katrina1
13.06.03, 09:46
Tak mi sie skojarzylo, bo tematy dwoch watkow nalozyly mi się na siebie:)))
A chodzi mi o to: czy mozna wierzyc kobiecie 28 letniej ktora wychodzi za
nadzianego 65 latka i twierdzi, ze to z wielkiej milosci?
Przykład z otoczenia (nie Polska) facet nawet dobrze sie trzyma ale to jednak
staruszek (wesoly) kasy ma duzo, dwa pensjonaty w Alpach szwajcarskich.
Ja bym sie brzydzila dotknac te starcze cialo (brr, niestety)
a ona twierdzi ze on jest cudowny i go strasznie kocha.
Moze to ja jestem nienormalna,
ale przeciez ani dzieci nie bedzie miala, a nawet jesli to tatus zemrze gdy
jeszcze beda niedorosle albo dopadnie go skleroza i zapomni o dzieciach,
ani na dyskoteke nie pojda (a ona to lubi)
i mnostwo innych ograniczen.
co wy o tym myslicie?