Gość: inga
IP: *.pl / 10.0.15.*
11.06.03, 16:01
moja matka ( lat 53) wlasnie wyszla ze szpitala. trafila tam z podejrzeniem o
chorobe parkinsona a wyszla ze zdiagnozowanymi zmianami w mogu powstalymi na
skutek depresji. przez cale zycie martwila sie tylko o rodzine czyli jak
nalepsza szkola dla dzieci ,fajne wakacje, dobry obiad, zaspokoajanie
zachcianek ojca i zapewnianie mu spokoju nizbednego do pracy.przy tym
wszystkim zapomniala o sobie.
daruje sobie tu opisy wyrzutow sumienia pt jaka parszywa jestem corka skoro
nic nie zauwazylam i nic nie zrobilam wczesniej. nie mieszkam z nia wiec moze
troche ciezej takie rzeczy zauwazyc niemniej jednak to mnie raczej nie
usprawiedliwia.
do czego daze: jezeli zapomnimy o sobie nie zachowamy zdrowej postawy egoizmu
to moze sie to skonczyc tragicznie. a czy nie jest tak ze kazdy z nas sie
poswieca dla kogos dla dzieci faceta pracy? spychamy rzeczy wazne na sam
koniec listy priorytetow. skad sie biera takie beznadziejnie glupie
przewartosciowania?? czy kazdy dla samego siebie powinien byc najwazniejsza
osoba na siecie?? dlaczego wiec krtykujemy i potepiamy egoizm ?