Dodaj do ulubionych

Jestem zazenowana maturami

18.05.07, 01:29
matura z historii, wosu i historii sztuki (reszty nie przegladlam) to pestka
nawet dla kogos takiego jak ja zdajacego 5 lat temu mature z matematyki

ze zgroza patrze na mlodziez,ktora porywajac sie na poziom rozszerzony (jakby
nie patrzec chcac potem wiazac z wiedza historyczna dalsza edukacje) narzeka
na to, ze byla za trudna

jak teraz uczy sie dzieci,mlodziez w szkolach skoro nie posiadaja wiedzy z
tak banalnych tematow??

kompletnie nie rozumiem jak ktos kto napisal na forum onetu,ze za trudne bylo
dla niego rozpoznac posagi (z poziomu rozszerzonego) w ogole zostal do matury
dopuszczony...wystarczylo przejrzec ksiazki o historii dla dzieci,zeby
dostrzec roznice w "stylach" rzezbierstwa antycznego

marnie widze przyszlosc Polski w sytuacji obecnej edukacji
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 02:07
      W Polsce kształciło się do tej pory ludzi z szeroką wiedzą ogólną. Na zachodzie
      kształci się specjalistów. Często bez żadnego pojęcia o świecie i czymkolwiek
      poza ich specjalizacją, ale jednak specjalistów. A tylko tacy mogą konkurować na
      rynku pracy. Ja jestem dumna ze swojego ogólnego wykształcenia, ale nie dziwię
      się w sumie temu, że priorytety się nieco zmieniają. Wiedza jest teraz ogólnie
      dostępna. Chociażby za pomoca Internetu. Należy raczej ucyć jak jej szukać i jak
      ją wykorzystywać. Poza tym młodzież, która zdaje teraz matury to jeden z
      roczników będących ofiarami reformy edukacji. Reformy są konieczne, ale to
      zawsze długotrwały proces i zanim wszystko zacznie funkcjonować jak należy
      trzeba uczyć się...na błędach. Niestety nie na obserwacji błędów popełnianych w
      innych krajach, ale na powtarzaniu ich i na nauce na własnych błędach. Ktoś musi
      ponieść tego koszty.
      • uyu Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 02:30
        avital napisala:
        " W Polsce kształciło się do tej pory ludzi z szeroką wiedzą ogólną. Na
        zachodzie kształci się specjalistów. Często bez żadnego pojęcia o świecie i
        czymkolwiek poza ich specjalizacją, ale jednak specjalistów. A tylko tacy mogą
        konkurować na rynku pracy. "

        Wlasnie wyksztalcenie ogolne pozwolilo mi na zrobienie na zachodzie calkiem
        przyzwoitej kariery zawodowej w ktorej bardzo przydala mi sie ogola wiedza
        techniczna. Naturalnie, ze musialam sie solidnie podszkolic ale wystarczy
        chciec.
        Dlatego zawsze bede przeciwna poblazliwosci polegajacen na odpuszczaniu bledow
        ortograficznych tylko dlatego, ze robia je przedstawiciele nauk scislych.
        Ja moglam sie nauczyc to i oni tez. Kazdy moze wystarczy chciec.



        "La vie est une farce, apprends à rire..." Marie-Claire Blais
        "Zycie to farsa, naucz sie smiac ..."
        www.uyu.bloog.pl/ Dwa
        lata na koncu swiata.
        • avital84 Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 02:35
          Chodzi mi może na większy nacisk na umiejętności aniżeli tylko na teorię.
          Ja uważam, że poziom naszych absolwentów jest bardzo wyskoki w porównaniami z
          innymi państwami. A miałam okazję trochę absolwentów i studentów porównać.
          Mimo wszystko w znacznej mierze to dzięki...tu zalecę megalomanią...naszej
          wrodzonej nardowej inteligencji i chęcią do zdobywania wiedzy i dowiadwania się
          czegoś o świecie. Niekoniecznie dzięki zdolnością dydaktycznym nauczycieli lub
          kadry akademickiej albo dobremu systemowi edukacji.
          • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 13:13
            ale na zachodzie Polacy blyszcza wlasnie wiedza

            na co komu umiejetnosci skoro nie ma wiedzy

            no chyba,ze mowimy o technice...tam potrzebne jest i jedno i drugie..ale tego
            chyba nas uczyli skoro polacy np w dziedzinie informatyki tak dobrze sobie radza
        • moriturius Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 08:01
          > przyzwoitej kariery zawodowej w ktorej bardzo przydala mi sie ogola wiedza
          > techniczna.

          Dość ciekawe stwierdzenie [`ogólna wiedza techniczna`], jeśli patrzeć z punktu
          widzenia pierwszej wypowiedzi. Ogólna wiedza techniczna jest wiedzą
          specjalistyczną, jakby na to nie patrzeć ;) Autorce pierwszego posta chodziło
          najprawdopodobniej o wiedzę ogólną ogólną. [ależ pokręciłem]

          > Dlatego zawsze bede przeciwna poblazliwosci polegajacen na odpuszczaniu bledow
          > ortograficznych tylko dlatego, ze robia je przedstawiciele nauk scislych.

          Szczerze? Nie spotkałem się jeszcze z czymś takim. Z drugiej strony jestem
          przeciwny definiowaniu czegoś takiego jak dysleksja albo inne dys-funkcje.
          Przecież tu nawet nie chodzi o naukę ortografii! Nigdy się jej nie uczyłem i nie
          znam jej zasad, a jednak jakoś sobie radzę z pisaniem. Mi się wydaje, że to jest
          brak nawet chęci do czytania książek. Dzieci podczas czytania książek patrzą na
          wyrazy, które są napisane poprawnie. Oswajają się z nimi. Dzięki temu później,
          nawet jeśli przyjdzie im do głowy napisać coś źle, to popatrzą na ten wyraz i
          powiedzą `eee, jakoś to głupio wygląda`.

          Teraz jest internet... Dzieci siadają do internetu i odwiedzają fora
          internetowe. Tam natomiast mamy całą gamę błędów ortograficznych, których
          potrafi być w jednym zdaniu nawet cała trzoda! Sam miałem okazje kiedyś oglądać
          zdanie, które było bardzo krótkie, a jednak moje oczy musiały się zmagać z
          batalionem błędów...

          Apel do rodziców: Rodzice! Kupujcie dzieciom książki [tylko takie, które je
          zainteresują] i postarajcie się, żeby nie siedziały godzinami przy komputerze a
          tym bardziej na czatach i GG. Im więcej piszą z błędami tym bardziej się z nimi
          oswajają i potem powtarzają.

          No zrobił się z tego mały artykuł, ale tyle miałem do powiedzenia. Dziękuję ;)
          • seth.destructor Ale ksiazek sie nie sprawdza... 18.05.07, 16:25
            I jak ktos przeczyta: Mi się wydaje, że to jest
            > brak nawet chęci do czytania książek.

            to uzna, ze jest to poprawnie.
          • uyu Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 22:08
            "Dość ciekawe stwierdzenie [`ogólna wiedza techniczna`], jeśli patrzeć z punktu
            > widzenia pierwszej wypowiedzi. Ogólna wiedza techniczna jest wiedzą
            > specjalistyczną, jakby na to nie patrzeć ;) Autorce pierwszego posta chodziło
            > najprawdopodobniej o wiedzę ogólną ogólną. [ależ pokręciłem]"

            Mialam na mysli wiedze z zakresu nauk scislych i przyrodniczych nabyta w szkole
            sredniej oraz jej praktyczne zastosowanie.
      • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 13:09
        widzisz...chodzi o to,ze ktos kto podchodzi do matury z danego przedmiotu
        powinien byc specjalista z tego przedmiotu...

        a u nas w tym calym rozpie..iku ktos zapomnial chyba powiedziec
        licealistom,ze na zajeciach maja podstawy i reszty musza uczyc sie sami bo nie
        ma czasu

        a maturyzsta, ktory aspiruje o tego,zeby byc dojrzalym powinien wiedziec o tym

        poczytaj sobie forum onetu...jedna z dziewczyn byla strasznie rozpaczona bo
        nauczyla sie 3 podrecznikow a temat bylo trzeba potraktowac troche szerzej niz
        w podrecznikach

        tyl,ze podreczniki sa dla tych ktorzy specjalizuja sie w fizycze czy
        matematyce...takie minimum,zeby wiedzieli o co chodzilo w tej
        historii....specjalista od historii powinien wiedziec jednak wiecej
        • seth.destructor Mylisz mature z doktoratem, hehe 18.05.07, 16:27
          Obecna matura to poziom mojego egzaminu do liceum...
    • pendecha Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 03:36
      nie wiem o co ci chodzi, a jakie byly matury kilka lat temu, prostsze od tych i
      tez dla kogos byly trudne.
      • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 13:05
        stare matury byly jedna wielka sciema bo sie sciagalo gotowe wypracowania...a
        na koniec i tak sprawdzal to nauczyciel (lub nie sprawdzal) i stawial oceny za
        lubie/nie lubie

        dlatego system z nowymi maturami jest bardzo dobry...tylko trzeba jeszcze
        dzieci/mlodziez ksztalcic, bo samo spisanie nie wystarcza...

        gdyby wczesniej nie dalo sie sciagc matury byly by bardzo troudne..bardzo
        szerokie w zakresie tematy i trzeba bylo mocno je zaanalizowac ... tylko
        wlasnie system oceniania i sciagania byl niewlasciwy

        pozatym ja tez przygotowywalam sie do nowej matury...tyle,ze jak nam
        nauczycielka przynosila przykladowe teksty na "czytanie ze zroumieniem" z
        kuratorium to byly one o wiele trudniejsze od tych terazniejszych...

        troche cos nie tak sie dzieje, ze obniza sie poziom matury dlatego,ze nie
        potrafi sie mlodziezy nauczyc czegokolwiek...a przeciez nie wszyscy musza zdac
        mature
        • serendepity Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 14:26
          Hm... mowisz, ze sciagalo sie na maturach? A gdzie sciagalo sie na tych
          maturach? Jakos nie przypominam sobie takiego zjawiska, gdy zdawalam mature i
          nie sadze, zeby kiedys matury byly bardzo trudne.
          • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 14:35
            nawet w gazetach byly o tym artykulu...o maturzystac ze sciagami w misiach albo
            marynarkach....specjalne kieszenie sie dostawalo od kolegow z wyzszych
            rocznikow i wszywalo do swoich marynarek;]

            ja akurat z matematyki milam zagwarantowana urzedowo mega sciage-tablice
            matematyczne..wiec nie mailam z niczego sciagi...ale moja kolezanka wziela ze
            soba na polski opracowanych 100 tematow

            czy byly trudniejsze..bylismy inaczej uczeni wiec bylismy przygotowani do
            tego...ale jadnak tematy byly bardziej rozleglesze tematycznie (wiem,ze to
            smiesznie zabrzmialo)
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 15:11
          tygrysio_misio napisała:

          > stare matury byly jedna wielka sciema bo sie sciagalo gotowe wypracowania...a
          > na koniec i tak sprawdzal to nauczyciel (lub nie sprawdzal) i stawial oceny za
          > lubie/nie lubie

          Ja również zdawałam 5 lat temu. Nie sciagalam na maturze, nawet by mi to do
          glowy nie przyszlo. Przeszlam przez ten egzamin zupełnie bezboleśnie. Nigdy nie
          miałam specjalnie lekkiego pióra, więc do orłów z polskiego nie należałam, ale
          właśnie na maturze udało mi się napisać całkiem zgrabne wypracowanie i dostałam
          5, choć nigdy wcześniej mi się to nie zdarzało. Jestem więc pewna, że moja praca
          zostala oceniona rzetelnie, sprawidliwie i bez kierowania się sympatią.


          > gdyby wczesniej nie dalo sie sciagc matury byly by bardzo troudne..bardzo
          > szerokie w zakresie tematy i trzeba bylo mocno je zaanalizowac ... tylko
          > wlasnie system oceniania i sciagania byl niewlasciwy

          No błagam Cię, gdzie Ty do szkoły chodziłaś? Mam wrażenie, że własnie ci ktorzy
          sciagają próbują wmówić całemu światu, że kazdy ściąga, a to gó...o prawda.
          • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 15:25
            to ja nie wiem do jakiej Ty szkoly chodzilas...bo u mnie w klasie tylko ja nie
            mailam zadnej sciagi..nawet z polskiego wszyscy mieli jakies tematu opracowane
            choc przeciez wystarczy jedno slowo czasem w temacie zmienic,ze kompletnie
            zmienic sens pracy

            przed matura cale LO chwalilo sie sciagmi...

            a jak poczyta sie artykuly i pooglada TV o tym jak uczniowie przygotowuja
            sie...az dziw bierze,ze nie wstydza sie mowic o tym przed kamera i pokazywac
            ile kieszeni doszyli do marynarek i zakietow
            • sapalka1 Re: Jestem zazenowana maturami 19.05.07, 10:40
              NIe znam żadnej osoby, która na tych maturach, które krytykujesz ściągała. NIe było takiej możliwości. Owaszem słysząło sie cos o wzorach ma matmie itp, ale opracowania całych tematów z abierać ze sobą? Wiesz, w mojej szkole by to nie przeszło po prostu, szkoła z b.wysokim poziomem, nie było szans, by ktoś zdał pisząc chociaż trochę "nie na temat". Tak sie skłąda, że znam mase osób, także takich, które były na rozszerzonych przedmiotach ścisłych, które z łątwością takie włąśnie"trudne, obszerne, analityczne" tematy opracowywały. NIe geniusze, po prostu mieli pewną wiedzę, którą potrafili wykorzystać. Mam w rodzinie maturzystę, każdy kto przeglądał tematy prac parskał śmiechem, bez najmniejszego przygotowania każdy potrafił zdać maturę. Jeżeli chodzi natpomiast o maturę "starą" nikt by się tego nie podjął. Dlaczego?Dlatego właśnie,że potrzeba było mieć tak dużą wiedzę, że teraz po prostu pewnych rzeczy już się nie pamięta. Co jednak nie przeszkadza "zaginać" tegorocznych, ubiegłorocznyc itd maturzystów na każdym kroku.

              • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 19.05.07, 10:57
                konpletnie nie zrozumialas o czym mowilam..przeczytaj jeszcze raz
            • serendepity Re: Jestem zazenowana maturami 19.05.07, 22:01
              Jak widac zyjemy w innych swiatach. W mojej szkole nikt nie sciagal. Zreszta
              nikt nawet nie ponizylby sie do czegos takiego jak opracowanie tematow.

              Zreszta ja mialabym marne mozliwosci sciagania, bo zdawalam mature z samych jezykow.
    • iwusia.fraubau tygrysio-misio 18.05.07, 06:42
      Ja też zdawałam maturę pięć lat temu... A teraz jestem na 4 roku Budownictwa :P
      Gdzieś mi się rok zapodział :) Ale historii to na bank nawet podstawowej bym nie
      zdała ... Matma jest o tyle łatwa, ze się ją rozumie tak po prostu. A może bym
      zdała tą historę... a co nie, zdałabym i już :P

      pędzę na laobrkę z robota :) pozdrwaiam
      • tygrysio_misio Re: tygrysio-misio 18.05.07, 13:00
        ja bym nie zdala matury z fizyki bo jej poprostu nie rozumiem na tyle mocno

        ale historia akurat zawsze mnie interesowala choc z lenistwa nie mialam wiele
        czasu na czytanie ksiazek itpe...

        jednak jak na kogos kto ma wiedze historyczna ze szkoly i programow
        dokumentalnych oceniam mature z historii i banalna...ja bym ja zaliczyla

        sek w tym,ze ta cala mlodziez ktora narzekala,ze matura byla trudna uczyla sie
        jej, przygotowala sie do niej...powinni miec wiecej wiedzy ode mnie z tego
        zakresu bo ja poza szczatkiem wiedzy wiecej nie mam

        jakas dziewczyna napisala,ze wykula 3 ksiazki do historii, zeby nadrobic
        roznice i jest zazenowana bo do napisana "wypracowania" na 4 strony dano temat
        ktory jest omawiany w tych ksiazkach na zaledwie pol strony

        tylko,ze ksiazki do nauki na zajeciach sa akurat minimum
        programowym....maturzystka zainteresowana historia i wiazaca z historia dalsze
        zycie(edukacje) powinn wiedziec o tym,ze po pierwsze trzeba te pol strony
        powiazac z innymi wydazeniami i wyciagnac wnioski.....a po drugie,ze dla
        maturzystki podrecznik to zamalo

        i wlasnie o to chodzi....jestem zazenowana poziomem edukacji ktory nie uczy
        myslenia i nie sklania do samodoskonalenia sie (a przeciez reforma to
        zakladala) i jednoczesnie ogranicza czas nauki łopatologicznej

        • iwusia.fraubau Re: tygrysio-misio 18.05.07, 13:18
          Tygrysio a co studiujesz??
          ja wiem, ze matura nowa jest dużo łatwiejsza do zdania niż stara. mi robili
          maturę nową próbną i star ą próbną i starą prawdziwą, więc mam porównanie :)
          z historii nie próbowałam, ale z biologii i matmy owszem, i jak dla mnie,
          łatwiejsza do zdania była nowa, ale w nowej jest więcej egzaminów.. ale ich
          jakość nie idzie w parze z ilością, tj ustny z polskiego, po kupa śmiechu... :)
          nie mnie jednak, muszę nadal twierdzić, ze historii bym nie zdała, ale to tylko
          dlatego, ze brak mi w głowie tej klepki odpowiedzialnej za historię, nie
          twierdzę, ze nowa z historii jest trudniejsza, bo moja kuzynka zdawała starą z
          historii i pisała wypracowanie na 12 stron a nie z wielkim bólem na 4, wcale nie
          żałowała i nie marudziła, bo to uwielbiała, skończyła historię..
          druga sprawa to to, ze nam młodzież rozleniwili, mam siostrę po gimnazjum, jest
          teraz w 2 klasie LO i jak ona ma sie czegoś sama z książki nauczyć to już jest
          koszmar, "powinnam mieć wsztystko w zeszycie!" dlatego maturzyści marudzą...
          • tygrysio_misio Re: tygrysio-misio 18.05.07, 13:32
            tez jestem na 4 roku budownictwa;]

            ja jednak (mimo,ze kierunek studiow powinien wskazywac na cos innego)
            kompletnie nie mam klepki do fizyki;]

            i tez na nowej maturze zdawalabym biologie bo wedlug tamtego systemu przeciez
            musialybysmy zdawac polski,abgielski, matme i cos jeszcze ...doszlam do
            wnioski,ze z biologii bedzie mi najlatwiej bo jakos zawsze bez buly biologia mi
            wchodzila

            i jako ktos taki ja ja uwazam, ze na starej maturze samodzielnie nie napislabym
            wiecej niz 1 strony..bo tematyka byla bardzo szeroka a ja jako ktos,kto nie
            przygotowywal sie do niej nie potrafilabym sie rozpisac i zaanalizowac
            tematu....tyle,ze wtedy sie sciagalo przeciez z gotowych..tylko temu
            trudniejsze tamety szly latwiej

            teraz kiedy zeby rozwiazac test trzeba cos wiedziec...i chyba to jest problem
        • seth.destructor Re: tygrysio-misio 18.05.07, 16:30
          i wlasnie o to chodzi....jestem zazenowana poziomem edukacji ktory nie uczy
          > myslenia i nie sklania do samodoskonalenia sie (a przeciez reforma to
          > zakladala) i jednoczesnie ogranicza czas nauki łopatologicznej


          Matura owa bada umiejtnosc trafiania swoja odpowiedzia w odpowiedz z gory
          zalozona przez egzaminatora. Cos jak Lotto. Nie jest istotne myslenie, ale
          intuicja.
          • tygrysio_misio Re: tygrysio-misio 18.05.07, 16:31
            no wlasnie jak mnie przygotowywali do nowej matury tez uczyli jak trafic w te
            odpowiedzi;]

    • dr.verte Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 13:02

      pierniczysz jak stara matrona
      • softtoy według mnie poziom jednak jest 18.05.07, 13:23
        wymogi są inne niż przy starej maturze..ale uczyć się trzeba

        nie zgadzam się z tym, że po przerobieniu 3 czy 5 wymaganych książek licealista ma mieć wiedzę z kolejnych kilkunastu (które sam sobie znajdzie) bo to jego pasja :/
        liceum ma przygotować do matury..do każdego przedmiotu podana jest bardzo szczegółowa lista wymagań, czyli spis tego co może się znaleźć na egzaminie maturlnym - i na tej podstawie nauczyciele realizują program

        poziom rozszerzony to więcej materiału i nieco większe wymagania - ale też jest dokładnie określone co na tym poziomie należy umieć (czasem nie chodzi nawet o konkretną książkę a właśnie zdolność analizowania tekstu..wyciągnięcia wniosków itd.)

        w podręcznikach i na lekcjach powinno znaleźć się wszystko co może pojawić się na maturze.. dla pasjonatów są później studia i czytanie książek dla własnej przyjemności (bez egzaminów)
        • tygrysio_misio Re: według mnie poziom jednak jest 18.05.07, 13:39
          widzisz..matura to nie jest klasowka

          zawsze na maturze trzeba bylo wychodzic umiejetnosciami poza zajecia
          szkolne..teraz dzieki podanym dokladnie zakresom jest chyba nawet latwiej

          chodzi o to,ze matura jest jednoczesnie egzaminem na studia ... widzialas moze
          tematy na egzaminy na socjologie z przed 5 lat?? po 60 pytan w wosu i z
          historii XX wieku..malo z tych pytan bylo przerabianych na zajeciach

          dlatego wlasnie od maturzysty z danego przedmiotu powino sie wymagac wiecej niz
          od jego kolegi, ktory zdaje mature z fizyki...bo przeciez podrecznik zawiera
          material ktory powinien znac ten od fizyki...dla kogos kto zdaje historie to
          jest za malo
          • softtoy Re: według mnie poziom jednak jest 18.05.07, 13:57
            nie..podręcznik "tego od fizyki" zawiera mniej materiału..istnieje podział na poziom podstawowy i rozszerzony, więc siłą rzeczy wymagania na tym drugim są większe

            a skoro są standardy wymagań to trzeba się ich jednak trzymać

            nie byłoby sensu tworzenia 2 poziomów nauczania, gdyby i tak trzeba było jeszcze sięgać po jakiś trzeci, nieoficjalny (czyt. korepetycje)
            • tygrysio_misio Re: według mnie poziom jednak jest 18.05.07, 14:10
              2 poziomy nauczania? wiec jezeli w klasie jest kilku uczniow zdajacych historie
              i kilku wos a do tego jakis pasjonat biologii i fizyki, to caly okres LO ucza
              sie oni z innych ksiazek?

              pozatym...matura rozszerzona, ktora jest jednoczesnie egzaminem na studia
              zawiera wiedze, ktora niegdys byla uwazana za podstawy... i w niczym nie odaje
              tego co musiala umiec moja kolezanka 5 lat temu na egzaminy na socjologie czy
              historie

              popieram to,ze poziom podstawowy powinien zawierac tylko material wykladany na
              zajeciach...dla tych ktorzy nie ida dalej ksztalcic sie w tym kierunku a
              jedynie zdaja bo musza..ale poziom rozszerzony to jest juz cos innego

              skoro ja znalam odpowiedzi na duza czesc pytan (nie uczac sie do matury) to
              tymbardziej powinni znac je Ci ktorzy sie do niej przygotowywali

              a skoro jednak takie podstawy sa dla nich za trudne to znaczy,ze cos jest nie
              tak z systemem edukacji
              • softtoy Re: według mnie poziom jednak jest 18.05.07, 14:33
                tak..są 2 poziomy..warto zajrzeć na stronę CKE..tam są wszystkie szczegóły - nie sądzę, żeby np. na biol-chemie była rozszerzona historia.. ale o to trzeba już zapytać jakiegoś maturzystę

                "pozatym...matura rozszerzona, ktora jest jednoczesnie egzaminem na studia zawiera wiedze, ktora niegdys byla uwazana za podstawy... i w niczym nie odaje tego co musiala umiec moja kolezanka 5 lat temu na egzaminy na socjologie czy historie"

                no to może napisz do ministra edukacji, żeby dołożył licealistom rok nauki i z 2 książki :)

                " skoro ja znalam odpowiedzi na duza czesc pytan (nie uczac sie do matury) to tymbardziej powinni znac je Ci ktorzy sie do niej przygotowywali a skoro jednak takie podstawy sa dla nich za trudne to znaczy,ze cos jest nie
                tak z systemem edukacji"

                to chyba nie jest argument.. wielu ludzi wie dużo więcej z różnych dziedzin od przeciętnego maturzysty..

                tak czy inaczej jeśli są jakieś standardy to trzeba się ich trzymać..a jeśli wymagania są małe to na pewno można je podnieść..tyle, że kto wtedy zda maturę jeśli -jak mówisz- podstawa jest za trudna?
                • tygrysio_misio Re: według mnie poziom jednak jest 18.05.07, 14:43

                  a czy w LO nie pozostalo cos takiego jak profile ogolne?

                  w starym systemie tez bylo cos takiego jak np mat-fiz czy bil-chem...nprofile
                  te mialy poszerzany zakres leksji z przedmiotow profilowanych o wiedze
                  ponadpodstawowa...a przedmioty nie profilowane byly uczone znacznie w mojeszym
                  zakresie niz to mialo miejsce na ogolnym

                  ale tak czy siak..jesli ktos pisal mature z biologii z ogolnego profilu wcale
                  nie mial ulgi na maturze ani na egzaminach na studia..tak wiec wszyscy zdajacy
                  egzaminy na studia muslieli miec wiedze poszerzona

                  a teraz w nowym systemie przez egzaminy rozszerzone sa wlasnie nieoficjalnie
                  egzaminami na studia wiec teoretycznie powinny zawierac zakres wymagany od
                  kandytatow na medycyne czy biologie

                  to egzamin na poziomie podstawowym powinien zawierac to czego wymaha sie od
                  uczniow profilu ogolnego


                  a co do liczby zdajacych...po jakiego groma w ogole robic jakies egzaminy skoro
                  niesprawdza sie na nich wiedzy a raczej dostosowuje sie egzaminy do wiedzy
                  uczniow? Jesli poziom nauki spadnie jeszcze bardziej to matury tez trzeba
                  obnizyc do poziomu tego co jeszcze do niedawna bylo zakresem dla podstawowek
                  (teraz gimnazjow)??
                  • summerlove Re: według mnie poziom jednak jest 18.05.07, 14:55
                    nie ma zadnych ogolnych profili ;))
                    • tygrysio_misio Re: według mnie poziom jednak jest 18.05.07, 15:20
                      no to nie ma...to tymbardziej nie powinno byc matury na poziomie podstawowym
                      skoro tym z mat-fiz matura z historii nie jest do niczego potrzebna

                      a Ci z humanistycznych zapewne nie wybieraja sie na fizyke wiec raczej nie beda
                      zdawac podstawowej fizyki....tylko rozszerzona historie czy wos bo to im bedzie
                      potrzebne na studia
                      • obca1 Re: według mnie poziom jednak jest 18.05.07, 15:35
                        tygrysio_misio: w czym Ci przeszkadza matura nie-rozszerzona? :0

                        świat nie ogranicza się do matematyki i historii.. są kierunki gdzie trzeba mieć zdaną matmę+WOS albo chemię+geografię (poziomy do wyboru)..nie można wymagać, żeby każdy był orłem z kilku przedmiotów

                        i skąd wiesz gdzie się wybierają ludzie z różnych kierunków? :>

                        • tygrysio_misio Re: według mnie poziom jednak jest 18.05.07, 15:55
                          no wiesz..nie widze ucznia po humanistycznych studiach na medycynie....chyba,ze
                          jest z niego prawdziwy humanista niczym Mikolaj Rej ;]

                          znalam taki przyklad osobiscie...chlopak mimo,ze od dziecka byl kujonem i
                          naprawde potrafi wykuc wszytsko na blache i ma pokazne mozliwosci w opanowyaniu
                          wiedzy..niestety zdajac na medycyne po profilu humanistycznym nie zdal

                          nie mam nic do nierozszerzonej matury tylko do poziomu edukacji...ten spada na
                          leb na szyje...maly poziom wiedzy reprezentowany przez kandydatow na studia
                          przelozy sie niedlugo na obnizenie standardow na studiach...a przeciez do tej
                          pory nasi technicy,fizycy,informatycy itpe byli cenieni na swiecie...
                          • simply_z Re: według mnie poziom jednak jest 18.05.07, 16:01
                            ale co my mozemy na to poradzic? no ..raczej nic
                            • tygrysio_misio Re: według mnie poziom jednak jest 18.05.07, 16:04
                              mozemy zalozyc partie...wygrac wybory i zmieniac Polske na lepsze

                              albo choc glosowac w wyborach mozemy z glowa
                  • softtoy Re: według mnie poziom jednak jest 18.05.07, 15:02
                    > a czy w LO nie pozostalo cos takiego jak profile ogolne?
                    >
                    > w starym systemie tez bylo cos takiego jak np mat-fiz czy bil-chem...nprofile te mialy poszerzany zakres leksji z przedmiotow profilowanych o wiedze ponadpodstawowa...a przedmioty nie profilowane byly uczone znacznie w mojeszym zakresie niz to mialo miejsce na ogolnym

                    no to widzisz, że niewiele się zmieniło..były 2 poziomy i są nadal :)

                    a co do profilu ogólnego to nie mam pojęcia..przypuszczam jedynie, że wszystko zależy od danej szkoły, konkretnej klasy a może nawet woli uczniów? jakoś muszą wybierać podstawę lub rozszerzony..wiem jedynie, że są przypadki gdy ktoś jest na podstawie i musi albo zmienić profil albo douczać się sam do rozszerzenia

                    >jesli ktos pisal mature z biologii z ogolnego profilu wcale nie mial ulgi na maturze ani na egzaminach na studia..tak wiec wszyscy zdajacy egzaminy na studia muslieli miec wiedze poszerzona

                    no i tu przecież są takie same założenia..są 2 poziomy.. wiedza znacznie poszerzona..co więcej każdy ma równe szanse..znane są dokładnie wymagania.. nie trzeba brać korków..
                    myślę, że są plusy i minusy..jak zawsze

                    > a teraz w nowym systemie przez egzaminy rozszerzone sa wlasnie nieoficjalnie egzaminami na studia wiec teoretycznie powinny zawierac zakres wymagany od kandytatow na medycyne czy biologie

                    nie do końca..nie każdy kto zdaje biologię idzie na medycynę.. czasem jest to dużo łatwiejszy kierunek (gdzie też wymagają rozszerzenia) - nie da się zawsze wszystkim dogodzić i w tym rozwiązaniu były potrzebne jakieś kompromisy
                    zresztą nie oceniam czy jest lepiej czy gorzej..ale nie byłoby uczciwe robić mega-trudnej matury z biologi komuś kto chce iść na ochronę środowiska a biologię lubi, ale nie jest jej fanatycznym miłośnikiem :)

                    druga sprawa..skoro matura to przepustka na studia to maturzysta zwykle musi zdecydować się na kilka przedmiotów (kwestie rekrutacji i inne) a wymaganie, żeby nadprogramowo zgłębiał wiele przedmiotów byłoby czystym sadyzmem :)
                    • tygrysio_misio Re: według mnie poziom jednak jest 18.05.07, 15:33
                      dobra...to zakoncze to tak....skoro matury rozszerzone nie maja reprezentowac
                      tego co kandydat na studia powinien wiedziec to nie powinny byc egzaminami na
                      stuadia

                      powinno sie nazwac mature egzaminem sprawdzajacym opanowanie materialu tak samo
                      jak takie egzaminy sprawdzajace robi sie na studiach po zakonczeniu kazdego
                      przedmiotu...i tyle

                      a ktos kto zamierza isc dalej na studia powinien sam w swoim zakresie zdobywac
                      wiedze potrzbna do dostania sie na dany kierunek


                      i wtedy sprawdzaloby sie wiedze adekwatnie do tego czego uczona....uczen
                      profilu mat-fiz zdawalby biologie podstawowa..natomiast student biol-chem
                      rozszerzona, bo przeciez uczym sie cale Lo rozszeronego poziomu


                      • softtoy Re: według mnie poziom jednak jest 18.05.07, 16:08
                        > powinno sie nazwac mature egzaminem sprawdzajacym opanowanie materialu tak samo
                        >
                        > jak takie egzaminy sprawdzajace robi sie na studiach po zakonczeniu kazdego
                        > przedmiotu...i tyle

                        zawsze matura sprawdzała wiedzę zdobytą przez kilkanaście lat edukacji :) więc nie ma powodu, żeby zmieniać teraz jej nazwę :lol:

                        > dobra...to zakoncze to tak....skoro matury rozszerzone nie maja reprezentowac
                        > tego co kandydat na studia powinien wiedziec to nie powinny byc egzaminami na
                        > stuadia

                        ja zakładam, że celem nauczania w szkole średniej jest dobre przygotowanie kandydatów na studia (i taka powinna być wymagana podstawa programowa)

                        > a ktos kto zamierza isc dalej na studia powinien sam w swoim zakresie zdobywac wiedze potrzbna do dostania sie na dany kierunek i wtedy sprawdzaloby sie wiedze adekwatnie do tego czego uczona....uczen profilu mat-fiz zdawalby biologie podstawowa..natomiast student biol-chem rozszerzona, bo przeciez uczym sie cale Lo rozszeronego poziomu

                        a ja czytałam, że niektórzy z biol-chemu zdają historię i to rozszerzoną..a czasem odwrotnie..
                        ograniczanie możliwości zdawania wybranego poziomu byłoby niesprawiedliwe

                        poza tym na co komukolwiek poziom rozszerzony jeśli byłyby egzaminy na studia? i to takie, do których szkoła nie przygotowuje tylko robi się to "we własnym zakresie"?

                        trochę to wszystko naciągane..
                        • tygrysio_misio Re: według mnie poziom jednak jest 18.05.07, 16:16
                          wiesz...a jak ja nad tym glebiej mysle dochodze do wniosku,ze to wszytsko jest
                          brydki wyraz i ze trzeba zrobic jakis kolejny przewrot majowy czy moze byc i w
                          innym miesiacu ;]
    • mimarika niestety masz rację; mało tego - zajrzyj na 18.05.07, 14:02
      forum Studia -ręce opadają - student prawa pisze pracę z orzecznictwa, i pyta,
      skąd brać materiały; studentka pedagogiki piszę, że musi oddać pracę na taki a
      taki temat, ale nie ma czasu pisąc, więc niech ktoś jej na mailika prześle...
      Uczniowie klas maturalnych chcą zdawać na okreslony kierunek studiów, a pytają,
      jakie przedmioty wybrać na maturę....ŻENADA !!!
      • softtoy Re: niestety masz rację; mało tego - zajrzyj na 18.05.07, 14:13
        myślisz, że 10 lat temu nie znalazłabyś osób, które zadają podobne pytania? zawsze znajdzie się jakiś procent..
        widziałam na forach wiele wypowiedzi osób, które świetnie orientują się zarówno w kierunkach studiów jak i w programie nauczania, same piszą prace i nie zadają "głupich" pytań

        co do wyboru przedmiotów to wcale im się nie dziwię.. oglądałaś ostatnio zasady rekrutacji na uczelniach? nie dość, że każda wymaga innych przedmiotów na dany kierunek (w jednej WOS, w drugiej geografia)..to jeszcze różne poziomy (jedna chce podstawowy, inna rozszerzony, trzecia oba poziomy, czwarta 2 ale jeśli nie masz rozszerzonego to liczą to jako 0pkt itd.)
        do tego trzeba sobie wykalkulować jakie kierunki są najbardziej oblegane, jakie były limity w poprzednich latach i tysiące innych pierdołek :) nie tak łatwo zdecydować co najbardziej opłaca się zdawać (biorąc jeszcze pod uwagę predyspozycje), na co poświęcić najwięcej czasu, z czego wystarczy podstawa itd..

        nie ma lekko :)
    • summerlove Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 14:25
      :)) ja zdawalam inne przedmioty ;PP i one byly trudne moim zdaniem.. za to
      historia sztuki .. fakt, jak zobaczylam arkusz w internecie to az sie zdziwilam
      ze takie latwe ;)
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 15:19
        ano właśnie, koleżanka pisała maturę w tym roku? Z czego? Jakie są wrażenie
        Twoje i Twoich kolegów maturzystów?
        • simply_z Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 15:34
          a'propos starej matury i matematyki ,jasne ,ze sie sciagalo i czesto gesto na
          wlaśnie budownictwo ( przynajmniej w krk)n szly osoby ,ktore tylko dobrze zdaly
          maturę z matmy ,inna sprawa ,ze rownie czesto wylatywały bo juz studia okazaly
          sie za ciezkie.
          • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 16:01
            kolejny budowlaniec w tym watku?? :D

            ja wtracaja sie do matematyki na starej maturze powiem tylko tyle,ze niezbyt
            dobrym rozwiazaniem bylo jeszcze to,ze za poprawnie rozwiazane zadanie mozna
            bylo dostac rowniedobrze 3 jak i 5...wystarczylyl brak opisow jakotakich i
            dostawalo sie marne 3

            ja na przyklad mimo poprawnego rozwiazania (samodzielnie!) 3 zadan dostalam
            ledwo 4 bo moj nauczyciel przed matura przykladal wage do tego zeby przerobic
            jak najwiecej zdan...nie powiedzial nam jak ma wygladac takie zadanie..dostalam
            4 bo nauczycielka z podstawowki przykladala do opisow wage i pamietajac o tym
            porobilam opisy na poziomie podstawowki....reszta mojej klasy za 3 poprawne
            zdania dostala tez 4 albo 3 (choc nie wszytskie dziewczyny same rozwiazywaly
            zadania:D)
            • simply_z Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 16:04
              nie no co ty;) ,ale tez zdawalam matematyke i tez na 4;).Predzej moge o sobie
              powiedziec niedoszly architekt ale budowlaniec o nie... ,widzialam jakie
              straszne rzeczy przerabiala moja kolezanka na tych studiach ;) ,wywalili by
              mnie po pierwszym semestrze zapewne.
              • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 16:09
                ja zdawalam na architekture ale w tym roku w ktorym zdawalam jakis nalot byl i
                bylo 7 osob na jedno miescie (z czego wiele osob ktore nie dostaly sie w innych
                miastach mimo, ze chodzily do szkol plastycznych - ale w innych miastach
                przyjmowano mniej osob,duzy poziom byl i niektorzy odpadli a moja PB zrobila
                egzaminy jako ostatnia uczelnia chyba ;])

                widzilam jak szkicowali Ci po szkolach plastycznych...normalnie az chcialam
                wyjsc z tamtad bo wstyd mi bylo

                nie dostalam sie...i teraz tak sie z tego ciesze;] najlepsza rzecz jaka mi sie
                w zyciu przytrafila;]

                teraz jestem na budownictwie...wybralam juz temat magisterki "Projeks parkingu
                wielopoziomowego przy mojej Politechnice..ale jeszcze nie znam zakresu pracy ;]

                jestem szczesliwa,ze jestem na budownictwie ;]
                • simply_z Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 16:28
                  moja kolezanka tez zdwala ale mimo ,ze konczy budownictwo jest
                  niezadowolona ,to nie to .Ja zaluje ,ze nie studiuje arch ,krajob.ale
                  coz..trudno sie mowi
        • summerlove Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 16:27
          znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

          > ano właśnie, koleżanka pisała maturę w tym roku? Z czego? Jakie są wrażenie
          > Twoje i Twoich kolegów maturzystów?

          pisalam polski podst, angielski rozsz, niemiecki rozsz, geografie rozsz i matme
          rozsz. wrazenia takie ze gegra i matma dosyc trudne. i sa to wrazenia rowniez
          nauczycieli. dzisiaj mialam ustny niemiecki rozsz a czeka mnie jeszcze
          angielski ustny podst i polski :))
          • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 16:29
            nie widzilam geografi ale widzilam matematyke i przyznam,ze byla na poziomie ;]
            jako jedyny przedmiot z tych co widzilam

            jako jedyny sprawdzal calosc wiedzy...a do tego byl na takim poziomie, ze ktos
            kto zda calkiem dobrze matme powinien poradzic sobie np na budownictwie z
            tamtejsza matematyka

            :D
            • simply_z Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 16:33
              matma byla ciezka ,teraz chyba bym nie zdala ,geo moja ulubiona;) dosc ciezka
              przyznaje;/
              • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 16:38
                ja tez bym matmy nie zdala teraz bo juz zapomnilam procedur rozwiazywania tego
                typu zadan..poprostu od matury nie rozwiazywalam takiego czesc

                ale pamietam,ze przerabialismy takie typy zadan w LO...zadania byly w typu tych
                ciezszych i dla ludzi naprawde rozumiejacych matematyke

                i wlasnie tam powinien wygladac rozszerzony poziom, bo gdyby byl tak prosty jak
                rozszerzona historia na takim np budownictwie znow za rok bylyby narzekania,ze
                po pierwszym roku odsiewa sie ponad polowe studentow
                • simply_z Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 16:45
                  wos byl prossty ale historia? nie powiedzialabym a zdawalam m.in. historie na
                  egzaminie wstepnym
                  • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 16:55
                    skoro ja techniczna znam odpowiedzi na znaczna czesc pytan...

                    no chyba nie chcesz powiedziec, ze jestem jakas super madra czy cos;]

                    a tak serio....historia rozszerzoa wymagala oprocz zakucia dat takze
                    umiejetnosci odnajdowania zdarzen w historii i koleralcji miedzy nimi...ale nie
                    wymagala bardzo mocno posunietej tej zdolnosci..raczej namiastki udawania
                    rozumienia historii

                    zbyt duzo pytan bylo z starozytosci z zbyt malo z ostatnich wiekow..szczegolnie
                    z wieku XX

                    niektore pytania (np jak te o posagach) bylo na poziomie podstawowki tudziez
                    gimnazjum




                    • simply_z Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:05
                      no może.. ,w sumie tylko przebieglam arkusz wzrokiem ,
                      • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:09
                        a moze to ja jestem jakims geniuszem..niczym Miklaj Rej albo niejaki Leonardo ;]

                        tak czy siak...jeszcze troche pospadaja poprzeczki w edukacji i jeszcze kilka
                        amnestii i za kilka/kilkanascie lat nasze pokolenie bedzie starymi wyjadaczami
                        i zaden szczeniak po studiach nam nie podskoczy;]

                        moze to i dobrze, ze coraz gorzej wyksztalcona bedzie mlodziez..dla naszej
                        kariery oczywiscie bo jako spoleczenstwo tylko stracimy na tym;]
                        • simply_z Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:13
                          hmm kariery ..jakiej kariery ... teraz jest coraz gorzej z pracą a przez
                          namnozenie prywatnych szkol oraz powszechny nepotyzm jest coraz gorzej.
                          • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:17
                            zalezy gdzie....w naukach scislych tudziez techniczych jest niedosyt
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:13
            summerlove napisała:

            > pisalam polski podst, angielski rozsz, niemiecki rozsz, geografie rozsz i matme
            >
            > rozsz. wrazenia takie ze gegra i matma dosyc trudne. i sa to wrazenia rowniez
            > nauczycieli. dzisiaj mialam ustny niemiecki rozsz a czeka mnie jeszcze
            > angielski ustny podst i polski :))


            Muszę sprawdzić te zadania z matmy w wolnwm czasie. Niezły byłby wstyd gdybym
            miała problemy :-)
            A jakie plany na przyszłość summerlove? Gdzie planujesz przepróżnować następnych
            5 latek? :-)
            • summerlove Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:16
              :)) sie jeszcze zobaczy ;PP ale napewno nie bede proznowac, o nie!! ;))) mysle
              o finansach moze ale jeszcze sie zastanowie ;))
              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:18
                na finansoach sobie chyba popróżnujesz właśnie :-) może zajmij się dziedziną
                którą wymieniasz w dziale 'hobby'? Sporo trzeba się nagłowkować, ale ile
                satysfakcji!
                • summerlove Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:20
                  masz na mysli matme?? ;)) a to ona nie jest zwiazana z finansami, hę?? :PP
                  • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:30
                    ale tez z budownictwem;]

                    polecam budownictwo...wspanialy kierunek i zapewniajacy prace

                    odpowiedzialy i bardzo wymagajacy...ale tez dajcy duzo satysfakcji z tego co
                    sie stworzylo ;]
                    • summerlove Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:33
                      nie mam zielonego pojecia o budownictwie ;))
                      • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:34
                        ten nie mialma

                        i powiem Ci,ze niewiele mnej umialam niz Ci po technikum

                        i jestem taka szczesliwa,ze jestem na budownictwie

                        • summerlove Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:36
                          ale Ty zdawalas fizyke na maturze ??
                          • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:44
                            nie..u mnie do tej pory bierze sie matme i ze swiadectwa i z matury...a fizyka,
                            chemia i chyba jezyk(choc moze jezyk tylko z matury) to juz do wyboru...matura
                            albo swiadectwo..decyduje lepsza ocena
                  • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Jestem zazenowana maturami 19.05.07, 00:48
                    jako studentka matematyki (aaa, już niecałe 4 tygodnie do obrony mi zostały!!!)
                    naprawdę polecam ten kierunek! A na finansach gwałcą matematykę! :-)
                • simply_z Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:22
                  taaa popróżnuje ,typowe myslenie osoby z politechniki;) ,finanse to
                  nudziarstwo straszne;/
                  • summerlove Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:25
                    nudziarstwo?? ale czemu??
                    • simply_z Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:27
                      jako ekonomistka moge tak ppowiedziec ,chociaz na szczescie nie ten
                      kierunek ;).Dlaczego po prostu wydaje mi sie ,ze dla osoby ,ktora jest niezla z
                      matmy lepsze sa studia techinczne np.inzyniera srodowiska ,nie dosc ,ze
                      ciekawsze to jeszcze perspektywy lepsze ,a czmeu nudziarstwo ? no ilez mozna
                      sluchac o akcjach ,typach banków i kasie ,kasie kasie bleh.
                      • summerlove Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:32
                        ale ja na dzwiek slowa "srodowisko" dostaje szalu ;)))
                        • simply_z Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:34
                          ale zdawalas geo..? moze gospodarka przestrzenna ? tez ciekawe i nie tak nużące.
                          • summerlove Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:36
                            zdawalam geo ;)) ale jako dodatkowa i poszla na nia bez nauki ;PP bo jakos mi
                            szczegolnie na niej nie zalezalo.. cholera no mam powazny problem gdzie ja mam
                            sie podziac..
                      • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:33
                        nie..raczej nie kanalizacja...kanalizacja jest nieciekawa ...lepiej isc na
                        budownictwo czy elektryke;]

                        a finanse...papierki papierki..nie widac tego co sie robi..nie czuje sie tej
                        dumy jaka czuje sie stawiajac jakis stadion albo projektujac nowy model
                        samochodu ;]
                        • simply_z Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:44
                          ale osoba ,ktora tam sie wybiera musi miec zdolonsci przestrzenne ,no po prostu
                          musi inaczej sie meczy. a co do papierkow hmm coz pieniadze tez sa
                          wazne ,zreszta sa rozne zawody mniej lub bardziej potrzebne.
                          • simply_z Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:47
                            poza tym to sa naprawde ciezkie studia i nie kazdego tez kręca kreski czy
                            wytrzymka;)
                            • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:49
                              ponoc sa...inni mi tak mowia wiec wypada uwierzyc;]

                              przedewszystkim sa odpowiedzialne i wzglednie rozlegle co do tematyki...

                              no i tak..nie wszyscy lubia liczyc i liczyc i rysowac i rysowac;]
                          • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:47
                            na budownictwo zdolnosci przestrznnne??

                            pomagaja ale nie sa wymagane;]
                            raczje trzeba miec zdolnosci analizatorskie i lubic wykresy i wzory itpe ;]
                            • simply_z Re: Jestem zazenowana maturami 18.05.07, 17:51
                              o widzisz a na finansach tez sa wzory (* nawet spooro) i wykresy.
    • seth.destructor Mature zdaje sie za obecnosc 18.05.07, 16:23
      Na przyklad na religii. Znajomosc ortografii, czytania i pisania niekonieczna.
    • tygrysio_misio taka dygresja odnoscnie biologii 18.05.07, 16:34
      jest tam jedno a nawet 2 pytania o zywieniu czlowieka, ktore kloca sie z
      nauczaniem przez dietetykow i biologow;]

      i trzeba napisac,ze cos jest dobre dla organizmu,mimo,ze badania dowodza, ze
      jest zle:D

      to dopiero bajka jest


      • rubia88 Re: taka dygresja odnoscnie biologii 18.05.07, 16:55
        bla bla bla gadanie starego tetryka a raczej tetryczki:P

        każdy narzeka na nową maturę i mówi jaka ta stara była świetna ale jakoś nie
        widzę wokół siebie tych geniuszy staromaturzystowych:P
        teraz kazdy kto pisał stara maturę to tylko spojrzy na arkusz i z miejsca 100%
        taaaa
        w domku siedząc wygodnie to wszystko wydaje się proste,a na sali egzaminacyjnej
        już nie
        mówię to jako tegoroczna abiturientka:P m.in z wosu i historii

        wolę nową maturę bo naprawdę ogranicza ona zjawisko ściagania, są procedury i
        tyle
        a kiedyś ściagi w kanapkach i maskotkach no ludzie:P
        teraz to nic oprócz dowodu i długopopisu na ławce mieć nie można

        pozdrawiam geniuszy ze starą maturą;)
        • simply_z Re: taka dygresja odnoscnie biologii 18.05.07, 17:02
          dziewczynko ,tetryka? ja wiem ,ze dla ciebie studenci to starzy ludzie ale za
          jakis czas być moze do nich dolaczysz ze swoją maturą ehm.Po prostu luźno
          dyskutujemy na temat poziomu nowej matury i tyle ,nie ma co sie oburzać .
        • tygrysio_misio Re: taka dygresja odnoscnie biologii 18.05.07, 17:03
          Kotek...to nie o to chodzi..chodzi o to czego my bylismy uczeni jak podstawy a
          czego wy jestescie uczeni jak wiedza rozszerzona

          a przeciez nasz material byl juz mocno ograniczony...spojrz na liste lektur z
          przed lat i porownaj z ta jaka ja mialam

          cagle obniza sie poziom nauki..a to nie wyjdzie na dobre w przyszlosci bo np
          teraz nauczyciele akademiccy beda musieli uczyc was tego co bylo kiedys uczone
          w LO

          a kwestia stresu to jest zupelnie inna sprawa...kazdy czuje stres przed
          czyms...ja np wczoraj bronilam projekt i kompletnie nie wiedzilam czego sie
          spodziwec..tez sie balam..tez mialam egzaminy i wydawalo mi sie,ze nie umiem
          juz nic ale po chwili sie opamietywalam...to nie jest zaden argument na poziom
          pytan
        • tygrysio_misio i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 17:05
          moj dyrektor w Lo mowil nam kiedys,ze jak on zdawal mature to zrobienie na
          polskim bledu ortograficznego sprawialo,ze matura byla nizdana

          teraz przyzwala sie na to i zobatrz co sie dzieje..ja jestem ofiara szalu
          dysortografi

          poblazanie takim zachowaniom i obnizanie poprzeczni nie wychodzi na dobre nikomu
          • simply_z Re: i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 17:11
            tygrysio ale..matura w 2002 r, a matura w 1972 to jednak roznica ,za naszych
            czasow juz sie utarlo ,ze kazdy musi isc do lo i na studia .We Francji egzamin
            maturalny jest tak elitarny ,ze juz samo jego zdanie jest rodzajem
            nobilitacji ,nie przesadzajmy ,juz kiedy ja chodzilam do LO poziom sie
            drastycznie obnizyl a przez wprowadzenie gimnazjow tym bardziej.
          • rubia88 Re: i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 17:16
            dziewczynka, kotek...ale milusie jesteście naprawdę

            Simply ty o moją maturę to się nie martw naprawdę bo bardzo dobrze mi poszła no
            chyba że ok 95% z ang rozsz i podobnie z wosu to wyniki mierne:P
            A ten tetryk to z ironią był toć ja sama już stara baba 19 niedługo stuknie:P

            Tygrysio ja wiem że ten system się nie sprawdza ale powiedz czy to wina
            maturzystów? To nie my wymyślamy te egzaminy, a wasze gadanie że ta mature to
            teraz kazdy moze zdac naprawdę nie jest miłe. Czuję taką niczym nie uzasadnioną
            wyższość. Ja nie czuję się gorsza od was przez to że zdawałam nową maturę.

            A co do błędów to czasami ogarnia mnie zdumienie jak niektóre dorosłe przecież
            kobiety takie orty walą że szok. A więkoszść chyba tą starą maturę ma
            nieprawdaż?
            • softtoy Re: i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 17:26
              ja w ogóle nie rozumiem takiego gadania..
              stara matura też opierała się na wiedzy z liceum..żadnych cudów tam nie było ..była inna formuła..pewnie ustne egzaminy bardziej stresujące a pisemne kładły nacisk na inne kwestie ale to tylko forma egzaminu - nie trzeba było mieścić się w żadnych kluczach..można było zabłysnąć własnymi przemyśleniami..teraz liczą się konkrety

              może program 3letniego liceum jest nieco okrojony.. tego nie wiem..musiałby ktoś dokładnie porównać czego nie ma..

              a egzamin jak to egzamin..w jednym roku prosty w innym trudny..uczyć trzeba się tyle samo bo nigdy nie wiadomo na co się trafi :)
              • rubia88 Re: i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 17:29
                popieram...to wszystko kwestia formuły i tych nieszczęsnych profili

                softtoy widzę żeś ty chyba również z plemienia nowych maturzystów?;)
            • tygrysio_misio Re: i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 17:28
              dokladnie..stara mauter ale z papierami o dysortografi;]

              oczywiscie,ze to nie jest wina,ze zle was ucza

              ale za to,ze Ci narzekajacy na trudnosc matury rozszerzonej z historii nie
              interesuja sie historia i nie maja zbytniego pojecia o np prezydetach USA z
              okresu I i II wojny swiatowej to juz jest ich wina...a przeciez wystarczyloby
              skojarzyc konferencje w Teheranie, Jałcie i Poczdamie oraz okolicznosci
              powstawiania Ligi Narodow

              ten system edukacji jaki jest obecnie poklada cala sile w tym ponoc zeby was
              nauczyc myslenia..po to zebyscie sami sie doksztalcali i szukali wiedzy..oni
              maja tylko wam wskazac techniki i podstawy od jakich powinniscie zaczac..i to
              jest dobre, ale widac skoro nie dziala to zle jest zaprogramowane

              dgybys widzila jakiej wiedzy historycznej wymagano od kandydatow na socjologie
              5 lat temu u mnie na uniwerku...doszczetna wiedza o XXwieku...wiedza o faktach
              ktorych nie bylo nawet wspominane na lekcjach w LO...szczegolowa analiza
              przyczyn i skutkow

              a przeciez ta matura rozszerzona teraz jest przepustka do socjologii
              wlasnie...spojrz jak obnizono progi...spojrz jak teraz obnizy sie poziom wiedzy
              studentow

              cos jest nie tak z tym systeme
              • rubia88 Re: i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 17:35
                Wiesz czasami historia jest po prostu potrzebna żeby dostać się na dany
                kierunek np. dziennikarstwo...z mojej klasy dużo osób zdawało historię bo
                musiało a tak naprawdę to jej nie znosili.
                Co do egzaminów na studia to racja nam historyk mówił jak były np pytania o
                nazwy krążowników zniszczonych podczas ataku na Pearl Harbor:o to to
                rzeczywiście szok:D
                co nie zmienia faktu że wolę obecny system, matura co od razu jest przepustką
                na studia
                a młodzież niedouczona bo godzin za mało a raczej źle ułożona siatka
                ja miałam np przez 3 lata 1 h geografii ale 2 h religii:]]
                • tygrysio_misio Re: i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 17:42
                  ale to nie jest problem tego,ze jest za malo godzin tylko,ze nikt nie popycha
                  was i nas tez nie popychali do samodouczania

                  na studiach tez jest taki tred do obnizania ilosci godzin i samodoskonalenia
                  sie...to jest dobre biorac pod uwage jak zmienia sie swiat...przeciez ciagle
                  trzeba doksztalcac sie...wyobraz sobie kogos kto uczyc sie na budownictwie i
                  mial wystarczajaca ilosc godzin i na tej wiedzy poprzestal 20 lat temu :D

                  a te krazowniki...tyle razy ogladlam o nich programy, ale nie pamietam;] Ale
                  pamietam mniej wiecej,ze bylo ich 4..pamietam mniej wiecej przebieg bitwy.. nie
                  mam pamieci do nazw... ale dokladnie pamietaj jak nazywal sie samolot ktory
                  zrzucil bombe na Hiroszime ;]

                  system jest dobry...zgodze sie z tym ale pod warunkiem, ze utrzymalby pewna
                  poprzeczke
                  • simply_z Re: i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 17:49
                    taaak tylko po co komu wiedza na temat tej nazwy jesli nie wie w jakim celu
                    zzrzucono tą bombe i co to oznaczalo dla świata przez najblizsze 40 lat.
                    • tygrysio_misio Re: i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 17:50
                      ale jesli wie sie po co zrzucono i jak wazne to bylo dla swiata to czlowiek sam
                      z siebie czuje,ze powinien znam nazwe :D
                      • simply_z Re: i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 17:52
                        nie uwazam tak ;).
                        • tygrysio_misio Re: i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 18:02
                          a ja tak uwazam;]

                          ie mam pamieci do nazw ale nazwy z wydazen ktore mnie wyjatkowo bulwersuja
                          pamietam nawet po pijaku

                          no ale nie o Hiroszimie i Nagasaki mamy tu rozmawiac ;]
                          • simply_z Re: i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 18:11
                            na egzaminie wstpenym ,mialam pytanie :gdzie jest pochowana Maria Konopnicka i
                            3 warianty odpowiedzi ,tak sie zaczelam smiac ,że komisja patrzyla na mnie
                            cokolwiek dziwnie.
                  • softtoy Re: i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 17:55
                    nowa formuła jest raczej taka, że uczeń ma umieć korzystać z dostępnych informacji
                    czyli nie ma już uczyć się na pamięć tysiąca różnych szczególików- tak naprawdę musi umieć znaleźć potrzebną informację i wyciągać właściwe wnioski

                    z tego co pamiętam taka była główna idea reformy: koniec z pamięciówką..uczymy ucznia praktycznego wykorzystania z wiedzy i myślenia

                    no i na maturze to jest..mniej więcej..dużo zadań "na myślenie"..analizowanie wykresów..tekstów..do tego oczywiście trzeba mieć wiedzę ale niekoniecznie taki ładunek jak kiedyś.. to chyba taki lekko zachodni wzór
                    • tygrysio_misio Re: i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 18:01
                      to dlaczego ja uczona pamieciowki uwazam ja za latwa a tegoroczni maturzysci
                      narzekaja??

                      czyzbym byla genialna??

                      no ale ja zawsze lapalam wszytsko z lekcji i nie wkuwalam na pamiec czegos co
                      nie bylo mi do szczescia potrzebne...zawsze lubilam wykresy i nalize...szybciej
                      sie analizuje wykres niz czyta sterty wypocin

                      moze temu zadania na myslenie z tej maturzy wydaja mi sie na poziomie gimnazjum
                      raczej...sa poprostu banalne i raczej kogos "inteligantnego" obrazaja ;]

                      ale bez wiedzy jako takiej ciezko jest przeanalizowac cokolwiek..wiec cos tu
                      nie gra w tym systemie...albo uczy zle analizowac albo nie uczy siegania po
                      informacje.. bo jednak maturzysci maja klopoty skoro narzekaja
                      • simply_z Re: i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 18:13
                        polski system to ( nie mowie tu o towim kierunku) ale o innych jest
                        przeladowany teoria ,natomiast praktyki praktycznie nie ma i to sie musi
                        zmienic jesli chcemy sprostac wymaganiom chocby systemu bolonskiego.
                      • jdbad Zgadzam się z Tobą. 18.05.07, 18:13
                        • jdbad Z tygrysiem-misiem 18.05.07, 18:14
                          • simply_z Re: Z tygrysiem-misiem 18.05.07, 18:17
                            dobrze ,ze dopisalas:]
                            • bgwd14 Re: Z tygrysiem-misiem 18.05.07, 19:02
                              "2 poziomy nauczania? wiec jezeli w klasie jest kilku uczniow zdajacych
                              historie
                              i kilku wos a do tego jakis pasjonat biologii i fizyki, to caly okres LO ucza
                              sie oni z innych ksiazek?"

                              Jest coś takiego, jak fakultety. Młodzież wybiera je zgodnie z własnymi
                              przedmiotami maturalnymi. I chodzi na fakultet z takiego przedmiotu, jaki sama
                              wybiera. Tam uczy się materiału w szerszym zakresie.



                              pozatym...matura rozszerzona, ktora jest jednoczesnie egzaminem na studia
                              zawiera wiedze, ktora niegdys byla uwazana za podstawy... i w niczym nie odaje
                              tego co musiala umiec moja kolezanka 5 lat temu na egzaminy na socjologie czy
                              historie

                              I co, uważasz, że ta cała, szczegółowa wiedza jest naprawdę niezbędna? W dobie
                              internetu, dostępu do mediów, chodzi o umiejętność wyszukiwania informacji, a
                              nie wykucia ich na pamięć, by z czasem zapomnieć. Chyba nie powiesz, że Ci
                              starzy maturzyści, obecnie studenci, nie zaliczają niektórych egzaminów na
                              starej zasadzie: zakuć, zdać, zapomnieć?
                              Zawsze będzie tak, że Ci, którzy już maturę mają za sobą, będą utyskiwać i
                              ubolewać nad poziomem obecnych matur i ich wyjątkowej łatwości. Myślę, że
                              niektórym bardzo to poprawia humor i podnosi samoocenę:)
                              • bgwd14 Re: Z tygrysiem-misiem 18.05.07, 19:05
                                tyle, że zawsze tak było, że pewne tematy podobały się maturzystom bardziej a
                                inne mniej ..narzekali i jakoś nikt nie nazywał
                                ich z tego powodu ignorantami, którzy nie potrafią napisać prostego egzaminu
                                czy logicznie myśleć :/

                                No, właśnie:) A tygrysio_misio to zdolniacha, ho, ho:)
                      • softtoy Re: i jeszcze cos jako przyklad 18.05.07, 18:29
                        tygrysio_misio: chyba nie pozostaje nic innego jak uznać, że jesteś jednak genialna..wszystko szybko łapiesz i zapamiętujesz..Twój umysł sam wybiera, które szczegóły trzeba znać a które nie :) jeśli ze wszystkich przedmiotów bez problemu rozwiązujesz testy maturalne i uważasz je za banalne to po prostu mądra jesteś..albo pamięć masz znakomitą

                        > moze temu zadania na myslenie z tej maturzy wydaja mi sie na poziomie gimnazjum
                        > raczej...sa poprostu banalne i raczej kogos "inteligantnego" obrazaja ;]

                        > ale bez wiedzy jako takiej ciezko jest przeanalizowac cokolwiek..wiec cos tu
                        > nie gra w tym systemie...albo uczy zle analizowac albo nie uczy siegania po
                        > informacje.. bo jednak maturzysci maja klopoty skoro narzekaja

                        głównie narzekają na klucz z tego co widziałam.. nie zawsze ich sposób myślenia jest taki jak egzaminatorów..czasem wymagane jest bardzo precyzyjne słowo itd..
                        nie sądzę, żeby była to wina maturzystów czy ich poziomu umysłowego :0

                        a jeśli komuś trafił się temat..który w szkole był niemal zupełnie pominięty no to będzie narzekał..ja bym powiedziała, że miał pecha albo, że ktoś wymyślił taki temat, który będzie dla wielu problematyczny

                        tyle, że zawsze tak było, że pewne tematy podobały się maturzystom bardziej a inne mniej ..narzekali i jakoś nikt nie nazywał ich z tego powodu ignorantami, którzy nie potrafią napisać prostego egzaminu czy logicznie myśleć :/
    • yagiennka Jest gorzej 18.05.07, 19:44
      co tam matury i niewiedza elemantarna, mam trochę do czynienia z maturzystami i
      ludzie, którzy śmią przystępowac do egzaminu dojrzałości robią podstawowe błędy
      ortograficzne!! Blędy typu "ktury", serio :)))) Żenada. To chyba przedszkole
      jest a nie matura.
      • rubia88 Re: Jest gorzej 18.05.07, 19:49
        no zobacz a mnóstwo dorosłych ludzi z (jak mniemam) zdaną maturą popełnia na
        forach takie błędy że aż szok
        np. ostatnio zapuściłam się na forum ślubne i aż oczy bolały

        mam nadzieję ze ja na starość nie stanę się takim zgredem i nie będę młodszych
        od czci i wiary odsądzać:o
        • simply_z Re: Jest gorzej 18.05.07, 21:23
          taaaa zgredem ,latka szybko leca ani sie obejrzysz ;) hehehe
        • yagiennka Re: Jest gorzej 18.05.07, 23:43
          No wybacz ale forum to forum, ja mówię o realnym pisaniu! O pisaniu tekstów
          maturalnych z błędami!! Nawet czasami tytuły prac piszą z bykiem :))))
    • unbreakable Re: Jestem zazenowana maturami 19.05.07, 09:10
      zgadzam sie z przedmowcami, ze jak zdaje sie mature z jakiegos przedmiotu, to
      niestety sam program liceum nie wystarczy...

      ja zdawalam tzw. stara mature.
      z polskiego zawsze bylam bdb, a na maturze 4 i 5... i dlatego tak dobrze, ze
      bylam systematyczna przez cale 4 lata...
      angielski pisemny swietnie poszedl dlatego, ze uczylam sie prywatnie
      angielskiego dluzej, niz chodzilam do wszystkich szkół razem wzietych, do
      momentu matury.
      a WOS ustny.. coz... jedna, doslownie JEDNA godzine mialam w LO... bo pani
      profesor wolala nas wtedy historii uczyc... i sama sie przygotowalam... z
      ksiazek akademickich... komisja byla w szoku...

      ale to bylo wtedy, albo systematycznosc przez cale LO, a nie kucie na tydzien
      przed matura, albo ksiazki "z wyzszej polki"...

      przy obecnym poziomie matur, to wos spokojnie mozna zdac czytajac jedna ksiazke
      Wojtaszczyka i gazety

      polski - bryki spokojnie wystarcza

      o matematyce sie nie wypowiadam, bo dopiero na studiach mnie jej nauczono

      a historia zawsze byla, jest i bedzie wymagajaca zainteresowania tematem...
      • askastar Re: Jestem zazenowana maturami-ang 19.05.07, 11:15
        co tu mowic o jakims pisaniu, mysleniu podczas gdy majac duzo szczescia
        w "strzelaniu" w odpowiedzi, mozna zdac angielski podstawowy nie majac ZADNEJ
        wiedzy. Podobnie na ustnym podst.-troche bezokolicznikow, troche spolszczenia i
        poprawne zaimki osobowe i matura jest
        Z E N A D A !!!
        ale za to jak ladnie statystyki wygladaja-98% (bo te 2% na niemiecki
        zostawiam ) zna jezyk angielski :-(((
        • rubia88 Re: Jestem zazenowana maturami-ang 19.05.07, 12:03
          tylko gdzie cie potem z takim ang podstawowym przyjmą
          zdana matura to 30% a z takim wynikiem to chyba tylko do anglii na zmywak

          tia angielski zdaje coś 75-80% uczniów a nie 98%
          widać kto laik i się wypowiada o sprawach o których nie ma pojęcia
          • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami-ang 19.05.07, 12:15
            zamiast zadzierac nosa jaka to jest och i ach zrozum sens wypowiedzi...

            nawet 80% to jest od cholery...a jaka jest rzeczywista znajomosc jezykow w
            Polsce?
            • simply_z Re: Jestem zazenowana maturami-ang 19.05.07, 12:17
              dobra dajcie juz spokoj ..
            • obca1 Re: Jestem zazenowana maturami-ang 19.05.07, 12:23
              lepsza niż 10 lat temu.. teraz już przedszkolaki mają angielski..już w podstawówkach dzieci chodzą na dodatkowe lekcje a nawet do szkół językowych.. nacisk na język w porównaniu z tym co było kiedyś jest bardzo duży

              wymagania na ustnym są podobne jak kiedyś: trzeba umieć rozmawiać na różne tematy..opisywać to co się widzi..dyskutować

              niech mi ktoś przypomni co takiego nadzwyczaj trudnego było w poprzednich maturach, że tak krytycznie oceniacie obecną?

              pomijam ortografię..bo tego nauczyciele powinni pilnować przez kilkanaście lat edukacji i dziwię się, jeśli tego nie robią :0
              • rubia88 Re: Jestem zazenowana maturami-ang 19.05.07, 13:31
                daj spokój ich nie przekonasz:D

                jedyne prawdziwe matury to te zdawane przed 2005 rokiem:D teraz to sodoma i
                gomora i głupia młodzież nie to to co staromaturzyści wulkany intelektu:D

                • askastar Re: Jestem zazenowana maturami-ang 19.05.07, 13:57
                  rubia-wyraznie mnie nie zrozumialas
                  tygrysia-dzieki za pomoc

                  rubia- ja NIE wnikam w to, co maturzysci umieja, bo to kwestia indywidualna,
                  chce-bedzie sie uczyl.
                  ja tylko jestem zaszokowana jak NIEWIELE trzeba (czasem szczescia) aby ja zdac
                  i naprawde, kwestia czy to 80, czy 98 % to pikus, w porownaniu z tym powyzej
                  • jdbad Re: Jestem zazenowana maturami-ang 19.05.07, 14:11
                    A poziom angielskiego jest czasami żałosny, pomimo że to podstawa i wystarczy
                    słaby intermediate, aby to spokojnie zdac. Właśnie je sprawdzałam.
                  • tygrysio_misio Re: Jestem zazenowana maturami-ang 19.05.07, 14:17
                    dokladnie...w ten sposob amnestiami, obnizaniem poziomu egzaminow itpe tuszuje
                    sie braki w umiejetnosci ksztalcenia

                    jesli porowna sie poziom ksztalcenia z przed 80 lat a w ciagu ostatnich 10 to
                    roznice sa ogromne..

                    tylko,czy o poziomie spoleczenstwa swiadczy ilosc?

                    ja widze na samej sobie jak niewiele przykladam do tego,ze np pisze nie
                    zwracajac uwagi na bledy...dopiero teraz zaczynam sie pilnowac bo jestem z
                    pierwszego rzutu dysortografikow kiedy np to,ze nauczycielka w podstawowce
                    olewala nauke ortografi przyplacilam tym,ze do 23 lat nie wiedzilam jakie sa
                    zasady pisania "tą" a "tę"

                    i wlasnie chodzi o to,ze coraz bardziej obniza sie poprzeczke a niedociagniecia
                    w nauczaniu niweluje sie amnestiami i coraz latwiejszymi egzaminami

                    i jedyna nadzieja jest taka,ze Polacy zaczna sie sami ksztalcic wkoncu...bo
                    jesli obnizyc sie poziom licecow do poziomu gimnazjow , a pozaiom studiow do
                    poziomu liceow to rezultat bedzie taki jak 80 lat temu..waskiej elity
                    intelektualnej i calej masy nieukow (tyle,ze teraz nieuki beda mialy dyplomy
                    wyzszych uczelni)

                    ja sama jestem swiadoma tygo jak malo bylam uczona..jak wiele p waznej
                    swiatowej literatury wykresono z programu...jak marnie bylam uczona jezyka
                    ojczystego i jak bardzo po ogolnikach uczono mnie historii..tyle,ze teraz
                    jeszcze bardziej program okrojono...niedlugo okroi sie jezcze bardziej, bo
                    przeciez ta matura co teraz byla jest za trudna

                    a to przeciez w reformie osiwaty nie o to chodzilo,zeby ciagle robic amnestie i
                    obnizac poziom...przeciez reforma miala na celu poprawe edukacji
                    • jdbad Re: Jestem zazenowana maturami-ang 19.05.07, 14:24
                      Rozumiem co masz na myśli. Ja jestem to jeszcze starsze pokolenie. Ale nie
                      jestem pewna, czy młodzież to zrozumie, skoro teraz jest moda na niewiedzę.
                      Uczę tego angielskiego i czasami muszę tłumaczyc z polskiego na polski w
                      momencie gdy pytają mnie o jakieś słowo, które ma odpowiednik w języku polskim
                      bardzo podobny, bo pochodzi z łaciny. Oni tych słów po prostu nie znają, bo nie
                      czytają.Ttak zwana wiedza ogólna też leży, a ja mam na przykład przeprowadzic
                      rozmowę na temat: Co zaproponowałbyś angielskojęzycznemu turyście w swoim
                      mieście. Oni tego po prostu nie wiedzą, a mniejszośc która wie woli się nie
                      ujawniac.
                      • rubia88 Re: Jestem zazenowana maturami-ang 19.05.07, 15:11
                        co do ustnych podst to się zgodzę wystarczy kali jeść kali pić ale matura
                        zdana;/ ale z kolei rozsz to już inna bajka i tu się można wykazać;)

                        jdbad sprawdzasz angielski i jak poziom ogólnie? interesuje mnie rozsz bo sama
                        się na lingwistykę wybieram:) czy egzaminatorzy wiedzą z jakiego woj.
                        sprawdzają prace czy wszystko jest tajne?
                        • jdbad Re: Jestem zazenowana maturami-ang 19.05.07, 16:22
                          W tym roku sprawdzałam podstawę, ale rok temu rozszerzoną. Zresztą, cały czas
                          mam z tym do czynienia, bo pracuję w liceum.Zazwyczaj nie wiadomo z jakiego
                          miasta sprawdza się prace, ale województwo jest znane, bo jedna OKE ma w swoim
                          obrębie dwa województwa. Nam przysyłają z tego drugiego, a oni dostają nasze.
                          Czasami wiadomo, kto jest z jakiej miejscowości, bo dzieciaki czasami napiszą
                          miejscowośc przy dacie w liście na przykład.
                          Sprawdzanie podstawy nie jest takie skomplikowane, bo prace są krótsze, ale za
                          to często roi się w nich od błędów. Nudne jest to, że trzeba liczyc słówka i
                          błędy, a potem przeliczac to na %.
                          Na rozszerzoneyj jest teoretycznie lepiej, pod warunkiem, ze zdający wybrał ten
                          poziom świadomie. Limit długości pracy to 299-250 słów, ale niektórzy szalęńcy
                          pisali w ubiegłym roku ponad 600 i mieli mało pkt., bo wiadomo im dłuższa
                          praca, tym więcej błędów, a oni tegp jakby nie przyjmują do wiadomości.
                          • jdbad Drobna korekta 19.05.07, 16:24
                            Oczywiście 200-250 słów. I wiem, że szaleńcy piszemy przez e, a nie ę :))
                            Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, chętnie wyjaśnię.
                            • rubia88 Re: Drobna korekta 19.05.07, 17:24
                              ja wyrobiłam się na szczęście w limicie - 246 słów równiutko;)
                              więcej wątpliwości chyba nie mam jak na razie...pozostaje czekać do 29 czerwca;)
                              dziękuję za info;)
                              • jdbad Re: Drobna korekta 19.05.07, 17:28
                                Gratuluję i mam nadzieję, że będzie dobrze:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka