Dodaj do ulubionych

mam dylemat... w pracy

01.08.07, 14:42
Witam,
Mam taki mały problem. Pracuję w pewnej firmie od dwóch miesięcy dzisiaj
dostałam telefon od szefostwa z wawy, z zapytaniem, czy nie znam kogoś
takiego jak ja, kogoś tak pozytywnego, pracowitego i systematycznego jak
ja... szukają kogoś do robienia pewnej pracy, która wydaje mi się troszeczkę
(ale tylko troszeczkę) bardziej atrakcyjna... bo bardziej związana z tym co
robiłam na studiach... Warunki finansowe sa super- jak dla mnie, pewnie to
stanowisko też nie będzie płatne bardzo mało, tutaj docenia się chęci i
pracowitość ludzi... i teraz mój dylemat... mam może jedną, dwie koleżanki,
które mogłabym polecić, ale nie chcę brać na siebie odpowiedzialności za to,
czy one sprostaja niełatwemu zadaniu, jakim jest praca w miedzynarodowej
firmie, przy bardzoo dużym przedsięwzięciu itp itd... poza tym jedna z
koleżanekj ostatnio miała nagraną rozmowę gdzieś indziej, i nawet na nią nie
poszła... siedzi w domu bez pracy, i mówi , ze szuka...
dodam, że praca w zawodzie, ledwo po skończonych studiach za taką kasę to
wspaniała rzecz... czy zachowuję się egoistycznie, nie mówiąc koleżankom, o
tym, że u mnie w firmie szukają kogoś, za fajne pieniadze i na fajnym
stanowisku, w przyjaznej firmie, w pracy, do której chce się rano wstawać ??
Obserwuj wątek
    • myszz Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 14:53
      raz poleciłam znajomego do mojej pracy. zostal przyjety a potem tak narozrabiał, ze już nigdy więcej nikogo nie polecę.

      odradzam wiec.
    • kotekramotek Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 14:55
      czy zachowuję się egoistycznie, nie mówiąc koleżankom, o
      > tym, że u mnie w firmie szukają kogoś, za fajne pieniadze i na fajnym
      > stanowisku, w przyjaznej firmie, w pracy, do której chce się rano wstawać ??

      Jezeli uważasz, że koleżanka nie podoła obowiązkom a jej niekompetnecja ujemnie
      sie odbije na Twoich relacjach z szefostwem to myślę, że masz prawo nie mówić
      jej o tym. Ale jeżeli kieruje Tobą tylko zazdrość, że Twoja kumpela mogłaby
      miec nie daj boże pracę lepiej od Ciebie płatną to jesteś po prostu zawistną
      małpą a nie żadna tam koleżanka:)))
      • pandory.cipuszka Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 15:04
        no taka mała różnica... ja sama zdobyłam tę pracę, bez niczyjej pomocy... sama
        wywalczyłam tę posadę, pośród kilkunastu innych walczących osób... teraz mam
        kogoś poleciś, kto się sprawdzi, lub nie... nie wiem tego, to dość duże
        wyzwanie. Z jednej strony boję się , że na mnie będą krzywo patrzeć, jak
        narozrabia, a z drugiej, to w końcu bez sensu oddawać komuś przysługę... ja na
        prawdę wiele pracy włożyłam w swój wizerunek, ona miałabny przyjść na gotowe.
        Uważam, ze skoro ja sobie znalazłam pracę, sama, to inni też mogą, nie wiem
        jeszcze, ale raczej nie będę nikogo polecać.
        Aa i jeszcze jedno, to nie przyjaciółka, ja tej koleżance nic nie zawdzięczam,
        zupełnie, taka znajoma raczej z uczelni ni z bliska koleżanka... a to byłby
        ogromny prezent, nie wiadomo z jakiej okazji...
        a może jestem zawistna :P
        • kotekramotek Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 15:08
          no to olej sprawe i po co te dylematy moralne niczym z kina francuskiego lat
          60? Skoro to taka sobie kolezanka a ty masz za duzo do zaryzykowania to koniec
          tematu:)
          • pandory.cipuszka Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 15:10
            :)
            a bo już myslałam, ze wredna suka ze mnie
            jestem przekoanan, ze ta koleżanka nawet by o mnie nie pomyślała,
        • anisia25 Re: mam dylemat... w pracy 02.08.07, 00:20
          "to w końcu bez sensu oddawać komuś przysługę... ja na
          prawdę wiele pracy włożyłam w swój wizerunek, ona miałabny przyjść na gotowe...

          Aa i jeszcze jedno, to nie przyjaciółka, ja tej koleżance nic nie zawdzięczam,
          > zupełnie, taka znajoma raczej z uczelni ni z bliska koleżanka... a to byłby
          > ogromny prezent, nie wiadomo z jakiej okazji..."

          Wiesz co? Jestes strasznie zawistna. Typowo polska mentalnosc. "Mi nikt nie dal
          to i ja nikomu nie pomoge". Ludzie, co za swiat.
          Ja bym polecila, jak ktos narozrabia, to przeciez nie bedzie to moja wina!
      • pandory.cipuszka Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 15:06
        a i tu nie chodzi o kasę, bo kasa jest dobra, nawet bardzo, więcej po prostu
        nie można, ta praca, którą wykonuję, bardzo mi się podoba, jeśli by tak nie
        było , sama bym aplikowała na tą posadę, a teraz jest mi bardzo dobrze, tam
        było napisane, ze troszeczkę lepsza posada, bo bliższa temu co robiłam na
        studiach, a ta moja praca rozwija mnie i mam nowe zdolności, inne niż można na
        studiach zdobyć ;)
    • kobieta_na_pasach nie sciemniaj 01.08.07, 15:11
      od razu widac,ze chcialas sie pochwalic, jak to cie szefowie doceniaja:))))
      • pandory.cipuszka Re: nie sciemniaj 01.08.07, 15:12
        ej cieszę się, ze doceniają, dylemat jednak miałam...
        • pandory.cipuszka Re: nie sciemniaj 01.08.07, 15:13
          z resztą, co to za przyjemność chwalić się obcym?? w domu bliskim się
          pochwale:) i pavlowa zrobię :)
          • kotekramotek Re: nie sciemniaj 01.08.07, 15:30
            a jak robisz? Moze te z Galerii Potraw? Caly czas sie do niej przymierzam....:)
            • pandory.cipuszka Re: nie sciemniaj 01.08.07, 15:34
              no właśnie ja też się przymierzam, dzisiaj znowu obejrzałam wszystkie
              obrazki :) i ślinka cieknie
              • kotekramotek Re: nie sciemniaj 01.08.07, 15:42
                szczegolnie ta czekoladowa... mniam. Zrob i zapros kolezanke w ramach
                tuszowania wyrzutow sumienia w zwiazku z ta praca. Osłódź jej chociaż tak to
                bezrobocie:-)
                • pandory.cipuszka Re: nie sciemniaj 01.08.07, 16:34
                  kurcze, a mi się ta biała podoba bardziej... moze ja jestem jakaś nie halo, ale
                  nawet czekoladę wolę białą od mlecznej :P
    • magdalenkaaa4 Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 15:27
      poleć mnie! szukam lepiej płatnej pracy bo obecna mnie dołuje. Byłoby miło.
      • magdalenkaaa4 Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 15:30
        heh nie byłoby dylematu, zrób dobry uczynek :) ehhhh. a może daj znać co to za
        firma?? może bym chociaż cv wysłała. Człowiek już taki zdesperowany
      • pandory.cipuszka Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 15:31
        a jakie masz wykształcenie?
        bo szukaja kogoś po moim kierunku...
        • magdalenkaaa4 Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 16:16
          techniczne ekonomiczne, wyzsze humanistyczne :D ale jestem z Krakowa
    • moka2 Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 15:37
      ja bym sie nie nadstwialam dla kogos i to jeszcze nie dla bliskiej kolezanki

      nie miej wyrzutow sumienia

      pozdrawiam
      • pandory.cipuszka Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 15:39
        dzięki :)
        • magdalenka1512 Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 16:26
          Wcale nie masz dylematu. Gdybys chciala oddac kolezance przysluge, to nie
          musialabys sie pytac o to na forum.
          Troszke mnie smieszy twoje podejscie. Ciesze sie, ze zaszlas "daleko", bo
          jestes zatrudniona przez miedzynarodowa firme i to od razu po studiach (pewnie
          jedyna w twojej dzielnicy)i widze, ze na razie wszystko jest w rozowych
          kolorach, ale pamietaj, ze jestes tam tylko od 2 m-cy, nie od 2 lat.
          Nie polecisz tez kolezanki, bo niby dlaczego masz jej oddawac przysluge.
          he he he
          :-))))))))))))
          • pandory.cipuszka Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 16:33
            a właśnie, ze miałam dylemat, nie znasz mnie, nie wiesz o mnie nic...
            Jeśli wrocław nazywasz dzielnicą , to nie, jest tutaj conajmniej kilkanaście
            takich firm... nie mówię, ze zaszłam daleko, jestem świeżo po studiach i staram
            się pracować na siebie, swój wizerunek i przyszłość, masz rację, nie będę
            nikogo polecać, bo obawiam się, ze nikt nie sprawdzi się tak jak ja...
            po tych 2 m,iesiacach widze, ze chcę z tą firmą dalej współpracować, oni ze
            mną, więc dlaczego wszystko ma niby nie być w różowych kolorach? a takich
            pieniądze jakie tu zarabiam, nie znalazłabym tak szybko w innej firmie...
            • magdalenka1512 Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 16:51
              To bardzo dobrze, jestes pracowita i masz dobra prace. Napisalam ten komentarz,
              bo twoj post wydal mi sie troche "nieprawdziwy" i chcialas sie po prostu
              pochwalic. Nie ma w tym nic zlego, ale lepiej byc szczerym.

              PS nie nazywam wroclawia dzielnica, ale przypuszczam, ze wroclaw ma wiele
              dzielnic.
              • pandory.cipuszka Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 17:00
                no to ta praca nie jest w dzielnuicy, w której mieszkam, ale chyba nie szuka
                się pracy w swojej dzielnicy, zeby można było pieszo do pracy chodzić ;)
                dyskutowałam już z chłopakiem na ten temat, i również poradził mi, zebym nikogo
                nie polecała, bo on polecił kiedyś i bardzo źle na tym wyszedł... w sumie
                stracił dobrego kumpla...
                • magdalenka1512 Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 17:15
                  a kto mowi, ze masz prace w tej samej dzielnicy gdzie mieszkasz?
                  • pandory.cipuszka Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 17:18
                    nikt :)
                    ale mam znajomych co szukają pracy tylko blosko mieszkania, ktróre i tak
                    wynajmują :P od roku szukają :P
                    • magdalenka1512 Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 17:23
                      powodzenia!

                      pozdrawiam
                      • pandory.cipuszka Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 17:37
                        a to się lubimy ?? :)
                        dzięki, wzajemnie :)
    • kornelka21 Re: mam dylemat... w pracy 01.08.07, 20:52
      Nie wiem czy jesteś egoistka czy nie...ale zazdroszczę pozytywnego stosunku do
      pracy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka