Gość: Xanatos
IP: 195.92.39.*
30.05.03, 11:49
Zawsze śmieszyły mnie filmy sf, gdzie jakiś Obcy podchodził do człowieka i
mówił mu „jaka ty jesteś brzydka”, a na przykład była to piękna kobieta.
Dlaczego mnie to śmieszy? Już wyjaśniam.
Patrzymy na szczeniaka i wydaje nam się on piękny. Nie jest tej samej rasy,
nie jest podobny do nas jednak wydaje się piękny. Dlaczego wiec piękna
kobieta miała by być czymś wstrętnym dla Obcego. Piękno to nie seksualność.
Piękno to pewna stała. Piękno to pochodna symetrii.
Co innego jest zabawniejsze. Praktycznie własny gatunek wzbudza największe
pożądanie seksualne (zoofil powiedziałby co innego... :)) , lecz we
wszechświecie może istnieć coś tak pięknego, że wzbudzi seksualne pożądanie
ogółu większe niż nasz własny gatunek...
Takie czysto teoretyczne dywagacje laika na temat kondycji życia we
wszechświecie... :))
Mam nadzieję, że wyraziłem się jasno :))