saramolenda
18.07.07, 20:41
mam problem z chłopakiem,pisze tu 1 raz.
mieszkamy z jego mama 2 lata NIESTETY 2 OKROPNE LATA...on wie,ze strasznie sie nie lubimy.dzis dostalam opiernicz za to ze nie chce jesc obiadu wyobrazacie sobie mam 22lata..i ona mi kaze..przy kolezance..ta jej kolezanka haslo-moze dba o linie a ta-smijac sie haha tak dba...poszly na piwo, zadzwonily zebysmy poszli na piwo, moj sie zgodzi poszlismy i oczywiscie plakala ze moj nie chce jej dawac pieniedzy..hmm...no to mowi-zmienmy mieszkanie..nic by nie bylo w tym dziwnego,lecz mialam sama z nim wyprowadzic sie...powiedzialam,przy nich no przeciez wiesz ze szukam...i sie wsciekl...ze jak moge mowic takie rzeczy...wrocilismy i zaczal mnie wyzywac od wscibskich bab:((((((jak pwoiedzialam,mu to co teraz pisze..i ze do moich rodzicow nie pojedzie bo nie cierpi ich, a ja go zmuszam!!!naprawde on ma 2 oblicza..nie wiem jak to wyjasnic tak to jest naprawde kochany staje po mojej stronie a czasem..tak jak dzis:(((nie wiem co myslec,dlaczego on tak broni jej?matka ok..ale odemnie powinna z daleka..pozdrawiam
Sara