branca28
24.06.03, 15:16
w Warszawie żyje osoba, która kiedyś mieniła się moja przyjaciółką. taka
trendowa osóbka, która przylepiała się do ludzi w nadziei, że wyniosą ją w
mityczne wysokie sfery - widać stwierdziła, że ja jej się do czegoś przydam,
i zaczęło się dzwonienie, przychodzenie, wpraszanie na bankiety etc. nie
bardzo potrafiłam się od niej uwolnić, zwłaszcza, że była upierdliwo miła.
pomyślałam sobie, że jeśli pozna z moją pomocą wystarczająco "wpływowe" w jej
mniemaniu osoby, to mi odpuści, kilka razy zabrałam ją ze sobą do
snobistycznych klubików i patrzyłam, co robi.
brylowała, rzecz jasna. wystrojona i odmalowana czarowała lokalnych tuzów.
ona - wniebowzięta, oni - widać było po twarzach -zniesmaczeni słuchali
bredni o tym że prowadzi własny wypasiony business (bazą opowieści było to,
czym zajmuję się ja), że skończyła elitarne studia w Londynie, etc.
w końcu poznała Znanego Aktora (nazwiska nie podam, ochrona danych osobowych,
rozumiecie)... znanego głównie z tego, że nie jest wybredny a popęd seksualny
ma rozwinięty ponad normę. zaciągnął ją do łóżka - zadzwoniła do mnie z
nowiną, że udało jej się go uwieść, he he he. nasze kontakty rozluźniły się
na szczęście - bo dosyć miałam pytań od zdegustowanych znajomych: a kto to
jest ta sukowata czarnulka? ona wdzięczy się nawet do stołu, bo stół jest
rodzaju męskiego, a pod sufitem ma siano. do legendy przeszedł jej obnażony
tyłek odziany jedynie w pasek do pończoch i minispodniczkę (plus wysokie buty
na nogach - tak stawiła się niezaproszona zresztą na wyjazd integracyjny
mojej firmy - nie wiedziała biedaczka, że jedziemy na trzydniowy survival,
oj, obżarły ją komary, a leciały zwłaszcza do jej wypracowanej tapety)
teraz już się nie wprasza na wyjazdy - siedzi w domu i się leczy. podobno
Znany Aktor zaraził ją jakąś weneryczną chorobą. wiem, że dziewczyna ma
dostęp do Internetu; pewnie też kłamie ile wlezie, tworząc wymarzony obraz
Kobiety SUCKcesu. być może trafiła i na FK...
pozdrawiam
branca28