06.06.03, 11:59
Znalezione na innym forum:



A nawiasem mówiac, ja lubie jak dziewczyna lezy jak kloda...przynajmniej nie
wierzga jak wsciekla klacz, co jest nagminne i wcale niefajne. Zabrzmialo to,
jak zwykly zart, ale...Rzeczywiscie wiele kobiet uwaza, ze nic tak nie
swiadczy o ich temperamencie seksualnym, jak miotanie sie po lozku, jak zyd
po pustym sklepie...;))Czesto, nie wczuwajac sie w nastroj, w rytm i
proponowane przez partnera tempo, "szalona kochanka" wije sie pod facetem,
jakby ja pod prad podlaczono... Dobrze, jesli jest na tyle "spontaniczna", ze
ze startem do tanca sw.Wita poczeka na poczatek penetracji, a nie zaczyna
calego cyrku juz w momencie kiedy czlowiek znajdzie sie miedzy jej udami i
dopiero zaczyna się zastanawiac, czy wejsc powolutku, czy z mocniejszym
akcentem...Trafiajac na taka, co to zanim sie zacznie, to juz ma trzy
orgazmy, a pozniej napiecie tylko narasta, trzeba opracowac specjalna
taktyke, która pozwala jednak na odbycie stosunku wspolnie, a nie na bycie
narazonym na polgodzinne lapanie kobitki w lozku, niczym karpia w wannie
pelnej wody...Dobrze jest w takim wypadku rozpoczac probe "przyszpilenia" w
chwili, gdy nasza partnerka ma glowe oparta o sciane, lub o gorna deska
lozka...Chociaz w drugim wypadku mozemy pozniej miec watpliwosci, czy odglosy
jakie wydaje jej glowa rytmicznie uderzajaca o porecz lozka jest skutkiem
braku wypelnienia w obecnie stosowanych materialach meblarskich,
czytez...;))) Przy tak orgiastycznie nastawionych pannach wykluczone jest
uzywanie jedwabnej poscieli, czy tez innych matrialow o zbyt duzym
poslizgu...Chcac uniknac ciaglego sciagania nizej, wijacej sie partnerki
radzilbym zrezygnowanie z jakiegokolwiek przescieradla i podjecie walki na
golym tapczanie... Samo szorowanie golym tylkiem po szorstkim materiale,
powinno troche oslabic jej zapal do odpychania sie od podloza pietami i
koniecznosci ciaglego przysuwanie jej za biodra do odpowiedniej
pozycji...Ciekawe, ze w wypadku tanca, nigdy zadnej kobiecie nie przyjdzie do
glowy tanczenie czegos innego, niz jej partner...No, ale lozko, to nie
parkiet...Tu zdarzaja sie takie, ktore nie zwazajac na partnera kreca kuprem
mambe, czacze, czy tez inna rumbe zupelnie nie zwazajac na to, ze wlasnie
graja walca angielskiego...;)) Poniewaz oczytaly sie porad seksualnych w
roznych czasopismach,które dla zachety sprezentowaly im oprocz kolejnej dawki
madrosci także"oryginalna" w nakladzie 300tys. egz.) bransoletke, czy tez
inny wisiorek przynoszacy szczescie wszystkim czytelniczkom, wiedza, ze nic
tak faceta nie rajcuje,jak zarzucenie mu nozek na szyje.I czlowiek moze
stracic chwilowo orientacje, czy to poczatek upojnej randki, czy juz walki
kwalifikacyjne w memoriale im. Pytlasinskiego?...;)To, ze macha pod nami
nogami, niczym wskazowki w elektronicznym zegarze z wyczerpana bateria, to
mozna jeszcze przebolec, ale niestety niektóre do wyrazenia wstepnej ekstazy
uzywaja takze pazurow, a glownym dowodem na podziekowanie za osiagniete
wlasnie osiem orgazmow, uwazaja zostawienie nam wbitych pod skora na
lopatkach swoich tipsow... Aby nie byc posadzonymi o to, ze nie potrafia
zachowac sie w lozku nawet im do glowy nie przyszlo, zeby nas obrazic
pozycja "na klode", uzywaja także zebow... Pol biedy, gdy ma to miejsce
przy "klasyku" i ogranicza sie do gwaltownego, niczym u Brezniewa
chwytajacego za szyje Honeckera, przyciagniecia nas do siebie i wpicie sie
paszczeka w nasza szyje... Wprawdzie rany kasane wolno i zle sie goja, ale
czyz kobieta potrafi bardziej wyrazic nam swoja wdziecznosc? Gorzej, kiedy
chec prezentacji skorygowanego aparatem zgryzu,nasza panienka zechce
zademonstrowac nam w trakcie innej pieszczoty...;((( Jako nowoczesne i
wyzwolone prenumeratorki "Dziewczyny" smialo siegaja po instrument, ktory
wydaje im sie dobrze znany... Ale tylko wydaje.. Zaczynaja mechanicznie,
niczym ze sciaganiem i naciaganiem pokrowca na parasol w pochmurny dzien... z
rownym niezdecydowaniem i znudzeniem, jak to przy niepewnej pogodzie... Na
delikatna prosbe, ze wolimy troche wiekszego zaangazowania i wyczucia,
zlosliwie zaczynaja ruch, ktory przy pompowaniu kol w rowerze rozerwalby
cisnieniem opony nawet w wyczynowych goralach... Nie chcac zrazac partnerki,
ktora sie tak dla nas poswieca, zaciskamy żeby i tylko syczymy z bolu,
zegnajac sie w myslach z caloscia naszego wedzidelka.... Oczywiscie, nie
przyzwyczajona do takiego monotonnego wysilku damska lapka, wymaga
parokrotnej wymiany na druga, co wprawia nas w znakomity nastroj i swietnie
rozprasza, a i tak nalezy sie cieszyc, nieslyszac znudzonego "o
Jezuuuu...chyba mi reka odpadnie!!!".... Gdy juz nasza "glowica" jest calkiem
wymeczona i sucha niczym czerep taliba siedzacego na sloncu, bo tylko swist i
wiatr go od kwadransa omiatal, czujemy zachwyceni, ze i kobieta potrafi sie
domyslic, ze zaden tlok dlugonie pochodzi, bez odpowiedniego smarowania...
Nie mowmy tu o pannach, ktore poslizg postanawiaja uzyskac poprzez dziarskie
popluwanie w dlonie, niczym czlowiek z marmuru przed polozeniem pierwszej
cegly... My mamy do czynienia z czula partnerka, ktora nie jest kloda w
lozku,tylko wyrafinowana kochanica francuza... Juz...juz...juz jestesmy w
siodmym niebie, juz czujemy te blogosc ciepla i wilgoci wokol biednego i
wytarganego "jasia", gdy nagle przypominamy sobie,ze to, co
nazywalismy "zalotka" miedzy jedynkami naszej pani, tomoze być powod naszego
bolu... I jest!!! Oczywiscie wciagniecie w te szczerbe naszej delikatnej
skorki było przypadkowe, wiec tylko zwijamy sie z bolu, a ona odbiera to za
objaw naszego nadchodzacego orgazmu... Wiec, zeby jeszcze bardziej nas
nakrecic zaczyna, niby to w zabawie nadgryzac, przygryzac i podgryzac....
Kurde!!!Kto im powiedzial, ze dlafaceta najbardziej ekscytujacym zajeciem
jest zabawa z kombinerkami???...;((( Na pornosach, rzeczywiscie i z pol metra
mozna sobie wpakowac w gardlo,ale w zyciu bywa juz z tym troche gorzej...
Wiec chcac nas uszczesliwic, wpychaja sobie gwaltownym ruchem nasza
lekcewazona wymiarowo parowke do przelyku i.... zaczyna sie cyrk.... Gdzies
tam, z dolu, spod "burzy i kaskady najukochanszych na swiecie"wlosow dochodzi
nas odglos przypominajacy jak umieral nasz ulubi o ny pies, gdy zadlawil sie
korkiem od szampana... Charkot, rzezenie i inne odglosy, ktore w tym momencie
maja zastapic nam muzyke milosci, powoduja, ze i my, i nasz interes zaczynamy
gwaltownie odczuwac wyrzuty sumienia... Obaj czujemy sie momentalnie tacy
malutcy...on nawet doslownie... Odkorkowana panna, zdziwiona patrzy na to, co
zostalo w jej dloni i zalotnie odpluwajac na boki, nasze na wpol polkniete
kedziorki, seksownie pyta..."Dlaczego nie chciales skonczyc w ustach?"....
Wiec z ta kloda, to czasami wcale nie jest takie glupie...;)))

Obserwuj wątek
    • Gość: bas Re: Rewelka! IP: 157.25.119.* 06.06.03, 12:10
      no coz, jesli rzeczywiscie tak jest to wlasnie runela cala moja filozofia. ale
      mimo to bardzo mi sie podobalo daje 6. super. :)
    • Gość: koholog Re: Rewelka! IP: *.crowley.pl 06.06.03, 12:15
      Ha ha ha!
      Super! Rewelacja!
      :D
    • kohinor Od siebie 06.06.03, 13:24
      A od siebie bym dodal jeszcze jedna rzecz, ktora mnie... zastanawia.
      Jak ONA ,,po`` sie pyta: jak ci bylo?
      :-))))


      Pasnowie: a jaka nadgorliwosc was jeszcze wkurza?
      Dopiszcie
    • pajdeczka To znaczy.... 06.06.03, 13:27
      ... całego tekstu nie przeczytałam, bo mi się nie chciało, a poza tym już na
      początku zorientowałam się , że autor jest muzułmaninem , bo tak mniej więcej
      wygląda seks u Arabów. Dla mnie wcale nie śmieszne.
      • kohinor Re: To znaczy.... 06.06.03, 13:30
        Oj, Pajdeczko.
        To tekst do czytania z przymruzeniem oka. Ale... jakze prawdziwy!!!!!
        :-)
        • pajdeczka Re: To znaczy.... 06.06.03, 13:42
          kohinor napisał:

          > Oj, Pajdeczko.
          > To tekst do czytania z przymruzeniem oka. Ale... jakze prawdziwy!!!!!
          > :-)

          Jestem świeżo po lekturze książki Betty Mahmoody, zresztą drugiej, o życiu
          europejek w krajach muzułmańskich, stąd mój nieśmieszny komentarz. Ale
          domyśliłam się, że to był jakiś "szutnik".
          • Gość: gosc Re: To znaczy.... IP: *.adsl.interware.hu 06.06.03, 13:45
            zycie niektorych europejek w europie tez raczej do zartow nie zacheca
      • Gość: gosc Re: To znaczy.... IP: *.adsl.interware.hu 06.06.03, 13:30
        to znaczy jak wyglada ten seks u Arabow?
      • wskaznik_iq Re: Do Pajdy 06.06.03, 13:35
        pajdeczka napisała:

        > ... całego tekstu nie przeczytałam, bo mi się nie chciało, a poza tym już na
        > początku zorientowałam się , że autor jest muzułmaninem , bo tak mniej więcej
        > wygląda seks u Arabów. Dla mnie wcale nie śmieszne.

        Bo jak mogłabyś przebrnąć przez lekturę, skoro jesteś takim patentowanym
        leniem, że nic innego w życiu nie robisz jak siedzenie na FK i wieczne
        pieprzenie głupot i swych "mądrości" życiowych. Jak tam tłuszcz na biodrach,
        odkłada się od tego siedzenia w sposób należyty?

        Co do śmieszności: IQ 80 (jak w Twoim przypadku) nie predystynuje ani do
        zrozumienia tekstu, ani tym bardziej do śmiania się z niego.

        iq pajdy ---> liderka na FK. Niższego mieć nie można.
        • ariels świetny tekst :) 06.06.03, 14:22
          znakomity, z polotem.(I niestety w wielu wypadkach prawdziwy :(()
          Uśmiałam się :)
          • raszefka Re: świetny tekst :) 06.06.03, 14:27
            Ale masz na myśli oczywiście tekst skopiowany przexz Kohinor! też się
            uśmiałam :)))))
    • snow.white Pajdeczka... 06.06.03, 16:04
      ...a skad Ty mozesz wiedziec,jak wyglada seks u Arabow???Bylas kiedys z
      jakims??? Jesli nie,to nie wiesz,wiec nie powoluj sie na ksiazke,ktora
      czytalas,bo to generalizowanie!!!

      Pozdrawiam.
    • anahella Re: Rewelka! 06.06.03, 16:07
      Chyba zajme sie produkcja koszul nocnych (takich do
      kostek) z dziurka w odpowiednim miejscu. Po tym tekscie
      powinny miec wziecie;) Dla pierwszych 100 osob w prezencie
      szlafmyca:)))))))))))))))))
      • drzazga1 Re: Rewelka! Noo... :-))) 06.06.03, 16:42
        anahella napisała:

        > Chyba zajme sie produkcja koszul nocnych (takich do
        > kostek) z dziurka w odpowiednim miejscu. Po tym tekscie
        > powinny miec wziecie;) Dla pierwszych 100 osob w prezencie
        > szlafmyca:)))))))))))))))))


        A ja lecę nabyć tipsy, trzeba podtrzymywać tradycję ;-) Tylko szpary między
        zębami nie mam....


        "Ciekawe, ze w wypadku tanca, nigdy zadnej kobiecie nie przyjdzie do glowy
        tanczenie czegos innego, niz jej partner..."


        Wniosek: panowie, nauczcie się prowadzić nie tylko na parkiecie :P

        Ale tekścik fajny:-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka