trypel
29.06.07, 16:17
w sensie przyjaciólka a nie dziewczyna :)
Wczoraj. Pierwsze spotkanie po 9 latach. Przez te lata kontakty sporadyczne...
2-3 maile, pare kartek na swieta...
I kurcze jak siedlismy o 19.30 na kanapie tak gadalismy do 4 rano. Non stop.
Dzieci uspił mąż, potem zrobił nam kolacje, potem dolewał wina... a myśmy
gadali i gadali i gadali.. zeby odrobić te lata chyba :)
Szkoda że los nas tak rozrzucił po kraju...
Fajnie jest miec tyle wspólnych tematów po takim czasi.
Bez sensu temat ale bardzo sie ciesze że ją odwiedziłem :)