Gość: boa
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
06.06.01, 18:24
Zastanawiam się, czy powiedzenie: "czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal"
można odnieść do zdrady... i czy można kogoś kochać jednocześnie uprawiając sex
z innym mężczyzną. Mój chłopak mieszka zagranicą, widzimy się raz na dwa
miesiące. Docelowo planuję wyemigrować, ale dopóki co, spotkam sie z pewnym
nieziemsko przystojnym, dyskretnym facetem, z którym świetnie i
niezobowiązująco bawię się w lekarza od czasu do czasu. Dzięki temu chodzę
roześmiana i zrelaksowana. Nie czuję, bym robiła tym krzywdę memu chłopakowi,
bo i tak zdecydowałam się właśnie na niego. Sex to tylko sex. Co o tym myślicie?