Dodaj do ulubionych

polki w londynie

28.04.07, 16:09
Przez ostatnie 8 lat byłem za granicą (Francja-tam skończyłem studia i Anglia)
ale wróciłem do Polski już na stałe i narzuciły mi się pewne refleksje po tej
przymusowej emigracji. Otóż polki za granicą są uważane za łatwe- i to
potwierdzam. Mówię biegle po francusku i angielsku i mając trudności z
podrywaniem w języku polskim zacząłem w końcu mówić po angielsku z mocnym
akcentem francuskim. Ludzie nie uwierzycie mi w to co powiem ale po każdej
piątkowej,sobotniej dyskotece w Londynie wychodziłem zawsze z jakąś polką i ją
dupczyłem. W ich towarzystwie udawałem że nie znam polskiego, co za
obrzydliwość, jaki poziom słownictwa one reprezentowały, po prostu rynsztok. A
większość pokończyła w Polsce studia.A każda uważała się za niewiadomo co. I
te uwagi o Polsce i polskich facetach. Któregoś razu nie wytrzymałem i
odezwałem się w towarzystwie po polsku :)Nie minęło nawet 5 minut jak
wszystkie się rozpierzchły ze wstydu. Rozumiem że każdy szuka kogoś tam w
swoim życiu ale proste akcje z ich strony typu chodź idziemy do ciebie na
śniadanie i to tylko dlatego że kupiłem jej parę drinków i że byłem trochę
lepiej ubrany od reszty to już przesada.
Na zakończenie dodam że jest mało prawdopodobne abym związał się z
jakąkolwiek polką która była za granicą. Nie miałbym po prostu dla niej szacunku.
Obserwuj wątek
    • 83kimi Re: polki w londynie 28.04.07, 16:11
      A dla siebie masz szacunek? Czy nie robiłeś dokładnie tego, co one? Na Twoim
      miejscu poszłabym się przebadać pod kontem wirusa hiv (skoro one z każdym, a Ty
      z każdą, więc nigdy nic nie wiadomo).
      • qw994 Re: polki w londynie 28.04.07, 16:14
        Dokładnie.
        Jesteś tak samo łatwy, jak i one.
        • obserwator2777 Re: polki w londynie 28.04.07, 16:16
          ale zostawiałem każdej po 200 funtów za nockę bo po prostu nie wiem jaka jest
          stawka normalne
          • 83kimi Re: polki w londynie 28.04.07, 16:17
            Facet, jesteś śmieszny i tyle.
          • seth.destructor Przeplaciles 28.04.07, 18:19
            W Midlands chodza po cztery dychy.
            • diabollo69 Re: Przeplaciles 28.04.07, 20:48
              a w Polsce też polki chyba jeszcze mniej.....i pewnie też akcent zrobił by
              wrażenie.... ;)
    • lilivampire Re: polki w londynie 28.04.07, 16:17
      nie można powiedzieć, abyś ty się zachowywał zbyt kulturalnie i elegancko, ale pomijając już ciebie napiszę, że tak niestety najczęściej bywa. nawet jeśli dziewczyny pokończyły studia, nie mają w kraju pracy i jadą za granicę, nie reprezentują sobą niczego szczególnego, ale robią to wszystko tylko dlatego, żeby wyjść za mąż za anglika, lub innego cudzoziemca i miećlepsze życie niż ich matki lub koleżanki, niekoniecznie pełne miłości, ale bez zamartwiania się o pieniądze i przyszlosc. To nie jest ich wina tylko Polski, bo do tego nas zmusza - do prostytucji.
      • lilivampire Re: polki w londynie 28.04.07, 16:18
        ale ja nie mam zamiaru się prostytuować, znam lepsze sposoby na dobrą przyszłość - dobra praca, znajomość języków
      • diabollo69 Re: polki w londynie 28.04.07, 16:44
        czyli pójście z facetem do łóżka po prau drinkach jest najlepsza droga do
        znalezienia idealnego męża, który będzie ja szanował i zachowa dobre zdanie o
        polkach?... no, chyba to nie tędy droga.....:-/
        • lilivampire Re: polki w londynie 28.04.07, 16:50
          ale ja nie twierdzę, ze to dobre wyjście! po prostu rozumiem po co one to robią.
          • seth.destructor Re: polki w londynie 28.04.07, 18:19
            Ja tez rozumiem. Krew nie woda, majtki nie pokrzywy.
    • farelkaa Re: polki w londynie 28.04.07, 16:18
      Nikogo tu nie bronię, ale to samo można powiedzieć o Tobie. Skoro co weekend z
      inną to też jesteś łatwy ;)
    • paralela1 Re: polki w londynie 28.04.07, 16:18
      Mój znajomy cudzoziemiec na dyskotece w Polsce ograniczał się do powiedzenia
      jednego zdania: Nie jestem Polakiem, jestem cudzoziemcem i zapeniał sobie
      seksik, dziewczyny w Polsce też robią laskę cudzoziemcowi bez zbędnych
      ceregieli, i to wszystko dziewczyny z wielkimi ambicjami po dobrych studiach,
      ambicja wyrwania się z Polski rzuca im się na mózg.
    • serendepity Re: polki w londynie 28.04.07, 16:33
      Kto by chcial sie wiazac z polakiem. Nawet nie szanujesz wlasnej narodowosci.
      Zadna Polka nie chcialaby wiazac sie z Toba.
      • obserwator2777 Re: polki w londynie 28.04.07, 16:38
        i tu się mylisz, byłem, jestem i będę dumny z tego ze jestem polakiem
        • serendepity Re: polki w londynie 29.04.07, 17:01
          To jak jestes taki dumny z pochodzenia to sprawdz w slowniku jak sie pisze Polak
          i zapamietaj to sobie do konca zycia.
    • thelma3 Re: polki w londynie 28.04.07, 16:37
      mało prawdopodobne to jest, że jakaś Polka jak się dowie o Twojej przeszłości i
      tym, że Cię pół Polonii przeleciało chciała się związać z Tobą. Nie miałaby po
      prostu dla Ciebie szacunku.
      • avital84 Re: polki w londynie 28.04.07, 16:42
        No dokładnie. Być może wbrew pozorom, ale jednak dziewczyny też nie lubią
        facetów, którzy się puszczają.:)Te same reguły obowiązuje w obie strony.
        Udawanie Anglika w celu wydupczenia nie jest jakimś szlachetnym zachowaniem.
      • feenstra Re: polki w londynie 28.04.07, 16:44
        Przebadaj się na hiv kolego. Jesteś dokładnie taki sam jak te dziewczyny. Całe
        szczęście że udajesz cudzoziemca, jako Polak przynosilbyś Polsce tyle samo
        wstydu co te nieszczęsne panienki
        • avital84 Re: polki w londynie 28.04.07, 16:50
          Wstyd nie wstyd.:) Niestety ale panuje ogólnoświatowa tnedensja do puszczania
          się z kim popadnie i Polacy nie są jedynymi jej reprezentantami. Ani też Polki.
          Wcale też w niej nie dominują. Tyle, że na przykład Francuska dobrze się bawi,
          Angielka też, a Polka się puszcza.
          • thelma3 Re: polki w londynie 28.04.07, 16:51
            to się teraz nazywa, że my mamy "inne standardy" (zaczerpnięte z tego samego
            wątku, z FM)
            • avital84 Re: polki w londynie 28.04.07, 16:56
              ;))) jestem dotyłu z nowinkami;)
    • avital84 Re: polki w londynie 28.04.07, 16:39
      > Na zakończenie dodam że jest mało prawdopodobne abym związał się z
      > jakąkolwiek polką która była za granicą. Nie miałbym po prostu dla niej szacunk
      > u.
      Eeee...też generalizujesz. Ja byłam dwa razy w Stanach i się nie dupczyłam.
      Teraz jadę do Anglii i też nie zamierzam. Rzucają nam się w oczy przede
      wszystkim zjawiska negatywne, ale bez przesady.
    • obserwator2777 Re: polki w londynie 28.04.07, 16:40
      opinia w Polsce jest taka że polscy faceci za granicą nie mają powodzenia, więc
      ja nie będę jej zmieniał, niech będzie taki stereotyp
      • diabollo69 Re: polki w londynie 28.04.07, 16:54
        wiesz co , nie wiem, pojechali po Tobie jak po starej szmacie, a co w tym złego
        że pojechałes za granicę, miałes czas wolny, nie byłes z nikim w związku i
        używałeś sobie życia??
        Ukamieniowali Cię jakby sami nigdy nie zmieniali partnerów.A że Ty to robiłeś co
        tydzień, to Twoja sprawa.Od razu na hiva??Czyli z miejsca Cie podkreślają, że
        poszedłeś tam myśląc tylko i wyłącznie rozporkiem i nie wpadłeś na pomysł
        zabezpieczania się?Przynajmniej mam nadzieję że tak zrobiłeś, ale nie podoba mi
        sie to że nie przyznają Ci racji, niektóre polki zachowują się za granica jak
        tanie dziwki, tak samo jak ukrainki przyjeżdżające do Polski, czeszki na
        występach gościnnych i wiele wiele innych kobiet.
        Nie wiem czy cel uświęca środki, ja za granize sie nie wybieram bo dołozyłam
        starań, żeby zapewnic sobie byt w naszym kraju.
        Nie powiem żeby to było łatwe ale mam dobrą pracę, chociaż nie poświęciłam
        ostatnich 25 lat tylko na naukę.
        Każdy orze jak może one "chciały zdobyć męża cudzoziemca" (tylko wg mnie użyły
        nie tej części ciała) a Ty korzystałeś z okazji i tyle.
        Czemu nie skrytykują bywalców domów publicznych w Polsce i kobiet tam
        zarabiających??
        Byłeś, zobaczyłeś, zabawiłeś się a że ich kosztem to dlatego , że na to pozwoliły.
        • lilivampire Re: polki w londynie 28.04.07, 16:56
          tu nie chodzi o to, że to robił, chodzi o to, że to robił i sam krytykuje te, z którymi to robił
        • artemisia_gentileschi Re: polki w londynie 28.04.07, 19:47
          Nie chodzi o to, ze koles "uzywal sobie zycia", tylko o stosowanie podwojnych
          standardow moralnych, innych dla kobiet, innych dla mezczyzn. Zalozyciel watku
          to taka sama "tania dziwka" (okreslenie Twoje) jak i jego niezliczone partnerki.
          • diabollo69 Re: polki w londynie 28.04.07, 20:47
            kiedys usłyszałam powiedzenie "jak suka nie da, to pies nie weźmie".... i chyba
            cos w tym jest.....
            dlaczego ma ich nie krytykować?? przecież ich nie gwałcił.Nie chodziło mu o to
            że polki sie w ogóle "dupczą", tylko o to że to robią tylko z cudzoziemcami...po
            to wyjeżdżały??...
            nie, ok, wycofuję się... mam inne zdanie po prostu, za dużo chyba spędzam czasu
            z facetami w pracy i za dużo ich słucham i za często zaczynam sie z nimi
            zgadzać.... :-/
            • artemisia_gentileschi Re: polki w londynie 29.04.07, 12:19
              Patriarchalizm z Ciebie wylazi ;) A dlaczego jego nie krytykowac? W koncu robi
              to samo. Mam go chwalic za patriotyzm, bo dupczy Polki?
              • diabollo69 Re: polki w londynie 29.04.07, 12:26
                jak to mówi mój kolega "nie używaj słów których nie rozumiem bo nie wiem czy
                mnie nie obrażasz" :D :D :D to odnośnie terminu Patriarchalizm ;))

                a wracając do tematu, musisz go chwalić?? niech robi co chce, twojej siostry nie
                dupczy to czemu mu żałujesz?? :)) tamte są głupie że tak się dają a on to
                wykorzystuje, czy to jakieś niezwykłe postępowanie wśród mężczyzn??..... :))) są
                ludzie i ludziska, Ty byś tak nie zrobił aon tak i już. :))
                • artemisia_gentileschi Re: polki w londynie 29.04.07, 12:36
                  Yyy, patriarchalizm w tym sensie, ze jak facet sie puszcza, to wszystko w
                  porzo, bo musi sobie chlopak zycia pouzywac, a jak puszcza sie laska to jest
                  szmata.
                  Ja gosciowi nie zaluje, nic mnie nie obchodzi, co kto robi w lozku, byle to
                  bylo z osoba dorosla i za jej zgoda. Chodzi mi tylko_i_wylacznie o ocenianie
                  kobiet i mezczyzn wg podwojnych kryteriow, inna moralnosc dla plci lepszej,
                  inna dla gorszej. Ja tam jestem za rownouprawnieniem:)
                  • diabollo69 Re: polki w londynie 29.04.07, 19:13
                    Ale ja nikogo nie krytykuję i nikogo nie pochwalam, po prostu uważam że to jego
                    sprawa.
                    Kiedys też miałam 22 lata i różne rzeczy w głowie więc daleka jestem od
                    krytykowania kobiet zachowujących się w stylu macho :)
                    Tylko żeby nie robiły z siebie "dewizówek"
                    :)))
                    I dzieki za wzbogacenie mojego słownictwa ;)) Tylko muszę sobie na kartce
                    napisac, nawet przeczytać i sie nie zająknąć jest ciężko :D :D :D :D
                    • 10iwonka10 Re: polki w londynie 29.04.07, 19:41
                      Z tego co pisze placil im £200( w co nie bardzo wierze) ale irtuje mnie ze on
                      tak ocenia wszystkie Polki w w UK. Ze jak lepiej ubrany, mowi po angielsku ,
                      kupil im pare drinkow to od razu z nim leca do lozka.Wszytkie po kolei.
                      Kompletna bzdura.bardzo protekcjonalny post.On wielki macho gosc i ta reszta

                      A tu duza roznica do sytaucji gdy kobieta spotyka faceta i obydwale majja
                      ochote na szybki, niezobowiazujacy seks. "one stand" jka oni to tutaj nazywaja.

                      • diabollo69 Re: polki w londynie 29.04.07, 22:21
                        słuchaj, a co jeśli tak jest na prawdę?...jeśli na serio na polki za granicą
                        działają tylko dewizowcy?/no bo fakt, nie po to sie tłuką ponad 1000 km żeby się
                        "dupczyć" z polakami nie ;)) ale czasem patrzę na takie lalunie co to wysiadają
                        z drogich aut swoich facetów i tego na prawde jest sporo na mieście i tak sobie
                        myslę, czy gdyby ten kolo na randkę przyjechał skuterem albo rowerem to ona by z
                        nim była? ...nie uważasz że jest co raz więcej materialistek?? to mnie przeraża,
                        małzeństwa z rozsądku, a potem "jakoś" sie ułoży...może sie nawet zakochamy w
                        sobie.... jakos ta miłość, romantyzm jakby zostaje wypchnięta przez zwykłe
                        "interesy"....
                        nie mówie że tak jest z każda parą, ale jakos ostatnio ciągle sie natykam na te
                        młode wilki, on przystojny i bogaty z piekna fura od rodziców na 17 urodziny +
                        prawo jazdy w zestawie z autem, a przy nim bynajmniej nie przeciętna okularnica
                        w spodniach od dresu, tylko szczupła blond szprycha na szpilkach....
                      • diabollo69 Re: polki w londynie 29.04.07, 22:32
                        ale one podobno brały za to kase więc to chyba już nie "one night" stand......
    • avital84 Re: polki w londynie 28.04.07, 16:48
      Aaaa!!! I one more thing. Ktoś kto ma skłonnoścu do puszczania się będzie to
      robił wszędzie. Niekoniecznie tylko za granicą. Natomiast kto lubi łatwe
      wydupczanie również będzie robił to wszędzie. W zależności od tego jakie masz
      wymagania takie też masz rezultaty. Zdając sobie sprawę z tego, że obracasz się
      właśnie w takim towarzystwie nie możesz chyba liczyć na coś więcej niż
      wydupczenie jak to sam nazwałeś.:)
      • hholy Re: polki w londynie 28.04.07, 17:12
        AAAA!!!!!POWIALO GROZA!!!! Avital dlaczego rozgraniczasz takie dwie rzeczy
        jak "ktos kto lubi latwe wydupczanie" i "sklonnosc do puszczania sie"??????
        czyzby panowie "dupczyli" a panny sie puszczaly????
        • avital84 Re: polki w londynie 28.04.07, 17:17
          Nie. Masz rację. Łatwe wydupczanie jest tak naprawdę równoznaczne z puszczaniem
          się.:) Jest po prostu inaczej nazwane. Z niekorzyścią dla pań.
          • hholy Re: polki w londynie 28.04.07, 17:22
            a tak w ogole to zabawne,ze koles ocenia negatywnie laski,ktore sie z
            nim "puscily" sobie rownoczesnie nie majac nic do zarzucenia
            • avital84 Re: polki w londynie 28.04.07, 17:25
              Oceniamy innych przez pryzmat samych siebie. Często nie zdając sobie z tego
              sprawy.:)
              Częste zjawisko z tym nie widzeniem niczego złego we własnym postępowaniu, a
              potepianiem za to samo innych.
              • thelma3 Re: polki w londynie 28.04.07, 17:26
                źdźbło w oku brata swego, a belki w swoim to nie widzi :)
    • nieudacznik1970 Re: polki w londynie 28.04.07, 16:49
      To chyba jest odpowiedź dlaczego Polacy nie maja powidzenia za granicą. Mają
      powidzenie ale jako "Anglicy", "Francuzi", "Włosi" nie wiem może
      nawet "Pakistańczycy":) a nasze głupie dziewuchy potem chwala się koleżankom że
      wyrwały obcokrajowca. Tylko że ten John to był Jasiu, Francois Grzesiek a
      Giancarlo to pan Zdzisiek ze Starachowic.
      • obserwator2777 Re: polki w londynie 28.04.07, 16:53
        dotknąłeś sedna sprawy, kazdy byle nie polak
        • lilivampire Re: polki w londynie 28.04.07, 16:57
          miał na myśli też coś innego - że ty byłeś tym żałosnym johnnem
          • lilivampire Re: polki w londynie 28.04.07, 16:57
            żałosnym johnnem co nie umie panny wyrwać jako jasiu
            • avital84 Re: polki w londynie 28.04.07, 17:00
              Właśnie. Bo są tacy, którzy jednak potrafią. Moja przyjaciółka mieszka teraz w
              Anglii. Spotkała tam faceta i zakochała się w nim. Są teraz szczęśliwą parą. A
              on ma na imię Krzysiek.:)
              • lilivampire Re: polki w londynie 28.04.07, 17:01
                a nie christopher:)))
                • avital84 Re: polki w londynie 28.04.07, 17:05
                  Może to był i Christopher, ale do dziś udaje, że jest Krzysiem.:)
    • somea Re: polki w londynie 28.04.07, 16:51
      Ty również nie reprezentujesz wysokiego poziomu,
      zresztą... jesteś tym, z kim się zadajesz
    • thepoweroflove4 Re: polki w londynie 28.04.07, 17:45
      Powinienies ten post nazwac 'Polski z dyskotek w Londynie', Ameryki nie
      odkryles, do dyskotek schodza sie wlasnie TAKIE dziewczyny, moze trzeba bylo
      sie ruszyc w jakies inne miejsca zeby nabrac troche bardziej obiektywnej oceny?
    • izabellaz1 Docent Furman z Kongresowej? n/t 28.04.07, 20:01

      • kotkaaaa Re: Docent Furman z Kongresowej? n/t 28.04.07, 20:05
        oj tak;) ale zobacz jaka dyskusje wywolal, widocznie ludzie lubia udowadniac,
        ze nie sa wielbladami
      • hholy Re: Docent Furman z Kongresowej? n/t 28.04.07, 20:56

        izabello jak Ty pieknie potrafisz sprowadzic wszystko do wlasciwego miejsca i
        poziomu :)
        • izabellaz1 Re: Docent Furman z Kongresowej? n/t 28.04.07, 21:01
          hholy napisała:

          >
          > izabello jak Ty pieknie potrafisz sprowadzic wszystko do wlasciwego miejsca i
          > poziomu :)

          hehe <czerwieni się i mruga rzęsami>;)
          Tak mi się tylko skojarzyło z moim ulubionym serialem, który znam na pamięć:DDD
    • mike2005 Re: polki w londynie 28.04.07, 20:54
      lilivampire napisała:

      > nie można powiedzieć, abyś ty się zachowywał zbyt kulturalnie i elegancko, ale
      > pomijając już ciebie napiszę, że tak niestety najczęściej bywa. nawet jeśli
      > dziewczyny pokończyły studia, nie mają w kraju pracy i jadą za granicę, nie
      > reprezentują
      > sobą niczego szczególnego, ale robią to wszystko tylko dlatego, żeby
      > wyjść za mąż za anglika, lub innego cudzoziemca i miećlepsze życie niż ich matki
      > lub koleżanki, niekoniecznie pełne miłości, ale bez zamartwiania się o pieniądze
      > i przyszlosc. To nie jest ich wina tylko Polski, bo do tego nas zmusza - do
      > prostytucji.

      Widzisz, bo to jest tak, że w główkach głupiutkich dziumdź po "marketingach i
      zarządzaniach" w prywatnych szkółkach (mających za kolegów absolwentów takich
      właśnie szkółek, pracujących jako PH w akwizycji za 1000 zł bez umowy)
      funkcjonuje taki uproszczony stereotyp, że polski facet = gołodupiec nierokujący
      szans na lepsze jutro, natomiast zagraniczniak = nadziany kolo, który zapewni
      świetlaną przyszłość. Stąd to desperackie rozkładanie nóg na pierwszym spotkaniu
      czy wyżej wspomniane robienie laski w kiblu w dyskotece.
      Oczywiście powyższe dotyczy jedynie NIEKTÓRYCH rodaczek, bo sporo jest też
      dziewczyn, które się szanują i które wiedzą, że Polak niekoniecznie musi być
      sfrustrowanym nieudacznikiem życiowym (chociaż często niestety nim jest).
      • gurney_halleck Re: polki w londynie 28.04.07, 21:02
        Ale przecież w Polsce też akcje typu laska w kiblu, czy ciupcianie po 4h
        znajomości są częste. Widać percepcja komentatorów wyostrza się na obczyźnie...
      • lilivampire Re: polki w londynie 28.04.07, 22:37
        ja to naprawdę rozumiem i nie ma potrzeby tłumaczenia mi niczego:)
      • dr.tapczan Re: polki w londynie 29.04.07, 17:17
        to sa tzw. wyższe szkoły czegoś i czegoś
    • anahella Re: polki w londynie 28.04.07, 23:03
      obserwator2777 napisał:

      > Nie miałbym po prostu dla niej szacunku.

      A jakakolwiek kobieta ma szacunek dla Ciebie?
      • 10iwonka10 Re: polki w londynie 29.04.07, 12:19
        Wyglada ze chcesz sie dowartosciowac. Ty po prostu spotykales sie z polskimi
        prostytutkami. Zawod jak kazdy ale wyglada ze angielskich prostytutek to ty sie
        chyba bales czy byly za drogie dla ciebie?????
    • diabollo69 Re: polki w londynie 29.04.07, 12:34
      obserwator2777 napisał:
      >
      > Na zakończenie dodam że jest mało prawdopodobne abym związał się z
      > jakąkolwiek polką która była za granicą. Nie miałbym po prostu dla niej szacunku.

      I tak na prawdę to tylko tutaj pan Obserwator kity żeni, no chyba, że jest z
      tych co to dziewicy poszukują. Najgorsze, jak taka dziewica nieopatrznie
      pojechała na wycieczkę do Egiptu...też była za granicą (cyt."jakąkolwiek polką
      która była za granicą")...i tylko przez to, że chciała osobiście stanąć przed
      piramidą i obejrzeć ją na własne oczy straci szacunek jednego z naszych rodaków,
      który "zniewalał" polskie kobiety za granicą...
      Uff dobrze że znalazłam męża przed wyjazdem na wycieczkę do Turcji.....
      DZIEWICE - NIE WYJEŻDŻAJCIE NA PLAŻE TUNEZJI BO NIKT WAS NIE ZECHCE PÓŹNIEJ.
      no, buziaczki :))))
    • kluska0 Re: polki w londynie 29.04.07, 12:46
      Studiowałeś za granicą niestety nie zmieniło to stereotypowego i
      szowinistycznego sposobu myślenia jakim się kierujesz.
      Trzeba przyjąc do wiadomości fakt, iż czasy się zmieniły, kobiety z potulnych
      owieczek uzależnionych od mężczyzny stały się pewne siebie, samodzielne i mają
      takie samo prawo pójść wieczorem do knajpy i wyrwać faceta tylko i wyłącznie
      chociażby do zaspokojenia potrzeb seksualnych.
      W dodatku fakt niezależności pozwala nam na niegodzenie się na nierówne
      traktowanie nie tylko w tej kwestii :)
      Należałoby, się z tym wreszcie pogodzić.

    • agg.agnieszka Re: polki w londynie 29.04.07, 21:27
      Jestes bezczelny kolego. Generalizujesz i tyle. Tym samym obrazasz mnie, bo tak
      sie sklada, ze mieszkam w UK. Nie wszystkie Polki wyjezdzaja, zeby wyjsc za maz
      za Anglika (choc przyznaje sie ze mi sie to przydazylo), nie wszystkie
      reprezentuja jak to ty sie wyraziles ,, rynsztok'' (znam duzo Polek swietnie
      wladajacych jezykiem angielskim tak jak ja przyznam bezwstydnie).
      Co do puszczalstwa to zdazaja sie i takie a owszem- uprawiaja seks bez zenady
      jak Angielki, Hiszpanki,czy Wloszki,...( one night stand) ale nikt nie odwazy
      sie okreslic ich mianem -przepraszam za wyrazenie- kurw tak jak ty.
      • 10iwonka10 Re: polki w londynie 29.04.07, 21:35
        z tego co slychac to Angielki zwlaszcza po kilku drinkach sa latwiejsze niz
        Polki.Rano sie budza i nie wiedza nawet z kim poszly do lozka. Ja tez mam meza
        Anglika wiec jak bysmy byly takie latwe to by sie chyba z nami nie zenili???
        • agg.agnieszka Re: polki w londynie 29.04.07, 21:39
          Dokladnie. Ci co sie z nami zenia zwykle cenia sobie takie cechy jak wiernosc.
          • 10iwonka10 Re: polki w londynie 29.04.07, 21:41
            Dokladnie.
            Ja mysle ze ten gosc musi sie troche dowartosciowac takimi postami a procz tego
            rece zaciera ze wlozyl kil w mrowisko.
    • twojahanus Re: polki w londynie 29.04.07, 21:58
      Puszczają sie i tyle. W 90%
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: polki w londynie 29.04.07, 23:34
      Nie będę Cię ganić za tryb życia - nie moja sprawa. Ale przypomniała mi się moja
      historia, która miała miejsce w Polsce. Wraz z koleżanką, lekko podchmielone
      poszłyśmy same na piwo. Po drodze wpadłyśmy na szatański pomysł udawania
      Francuzek mówiących po angielsku. To co działo się tego wieczora wokół nas było
      niesamowite. O ile z reguły nikt mnie w knajpach nie zaczepia, tak tego wieczoru
      miałam tabuny kandydatów chętnych do postawienia tego lub tamtego. Widząc te
      coraz bardziej rozochocone spojrzenia panów, powiedziałyśmy z koleżanką po
      polsku: panowie, miło było, ale spadamy do domu. I szybciutko zwiałyśmy zanim
      zrobili nam krzywdę :-)
      • kinky5 Re: polki w londynie 30.04.07, 06:04
        szczerze mowic to watpie w twoja historyjke. Jakos dziwnie same polki ci sie przytrafiaja...ciekawe ze
        rzucaja sie az tak bardzo na ciebie. Gdyby to moze bylo w Polsce, moze wtedy bym uwierzyla. Ale w
        Anglii...coz jestes tylko marna podrobka francuza pomiedzy innymi prawdziwymi obcokrajowcami.
    • malibu22 Re: polki w londynie 06.05.07, 18:54
      No prosze jaki znawca Polek w Londynie. Ja niedawno wrocilam z Londynu, gdzie
      mieszkalam przez pol roku i wyobraz sobie ze zasob mojego slownictwa, zarowno
      polskiego jak i angielskiego jest bogaty. A to z racji tego ze skonczylam
      anglistyke, wiec nie rozumiem dlaczego uwazasz ze tylko ty jestes taki
      wyksztalcony i wyedukowany. Caly twoj post po prostu uwazam za zalosny, zreszta
      tak jak i ciebie. Chyba musisz byc bardzo zakompleksiony skoro musisz udawac
      obcokrajowca aby poderwac dziewczyne. I nie wciskaj tu nikomu kitu ze Polki
      leca tylko na obcokrajowcow bo to jest kompletna bzdura.
      Tak samo mozna by wysnuc stereotypy na temat Polakow w Londynie:
      - prawie zaden nie zna biegle angielskiego
      - wykonuje najgorsza prace w Londynie- tylko iwylacznie praca w budownictwie
      itd
      Nigdy nie wstydzilam sie przynac do tego ze jestem Polka bo nigdy nie musialam
      sie wstydzic za swoje zachowanie, nie puscilam sie z kims bo kupil mi kilka
      drinkow ,wow jaki Ty wspanialomyslny, zwlaszcza te 200 funtow po( buhahaha)
      I nie mow ze tylko Polki tak sie zachowuja bo to akurat nie jest tylko domena
      Polek, jak sam zreszta dowodzisz swoim zachowaniem takze Polakow, ale
      wszystkich narodowosci. Bo po prostu w kazdej narodowosci mozna znalesc kobiety
      takiego pokroju.
      Moja dobra rada: oszczedz nam swoich inteligentnych refleksji.
      • butterflymk Re: polki w londynie 06.05.07, 19:20
        Może one się dostosowywały do Twojego poziomu ;)
        ..i teraz opowiadają swoim znajomym że wydupczyły oszusta erotomana?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka