Dodaj do ulubionych

chłopak alkoholik???

30.07.07, 10:30
jak rozpoznać kiedy ma się do czynienia z alkoholikiem?jestem z chłopakiem, i
boję się że to może nas dotyczyć.po pracy przeważnie musi iść na piwko, po
treningu na piwko, po meczu na piwko.i dobrze by było gdyby sie na jednym
kończyło, ale niestety rzadko kiedy tak jest...są dni kiedy nie musi nic
wypić, jest wtedy dobry, miły, a jak już wypije to zlewa wszystkich, nawet
mnie.próbowałam z nim porozmawiać na ten temat, ale on twierdzi, że to go nie
dotyczy.jego ojciec też lubił sobie ponoć wypić, jego brat także...więc może
to być problem rodzinny.nie chcę go zostawiać, chciałabym mu pomóc i sprawić
żeby było lepiej..
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 10:37
      werka730 napisała:
      nie chcę go zostawiać, chciałabym mu pomóc i sprawić
      > żeby było lepiej..

      Kolejna zbawicielka świata.
      Aż tak silną masz psychikę, aż tak jesteś silna i niezależna, że będziesz
      potrafiła od niego odejść, jak on zabrnie dalej w nałóg, stanie się agresywny,
      przestanie przejmować się rodziną itp.?
      Dziecko, zerwij z nim, jak juz musisz się poczuć jak Matka Teresa, to zacznij
      pomagać w hospicjum choćby, więcej pożytku będzie.
      • sijena Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 13:04
        Zgadzam sie!! Ni łąduj sie w to! widać,że lubi wypić.
        Mój były tez tak mial, a ja chcialam go zmienic, dopoki nie zadzwonil do mnie o
        3 rano zalany jak zwyczajna świnia. Dla nigo to "normalne" ze lubi piwo. Niech
        sobie znajdzie taka dla ktorej to tez jest normalne!!

        Olać pijaków! Tobie ma być w życiu dobrze!!
    • mmagi Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 13:13
      moze jeszcze nie alkoholik ale takie ciagoty ku temu prowadza,nie radziła bym
      Ci w to brnąć dalej,szczególnie ze on ma wzorce w postaci ojca i brata,ale jak
      znam zycie nie zakonczysz tej znajomosci tylko bedziesz próbowała z nim
      wlaczyc i tak sie zestarzejesz,w miedzyczasie jest szansa ze spootka Cie sporo
      nieprzyjemnych sytuacji:/

      alkoholicy to nie same sukinsyny,menele i łobuzy,sa wśród nich ludzie dobrzy i
      mili,szkoda tylko ze chleja:>
      • natasza.25 Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 13:21
        czytając wasze odpowiedzi, samo przychodzi na myśl by cos napisac. Jestescie
        zenujące. Zostawic go,olac, to cham i łobuz??dziewczyny to jest choroba!!wiem to
        jestem z człowiekiem ,który pije, postawiłam warunek albo terapia albo koniec
        związku, poszedł 3 razy zrezygnował, odeszłam, spakowałam sie i po prostu
        wyszłam. Za miesiac zadz i powiedział, ze wrocił tam , nie chciałam w to
        wierzyc,ale wiem,ze poszedł wspieram go, to jest dla niego b.ciezkie isc i mowic
        jak to jest jak sie pije,bije itp.Nigdyu nie był wobec mnie agresywny,ale
        alkohol to nie gra,nie mozna przepuscic.Walcz o to ,postaw warunek, niech
        rozumie co moze stracic,ale pamietaj ,ze zycie z alkoholikiem to b.ciezka
        rzecz,sama o tym wie, zastanawiam sie kazdego wieczora czy przyjdzie
        trzezwy!!Ale tak samo jak inna choroba powoduje lek w 2 osobie. 3 mam kciuki.Nie
        nabieraj sie na obiecywanki.
        • mmagi Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 13:26
          byłam kilka lat w takim zwiazku wiec wiem co piszę,dałas sie zmanipulowac na
          powrót Twoja sprawa,lubisz byc męczennica Twoja sprawa,lubisz drzec kazdego
          wieczora czy nie przyjdzie nalchlany Twoja sprawa,zycie jest ciezkie samo w
          sobie po co jeszcze do niego dokładac cięzary:/
          • sijena Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 13:37
            <Nic dodać nic ująć!>
            Nie zazdroszcze Ci Twojego życia w ciągłej obawie o to w jakim on stanie wróci
            do domu.
            Męczysz sie na własne życzenie.
            • mmagi jaaaaaaaaaa:O? ja sie nie męcze,dlaczego mam 30.07.07, 13:37
              sie męczyć??????????????
              • sijena Re: jaaaaaaaaaa:O? ja sie nie męcze,dlaczego mam 30.07.07, 13:44
                nie pisałam o Tobie tylko męczennicy nad Toba. Sorki ;)
        • alpepe Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 13:36
          czym się chwalisz? że masz dorosłe dziecko? że jesteś współuzależniona? że
          lubisz się poświęcać?
          Taa, medal dla męczennicy.
          • mmagi Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 13:38
            nieee,noo weż to sie robi w imie miłosci:))))))))))))))))))
            • alpepe Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 13:52
              ta, a pedofile kochają dzieci.
            • natasza.25 Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 13:52
              czemu ludzie pomagaja alkoholikom narkomanom??Bo chca by funkcjonowali jako
              ludzie,a nie psy spiace pod płotem.Nie dałam sie zmanipulowac, jesli wypije
              odchodze to moj warunek i jest niezmienny!
              • mmagi Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 13:55
                no i tak bedziesz zastanawiała sie przez całe swoje zycia,nie wiem czy warto:/
                • natasza.25 Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 13:58
                  a jakby twoj facet niał raka to co?? odeszłaby s bo moze za rok umrze, wiec po
                  co sie wiazac?? To jest choroba,on sam nad tym nie zapanuje.
                  • mmagi Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 13:59
                    co Ty porównujesz,wez sie zastanów:>
    • jendza1 Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 13:57
      Werko, problem, o ktorym piszesz, to tylko jedna z przestrzeni bycia dwojga
      ludzi ze soba. NIe sluchaj, prosze, rad w stylu 'zostaw go', bo sa... niezbyt
      przemyslane. Nikt z nas nie zna ani Ciebie, ani jego - jakim zatem prawem takie
      zdecydowane sugestie?

      A jak chodzi o Twoje pytanie?
      Hm, moze warto pogadac z nim, pojsc z nim/sama na spotkanie specjalistow... nie
      wiem, AA, albo dzieci anonimowych alkoholikow, albo... nie wiem jeszcze, kto...

      WIesz, mam przyjaciolke. Poznala go pozno, miala kolo 30tki. On wlasciwie juz
      pil. Przez pierwszych 5 lat mieszkali u jej rodzicow - to tylko potegowalo ich
      problemy. WYrwali sie. Zdobyli wlasne m - w dzielnicy jego mlodosci, co gorsza...
      Tam kolegow co niemiara...

      Stworzyla taki dom, ze mu sie CHCIALO do niego wracac.
      Za kazdym razem, gdy ich widze - jest lepiej.
      Maja prace, mieszkanko, dzialke i kota.
      I pasje.
      A z alkoholu.. pijaja nalewki.. wlasnej produkcji...:), w naparstkowych ilosciach..

      I to nie bajka - mozesz mi wierzyc.

      CO nie znaczy, ze w Twoim/Waszym przypadku tak bedzie.
      Musisz sama przemyslec i zdecydowac. Czy chcesz z nim byc.
      Jak ma wygladac to bycie.

      Pzdr
      j
      • mmagi Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 14:02
        aaa to sie uśmiałam:)))))))))))

        ciekawe co by powiedziały moje kolezanki z grupy,nalewki w naparstkowych
        ilościach...............dobre,dobre:)))))))))))))))

        nawet nie wiesz jak alkoholicy umia sie kamuflowac,dobry film mozna by z tego
        nakrecic:D
        • sijena Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 14:11
          No jak ma wyglądać to "bycie"?!!! Nad czym ta biedna dziewczyna ma się
          zastanawiać. Mówi mu nie pij a jego argumentem jest to, że ojciec pił!!!!!Facet
          jest jeszcze dzieciakiem... alkoholikiem się jest a nie bywa. Jak niby ma go
          zmienić jesli nie przez swoje wlasne poswiecenie? w imię czego?! Miłości?!A nie
          lepiej poszukac niepijacego?Co gorsza może chciec mu dotrzymywac kroku
          pijac "naparstkowe" ilosci trunkow razem z nim. echhh....żenada
        • jendza1 Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 14:22
          mmagi napisała:

          > aaa to sie uśmiałam:)))))))))))
          >
          > ciekawe co by powiedziały moje kolezanki z grupy,nalewki w naparstkowych


          A ta 'grupa' to - przepraszam - anonimowych alkoholiczek?
          Wdow po alkoholikach moze?
          Prostytutek po przejsciach?
          Bylych wieloletnich wlascicielek barow?



          > ilościach...............dobre,dobre:)))))))))))))))
          >
          > nawet nie wiesz

          A skad Ty mozesz wiedziec, co ja wiem, a czego nie wiem?

          jak alkoholicy umia sie kamuflowac,dobry film mozna by z tego
          > nakrecic:D

          Tego wlasnie bardzo nie lubie w wypowiedziach tego typu:((((

          Wydaje Ci sie, ze wszystkie rozumy pozjadalas?
          WYzyc sie chcesz literacko?
          NIe przyszlo Ci do glowy, ze ktos moze NAPRAWDE uzaleznic zyciowe decyzje od
          Twoich glupich 'porad'?

          Historia, ktora tu opowiedzialam, WYDARZA SIE naprawde.
          Bo zycie ma to do siebie, ze sie w nim wydarzaja rozne historie.

          MOze - jak troche jeszcze pozyjesz i zechcesz madrze popatrzec - dostrzezesz to
          pewnego dnia...

          Czego zyczy
          j.
          • mmagi Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 14:26
            moze wez cos na uspokojenie,bo Ci piana wyszła na usta:>
            • jendza1 argumentum ad personam 30.07.07, 14:36
              Nie stac Cie na wiecej?

              I co by na to powiedzialy kolezanki z 'Twojej grupy'?

              • mmagi Re: argumentum ad personam 30.07.07, 14:40
                ze jestes zyciem znerwicowana i zebys zasiegneła porady lekarza;>
                • jendza1 hm, wciaz to samo - 30.07.07, 14:43
                  znaczy, argumentum ad personam.

                  Popytaj kolezanek - moze podpowiedza jakas forme.
                  I tresc.

    • summerwine Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 14:17
      kazdy odpowiada za siebie i niech sie nie zastawia ojcem, nie ma wlasnego rozumu
      ?? dziewczyno ! chcesz sie pograzyc w jakas patologie ? potem sa samotne matki,
      bijacy je mezowie, dzieci bez dachu nad glowa, pusty garnek, placz i
      zal,bedziesz kiedys rozmyslala gdybym mogla cofnac czas...daruj sobie ta
      resocjalizacje, czy tak chcesz spedzic zycie? chcesz pomagac pomagaj chorym,
      niepelnosprawnym, dzieciom itd a nie piajkowi z wlasnej winy czy slabosci
      • jendza1 Kurde 30.07.07, 14:34
        czy WY umiecie czytac ze zrozumieniem?

        Na litosc Boska - ona NIE PISZE O PATOLOGII!!!
        Ona pisze tylko o swoich obawach, ktore sa moze zasadne, a moze nie!
        SKad Wam sie biora natychmiast te zastepy samotnych matek i torturowanych dzieci?
        Na glowki poupadalyscie?

        Jeju, i to kurde inteligencja jest

        :(((((((

        A, zeby nie bylo watpliwosci - pisalam na forum juz nie raz - to i powtorze:

        JESTEM DZIECKIEM Z PATOLOGICZNEJ RODZINY.
        DZIECKIEM BITYM.

        I gdybym sluchala takich glupich rad - nie ulozylabym sobie zycia nigdy.

        Zastanowcie sie troche!

        j
        • estra23 Re: Kurde 30.07.07, 14:59
          A o czym ona niby pisze? O tym, że nie wie co to jest.. Może to faktycznie nie
          jest jeszcze patologia, ale on do tego prowadzi..
          Ja nie pochodzę z patologicznej rodziny, bo mój ojciec tylko pił. Ale co z tego?
          Co z tego, że nie lał mnie i mamy? Co z tego, że zawsze miałam co jeść? Co z
          tego, że chodziłam do szkoły i wyrosłam na dobrego człowieka?
          Wiem doskonale co to jest życie z alkoholikiem i wiem co to jest
          współuzależnienie. Zostawiło to na moim życiu bardzo dużą ranę, przez co jest mi
          bardzo ciężko założyć rodzinę, biorę psychotropy, chodzę na terapię, mam
          nerwicę, depresję, tiki nerwowe i mnóstwo innych niewytłumaczalnych zachowań,
          które znajdują się na długiej liście zachowań ludzi DDA.. Dziewczyna nie powinna
          się pakować w to gó.. skoro ma jeszcze wybór..
          • jendza1 Re: Kurde 30.07.07, 15:09
            Estro, jestesmy w domu:(...
            Przeczytaj jeszcze raz, i jeszcze, i jeszcze... wypowiedzi Autorki watku i Twoja.

            Widzisz juz?

            Ty dajesz Autorce watku takie rady, jakich udzielasz sobie sama:(.
            I przez ktore to wlasne rady cierpisz stale.
            Widzisz, na czym polega to piekielne uzaleznienie?

            Moj maz jest silny jak Samson.
            A ja bylam bita w dziecinstwie.
            NIe powinnam byla wyjsc za maz w ogole, a juz na pewno nie za silnego
            mezczyzne,prawda?
            Trzeba ciezkiej pracy - wielu lat niekiedy, ale niekoniecznie:) - zeby sobie
            uswiadomic, w czym tkwimy.
            Bez tego uswiadomienia - nie sposob sie odbic, wiesz?
            Uswiadomilam sobie, pracowalam, spotkalam go.
            NIgdy w zyciu nie myslalam, ze moze byc az tak... normalnie:).
            A jednak:)))))))!
            Jesli wszedzie, nawet w wypiciu dwoch piw - bedziesz widziec przyszly alkoholizm
            - nie masz szansy.
            Z tego, co wiem, to wlasnie tez - jest zespol doroslego dziecka alkoholika.

            Autorka tego postu tylko BYC MOZE spotyka sie z alkoholikiem.
            Byc moze - nie.
            Tak przynajmniej wynika z jej jedynego postu.

            Prawda?

            pzdr.
            j
            • estra23 Re: Kurde 30.07.07, 15:38
              Zdaję sobie sprawę, że każdy pijący mężczyzna jest u mnie skreślony. Faktycznie
              jest to jedno z zachować DDA. Dlatego mam faceta, który nigdy w życiu nie wypił
              nawet kropelki alkoholu ze względu na swoje przekonania i czuję spokój, bo wiem,
              że nigdy mnie nie spotka nic podobnego co do tej pory. Jeden alkoholik w życiu
              mi wystarczy i wolę nie ryzykować spotykając się z mężczyzną nie stroniącym od
              alkoholu.
              Natomiast sądząc po opisie Werki, on po prostu lubi sięgać po alkohol i pije go
              coraz więcej. Nie potrafi skończyć na jednym piwie. Kończy się to kłótniami, bo
              gdy on chce się napić, nie jest w stanie tego nie zrobić. To jest właśnie
              alkoholizm. Werka zna całą sytuację najlepiej i sama powinna go obserwować.
              Najlepiej, aby dużo o tym poczytała. Wtedy będzie miała dużą wiedzę na co
              zwrócić uwagę. Jeżeli okaże się, że jest już to choroba, radzę uciekać jak
              najdalej.
              • jendza1 Re: Kurde 30.07.07, 15:51
                Estro, nie chce krakac...
                ale
                zwaz, ze ludzie sie zmieniaja.
                Mezczyzna, z ktorym jestes, teraz nie pije ani kropelki.
                ALe moze kiedys wypije?
                I co wtedy?
                Przeciez od wypicia przyslowiowej kropli alkoholu do alkoholizmu jest caly
                wszechswiat.
                A poza tym - alkohol jest dla ludzi.
                Tak jak seks.
                I pare innych jeszcze rzeczy.
                To 'tylko' czlowiek powinien nauczyc sie ich 'uzywac'...

                Trzymaj sie mocno!
                j.
    • estra23 Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 14:43
      NIE MOŻNA POMÓC ALKOHOLIKOWI!!! I wbij to sobie do głowy. Zapamiętaj do końca
      życia!!! Wiem co mówię, męczę się z alkoholikiem od 24 lat.. Początkowych słów
      nie wymyśliłam sobie sama w akcie załamania i rezygnacji. Powie Ci to każdy
      terapeuta, lekarz, który zajmuje się alkoholikami. Im będziesz mu bardziej
      pomagać, tym on będzie czuł się pewniej.
      Co z tego, że potrafi nie pić. Mój alkoholik też potrafi nie pić i jest
      wspaniałym człowiekiem.
      Uciekaj gdzie pieprz rośnie!!! I to szybko!!!
      • mmagi ciekawam co na to jendza:)))))) 30.07.07, 14:51

        • werka730 Re: ciekawam co na to jendza:)))))) 30.07.07, 15:06
          ale sie dyskusja rozwinęła..tak sama będę musiała podjąć ostateczną decyzję,
          jednak z nim też muszę porozmawiać.sama już nie wiem co myśleć... jesteśmy razem
          8 lat i jeżeli on będzie mnie potrzebował naprawdę to tymbardziej trudno będzie
          odejść.sam jednak musi zdać sobie sprawę z powagi sytuacji i pomyśleć nad
          tym.ale kurcze byliśmy niedawno razem na wakacjach.było 1 piwko dziennie i było
          dobrze, nie marudził, że chce więcej.może otoczenie tak wpływa na niego...sama
          już nie wiem...
          • jendza1 Werko, 30.07.07, 15:14
            a czy te piwka to jedyne, co Ci sie nie podoba w Waszym wspol-byciu?
            Jak sie z nim czujesz tak w ogole?

            pzdr
            j.
            • werka730 do jendza1 30.07.07, 16:03
              poza tymi piwkami to czuje sie z nim bardzo dobrze.wiadomo czasami są małe
              kłótnie, ale to przeważnie jakieś drobiazgi.ostatnio tylko przeżywamy większy
              kryzys:(( ale o tym nie chciałabym pisać.może podasz mi swojego meila, to opisze
              całą sytuacją i ocenisz to wszystko.pozdrawiam
              • jendza1 Re: do jendza1 30.07.07, 16:16
                Werko:) - moj mail najlepszy gazetowy jest:)
                jendza1@gazeta.pl

                Ale zareczam - nie bede niczego 'oceniac' - za to sie deklaruje, ze sprobuje
                zrozumiec... Oczywiscie, jesli napiszesz:)


                pzdr.
                j.
          • estra23 Do Werki.. 30.07.07, 15:47
            Zanim podejmiesz jakąś decyzję..
            Twoje życie jest Twoim życiem i nie oddawaj go innej osobie.. Byłoby
            niesprawiedliwe, aby Twój chłopak/narzeczony/mąż miał życie swoje i Twoje, a Ty
            nie miałabyś żadnego. Jeżeli będziesz pewna, że to alkoholizm, przemyśl to
            sobie. I wierz mi, życie z alkoholikiem, to poświęcanie tych lat tamtej osobie.
            Nie znam innych przypadków, a znam ich dziesiątki. Będziesz żyła cały czas w
            strachu jaki on dzisiaj wróci, jakie będzie miał oczy.. Podporządkowanie butelce
            Powodzenia
        • sijena Re: ciekawam co na to jendza:)))))) 30.07.07, 15:06
          A jendza na to "niemozliwe, bo moja koleżanka". Moge Ci Jendzo dać namiary na
          mojego byłego, zobaczysz ile krwi potrafi zepsuć chlopak dla ktorego
          priorytetem jest napicie się piwa!!
          Zawsze z pracy wracał przez knajpe, ajaki miał "fun" jak poszedł pijany do
          pracy Ahahahaha normalnie żałuje,że go zostawiłam taki zabawny człowiek :/
          • jendza1 Sijeno, 30.07.07, 15:20
            > A jendza na to "niemozliwe, bo moja koleżanka".

            To jest.. ciut na wyrost, nie uwazasz?

            Sprobuj sie, prosze, postawic na moim miejscu teraz...

            A propos Twoich doswiadczen - oczywiscie nie znam ich.
            ALe wierz mi, nie musze ogladac kolejnego "chlopaka dla ktorego
            > priorytetem jest napicie się piwa", bo juz dostatecznie wielu takich sie w
            zyciu naogladalam:((. WIdzialam tez inne patologie, z psychopatia na czele.
            Taka psychopatia, ktora kaze zabijac torturujac przy okazji. I to na zimno.
            NIe zaskoczysz mnie - to smutne, ale tak jest:((
            .
            To, na co zwracam uwage w wypowiedzi Werki, to niby 'drobiazg' - nie wiadomo,
            czy mamy tu do czynienia z 'alkoholikiem'. Bo chlopak Werki to nie Twoj byly.
            To wszystko- tylko tyle.
            Hm, z mojej perspektywy - az tyle...

            pzdr
            j.
    • basia6666 Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 15:17
      Ja najbardziej bym ci radzila sie zastanowic czy chcesz zeby taka osoba byla
      ojcem twoich dzieci.Mozesz z nim porozmawiac i zapytac, ale cos mi sie wydaje ze
      on nawet nie zdaje sobie sprawy z tego ze pije za duzo i ciezko ci bedzie go
      przekonac.Sama znasz go najlepiej.Pamietaj ze masz byc kochana i szanowana przez
      mezczyzne ktorego kochasz a nie inaczej.Powodzenia
    • natasza.25 Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 15:32
      Napiszcie moze jeden wielki post.Ludzie którzy żyja z alkoholikami
      uciekajcie,zostawcie wszystko, dom, prace,ale uciekajcie. A alkoholicy pod płoty
      spac jak psy.Do cholery jasnej to jest choroba!!! Tragicznie głupi nałog, ale
      taki człowiek nie moze byc zepchniety na margines.
      • estra23 Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 15:48
        Jak nie spadnie, to się nie podniesie.. Niestety..
      • mmagi i co z tego ze choroba?bardzo czesto na włąsne zyc 30.07.07, 15:49
        zenie ma sie te chorobe,w przeciwieństwie do raka:/
      • asia96301 Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 16:04
        to może najpierw niech sie wyleczy (czy raczej zaleczy) a potem bawi sie w
        zwiazek?
      • alpepe Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 16:57
        tak, pod płot, ja jestem tego zdania właśnie.
        • sundry Re: chłopak alkoholik??? 30.07.07, 17:04
          Uważam,że trochę przesadzacie.Jedno piwo,i to tylko czasem,to objaw alkoholizmu?
          W takim razie większość społeczeństwa jest alkoholikami..Same nigdy nic nie
          wypiłyście? Czy alkohol ,oczywiście nie nadużywany przeszkadza w
          funkcjonowaniu?Zrobiłyście z tego kolesia kompletnego menela.
          • jendza1 Hm 30.07.07, 17:27
            a moze one po prostu zazdrosne sa?
            BO Werka 'ma' faceta, a one nie???
            I to, choinka, BOLI????

            pzdr
            j
            • sundry Re: Hm 30.07.07, 17:54
              Z tego co wiem,to niektóre są mężatkami,więc to chyba nie to..
              • jendza1 Re: Hm 30.07.07, 17:56
                Mozna 'byc mezatka' - nie 'majac' faceta...

            • werka730 Re: Hm 30.07.07, 17:57
              moze racja, ze troche zazdroszcza...chcialabym jeszcze dodac, ze moj chlopak
              jest pracowitym facetem.sam zarabia na swoje studia, mieszka z mama ( jego
              ojciec nie zyje) i pomaga jej finansowo, co miesiac potrafi jeszcze odlozyc kase
              i pozyczyc swoim kolegom.nie jest tak ze przepija wyplate, ale moze ja go tylko
              tlumacze...sama nie wiem.pozdro
              • estra23 Re: Hm 30.07.07, 20:19
                :D :D :D Jest dobry bo pracowity :D Zaje.iście!!! Fajnie, że przynajmniej kasę
                do domu przynosi.. :D
                Werka, proszę Cię, moja mama też tak tłumaczy.. Nie zostawiła go nigdy, bo jest
                pracowity, a całe życie ma zmarnowane.
                Poczytaj o fazach alkoholizmu. Z początkowymi fazami da się jeszcze coś zrobić,
                da się powstrzymać gdy pacjent będzie chciał, z następnymi już nie..
    • rezurekcja alkoholik??? - z opisu wynika, ze tak 30.07.07, 21:58
      werka730 napisała:

      > jak rozpoznać kiedy ma się do czynienia z alkoholikiem?

      obserwujesz. I zaobserwowalas, ze facet ma problem z alkoholem i uwaza, ze
      problemu nie ma. TAk robia wszyscy uzaleznieni.

      > próbowałam z nim porozmawiać na ten temat, ale on twierdzi, że to go nie
      > dotyczy.

      no wlasnie. nie dotyczy.
      A niech sprobuje nie napic sie przez tydzien. Jesli wytrzyma, niech nie pije
      przez nastepny tydzien. A potem przez nastepny i tak do konca zycia bez
      alkoholu.

      > jego ojciec też lubił sobie ponoć wypić, jego brat także...
      > więc może to być problem rodzinny.

      Alkoholizm nie jest dziedziczny, ale pewne wzorce sie powiela. Twoj luby nie
      umie zyc bez alkoholu, nie umie sie bawic bez alkoholu, nie umie sie cieszyc
      bez alkoholu, nie umie odpoczywac bez alkoholu.

      Z tego co piszesz, on jest DDA czyli Doroslym Dzieckiem Alkoholika.
      I poczatkujacym alkoholikiem.

      > nie chcę go zostawiać, chciałabym mu pomóc i sprawić
      > żeby było lepiej..

      Jakby Ci to powiedziec... Predzej mu pomozesz, jesli go zostawisz, niz jesli
      beidzeisz trwac przy nim, tlumaczyc, zeby nie pil, sprzatac po nim, czyscic
      go, keidy sie wroci uswiniony...

      Zapraszam na forum Uzaleznienia forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=176
      dawno tam nie bylam, ale niewatpliwie jest kilku dyzurnych trzezwych
      alkoholikow, ktorzy Ci pomoga.
      I do grupy Al-Anon, jestes na najlepszej drodze do bycia wspoluzalezniona.
      Widze, ze juz maja swoja strone, kiedys byli przy AA
      www.al-anon.org.pl/
      Alkoholikowi pomaga sie w ten sposob, ze zaczynasz zajmowac sie soba.
      Pojdz na jakies spotkanie. Powiedza Ci, jak sobie radzic w zaistnialej
      sytuacji.

      Wspolczuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka