Dodaj do ulubionych

Wasi mężowie...

17.05.07, 16:43
...ciekawe co Wam mówią jak np zostaną zwolnieni z pracy.

Własnie wypowiedziałem umowę gościowi który pracował u nas od roku czasu.
Przesympatyczny, z dużą wiedzą, wydawałoby sie że pracowity...
W domu niepracująca żona, dwoje dzieci... 40 na karku i kredyt na dom.
Wydawałoby sie że to wystarczające żeby mieć motywację do pracy. Po objezdzie
jego terenu okazało sie że gość bezczelnie kłamał i od pół roku nie było go
tam gdzie być powinien... Zeby było jasne jaka dostawał motywację od nas -
8000 brutto +20% premii, auto i komórka no limits.
I jestem cholernie ciekawy co powie żonie... że szef okazał sie wredny? zbyt
wymagający? ze redukcja była? że po znajomosci ktoś inny zajął mu miejsce?
bo obstawiał że na pewno nie powie że obijał sie przez pół roku i nic nie robił...

Swoją drogą zwalnianie ludzi to parszywe zajęcie. :(
Obserwuj wątek
    • m_agilla Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 16:46
      To w końcu za co go zwolniłeś?
      • trypel Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 16:49
        za oszukiwanie pracodawcy i kłamanie
        • m_agilla Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 16:57
          A skąd wiesz, że oszukiwał?
          Fakt, że zapytałeś 5 osób czy był, a każda odpowiedziała, że nie, nie świadczy o
          tym, że go faktycznie nie było.

          Przecież pytane osoby mogły zapomnieć, że był, albo się rozkojarzyć i
          powiedzieć, że nie itp.
          • trypel Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:07
            Bo przez 3 dni zrobiłem 1300 km, odwiedziłem 26 punktów w którychy powinien byc.
            W żadnym z nich nie było materiałów reklamowych lub były nieaktualne sprzed
            roku. Nikt z jakiejś setki osób z którymi rozmawiałem nie kojarzył mojego
            pracownika. Wystarczy?
            • m_agilla Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:18
              Spokojnie, po co się tak unosisz?
              • trypel Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:20
                Nie unosze sie - Ty zasugerowałas że rozmawiałem z 5 osobami. Jesli uważasz ze
                wyrzuciłbym człowieka po jednorazowej rozmowie z 5 osobami to bardzo źle mnie
                oceniasz.
    • butterflymk Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 16:47
      Ale powiem Ci że wykazujesz dużo profesjonalizmu
      opowiadając o takich sytuacjach na jakimś forum..
      Nie znam szczegółów czym ten facet się zajmował
      ale życzę żeby Ciebie nigdy nie spotkało co jemu zrobiłeś właśnie...
      Ciekawe czy chociaz gostek dostał wcześniej upomnienie
      jeśli naprawdę nie robił wyników...
      • trypel Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 16:52
        3 miesiące temu po raz pierwszy bo były skargi, miesiac temu bo skargi nie
        znikły... a tym razem sam ruszyłem jego tropem. To również moja porażka jako
        jego szefa...
        • baler_inca Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 16:55
          Hoho, sporo jak dla zwykłego przedstawiciela handlowego... 8 kafelków plus
          premia? auto i komóra no limit? Co wy sprzedajecie? Diamnety?
          • trypel Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:08
            Produkty z górnej pólki.
            • anahella Re: Wasi mężowie... 18.05.07, 00:12
              trypel napisał:

              > Produkty z górnej pólki.

              Na gornej polce w szafie trzymam przescieradla;)
      • anulex Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:03
        > Ale powiem Ci że wykazujesz dużo profesjonalizmu
        > opowiadając o takich sytuacjach na jakimś forum..

        Zwalnianie pracownika to dla większości ludzi bardzo trudna psychologicznie
        styuacja i jest naturalne, że niektórzy mają potrzebę się wtedy wygadać.
        Dlaczego nie anonimowo na forum? Profesjonalizm profesjonalizmem, ale jesteśmy
        tylko ludźmi, mamy swoje potrzeby i nie widzę powodu, żeby Trypel ze swoich
        rezygnował na rzecz gościa, który potraktował go nieuczciwie (kłamał).

        ---
        Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
        • wimx Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:20
          anulex napisała:

          > Zwalnianie pracownika to dla większości ludzi bardzo trudna psychologicznie
          > styuacja

          Tak sadzisz? Mnie sie wydaje, ze zazwyczaj pracodawca ma gdzies osobe, ktora
          zwalnia...Tzn w wiekszosci przypadkow.
          • anulex Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:31
            Pracodawca to zwykły człowiek. Taki jak Ty czy ja. Spróbuj postawić się na jego
            miejscu. Masz pracownika, który przynosi firmie straty. W takiej sytuacji
            trzeba go zwolnić. Słusznie lub nie czujesz się po części odpowiedzialna za
            jego dalszy los. Kombinujesz, czy na pewno dobrze robisz. Musisz stanąć przed
            nim i powiedzieć, że wywalasz go z pracy. Znieść ewentualne płacze, lamenty,
            prośby. To na prawdę nie jest łatwe.

            ---
            Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
          • bri Re: Wasi mężowie... 18.05.07, 00:37
            Zwalniasz obijającego się pracownika w trosce o całą firmę a co za tym idzie w
            trosce o pracę dla pozostałych zatrudnionych przez nią ludzi. Czasem trzeba
            zwolnić tylko dlatego, że ktoś nie potrafi się dostosować do zespołu i rozwala
            jego pracę, albo nie akceptuje biurowych reguł i utrudnia wszystkim życie np.
            mimo upomnień pali papierosy we wspólnym pokoju. Naprawdę jeśli ktoś nie
            wywiązuje się ze swoich obowiązków to sam jest sobie winien i nie wierzę, że
            ten facet nie zdaje sobie z tego sprawy.
    • kadfael Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 16:49
      A ja jestem bardzo pracowita i inteligentna!!!:)
      Ps. I sympatyczna też.
      • somea Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 16:51
        a i skromności ci nie brakuje ;)
        • kadfael Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:06
          Skromność, to chyba ostatnia rzecz, którą powinien człowiek zaprezentować w
          rozmowie kwalifikacyjnej. Chyba, że np. ma to byc reklama burek. To co innego.

          :)))))
          • somea Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:17
            No autoprezentacja świetna, tylko nie wiedziałam, że to etap rozmowy
            kwalifikacyjnej ;)
      • butterflymk Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 16:54
        cos mi się wydaje że kolega szuka uprzejmej w kroczu...
    • asia96301 Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 16:56
      Chyba mało fajnie jest zwolnic pracownika, który jest w takiej sytuacji
      życiowej. Ale z drugiej po co być ”uczciwym” w stosunku do do kogoś, kto
      uczciwy nie jest?
    • ania.silenter Mój mąż to wcielenie dobrego pracownika 17.05.07, 17:08
      i szefowie go chwalą. Prawdę powiedziawszy nie rozumiem tamtego pana obiboka.
      Myślał, że się nie wyda?
      Mój mąż jest informatykiem-programistą i pracuje zadaniowo. Ma do wykonania
      określone zadania. Piłka jest krótka - serwis działa dobrze - jest ok. Nie
      działa - jest źle. Jestem przekonana, że gdyby był niepotrzebny w firmie -
      wyleciałby natychmiast (bez względu na żonę - co prawda ja pracuję zawodowo - i
      dwoje małych dzieci).
      • trypel Re: Mój mąż to wcielenie dobrego pracownika 17.05.07, 17:18
        Własnie o to chodzi. Praktycznie nikt nie zauważa że mój pracownik tak samo
        oszukał swoją rodzinę jak i mnie. Firma nie jest instytucją charytatywną... i
        pracownik MUSI dawać okreslone wyniki. On olewał obowiązki za co teraz jego
        rodzina bedzie cierpiała? I ciekawe czyja to wina....
        • anahella Re: Mój mąż to wcielenie dobrego pracownika 18.05.07, 00:16
          > On olewał obowiązki za co teraz jego
          > rodzina bedzie cierpiała? I ciekawe czyja to wina....

          jak to kto? Szef winny bedzie. Stawiam moj rower przeciwko starym sandalom ze
          przed jego rodzina okazesz sie wstreciuchem.

          Ludzie rzadko kiedy zaczynaja szukac winy od siebie.
    • ela.buu Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:09
      Moj maz mnie uprzedza jak zamierza rzucic prace
      czasem miesiac
      czasem pol roku
      czasem tydzien
      nie napisze ze lubie jak to robi ale chce zeby dobrze czul sie w pracy
      teraz rzuca w styczniu
    • sottobosco Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:12
      A ja sobie wyobrażam tylko jaki parszywy musisz mieć nastrój po takim dniu :/
      Dobrze że jutro już piątek
      • trypel Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:19
        *ujowy wręcz. Moze sie skusze na jogging z Izą to mi minie.
        • sottobosco Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:21
          z Izą czy Za Izą ;PP???
          • trypel Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:50
            no za oczywiscie... ona za szybko biega zeby przed
            • sottobosco Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 18:09
              idź pobiegaj przyda się mała zaprawka przed weekendowym maratonem :)
        • asia96301 Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:22
          *ujowe jest to, że koles miał gdzies prace i sam sie prosił o to, co go
          spotkało a Ty masz zepsute popołudnie. mam nadzieję, ze ci szybko przejdzie
          • trypel Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:46
            Własnie. On spieprzył. Mimo upomnień dalej dawał ciała. I teraz zepsuł humor
            swojej rodzinie i mnie... Tylko że ja jakos to przezyje a ciekawe co zrobi on
            jesli nie znajdzie szybko nastepnego frajera.
    • julia0001 Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 17:55
      Moim zdaniem zwyczajnie wybielasz siebie, wiadomo ze nic nie jest jednoznaczne,
      my znamy tylko twoja wersje...a jak jest naprawde? tego nie wiadomo...zbyt
      podkreslasz jakim to jestes wspanialym i ze szefem...i na form kobiecym idz na
      meskie fora i tam sie wyzalaj innym szefom a nie tu szpanjesz
      • trypel Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 18:03
        a powiedz czym szpanuje? tym ze okazałem sie patafianem bo zatrudniłem leszcza?
        czy tym że przez przez pół roku dałem sie wodzić za nos?
        szczerze mówiąc to jest moja porażka a nie jego - on może byc dumny że przez pół
        roku brał kasę za nic...
        swoją drogą nie ciekawi Cie jak ON bedzie wybielał SWOJĄ osobę przed małżonką?
        • julia0001 Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 18:23
          To jest forum kobiece...Ty jako szef powinienes byc inteligentny...wiec nie
          piszesz tu bez powodu...ukazujesz siebie jako 100 procentowego faceta...z
          pozycja na stanowisku, wrazliwego, martwiacego sie o swojego pracownika
          bylego...oczekujesz kobiecego wspolczucia i aprobaty...? Nie ma meskich forow o
          pracy...?Moze tez klamal ze ma zone i dzieci skoro taki z niego nieszczery i
          nie wart zaufania czlowiek...nie to co ty maczo...Wybacz ale nie znosze facetow
          szczycacych sie swoja pozycja i praca, ogolnie pychy u ludzi
          • trypel Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 18:31
            Nie musisz mnie znosić. Zadałem konkretne pytanie - jak Wam tłumaczą sie tacy
            mężowie jak on.
            I nie martwie sie o niego - kij mu w ....
            • julia0001 Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 18:37
              Pewnie ze nie musze...Ty tez nie, nikt nic nie musi...w koncu mamy dar wolnej
              woli :)Ja tylko wyrazilam swoja opienie, skoro kij m....to po co piszesz tego
              posta? martwisz sie jego zona, dziecmi?
              • trypel Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 18:55
                Zwalniałas kiedyś kogoś? Ja pare razy. W tym raz kobiete w wieku mojej matki. I
                każde takie zwolnienie przeżyłem dość mocno mimo ze ogólnie niewrażliwy ze mnie
                cham. Mam w dupie jego bo oszukiwał i tamtą bo kradła ale to są ludzi i
                mają/mieli rodziny. I niezależnie czy tego ktoś chce czy nie to stawia sie na
                ich miejscu. A nie jest to wesoła sytuacja... Zwłaszcza jak żona nie pracuje.
              • uyu julia, 18.05.07, 02:23
                czepiasz sie! Nikt rozsadny nawet przez chwile nie doczyta sie w tym poscie
                postawy matcho czy checi pochwalenia sie.
                Nigdy nikogo nie zwalnialam, bo to nie nalezalo do moich obowiazkow ale jesli
                ktos ewidentnie nic nie robil i nie mial wynikow albo dostarczal mi bzdurne
                materialy, chcial nie chcial, bylam zmuszona zareagowac. Zadna przyjemnosc.
    • iberia.pl Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 18:43
      ups....sytuacja nie do pozazdroszczenia.....zastanawia mnie jak mozna byc takim
      doopkiem, zeby sobie olewac dobra prace...a potem zale na forum PRACA:bo mnie
      zwolnili....moze i on tam napisze?

      Trypel nie przejmuj sie-zrobiles to co musiales....nie miales innego wyjscia.
      A teraz zmykaj na ten jogging z Iza ;-)
      • trypel Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 18:57
        iberia.pl napisała:

        > ...a potem zale na forum PRACA:bo mnie
        > zwolnili....moze i on tam napisze?
        >

        Już teraz rozumiesz dlaczego wkurza mnie jak ktoś narzeka ze pracy nie ma :)
        albo ze jest tylko po znajomości...

        > Trypel nie przejmuj sie-zrobiles to co musiales....nie miales innego wyjscia.
        > A teraz zmykaj na ten jogging z Iza ;-)

        Iza mnie olała i nie odbiera smsów a ja stoje jak palant w dresie :D
        • kadfael Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 19:05
          Z laptopem w dłoni i piszesz na forum? :))))))
        • iberia.pl Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 19:17
          trypel napisał:
          >
          > Już teraz rozumiesz dlaczego wkurza mnie jak ktoś narzeka ze pracy nie ma :)
          > albo ze jest tylko po znajomości...

          rozumiem Cie bardziej niz myslisz-bo wlasnie na forum praca czesto zbieram
          baty, bo probuje postawic sie na miejscu pracodawcy....

          >> Iza mnie olała i nie odbiera smsów a ja stoje jak palant w dresie :D

          <pociesza> ups...no szkoda, ze mieszkasz tak daleko :-DDD
    • minasz Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 19:09
      8000 tys brutto? co to za praca objazdowa?
    • minasz trypel ty pewnie masz 80000 brutto hehe 17.05.07, 19:21
      • iberia.pl minasz 17.05.07, 19:52
        masz jakis problem?Co ci do tego ile Trypel zarabia?Logiczne, ze wiecej niz
        jego podwladny,zatem?
    • nutopia Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 19:40
      nie wiem jak by mi się mąż tłumaczył, nie bylam w takiej sytuacji
      ale byłam w twojej - też byłam zmuszona zwalniać ludzi ... i niby człowiek wie,
      że dobrze robi bo są fakty i tak dalej.. a jednak, echh:(
    • konrado80 Trypel 17.05.07, 19:43
      a co trzeba robic zeby dostawac tyle w Twojej firmie??
      nie potrzebujesz nowego pracownika?? :)
      • trypel Re: Trypel 17.05.07, 20:15
        Normalny proces rekrutacyjny. Przez headhuntera.
        Sorry ale teraz manager regionalny z doświadczeniem nie zacznie pracy za mniej
        niz 6 brutto
        • 83kimi Re: Trypel 17.05.07, 20:30
          Nie potrzebujesz kogoś po filologii polskiej? Niedługo kończę studia... ;-)
        • konrado80 Re: Trypel 17.05.07, 20:34
          no ale co ja tam musialbym robic?? moze sie nadam ;)
          fajnie byloby wrocic w koncu do domu...
          • 10iwonka10 Re: Trypel 17.05.07, 20:56
            Ten gosc pewnie bedzie obwinial firme no bo kogo? Chyba nie siebie. Albo powie
            zonie ze byla redukcja etatow i jego etat zlikwidowali.
    • ewik_75 Re: Wasi mężowie... 17.05.07, 23:29
      trypel napisał:

      > ...ciekawe co Wam mówią jak np zostaną zwolnieni z pracy.
      >
      Moj nigdy nie został zwoilniony.
      Raz odszedł sam, ale w tym akurat wypadku znałam od poczatku rozwój wypadków i
      byłam jak najbardziej za, bo by mi się inaczej wykończył psychicznie.

      A co do tego gościa - czy to ważne, co powie żonie? Jeśli szanowna małżonka
      kiedyś cię spotka, to będziesz miał okazję wyjaśnić jej, ze wyszła za kłamcę i
      kombinatora - chyba lepiej dla niej wiedzieć to wcześniej niż później.

      Jeśli Cie nie spotka - jakie to ma znaczenie?

      Trzymaj się - taka psia dola szefów.


    • kacperek2231 CHciałbym mieć pracę za 8000 brutto 18.05.07, 10:54
      Nawet za 6000 brutto bym się starał. trypel może szukasz solidnego pracownika na
      miejsce zwolnionego?? :)
      Jaka branża? więcej wiadomości na priv
    • dzikoozka Re: Wasi mężowie... 18.05.07, 11:20
      trochę się dziwię, że tak długo mu sie udawało. Ale spadły mu obroty? Widać
      było po wynikach? Takie decyzje są trudne, ale Twoja praca polega na tym, alby
      pilnować pewnych rzeczy i nie zwalniając go działałbyś na szkodę firmy. Z
      drugiej strony, czasami warto dać komyś ostrzeżenie i ostatnią szansę, może
      miał trudna sytuację w domu, nie wiem, czasami zdarzaja sie dołki życiowe a
      taki kop motywacyjny baaardzo się przydaje i pracownik daje z siebie wszystko,
      zeby zapomniano o tym ze zawiódł.

      Moj mąż pracuje w instytucji, gdzie od lat są przeprowadzane ciągłe reformy i
      ciagle zmienia miejsce pracy, przy czym przed każdą zmianą nie wiadomo, czy
      bedzie nadal przcował czy nie zaoferują mu nic. Jak byłam w ciązy dostal
      wypowiedzenie, bo likwidowano jego jednostkę. Nic mi nie mówił przez kilka
      miesięcy. A potem na szczęście dostał kontrakt. Dowiedziałam się po fakcie.
    • magdalenkaaa4 Re: Wasi mężowie... 18.05.07, 12:33
      chętnie wskoczę na jego miejsce :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka