Gość: uasiczka IP: 212.244.209.* 04.06.03, 12:28 podobno jak się wejdzie z tamponem do wody to potem "przecieka". jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lyche1 Re: tampony na basen 04.06.03, 14:39 Co przecieka ???? Na basen nie chodzi się, gdy się ma okres :)) Nie trzeba wierzyć we wszystkie reklamy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: tampony na basen 04.06.03, 14:49 lyche1 napisała: > Co przecieka ???? Na basen nie chodzi się, gdy się ma okres :)) Nie trzeba > wierzyć we wszystkie reklamy :))) A jeszcze je puszczaja w TV? NIe wiem na co oni licza - chyba na nieuswiadomienie spoleczenstwa w zakresie higieny:( Odpowiedz Link Zgłoś
tumoi Re: tampony na basen 04.06.03, 14:48 Wejdź do wanny i sprawdź. Pamiętaj też, że pływanie w tym czasie w wodzie pełnej ludzi zwiększa prawdopodobieństwo infekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
malen_a Re: tampony na basen 04.06.03, 17:02 A ja sie z Wami nie moge zgodzic, chodze regularnie na basen kilka razy tygonioniwo, nawet w "owe" dni i nic, doslownie nic mi sie nie zdarzylo. Oczywiscie trzeba przestrzegac pewnych zasad i faktycznie latwiej mozna sie podobno zainfekowac, ale gdy mam problemy i bola mnie miesnie wlasnie w te dni najlepszym ukojeniem i relaksem jest wlasnie kapiel w basenie lub jeziorze. Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: tampony na basen 04.06.03, 17:06 Też chodzę codzienni. Ale zawsze w miesiącu mam przerwę tygodniową. Myślę że zależy to od obfitości okresu. Ale prawdę powiedziawszy, czułabym się źle, gdybym miała w "te dni" iść na basen. Kwestia higieny Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: tampony na basen 04.06.03, 17:07 Rada: nie chodzić w te dni na basen... Odpowiedz Link Zgłoś
falochronka Re: tampony na basen 04.06.03, 17:14 Jedna z najbardziej krepujacych sytuacji dla kobiety, to byc "ujawniona" w te dni (jesli wiecie o czym pisze). Ze wzgledu na to ryzyko robie przerwe w chodzeniu na basen. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: tampony na basen IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.06.03, 09:22 ????? Przeciekajace tampony????????? Bosz.... To chyba jesli sie uzywa wylacznie wersji mini albo sie ma krwotok zamiast miesiaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Kobiety!!!!! 05.06.03, 09:32 Musicie w "tych dniach" łazić na basen? Nie będzie wówczas problemu. I tak woda w polskich basenach przypomina rozwodniony krupnik. Trochę wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Kobiety!!!!! 06.06.03, 12:57 pajdeczka napisała: > Musicie w "tych dniach" łazić na basen? Nie będzie wówczas problemu. I tak woda > > w polskich basenach przypomina rozwodniony krupnik. Trochę wyobraźni. To na jaki Ty basen chodzisz. Polecam na warszawskim osiedlu Potok :) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Kobiety!!!!! 06.06.03, 13:24 aguszak napisała: > pajdeczka napisała: > > > Musicie w "tych dniach" łazić na basen? Nie będzie wówczas problemu. I tak > > woda > > > > w polskich basenach przypomina rozwodniony krupnik. Trochę wyobraźni. > > To na jaki Ty basen chodzisz. Polecam na warszawskim osiedlu Potok :) > To będzie gdzieś z 400 kilosów. Za daleko! Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: tampony na basen 05.06.03, 12:39 Ja mam obfite okresy i chodze na basen uzywajac tamponow. Nie zdarzylo mi sie, zeby przeciekl i mam sie dobrze :) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: tampony na basen 05.06.03, 13:19 anulex napisała: > Ja mam obfite okresy i chodze na basen uzywajac tamponow. Nie zdarzylo mi sie, > zeby przeciekl i mam sie dobrze :) Fu! Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: tampony na basen 05.06.03, 22:57 Uwazasz, ze w okresie jest cos obrzydliwego? To jak radzis sobie przez te kilka dni w miesiacu? Ochronna maseczka na twarzy, a na rekach gumowe rekawiczki? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moboj Re: tampony na basen IP: 62.233.250.* 05.06.03, 12:58 chodze na basen, kąpię się latem w jeziorze kiedy mam okres. używam wtedy tamponów i nigdy się nic nie wydarzyło. tampon nie przecieka, infekcji nie łapię. Odpowiedz Link Zgłoś
snow.white Masz racje!!!! 05.06.03, 21:47 Po to sa tampony,zebysmy nie musialy rezygnowac z tego,co lubimy!! :) a ja slyszalam od ginekologa,ze latwiej o infekcje przez caly miesiac,niz w "te dni",bo tampon moze byc forma zabezpieczenia przed bakteriami... moze to prawda?? skoro lekarz powiedzial... jak mam ochote plywac,to plywam,bez wzgledu na to,ktory to dzien miesiaca... Odpowiedz Link Zgłoś
dorotka1970 Re: Masz racje!!!! - niezupelnie 05.06.03, 22:27 Nie wiem, co to za lekarz - chyba znachor. Przede wszystkim w czasie okresu flora bakteryjna ci sie zmienia i sluzowka jest bardziej wrazliwa na jakiekolwiek urazy, co powoduje latwiejszy dostep niepozadanych drobnoustrojow. To poza basenem. W basenie dodatkowo jak ci taki tamponik nasiaknie niezbyt czysta woda to ryzyko jest jeszcze wieksze. Nie trzeba byc lekarzem, wystarczy logicznie pomyslec. Dorotka Odpowiedz Link Zgłoś
snow.white Re: Masz racje!!!! - niezupelnie 06.06.03, 12:30 Przeciez to wszystko wiem :) ale lekarz tlumaczyl,ze tampon nie przepusci tej wody dalej-i to jest ta forma ochrony.a jak zmieni sie go od razu po wyjsciu z basenu,to ryzyka nie ma. ja nie lubie sobie niczego odmawiac,jakos przez tyle lat nic mi sie nie stalo... wiecie co,obok jest forum z pania ginekolog,trzeba tam zapytac,a nie debatowac,bo kazda ma inne zdanie :) pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Jeszcze mała uwaga o tamponach w ogóle. 06.06.03, 21:22 snow.white napisała: > Przeciez to wszystko wiem :) ale lekarz tlumaczyl,ze tampon nie przepusci tej wody dalej-i to jest ta forma ochrony.a jak zmieni sie go od razu po wyjsciu z basenu,to ryzyka nie ma. A mnie z kolei pani ginekolog radziła by używać tamponów tylko w wyjątkowych przypadkach - i nie dłużej niż godzinę, dwie. Organizm w czasie okresu musi się oczyścić - po to jest krwawienie menstruacyjne. Czy chcemy czy nie chcemy - my kobiety musimy się z tym pogodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
snow.white Lyche... 06.06.03, 21:30 ...a ja myslalam,ze krwawienie mestruacyjne jest po to,zeby wydalic niezaplodnione jajeczko i niepotrzebna sluzowke macicy,ktora szykowla sie na przyjecie zarodka... co to ma wspolnego z "oczyszczaniem organizmu"??? nie rozumiem!!I dlaczego maja temu przeszkadzac tampony??przeciez to nie korki,nie tamuja niczego... zapytalam pania doktor na zdrowiu,odpowie nam,to bedziemy wiedzialy. ciekawe,ze jeden lekarz przeczy drugiemu...i badz tu madra... pozdrawiam!!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Piszemy o tym samym - 07.06.03, 08:16 snow.white napisała: > ...a ja myslalam,ze krwawienie mestruacyjne jest po to,zeby wydalic > niezaplodnione jajeczko i niepotrzebna sluzowke macicy,ktora szykowla sie na > przyjecie zarodka... > co to ma wspolnego z "oczyszczaniem organizmu"??? nie rozumiem!! A czym różni się słowo wydalanie ze słowem oczyszczanie - w tym przypadku ???? Nazwałam to po prostu ładniej ( przynajmniej dla mnie ) Zresztą prawie każde wydalanie jest oczyszczniem. Weźmy na ten przykład pocenie się. Jest to złożony proces wydalania nadmiaru wody z organizmu a przy okazji oczyszczania go ze zbędnych związków ( jak np. sole). Przy okazji następuje szereg następnych procesów niezbędnych dla naszej skóry - jak chociażby nawilżanie. Czy zdecydowałabyś się na "zatamponowanie" swojej skóry ??? Gdybyś nawet się zdecydowała - po pewnym czasie skończyłoby się to w efekcie widocznym odparzeniami, niewidoczynym - odkładaniem się tych wydalanych zwiaków w skórze. ( Dobrym przykładem jest wieczne trzymanie niemowląt w pampersach - jest to bardzo wygodne ale jak się kończy - niech się wypowiedzą matki :) >I dlaczego maja temu przeszkadzac tampony??przeciez to nie korki,nie tamuja niczego... Na prawdę niczego nie tamują ??? To po co je nosić ???? Nie jestem przeciwniczką tamponów- ja ich po prostu nie stosuję jak nie muszę. I nawet gdyby pani ginekolog zapewniała mnie o skuteczności tamponów, pozwolisz, że w "te" dni nie będę jednak chodziła na basen. Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: Piszemy o tym samym - 07.06.03, 11:15 Krwi wydostaje sie tyle samo, co bez tamponu. Roznica polega tylko na tym, ze zamiast wsiakac w podpaske, wsiaka w tampon. Dodatkowo nie jestem pewna, ale zdaje sie, ze organizm nie poci sie, zeby pozbyc sie nadmiaru wody. Pocimy sie, zeby sie schlodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Piszemy o tym samym - 07.06.03, 11:59 anulex napisała: > Krwi wydostaje sie tyle samo, co bez tamponu. Roznica polega tylko na tym, ze > zamiast wsiakac w podpaske, wsiaka w tampon. Dodatkowo nie jestem pewna, ale > zdaje sie, ze organizm nie poci sie, zeby pozbyc sie nadmiaru wody. Pocimy > sie, zeby sie schlodzic. Widzę, że nalezycie do osób raz wszystkowiedzących dwa lubiących łapać za słowa. Najpierw zacznę od drugiej twojej uwagi. Jak już pisałam pocenie się jest procesem złożonym. Polega on również na ochładzaniu się organizmu. Chyba nie zaprzeczysz, że jest wtedy wydalana woda z organizmu ???? Pierwsza Twoja uwaga. Chyba jest różnica pomiędzy podpaską, która znajduje się po za ustrojem a tamponem, który pozostaje w organiźmie kobiety, napęczniały od krwi menstruacyjnej ???? To tyle Odpowiedz Link Zgłoś
snow.white po co zaraz tak sie denerwowac... 07.06.03, 13:12 ...ja tylko dociekam,jak to jest naprawde,mozesz uzywac,czego tylko chcesz... :) ja Cie wcale za slowka nie lapalam,tylko niezupelnie zgadzam sie z tym,co Twoja pani doktor mowila... tampon to NIE korek :) pozdrawiam bardzo :) Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: Piszemy o tym samym - 07.06.03, 21:52 Nie wiem wszystkiego. Ale niektore rzeczy wiem napewno. Na przyklad to, ze kiedy uzywam tamponu, to wydostaje sie ze mnie tyle samo krwi, co wtedy, kiedy mam podpaske. Dodam jeszcze, ze bardzo duzo i nie jest to pozytywne. Zamiast oczyszczajaco, dziala na organizm oslabiajaco. A jesli chodzi o pot, to napisalam, ze nie jestem pewna. Ale kiedy duzo wypije, to sikam, a nie poce sie. I poce sie rowniez, kiedy jestem odwodniona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moboj Re: Piszemy o tym samym - IP: 62.233.250.* 07.06.03, 19:33 lyche1 napisała: ( Dobrym przykładem jest wieczne trzymanie > niemowląt w pampersach - jest to bardzo wygodne ale jak się kończy - niech się > wypowiedzą matki :) moje dwie chrzesniaczki przez wszystkie lata sikania cały czas chodziły w Pampersach (tych oryginalnych) - nigdy nie miały odparzeń, ani razu. jak się dba o dziecko to odparzeń nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
malen_a Re: tampony na basen 06.06.03, 13:18 i co, ktoras sie spytala panie ginekolog z forum obok? Odpowiedz Link Zgłoś
snow.white Re: tampony na basen 06.06.03, 15:34 Zapytalam,teraz trzeba czekac na odp pani doktor na "zdrowiu" pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: tampony na basen IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 07.06.03, 13:37 co tu dyskutowac jezeli nie chcecie uzywac tamponow i chodzic w te dni na basen czy tez nad jezioro to wasza prywatna sprawa ale nie nalezy naskakiwac na kobiety ktore na niego chodza w te dni osobiscie tez uzywam tamponow jezlei mam jechac nad jezioro i jakaos sie niczym nei zarazilam a i tamopon nie przecielk tym ze od razu po wyjsciu z wody go zmieniam tamppony sa super i dzeki nim czuje sie jak bym wogole okresu nie miala podpaski sa straszne szczegolnie w lato czlowiek sie strasznie poci zreszta co ja bede sie rozpisywaa same doskonale wiecie jak to jets Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moboj Re: tampony na basen IP: 62.233.250.* 07.06.03, 19:38 oj, ja nienawidzę podpasek. taka pielucha w majtkach jest straszna - nieważne, że może mieć 5 mm grubości czy jak tam reklamują - takie cos klejące sie do tyłka... a fuj:) nie ma to jak tampony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: tampony na basen IP: *.visp.energis.pl 09.06.03, 02:33 a dlaczego uwazacie, ze przecieka? narzady rodne nie sa zbudowane w ten sposob, ze woda sie wlewa do srodka.. a tampon jest na tyle gleboko (i jezeli jest dobrze dopasowany), ze nie ma kontaktu z woda. pozdrawiam................... Odpowiedz Link Zgłoś