Dodaj do ulubionych

Darowizna dla wybranego

01.08.07, 10:45
Witam
Mam pytanie co sądzicie o sytuacji, kiedy babcia, wcale jeszcze nie stara,
postanawia dać jednej wybranej wnuczce swoje mieszkanie. I nie chodzi tu o
sytuację, że taka wnuczka się nią opiekuje czy jakoś specjalnie troszczy, po
prostu wybiera jedną (ma teraz 9 lat). Ponieważ nie ma nic więcej w
perspektywie nie zostawia nic swoim dzieciom (które zapewne będą jej musiały
pomagać finansowo) ani innym wnukom. Ja uważam, że to powoduje tylko zamęt w
rodzinie i niepotrzebne pretensje. Co Wy sądzicie? Czy ktoś miał taką
sytuację i czy np. rodzeństwo, których dzieci nic nie dostały przeszły nad
tym do porządku dziennego?
Obserwuj wątek
    • wredna.suka Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 10:47
      Taka jest decyzja babci. Trzeba ją uszanować i dorabiać się swojego, a nie
      liczyć na darowizny.
      • cegielka612 Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 10:54
        Tu nie chodzi o liczenie na darowizny, akurat każde z rodzeństwa ma już swoje
        mieszkania, samochody itd. Pytam czy ktoś miał taką sytuację i czy odbiło się
        to na stosunkam międzyludzkich że tak to ujmę.
        • wredna.suka Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 10:56
          Jeśli ktoś komuś pozazdrości to jak ma się nie odbić?
          • kobieta_na_pasach Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 15:22
            wredna.suka napisała:

            > Jeśli ktoś komuś pozazdrości to jak ma się nie odbić?
            >
            >
            >tu nie chodzi o zazdrosc, tylko sprawiedliwosc chyba, nie?
    • nadinka_nadinka Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 11:15
      nie rozumiem potrzeby dywagacji na ten temat. babci mieszkanie to moze z nim
      zrobic co chce, podarowac komu chce, a nawet sprzedac, a pieniadze przepic. a
      rodzinie nic do tego.

      Ponieważ nie ma nic więcej w
      > perspektywie nie zostawia nic swoim dzieciom (które zapewne będą jej musiały
      > pomagać finansowo) ani innym wnukom.

      obowiazkiem dzieci jest troszczyc sie o starych rodzicow, jezeli, oczywiscie,
      rodzice porzadnie wykonywali swoje obowiazki rodzicielskie (w swietle prawa to
      sie jakos ladnie nazywa, ale nie pamietam :D). dla niektorych, niestety,
      swobodne dysponowanie swoim majatkiem przez osoby w podeszlym wieku jest
      niedopuszczalne.
      • justynnka Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 11:21
        to mieszkanie babci i może z nim zrobć na co tylko ma ochotę. to raz. dwa- mój
        teśc,zdrowy meżczyzna w sile wieku zrobił darowiznę mieszkania które
        odziedziczył po swojej matce na mojego męza. tzw. reszta rodziny czyli brat
        mojego męza i matka oczywiście są oburzeni. tylko nie zastanawiają się ze brat
        meża zerwał kontakty z ojcem kilkanaście lat temu;)
      • cegielka612 Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 11:26
        Jasne że babci mieszkanie i może zrobić co chce - przecież nikt jej nie
        zabroni, nawet jakby miał taką ochotę. Poza tym babcia nie jest w podeszłym
        wieku to inna sprawa, będzie po prostu mieszkać w mieszkaniu kogoś innego przez
        następne 20 lat. Chodzi o to jak takie "coś" wpływa na stosunki między
        rodzeństwem i tego dotyczy post.
        • nadinka_nadinka Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 11:46
          tego to my nie wiemy, bo to zalezy od rodziny. jezeli czlonkowie rodziny
          uwazaja, ze im sie nalezy, a przy tym sa zawistni i zazdrosni (a te cechy czesto
          ida w parze) to coz ... widze konflikt.
      • kobieta_na_pasach Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 15:22
        nadinka_nadinka napisała:

        > nie rozumiem potrzeby dywagacji na ten temat. babci mieszkanie to moze z nim
        > zrobic co chce, podarowac komu chce, a nawet sprzedac, a pieniadze przepic. a
        > rodzinie nic do tego.
        >
        szczegolnie jak nic nie dali wlasnym dzieciom
        >
      • kobieta_na_pasach Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 20:08
        nadinka_nadinka napisała:

        > nie rozumiem potrzeby dywagacji na ten temat. babci mieszkanie to moze z nim
        > zrobic co chce, podarowac komu chce, a nawet sprzedac, a pieniadze przepic. a
        > rodzinie nic do tego.
        >
        to po co babcia miala dzieci? rownie dobrze moze podarowac mieszkanie osobie obcej.
        • nadinka_nadinka Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 22:51
          > to po co babcia miala dzieci? rownie dobrze moze podarowac mieszkanie osobie ob
          > cej.

          nie wiedzialam, ze dzieci sie ma po to, zeby im kupowac mieszkania itp. w
          watkach pojawiajacych sie przy okazji aborcji mowi sie zawsze o owocu milosci,
          czesci mezczyzny i kobiety i takie tam od ktorych az mdli czasami.
          powiedzmy sobie jasno rodzice nie maja obowiazku zapewnic dzieciom mieszkan.
          jezeli maja taka mozliwosc i chca to ich wola. maja natomiast obowiazek
          ummozliwic im wyksztalcenia na miare ich zdolnosci, mozliwosci i checi (chociaz
          w dzisiejszych czasach to tez nie takie proste)i tak je wychowac, aby byly
          samodzielne, niezalezne i nie musialy liczyc na niczyja laske. takie jest moje
          zdanie, ale kazdy moze miec inne. tylko, ze wyuczenie w dziecku postawy
          roszczeniowej robi z niego w pewnym sensie kaleke.



          • nadinka_nadinka Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 22:53
            wyuczenie, co za slowo :P wyrobienie mialo byc.
    • gocha1002 Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 12:10
      Uważam, że bardzo poważnym błędem jest przepisywanie czegokolwiek komuś za
      życia; niestety, niejeden już się na tym "przejechał". Jeśli darowizna dotyczy
      lokalu, w którym się mieszka, czyli jedynej podstawy egzystencji, jest to
      BZDURA - wnuczka za 9 lat może babci pokazać drzwi.
      Niesnaski w rodzinie chyba są nie do uniknięcia.
      • zdzichu-nr1 Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 17:59
        gocha1002 napisała:

        > Uważam, że bardzo poważnym błędem jest przepisywanie czegokolwiek komuś za
        > życia; /.../ wnuczka za 9 lat może babci pokazać drzwi.

        To jest nic. Bywały przypadki, że wnuczka ginie z mężem w wypadku samochodowym,
        dziedziczy po niej rodzina męża, która szanowną babcię wywala na bruk i
        opędzlowuje mieszkanie.
    • lena575 Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 12:11
      Mam dwójke rodzeństwa i dwóch przybranych braci (rodzice adoptowli dwóch
      naszych dalszych kuzynów po tragicznej śmierci ich rodziców). Siostra mieszka
      na stałe w Kanadzie, brat w USA, jeden z przybranych braci w Szwecji a drugi
      przybrany został w domu z rodzicami. No i ja - 100km od rodziców. Po śmierci
      taty wszyscy zrzeklismy się na rzecz tego przybranego brata części domu, mama
      dała bratu swoją część wypowiadając sobie dożywocie. Po prostu
      zdecydowaliśmy,zę dom musi mieć właściciela. Na 100% na starośc mamą zopiekuję
      się ja (opiekuję się juz którąś z rzędu starszą osoba w rodzinie), w moim domu
      ma swoje miejsce i nie czuję się pokrzywdzona.
      20 lat temu jeden z wujków, kuzyn mojej mamy dał mi dużą działke rolną pod
      Krakowem. Szczerze powiedziawszy umierał i chciał ja dać mojej mamie ale ona
      nie chciała. Nikt tej działki nie chciał, bo to był tylko kłopot, nawet nikt
      nie chciał jej od wujka kupić. Wzięłam by wujkowi nie było przykro. Niedawno
      cały ten teren odrolniono i nie chcę nawet pisać ile kosztuje mój hektar ziemi.
      Ma mi ktoś jej zazdrościć???
    • burza4 Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 12:28
      uważam, że:
      - babcia ma prawo zrobić ze swoim majątkiem co jej się żywnie podoba, ale ...
      postępowanie babci jest nie fair w stosunku do reszty dzieci i tyle.

      takie podejście u mnie w rodzinie spowodowało wieloletnie napięcia i nie chodzi
      tu tyle o zawiść co o elementarne poczucie sprawiedliwości; bo jak spokojnie
      podchodzić do sytuacji kiedy z gromadki dzieci tylko jedno jest faworyzowane,
      podczas gdy obowiązek opieki nad starszą osobą akurat to dziecko ma w głębokim
      poważaniu, zwalając go na innych? ja się nie dziwię, że reszta jest wkurzona.

      Dla mnie normalna jest tylko taka sytuacja, kiedy własne dzieci traktuje się
      tak samo, bez wyróżniania żadnego. Chyba, że sytuacja jest taka, że obdarowany
      rodzynek bierze na siebie jednocześnie cały obowiązek opieki nad starszą osobą.
    • kotkaaaa Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 14:22
      moim zdaniem to nieladnie ze strony babci; albo dzieli sie rowno, albo daje
      temu kto sie ma opiekowac; mieszkanie to nie pierscionek i kase za jego
      sprzedaz /duza kase/ da sie i powinno podzielic pomiedzy dzieci albo wnuki

      teoretycznie maja racje ci, ktorzy twierdza, ze to sprawa darczyncy, ale w
      praktyce wyglada na to, ze babcia faworyzuje jedna z wnuczek
      • cegielka612 Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 16:41
        Pomysł takiej darowizny jest mojej teściowej - ja ponieważ taką samą sytuację
        przerabiałam u siebie w rodzinie (zanim jeszcze do czegokolwiek doszło były
        wzajemne pretensje - a w końcu na szczęście nic z tego nie ma)i uważam że nie
        przyniesie to nikomu żadnego pożytku. Nawet ta osoba, która zostanie obdarowana
        przejmie mieszkanie za no... może 30 lat - czyli będzie koło 40, a mieszkanie
        lub pieniądze na niego potrzebne jest jakieś 20 lat wcześniej. Już pomijam
        sytuację, że wnuczka pokazuje babci drzwi, a gdzieś musi przecież mieszkać. A
        do tego czasu zgodna dotąd rodzina może się podzielić i skłócić. Zwłaszcza że
        babcia nie jest że tak to ujmę samodzielna finansowo i za każdym razem kiedy
        trzeba się będzie złożyć może pojawić się problem. Nie mogę przekonać mojego
        męża że to nie jest najlepszy pomysł i powinien odwieść swoją mamę od niego,
        jeśli chce coś komuś dać niech napisze testament i nikomu go nie pokazuje.
        Będzie 30 lat spokoju.
    • kobieta_na_pasach ja mam 01.08.07, 15:21
      tesciowa przepisala mieszkanie na jedno z wnuczat, a ma ich piecioro (w tym
      mojego syna).i uwaza to za calkiem normalne, jak rowniez jej rodzina.ale sie
      zdziwi, bo wszystkim przysluguje zachowek po jej smierci
      • zdzichu-nr1 Re: ja mam 01.08.07, 17:57
        Jaki zachowek??? Zachowek jest od masy spadkowej. A jak teściowa za życia
        dokonała darowizny na wnuczkę, to mieszkanie jest wnuczki. Już teraz! Więc
        śmierć teściowej co tu ma niby zmienić pod względem prawnym?!

        Chyba, że chodzi Ci o testament na jedną z wnuczek. Wtedy, to zupełnie co innego
        i rzeczywiście pozostali uprawnieni do spadku dostaną zachowek.
      • nadinka_nadinka Re: ja mam 01.08.07, 18:06
        kobieta_na_pasach napisała:

        > tesciowa przepisala mieszkanie na jedno z wnuczat, a ma ich piecioro (w tym
        > mojego syna).i uwaza to za calkiem normalne, jak rowniez jej rodzina.ale sie
        > zdziwi, bo wszystkim przysluguje zachowek po jej smierci


        tak, a najbardziej synowej.
        • kobieta_na_pasach Re: ja mam 01.08.07, 20:05
          nadinka_nadinka napisała:

          >
          >
          > tak, a najbardziej synowej.
          >
          >
          nie wiem, czy to zlosliwosc,ale ja tych pieniedzy dla siebie nie chce.to sie
          nalezy moejmu mezowi, a jej synowi, bo wyszedl z domu rodzinnego, tak, jak stal.
          ja przynajmniej mialam mieszkanie spoldzelcze, bo moi rodzice zadbali o
          siazeczki mieszkaniowe dla mnie i mojego brata, a jego rodzice nie dbali o to.
          • nadinka_nadinka Re: ja mam 01.08.07, 22:54
            nie bede juz zabierala glosu w tym watku. nie dogadamy sie, zbyt sie roznimy
            pogladami.
    • anulex Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 15:51
      Moi pradziadkowie mieli pięcioro prawnuczek i ich mieszkanie trafiło do jednej
      z nas. Podejmując decyzję kierowali się tym, która może w przyszłości
      najbardziej tego mieszkania potrzebować. Nie było w rodzinie żadnych spięć z
      tego powodu. Potrafiliśmy uszanować wolę dziadków.

      ---
      Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
      • burza4 Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 16:57
        anulex napisała:

        > Moi pradziadkowie mieli pięcioro prawnuczek i ich mieszkanie trafiło do
        jednej > z nas. Podejmując decyzję kierowali się tym, która może w przyszłości
        > najbardziej tego mieszkania potrzebować. Nie było w rodzinie żadnych spięć z
        > tego powodu. Potrafiliśmy uszanować wolę dziadków.

        większość też szanuje, co nie zmienia postaci rzeczy, że jakiś żal ma.
        Pół biedy, jeśli umowa rodzinna zakłada, że to obdarowany przejmie konieczność
        opieki nad starszymi. Wówczas - jest to ok.

        ale bywa też tak, że tylko jednemu się daje, a od drugiego się tylko wymaga.

        na tej zasadzie moja koleżanka wyżyłowała się na mieszkanie, pracowała na 2
        etatach, dzieci prawie nie widywała, oszczędzała na wszystkim... a jej rodzice
        młodszej siostrze kupili po prostu mieszkanie, mówiąc rozkosznie do
        starszej "ty już masz...". No niby ma, sama kupiła, pomocy nie oczekiwała, ale
        czy to jest fair...?
        • zdzichu-nr1 Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 18:05
          W sprawie głównej uważam, że szanowna babcia, mimo statusu babci i podobno
          umiarkowanego wieku jest krańcowo INFANTYLNA. Robienie darowizny mieszkania na
          9-letnie dziecko jest głupotą z wielu względów, których nie chce mi się tutaj
          detalicznie wymieniać. Ale oczywiście, babcia ma do tego pełne prawo, a rodzina,
          no cóż, powinna to uszanować w milczeniu i nie gryźć się wzajemnie.
        • nadinka_nadinka Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 18:11
          zycie w ogole jest nie fair. niektorzy maja lepszy star, inni trafia w lotka, a
          innym jakis spadek spadnie.
          • kobieta_na_pasach Re: Darowizna dla wybranego 01.08.07, 20:11
            nadinka_nadinka napisała:

            > zycie w ogole jest nie fair. niektorzy maja lepszy star, inni trafia w lotka, a
            > innym jakis spadek spadnie.
            no, jedni maja fajne babcie, inni nie fajne...
    • nadau Po śmierci babci spadkobiercy mogą iść do sądu 02.08.07, 12:39
      Dzieci i tak będą mogły sądownie odzyskać zachowek (25% należnej im części
      spadku) po śmierci babci i wnuczka będzie musiała ich spłacić.
      I sąd może nakazać sprzedaż mieszkania jeśli wnuczka nie będzie dysponować gotówką.
      Zadyma w rodzinie murowana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka