Dodaj do ulubionych

Urlop macierzyński - refleksje

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.12.01, 11:46
Jestem bardzo rozczarowana tym, że mają skrócić urlop macierzyński (nie
dlatego, że się "nie załapie" bo właśnie z niego korzystam) ale dlatego, że
jest to niesprawiedliwe nie tylko dla kobiet, które są już w ciąży ale i
dlatych które tą ciąże planowały za jakiś czas. Argumenty polityków jakoś do
mnie nie trafiają. Problem łatania dziury budżetowej matek jest trochę nie w
porządku. Politycy (i z prawa i lewa) jakoś nie pragną odebrać innym grupą
społecznym ich przywilejów:
1. górnicy - odprawa
2. rolnicy - niższa składka na ubezpieczenia
3. służby mudnurowe - wcześniejsza emerytura, odprawy
4. nauczyciele - niskie tygodniowe pensum, wakacje itp.
Nie pragnę tutaj wywołać oburzenia np. nauczycieli - są różni, ale ostatnie
wyniki testów mówią same za siebie.
Nie trafia również do mnie argument o mniejszej "atrakcyjności" dla pracodawcy,
bo przecież:
1. chyba mama 6 miesięcznego dziecka mam większe szanse, że jej maluch prześpi
całą noc niż 3 miesięczne dziecko?
2. tyle się mówi, że kobiety po powrocie z macierzyńskiego są zwalniane z pracy
(wcześniej również były), to czy przy takim bezrobociu nie dać im tych
dodatkowych 10 tygodni na szukanie pracy?
Przecież problem oszczędności na mamach i ich dzieciach, można by było
rozwiązać inaczej.
Trzeba otwarcie powiedzieć, że często (nie zawsze) zwolnienia w ciąży są
nadużywane. Czy nie lepiej wprowadzić np. 80% pensji przez pierwsze 3 miesiące,
90% 3-6 miesiąc i 100% w ostatnich 3 miesiącach. Wiem, że są kobiety z ciążami
patologicznymi, ale chyba warto tutaj stracić aby zyskać 10 tygodni opieki nad
tak wyczekiwanym dzieckiem?
Mogłybyśmy również zrezygnować z tej 1 godziny (często również nadużywanej, a
czasemi nie przyznawanej)na karmienie, bo przecież 7 miesięczne i starsze
dziecko jest karmione piersią już nie tak często.
Piszę to dlatego żeby nam kobietom nikt nie powiedział, że widzimy swój czubek
nosa (i dziecka oczywiście).
ANIA
PS. To nie jest krytyka kobiet na zwolnieniach lekarskich, nauczycieli,
górników, rolników itp. - ale jak ciąć to chyba wszystkim. Naprawdę nikogo nie
chcę urazić
Ania
Obserwuj wątek
    • Gość: Iza Re: Urlop macierzyński - refleksje IP: 156.17.84.* 12.12.01, 13:21
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      > Jestem bardzo rozczarowana tym, że mają skrócić urlop macierzyński (nie
      > dlatego, że się "nie załapie" bo właśnie z niego korzystam) ale dlatego, że
      > jest to niesprawiedliwe nie tylko dla kobiet, które są już w ciąży ale i
      > dlatych które tą ciąże planowały za jakiś czas. Argumenty polityków jakoś do
      > mnie nie trafiają. Problem łatania dziury budżetowej matek jest trochę nie w
      > porządku. Politycy (i z prawa i lewa) jakoś nie pragną odebrać innym grupą
      > społecznym ich przywilejów:
      > 1. górnicy - odprawa
      > 2. rolnicy - niższa składka na ubezpieczenia
      > 3. służby mudnurowe - wcześniejsza emerytura, odprawy
      > 4. nauczyciele - niskie tygodniowe pensum, wakacje itp.
      > Nie pragnę tutaj wywołać oburzenia np. nauczycieli - są różni, ale ostatnie
      > wyniki testów mówią same za siebie.
      > Nie trafia również do mnie argument o mniejszej "atrakcyjności" dla pracodawcy,
      >
      > bo przecież:
      > 1. chyba mama 6 miesięcznego dziecka mam większe szanse, że jej maluch prześpi
      > całą noc niż 3 miesięczne dziecko?
      > 2. tyle się mówi, że kobiety po powrocie z macierzyńskiego są zwalniane z pracy
      >
      > (wcześniej również były), to czy przy takim bezrobociu nie dać im tych
      > dodatkowych 10 tygodni na szukanie pracy?
      > Przecież problem oszczędności na mamach i ich dzieciach, można by było
      > rozwiązać inaczej.
      > Trzeba otwarcie powiedzieć, że często (nie zawsze) zwolnienia w ciąży są
      > nadużywane. Czy nie lepiej wprowadzić np. 80% pensji przez pierwsze 3 miesiące,
      >
      > 90% 3-6 miesiąc i 100% w ostatnich 3 miesiącach. Wiem, że są kobiety z ciążami
      > patologicznymi, ale chyba warto tutaj stracić aby zyskać 10 tygodni opieki nad
      > tak wyczekiwanym dzieckiem?
      > Mogłybyśmy również zrezygnować z tej 1 godziny (często również nadużywanej, a
      > czasemi nie przyznawanej)na karmienie, bo przecież 7 miesięczne i starsze
      > dziecko jest karmione piersią już nie tak często.
      > Piszę to dlatego żeby nam kobietom nikt nie powiedział, że widzimy swój czubek
      > nosa (i dziecka oczywiście).
      > ANIA
      > PS. To nie jest krytyka kobiet na zwolnieniach lekarskich, nauczycieli,
      > górników, rolników itp. - ale jak ciąć to chyba wszystkim. Naprawdę nikogo nie
      > chcę urazić
      > Ania

      Dzięki za to oburzenie. Ja właśnie po długim namyśle zdecydowałam się na dziecko.
      Piszę po długim bo niektóre kobiety w moim wieku mają już dzieci odchowane.
      Powodów mojego namysłu było wiele m.in. sytuacja w pracy. Teraz nie wyobrażam
      sobie, bym mogła 3-miesięczne dziecko zostawić pod opieką kogokolwiek i iść do
      pracy. Już dość życia poświęciłam karierze zawodowej myśląc, że to zaprocentuje i
      pozwoli mi na godne (zaplecze socjalne) przeżycie macierzyństwa. Cóż za błędne
      myślenie, teraz żałuję, że nie mam dwójki odchowanych dzieci i nie pracuję na
      państwowej posadzie za jedyne 1500 zł. A naszemu rządowi dziękuję, że potrafi
      uderzyć celnie w najbiedniejszych. A co są winne nienarodzone?

      • Gość: wich Re: Urlop macierzyński - refleksje IP: 10.47.3.* 12.12.01, 13:31
        jak widać naszym politykom wydaje się, że oszczędzać można także na własnych
        dzieciach - podrzućcie nam (np. żłobek) 3-miesięcznego malucha, a my go
        wychowamy! Tylko ciekawe na kogo? Może na wyborców kolejnych panów L.?
        To samo jest w pracy - szef zwalniający pracownicę po urlopie macierzyńskim
        (redukcja stanowiska lub "umilanie" służbowej egzystencji tak, że wszystkiego
        się odechciewa) ma rację i jest to ekonomicznie uzadanione, ale zwolnienie jego
        żony, córki, siostry w innej firmie przez innego szefa jest niedopuszczalne i
        złe(!)?
    • Gość: Miriam26 Re: Urlop macierzyński - refleksje IP: *.telkab.pl 20.12.01, 00:04
      Ja skorzystałam ze świeżo wydłużonego urlopu macierzyńskiego, bo urodziłam
      dziecko w 2000 roku.
      Obserwuję poczynania panów polityków w zakresie działań prorodzinnych i
      stwierdzam, że panowie Ci nie rozumieją tego słowa.
      Jaka matka urodzi więcej dzieci, kiedy nie będzie ich miała kiedy wychować. To
      nawet nie jest kwestia oddania dziecka do żłobka, bo tam będzie miało opiekę do
      18 - tej albo i dłużej. Weźmy okres kiedy dziecko idzie do szkoły i po pięciu
      lekcjach ok. godz. pierwszej jest wolne. Rodzice są w pracy a ono z
      przysłoweiowym juz kluczem na szyi w najlepszym wypadku ogląda pokemony w
      telewizji a w najgorszym podpala papierosy czy umawia się z dilerem.
      Posłowie zabrali połówki dzieciakom dali tylko 37 czy ileś tam procent - za to
      dzieci do lat czterech jeżdżą za darmo i tylko wtedy, gdy siedzą na kolanach
      rodziców. Po pierwsze dzieci do lat czterech już od dawna jeżdżą za darmo a do
      tego jaki to martwy przepis pokażcie mi dwulatka, ktoiry grzecznie siedzi na
      kolanach rodziców. Niech posłowie zabiora i sobie - oni przecież jeżdżą za
      darmo również w pierwszej klasie a niech płacą no w ramach ulg dla dostojników
      państwowych niech płacą tyle co studenci - 63procent, no i wtedy, gdy jadą z
      domu do sejmu.
      To może czuć trochę rozgoryczeniem, ale już jestem zmęczona ciągłą dbałością o
      budżet mojego państwa i ciągle wyrzekam się różnych przyjemności, aby tylko ów
      budżet miał się lepiej, ale chciałabym aby wszyscy zacisnęli pasa, bo mój już
      się nie da bardziej.
      Kupuję polską żywność, chociaż jest droższa, aby wspomóc naszych rolników, nie
      zlikwidowałam lokat bankowych, chociaż i tam drenik z wiejskiej jest już
      założony, bo chcę załatać dziurę chociaż jej nie zrobiłam.
      • yak-ona Re: Urlop macierzyński - refleksje 20.12.01, 00:33
        nasi wspaniali panowie politycy lamentuja , ze mamy niski przyrost naturalny ,
        ze za malo jest dzieci i przyszlosci narodu...
        ta przyszlosc narodu musi cos jesc , cos ubrac i gdzies do szkoly chodzic..a u
        nas oczywiscie wszystko jest na odwrot- nie ma kasy, nie dac matkom urlopu
        macierzynskiego,placic grosze za ciezka prace a szkoly polikwidowac , niech
        przyszlosc narodu sobie dojezdza...i tak wlasnie jest!
        zastanowie sie nie dwa a 302 razy zanim zdecyduje sie na urodzenie dziecka w
        takim kraju!
        • Gość: janka Re: Urlop macierzyński - refleksje IP: *.man.polbox.pl 24.12.01, 10:58
          no i już uchwalili... żal dupę ściska. zastanowię się trzy razy zanim zdecyduję
          się na dziecko.
          • Gość: Milano Re: Urlop macierzyński - refleksje - do janki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.12.01, 11:59
            Jeżeli dla ciebie decyzja o dziecku zależy od długości urlopu macierzyńskiego (
            a konkretnie od tego,czy będzie on 2 miesiace krótszy czy dłuższy) to z
            pewnoscią nie powinnaś miec dzieci. Tylko powinnaś sciskac cos innego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka