Dodaj do ulubionych

tak sobie pisam...

03.08.07, 23:29
Pozwalam sobie pojsc w slady Skrzydlatej, ktorej piekne strofy ubarwily to forum w ostatnich czasach. Nie pisalam tego wczesniej, ale dawno nie czytalam niczego sloneczniejszego, Skrzydlate :).

Moje zas po angielsku i dosc naiwnie moze, ale wybaczycie mi to, prawda, biegnace moje? :) Jakos angielszczyzna mi w glowe weszla tworczo i postanowilam sie nia pobawic. Gdyby trzeba bylo, to usiade i przetlumacze.

The Ballad of Two Creatures

There once were two creatures,
Hand in hand they went,
"Such smiles on their faces!"
Was a plain comment.

Springs and summers bloomed,
Autumns went on by,
But there came one winter:
Something happend! Why?

Things the creatures did
In their simple manner
Started looking weird,
Though some say "let man err!"

Smaller creature started
Walking really slowly,
She looked for dark places
Where she'd quickly crawl in.

"Hey" said bigger creature
"Where is your head at?
While I'm walking forwards
You put your steps back!"

"Oh!" gasped smaller creature
"If that is the case,
Maybe we should follow
Only our own pace?"

They smiled at each other
And parted their hands,
Not knowing the sorrow
Chasing after them.

Sudden separation
Of once so-close friends
Caused terrible gossips
Obserwuj wątek
    • dynamitee Re: tak sobie pisam... 04.08.07, 19:13
      świetne! plastycznie napisane, wierszem, ale jak opowieść. przemawia do
      wyobraźni. jak czytałam, miałam tę historię przed oczami. gdyby stworzyć
      scenariusz filmu na podstawie tej ballady, powstałby piękny film o miłości :)
      może nie zawsze łatwej, ale jednak.


      >There are now two creatures,
      >And I don't know why
      They part and they come back

      może po prostu mniejsza i większa istota są sobie przeznaczone? :)
      • pani.jazz Re: tak sobie pisam... 04.08.07, 20:43
        Ciesze sie, ze Ci sie podoba :)
        Piszac mialam w glowie animacje, wiec trafilas w sedno z filmem. Musze sprobowac to narysowac, zanimowac nie umiem, ale choc kilka scen nabazgrze.

        > może po prostu mniejsza i większa istota są sobie przeznaczone? :)
        Moze? To historia jakich wiele, banalna dosc, ale przydarza sie kazdemu i dla kazdego jest magiczna, prawda?
    • metokard Re: tak sobie pisam... 07.08.07, 13:41
      a ja to sobie od razu wyobrazalam jako animacje :)
    • pani.jazz Re: tak sobie pisam... 03.09.07, 21:55
      Gwoli radosnej tworczosci czesci nastepnej - dwie dzisiejsze proby odreagowania dni spedzonych na spisywaniu wywiadow. Wierszyki nieuczesane. Nierszyki.

      *** (Bursie)

      całun kryje się w pocałunku

      z drugiej jednak strony
      w miłości kryje się łoś


      *** (będę dzielił ziemię)

      Poeta kończy się w rodzaju żeńskim.
      Nie tak jak rzeźbiarz, malarz, tynkarz.
      Poeta nie jest zawodem.
      Tak samo artysta, fantasta, dziwka.
      Już bardziej geodeta.

      Poeta tylko zawodzi, bo
      poeta się zawiódł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka