kinia1981
26.06.07, 23:05
Pamietacie - kilka dni temu rzuciłam z rozpacza na forum wątek - że mój facet
chyba wraca do byłej zony. Generalnie zostałam przez Was zbesztana za
czynienie zła. Z mojej winy rozpadło sie małżeństwo i rodzina. Urodziłam
nieslubne dziecko i jestem znowu w ciązy.Moja sytuacja jest bardziej niz
nieciekawa. Może pamiętacie ten watek. No nic - dzisiaj ciąg dalszy. Juz bez
większych łez bo to chyba koniec. Tylko z kim????
Cały weekend mój facet spedził poza domem ( na noc wrócił). na moje pytanie
co robi ł odpowiedział - wiedziałas że mam dzieci!!!Z nimi spędziłem weekend.
No tak dzieci dziećmi a jego była. Ona tez tam pewnie była. On za nią lata -
sms, telefony. Wczoraj wieczorem poinformował mnie że wyjezdza słuzbowo ( ?)
do W-wy. Cos mnie tknęło i zadzwoniłam do kancelarii jego byłej i ...
usłyszałam ze pani mecenas nie ma jest w ....W-wie wraca w srodę. czy coś
przekazać. Czy pojechał z nią czy za nią? Ona go wyrzuciła z domu! Czy go
przyjmie znowu na garnuszek? Nie wiem - grunt mi się pali pod nogami. Morze
łez wylałam. Juz nie mam siły a drugie dziecko w drodze. jak myslicie
pojechał z nią, za nia czy może z ta trzecią? Napiszcie coś pocieszającego bo
wariuję a nie mam komu sie wygadać.