otworzyly), woli obce swieze kobiety
      pewnie udaje slabnacego i jedzie za kolezankami
      wrzynajace sie stringi dodaja mu sil na gorskich oesach
      • jonajona Re: strasznie mi smutno 14.05.07, 15:47
        > za dawnych czasow - kiedy byl jeszcze w tobie zakochany - to pewnie na ramie
        by
        >
        > cie wiozl po tych gorach sam bez znajomych

        oj tak, tak :)
    • jonajona Re: strasznie mi smutno 21.05.07, 13:27
      To teraz napiszę, że od dwoch tygodni jakie mineło od długiedo weekendu,
      staraliśmy się spedzac wiecej czasu razem. Jednak w sobote po wycieczce z tą
      grupą poszedl na impreze i wrócił o 7.30 rano !! wogule jakies to chore bylo bo
      i mnie zaprosil tam i ja przyjechałam, jednak cąłkowicie tam izolował sie
      odemnie a na zdjęciach cały czas był z tą laska !! Gdy zwrociłam mu uwage
      zaczał byc wobec mnie agresywny i osmieszać mnie przed tymi ludzmi. Wyszłam o
      3.30 nie wyszedł ze mną mimo, że pytałam czy wyjdzie. Spakowałam go wczoraj,
      kazałam się wyniesć, doszłam do wniosku, że od 2 lat nie tworzymy związku
      ostatnie poł roku tym bardziej. Zadzwoniłam do jego matki, majac nadzieję, że
      powie aby wyszedł ale oczywiście nic nie ugrałam, teraz bedzie jak w hotelu
      dalej mieszkał miesiąc... aż się wyniesie. to co powiedzialm do jego matki
      słyszał, dlatego mi lepiej - oczywiście on wszystko neguje i jest urażony ale
      ja naprawde nie mialam innego wyjście bo ten związek nie może dalej tak
      wyglądac jak wygląda. nie chcę pierwsza zaczynać rozmowy bo wiem co mi powie, i
      juz mnie to męczy, ech, czarno to widzę !! Ale muszę to zrobic bo coraz gorzej
      ze mną jest. Muszę zapisac się do psychologa bo wiem, że nie jestem bez winy.
      Za mało wymagam, wszystko potrafie sama zrobić i nie angażuję go w nic i wogule
      jestem załamana kolejna porażką w moim zyciu.
      • new_machine Re: strasznie mi smutno 21.05.07, 16:02
        Nie masz paranoi :), jak tu ktos juz napisal, jakby Cie kochal to na ramie by
        wozil po tych gorach. trzym sie.
    • poopka Re: strasznie mi smutno 21.05.07, 13:50
      o Boze kolejna do kolekcji z cyklu - przywiazac faceta do kaloryfera i albo ze
      mna albo nigdzie.. dziewczyno opanuj sie bo tak to facet z krzykiem ucieknie...
      zwiazek to nie uwiazywanie siebie nawzajem ;/ pojechał z paczka z ktora dzieli
      jakies zainteresowania i nie mial obowaizku Ciebie zabierac... raz na jakis
      czas tez mu sie nalezy cos innego a nie tylko rozhisteryzowana panna... a
      myslenie typu pojechał z innymi dziewczynami i pewnie mnie zdradzi - tylko
      pogratulowac podejscia do zwiazku skoro wszedzie widzisz zdrady a nie masz
      zaufania ... to moze badz sama bo sie zameczysz czyms takim
      • jonajona Re: strasznie mi smutno 21.05.07, 14:02
        Nie, poza wycieczkami trzeba jeszcze Tworzyć związek a tego zabrakło.
        i wiem, ze nie zdradzi, ale zaprzyjazni, a tego nie chce - to ja mam byc
        przyjacielem dla swojego faceta. Oczywiście, że nie bede sama, wciaz mam
        nadzieję, że spotkam kogoś bardziej podobnego do mnie.
    • kotek1239 Re: strasznie mi smutno 21.05.07, 15:12
      Boze kobieto Ty widzisz co ty napsałas??? ze nie moze si ezaprzyjaznic juz z
      nikim oprocz Ciebie???? to jest chore.. pewnie ze masz byc przyajciolka ale nie
      zabraniaj mu miec innych przyjaciol... radze jakas wizyte u psychologa bo to
      nie jest normalne podejscie
      • jonajona Re: strasznie mi smutno 21.05.07, 15:16
        oczywiście, ma się nie przyjaznic z kobietami. Może sie kolegować ale nie
        przyjaznić. Uważam, ze nie ma przyjażni pomiędzy kobieta a facetem, często
        jakieś trójkąty w ten sposób powstają. I nie o sex mi chodzi, choc rowniez to
        się zdarza.
    • kotek1239 Re: strasznie mi smutno 21.05.07, 15:30
      a ja mysle ze tworzysz jakies domysły , grubo przesadzasz i wyobrazasz sobei
      juz nie wiadomo co.. powaznie radze wizyte u psychologa bo takie cos doprowadzi
      do zadreczenia siebei i partnera... poza tym ja juz tu nie widze zwiazku m.in
      ze kompletnei mu nie ufasz.. to co ty chcesz robic z tym facetem to ja nie
      wiem .. zaufanie to podstawa a u ciebie nei ma nawet odrobine, tworzac takie a
      nie inne domysły... i wlasnie dzieki temu mozesz go stracic albo juz go
      stracilas.. przeciez ile mozna wysłuchiwac , ze pewnie mnei zdradzisz itp ni
      emyslals o tym , ze moze dlatego Cie nie zabrał gdzies tam bo mial dosych
      chorych akcji.. bo pewnie zobaczyłabys jakies kolezanki jego i juz wpadła w
      nieuzasadniona furie i robiła mu akcje.. to chyba logiczne.. radze sie
      powaznie zastanowic bo doprowadzisz do jakiejs obsesji
      • jonajona Re: strasznie mi smutno 21.05.07, 15:42
        ależ on dokładnie tak mowi, jak Ty :). Napewno sie z Toba zgadzam, że cos
        takiego robie i doprowadzam. Ale strasznie mi to przeszkadza takie przeglądanie
        się w oczach kobiet i nie umiem tego znieść wiem, że jeśli dogadamy się w jaki
        kolwiek sposob nigdy nie uzyskam tego aby sie nie kolegował. Dlatego tak
        postapiłam. Mam nadzieję, że są faceci którzy w tej kwesti maja podobne poglady
        do moich. Oczywiście wszystko we mnie pęka i strasznie mi bylo trudno to
        zrobić, ale naprawdę przez ostatnie 2 tygodnie probowąłam poruszać tematy,
        które mnie denerwuja, które chciałabym zmienić. Nie chciała gadać, żartował
        albo wrzeszczał, że mam się leczyć. Potrzebuję psychologa, który nauczy mnie
        jak wymagać i jak dawać wolność nie doprowadzając do całkowitej odzielnosci.
    • kotek1239 Re: strasznie mi smutno 21.05.07, 15:50
      no potrzebujesz psychologa.. mnie to pachnie jeszcze troche tym ze chyba sie w
      pełni nie akceptujesz i widzisz same rywalki wokol siebie...
      • new_machine Re: strasznie mi smutno 21.05.07, 16:00
        Rozumiem kotek, ze masz wielkie doswiadczenie zyciowe i jestes od lat w bardzo
        udanym zwiazku...
    • kotek1239 Re: strasznie mi smutno 21.05.07, 16:45
      wiesz to nie watek o mnie tak wiec moze skup sie na tym co potrzeba :} a na
      swoj zwiazek nie narzekam jesli to chcialas usłyszec :] i daje sobie rade bez
      swojego mezczyzny nawet kiedy nie widzimy sie dzien czy dwa... a widze ze
      niektorzy chyba nie daja i nie potrafia normalnie funkcjonowac juz samemu :>
      to tez sie leczy
      • feenstra Re: strasznie mi smutno 21.05.07, 17:36
        Zostawiłaś faceta (ojca dziecka?) bo chce się przyjaźnić z innymi kobietami i
        pojechał bez Ciebie na wycieczkę?! Wybacz ale w głowie mi się to nie mieści
        • jonajona Re: strasznie mi smutno 22.05.07, 12:33
          nie, nie ojca dziecka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja