mistrelle
01.06.07, 09:13
Sprawa jest beznadziejna.
Mam fajnego męża, dwoje dzieci, poukładane i spokojne życie. Z którego nie
zamierzam rezygnować.
On jest żonaty ale od wielu lat mieszka chyba z kimś innym, tego nie wiem
dokładnie. Ma dwoje prawie dorosłych dzieci.
Jestem na stanowisku, na którym mam z nim stały, bezpośredni kontakt.
Świetnie nam się pracowało od zawsze. Uczucie jest wybitnie jednostronne; on
mnie ceni i szanuje jako specjalistę, natomiast nie ma nawet mowy o cieniu
flirtu, niewinnych aluzjach.
Jednym słowem pełny profesjonalizm. A we mnie wszystko się gotuje, choć
trzymam należyty dystans. Ledwo daję radę pracowac z nim normalnie.
Nawet nie mam komu o tym powiedzieć.
Nie oczekuje rad jak go zaciągnąć do łóżka - za duża dziewczynka jestem, żeby
wiedzieć, że dla mnie to równia pochyła.
Tylko jak sobie na bieżąco z tym radzić. Zwolnienie się nie wchodzi na razie w
grę.