Dodaj do ulubionych

mój kolega zmarł na HIV

17.07.07, 17:29
Znaliśmy sie b.dobrze,b.lubili,a teraz go nie ma;
czy kobiety patrzą na mężczyzn, których znają od lat przez taki pryzmat;
zastanawiacie sie czy wasz kolega jest zdrowy;
czy widzicie chorych na AIDS, przeciez oni są wśród nas;
nie koniecznie narkomani-tylko tacy nosiciele;
coś ostatnio ucichł ten problem;
jakby nikogo to nie dotyczyło;
Obserwuj wątek
    • pani.misiowa Re: mój kolega zmarł na HIV 17.07.07, 19:26
      na HIV sie nie umiera
      hiv to wirus
    • rezurekcja mój kolega zmarł na AIDS 17.07.07, 19:46
      traicionera napisała:

      > Znaliśmy sie b.dobrze,b.lubili,a teraz go nie ma;

      wyrazy wspolczucia.

      > czy widzicie chorych na AIDS, przeciez oni są wśród nas;

      ludzie zyjacy z HIV i osoby chore na AIDS nie upubliczniaja tego, w obawie
      przed odrzuceniem, wykluczeniem spolecznym.

      > niekoniecznie narkomani-tylko tacy nosiciele;
      > coś ostatnio ucichł ten problem;
      > jakby nikogo to nie dotyczyło;

      Ludzie przyswoili, ze problem dotyczy prostytutek i homoseksualistow.
      Nie chca wiedziec, ze probelm dotyczy heteroseksualnych.
      Maja w pamieci tzw. grupy ryzyka, o ktorych sie juz od dawna nie mowi.
      Teraz mowi sie tylko o ryzykownym zachowaniu.

      aids.gov.pl/?page=wiedza&act=main
      Poziom wiedzy jest niski, ale poziom wypierania - wielki. Na szkoleniu w
      zkaresie HIV/AIDS doc. Izdebski mowil o badaniach prowadzonych przez siebie
      wsrod Polakow uprawiajacych prostytucje homoseksualna w NIemczech. NIe
      przyjmowali, ze to, co robia, jest zwiazane z ryzykiem zakazenia. Nie, oni sie
      nie zakaza, bo oni nie są przeciez "homosiami"... przeciez oni maja w Polsce
      dziewczyny z ktorymi sypiaja...
    • zeberdee24 Re: mój kolega zmarł na HIV 17.07.07, 20:02
      Ludzie umierają na różne choroby - AIDS to zwykła rzecz i raczej rzadka w naszym
      kraju, nie widzę powodu aby wyróżniać specjalnie tych którzy na nią zapadli,
      tylko dlatego że parę gwiazd pop-kultury odeszło z jej powodu. Są choroby które
      bardziej nas dziesiątkują.
      • traicionera Re: mój kolega zmarł na HIV 18.07.07, 05:53
        grupa ryzyka przy dzisiejszej rewolucji seksualnej i dostępności do narkotyków
        jest ogromna; w kręgach ludzi bywających na imprezach normą są amfetamina,czy
        inne narkotyki, a po nich to już seks z pierwszym napotkanym osobnikiem-zależy
        od poziomu wywołanego podniecenia, połączenie alkoholu-wyzwolenie umysłu ze
        stresu codzienności;tak robią dookoła wszyscy imprezowicze regularnie-MÓJ
        KOLEGA-też tak robił i właśnie skończył!!!dodam, że ja znałam więcej
        ś.p.chorych ale nie tak blisko, jak jego;
        • rezurekcja Re: mój kolega zmarł na HIV 18.07.07, 14:40
          traicionera napisała:

          > grupa ryzyka

          nie ma grup ryzyka
          sa tylko ryzykowne zachowania, ktore dotycza kazdego, i Ciebie i mnie
          alkohol i narkotyki bardzo te zachowania ulatwiaja
        • mandala_op Re: mój kolega zmarł na HIV 21.07.07, 01:27
          traicionera napisała:

