a1901a
30.05.07, 17:17
Dyskutowałem przez GG o wyjeździe wakacyjnym z dziewczyną, ona koniecznie
chciała już wszystko ustalić, ale ja podszedłem humorystycznie. No i jak
zaproponowałem wyjazd na 7 dni, to napisała, że myślę tylko o sobie i
przestała się odzywać (chciała na 14 dni). Napisałem, że można się dogadać,
ale ona później odpisała, że nie pozwoli na psucie sobie urlopu przez czyjeś
niezdecydowanie.
Czy naprawdę przesadziłem z luźnym podejściem, czy też ona robi z niczego
problem?