          > grupa ryzyka przy dzisiejszej rewolucji seksualnej i dostępności do
          narkotyków
          > jest ogromna; w kręgach ludzi bywających na imprezach normą są amfetamina,czy
          > inne narkotyki, a po nich to już seks z pierwszym napotkanym osobnikiem-
          zależy
          > od poziomu wywołanego podniecenia, połączenie alkoholu-wyzwolenie umysłu ze
          > stresu codzienności;tak robią dookoła wszyscy imprezowicze regularnie-MÓJ
          > KOLEGA-też tak robił i właśnie skończył!!!dodam, że ja znałam więcej
          > ś.p.chorych ale nie tak blisko, jak jego;
          Najbardziej martwi mnie nieświadomość społeczeństwa, które uważa, że jego to
          nie dotyczy, bo chorzy to są narkomani, geje, prostytutki, mąż czy chłopak nie
          może być nosicielem. Ludzie myślą w ten sposób i często nie zabezpieczają się.
          O ile homoseksualiści rzeczywiście są dziś ostrożni, bo mówienie o tym, że
          znajdują się w grupie ryzyka, zrobiło swoje, o tyle wielu heteroseksualistów
          uważa, że ich to nie dotyczy. Do tego dochodzą narkotyki, alkohol, przypadkowy
          seks i mamy wzrost zakażeń. Ostatnio czytałam o tym, że w Niemczech wzrosła
          liczba zarażonych, wzrosła wśród heteroseksualistów. W moim przekonaniu HIV to
          najgorsze, co może spotkać człowieka. Nowotwór można pokonać, gdy zostanie
          wykryty w początkowym stadium. Najgorsze jest to, że wirusa HIV
          najprawdopodobniej stworzyli sami ludzie jako broń biologiczną, dlatego tak
          trudno znaleźć lek na tego wirusa.
      • merediith Re: mój kolega zmarł na HIV 18.07.07, 15:05
        Na świecie żyją miliony ludzi z Hiv.W polsce liczba zakażen zwiększa się z roku na rok więc nie pisalabym tutaj,ze jest to "przypadłość "rzadka.

        Owszem AIDS w Polsce nie dziesiątkuje a to tylko dlatego,że dzięki terapii mozna życ ż HIV nawet kilkanaście lat.
    • atiuqalop83 Re: mój kolega zmarł na HIV 18.07.07, 08:07
      ej sorry, ale chyba jest pierwszym człowiekiem, który zmarł na HIV...
      ale miloiny np zmarły na aids...
      hiv to nie choroba...
    • lilivampire Re: mój kolega zmarł na HIV 18.07.07, 15:07
      ostatnio oglądając w wiadomościach o kobiecie, która świadomie zarażała mężczyzn i kiedyś słysząc o tym kameruńczyku zastanawiałam się czy jest możliwe, żeby ktoś z moich znajomych był zarażony, ale wątpię w to
      chociaż nigdy nic nie wiadomo, to musi być straszne...
      • mandala_op Re: mój kolega zmarł na HIV 21.07.07, 01:33
        lilivampire napisała:

        > ostatnio oglądając w wiadomościach o kobiecie, która świadomie zarażała
        mężczyz
        > n i kiedyś słysząc o tym kameruńczyku zastanawiałam się czy jest możliwe,
        żeby
        > ktoś z moich znajomych był zarażony, ale wątpię w to
        > chociaż nigdy nic nie wiadomo, to musi być straszne...
        >
        Zalecam ostrożność. Często można bardzo się pomylić. U mnie w bloku zmarł
        chłopak chory na AIDS, to było parę lat temu. Nikt by nie powiedział, że jemu
        coś dolega. Kiedy pojawiło się zapalenie płuc i trafił do szpitala, okazało
        się, że jest chory na AIDS. Wcześniej często chorował, przeziębiał się, ale
        nikt niczego nie podejrzewał. To były lata 90. Najgorsze było to, że żyjąc w
        nieświadomości, zaraził swojego kolegę, z którym kiedyś na imprezie wziął w
        żyłę. Nie wiem, czy ten kolega jeszcze żyje, czy rozwinęło się u niego AIDS,
        czy nadal jest nosicielem.
        • traicionera Re: mój kolega zmarł na HIV 27.07.07, 09:45
          Mój kolega gdy dowiedział się, że jest nosicielem zerwał z nami wszelkie
          kontakty;nasza paczka zobaczyła go po latach w trumnie na jego pogrzebie;ważył
          może 30kg przy wzroście 190cm;miał super rodziców;wykształcenie i wiedzieliśmy
          tylko tyle, że walczył o życie, ale się nie udało wygrać; przystojny,
          przesympatyczny młody człowiek;zapamiętam go na zawsze; i przestrogę: Nigdy
          przypadkowy seks! Czy robiliście testy przed?
    • grogreg Re: mój kolega zmarł na HIV 27.07.07, 10:01
      Nie tyle nie dotyczy, co spowszednial.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka