Dodaj do ulubionych

Moja żona Izabelka

IP: 213.77.14.* 10.12.01, 11:30
Moja żona Izabelka jest najlepsza na świecie. Jesteśmy z sobą od ponad 8 lat i
jest coraz lepiej. Jasne że oboje się staramy, ale ona chyba bardziej. Za co ją
kocham ? Za to że jest przy mnie, a ponadto:

- za to że kupuje mi piwko i to takie jak lubię
- za to że zrobiła prawo jazdy i odwozi mnie z imprez
- za to że jak na drugi dzień mam kaca, to biega po Alka-Setzer i pozwala leżeć
do południa
- za to że jest coraz ładniejsza
- za to że gotuje pyszne jedzenie
- za to że dba o mnie
- za to że karmi naszego kotka
- za to że jest cieplutka i przytula się w nocy
- za to że zaczęła studia podyplomowe
- za to że kibicuje razem ze mną polskim sportowcom
- za to że mnie rozumie
- za to że się ładnie ubiera
- za sto tysięcy innych rzeczy też

Kolejność powyższa oczywiście przypadkowa. Zbliża się Gwiazdka, a ja nie mam
pomysłu na prezent. Napiszcie coś dla Niej proszę pod choinkę.

Sławek
Obserwuj wątek
    • Gość: maniac Re: Moja żona Izabelka IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 10.12.01, 11:40
      Kolo, kup jej sztuczny penis.....albo psa... ;o)

      pozdr.
      • Gość: s Re: Moja żona Izabelka IP: 213.77.14.* 10.12.01, 12:47
        Gość portalu: maniac napisał(a):

        > Kolo, kup jej sztuczny penis.....albo psa... ;o)
        >
        > pozdr.
        Sam jesteś sztuczny penis

    • Gość: Miko Moje pomysły na prezent IP: *.unregistered.formus.pl 10.12.01, 14:13
      A mi się podoba jak ładnie napisałeś o swojej żonie.
      Trudno doradzić prezent jeśli się nie zna osoby ani budżetu ale mogę rzucić
      kilka pomysłów (kolejność nieistotna):
      - coś z biżuterii (wcale nie musi być specjalnie droga)
      - zorganizować weekend w ulubionym miejscu w tajemnicy i położyć zaproszenie
      pod choinką
      - ciekawą książkę o jej hobby albo z dziedziny, która ją intersuje; może też
      być poezja jeśli lubi, prenumerata ulubionego czasopisma
      - płyta z muzyką, ulubiony film video
      - bilety do teatru, koncert, bal karnawałowy ale oczywiście na coś na co
      miałaby wielką ochotę pójść (szczególnie jeśli trudno na to zdobyć bilety)
      - zaproszenie na coś co będziecie robić razem np. kurs tańca (oczywiście
      wcześniej wszystko zorganizowane, nie na zasadzie: 'może pójdziemy na kurs
      tańca')
      - karnet do finess-clubu
      - zaproszenie na "dzień specjalnie dla niej" tzn Ty przez jeden dzień robisz
      wszystko aby sprawić jej przyjemność (zapominając o sobie i najlepiej bez
      dzieci jeśli je macie) typu: kąpiel, masaż, kwiaty, śniadanie do łóżka,
      spacer, obiad w jakimś fajnym miejscu ale ogólnie cała uwaga dla niej (nie
      chodzi o to byś wydawał pieniądze ale raczej zastąp ją w rzeczach, które
      przeważnie należą do jej obowiązków)
      - coś związanego z jej hobby
      - bieliznę (szczególnie jeśli nigdy jej nie kupiłeś lub robisz to rzadko) ale
      nie patrz tylko, że Tobie się podoba ale czy jej się spodoba; ewentualnie inną
      część garderoby (np. piżamkę, skórzane rękawiczki)
      - torebkę (może łącznie z butami), portfel
      - książkę Aromatoterapia dla zakochanych + zestaw zapachów i świeczek
      (najlepiej do wspólnego wykorzystanie) - pierwszą kąpiel przygotowujesz Ty :)))
      Tutaj moja koncepcja się kończy. Może któryś pomysł wyda Ci się warty
      wykorzystania. Pozdrawiam i powodzenia
      Miko :)))
      PS. Może podpowiesz mi coś dla mojego mężczyzny?
      • Gość: Miko Re: Moje pomysły na prezent IP: *.unregistered.formus.pl 10.12.01, 14:21
        I koniecznie napisz jej w liście to co napisałeś o niej na forum, nawet jeśli
        już jej to mówiłeś. :)))
    • Gość: Piotr* Re: Moja żona Izabelka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.12.01, 14:25
      Sławku.Po prostu powiedz jej:

      "Izabelko kocham Cię nad życie i jesteś moja najwieksza miłoscią"

      • Gość: EF Re: Moja żona Izabelka IP: *.fnet.pl 10.12.01, 16:29
        Poszukaj ładną kartkę + coś do pisania i wieczorem przy lampce dobrego wina
        poproś swoją Izabelkę,żeby napisała 5-10 życzeń do Św. Mikołaja.A później sam
        wybierzesz i kupisz to na co budżet Ci pozwoli.Radość Izabelki gwarantowana.
        Życzę Wesołych Świąt i udanych prezentów.Pozdrawiam.
        • Gość: zetor Re: Moja żona Izabelka IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 10.12.01, 16:48
          kup jej piwo i odwieź ją z imprezy...
    • Gość: XXL Re: Sławek czy ty jesteś Ministrem Finansów ??? IP: *.echostar.pl 10.12.01, 16:58
      No bo jak ktoś ma żonę,
      co ją zowią Iza Belka
      to mąż też pewnie Belka jest.....
    • Gość: Kaktus Re: Moja żona Izabelka IP: 195.116.219.* 11.12.01, 11:13

      WIBRATOR CHŁOPIE, WIBRATOR !!!!
    • Gość: hybryda O prezencie i kamieniach... IP: 216.51.32.* 11.12.01, 18:20
      A ja radze tak. Lopatka, gory i poszukiwanie nieznanego mineralu. Jak juz go
      znajdziesz nazwij go izabenitem...:) A swoja droga pamietacie skad to-to?
    • Gość: Kati Re: Moja żona Izabelka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.01, 22:59
      Jejku, jak slicznie ją opisałeś :) Oboje macie szczęście. Skorzystaj z rad
      dobrych ludzi na forum, a Izabelka na pewno bedzie uszczęśliwiona (chodzi mi
      konkretnie o którys z pomysłów Miko).
      Wesołych Świąt :) !!!
      • Gość: Donald Re: Moja żona Izabelka IP: *.sympatico.ca 12.12.01, 04:00
        Kup jej nowego faceta i pozwol się jej z nim przespać a potem pozwól mu
        zamieszkac razem z wami ale nie on ją zaspokaja we wszystkich potrzebach ,a ty
        będziesz robił to samo dla niego co ona teraz robi dla ciebie a oni będa mieli
        tylko czas dla siebie a ty rób za służącego-zobaczysz drugiej takiej kobiety
        szczęsliwej na świecie nie znajdziesz.Powodzenie mojego pomysłu murowane-a tak
        na marginesie -jesteś somolub, despota,egoista i pijaczynka drobna w jednej
        osobie ;zastanów sie nad swoim postępowaniem i zadaj sobie pytanie CZY TEGO
        WŁAŚNIE OCZEKUJE KOBIETA OD MĘŻCZYZNY? A GDZIE JEJ POTRZEBY I ZAINTERESOWANIA?
        CZY ONA MA BYĆ SZCZĘSLIWA W ŻYCIU JEŻELI TYLKO MA TOBIE USŁUGIWAĆ,CO TY MOŻESZ
        JEJ OFIAROWAĆ W ZAMIAM ,SMIERDZĄCY CHUCH PO PRZEPICIU, LENIWE I NIE RUCHAWE
        CIAŁO LEŻĄCE NA TAPCZANIE,DWIE LEWE RĘCE DO PRACY W DOMU,CZY TEGO PIJACZKA
        KTÓREGO TAK JAK BY NIE BYŁO W DOMU-ZMIEŃ SWOJE POSTĘPOWANIE A TO BĘDZIE
        NAJLEPSZY PREZENT-DAJ JEJ ZAZNAĆ NORMALNEGO ŻYCIA KOBIETY ,KOCHANKI , I ŻONY A
        NIE TYLKO TAKIEGO KOPCIUSZKA OD WSZYSTKIEGO. POWODZENIA-DONALD
        • Gość: Gucek Re: Moja żona Izabelka IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 12.12.01, 08:13
          i wszystko w temacie... a spojrzcie jak te inne głupie cipy się
          zachwycają, "jejku jak cudownie ja opisałeś" itd...
          o co tu chodzi??? najlepiej zniknij gościu z jej życia na zawsze...
          • Gość: Julka Re: Moja żona Izabelka IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 12.12.01, 12:29
            Gość portalu: Gucek napisał(a):

            > i wszystko w temacie... a spojrzcie jak te inne głupie cipy się
            > zachwycają, "jejku jak cudownie ja opisałeś" itd...
            > o co tu chodzi??? najlepiej zniknij gościu z jej życia na zawsze...

            Co "artysta" Gucek chciał wyrazić przez swą wypowiedź?
            • Gość: s Re: Moja żona Izabelka IP: 213.77.14.* 12.12.01, 14:45
              Gość portalu: Julka napisał(a):

              > Gość portalu: Gucek napisał(a):
              >
              > > i wszystko w temacie... a spojrzcie jak te inne głupie cipy się
              > > zachwycają, "jejku jak cudownie ja opisałeś" itd...
              > > o co tu chodzi??? najlepiej zniknij gościu z jej życia na zawsze...

              >
              > Co "artysta" Gucek chciał wyrazić przez swą wypowiedź?
              Ja myślę że Kolega Gucek, jak również (albo: a zwłaszcza) przedmówca Kolegi Gucka
              mają poważne kłopoty jeżeli chodzi o własne relacje z kobietami. Internet
              zapewnia doskonałą anonimowość i daje doskonałą możliwość żeby odreagować w ten
              sposób Popatrzcie zresztą na inne wątki. Od czasu do czasu wyskoczy taki artysta,
              nawrzuca i szczerzy się znad klawiatury (O kurde, ale im wszystkim nagadałem !!!)
              I wszystko w temacie.


    • Gość: JIHAD Re: Moja żona Izabelka IP: *.chicago-08-09rs.il.dial-access.att.net 12.12.01, 04:48
      Gość portalu: Sławek napisał(a):

      > Moja żona Izabelka jest najlepsza na świecie. Jesteśmy z sobą od ponad 8 lat i
      > jest coraz lepiej. Jasne że oboje się staramy, ale ona chyba bardziej. Za co ją
      >
      > kocham ? Za to że jest przy mnie, a ponadto:
      >
      > - za to że kupuje mi piwko i to takie jak lubię
      > - za to że zrobiła prawo jazdy i odwozi mnie z imprez
      > - za to że jak na drugi dzień mam kaca, to biega po Alka-Setzer i pozwala leżeć
      >
      > do południa
      > - za to że jest coraz ładniejsza
      > - za to że gotuje pyszne jedzenie
      > - za to że dba o mnie
      > - za to że karmi naszego kotka
      > - za to że jest cieplutka i przytula się w nocy
      > - za to że zaczęła studia podyplomowe
      > - za to że kibicuje razem ze mną polskim sportowcom
      > - za to że mnie rozumie
      > - za to że się ładnie ubiera
      > - za sto tysięcy innych rzeczy też
      >
      > Kolejność powyższa oczywiście przypadkowa. Zbliża się Gwiazdka, a ja nie mam
      > pomysłu na prezent. Napiszcie coś dla Niej proszę pod choinkę.
      >
      > Sławek

      zastanawiales sie nad tym czy Ona jest z tego powodu tez szczesliwa?mordo
      pijacka.moze najlepszym prezentem bedzie traktowanie Izabelki jak partnera a nie
      jak sluzacej?!
      no i powiedz nam teraz w jaki sposob ty pracujesz nad tym zwiazkiem bo narazie
      wiemy jak bardzo stara sie Izabelka .
      • Gość: M Re: Moja żona Izabelka IP: *.unregistered.formus.pl 12.12.01, 10:06
        Dobrze, że chociaż docenia to co dla niego robi żona, bo niektórzy faceci nawet
        tego nie potrafią. Wydaje im się, że to obowiązek kobiety by im dogadzała i
        tylko wymagania mają.
      • Gość: wich Re: Moja żona Izabelka IP: 10.47.3.* 12.12.01, 15:32
        koleś się z Was nabija towarzyszu Jihad, a Wy tak na poważnie....
        przecież ten post Sławka ocieka ironią! a się pospolite ruszenie zrobiło, no no
        no! do boju!
        • Gość: kakadoo Re: Moja żona Izabelka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.12.01, 20:04
          On przeciez nie napisał, za co ona go kocha, bo to nie jest tematem watku.
          Sławek chciałby wiedzieć właśnie, jakim prezentem uszczęśliwic swoją zone
          Izabelkę, i serwuje nam kontekst swojej prosby, wyjaśniajacy dlaczego jego zona
          Izabelka jest taka kochana.....

          Sławku, nejserdeczniejsze pozdrowienia dla Twojej żony Izabelki :-)
          • Gość: Donald Re: Moja żona Izabelka IP: *.sympatico.ca 13.12.01, 00:41
            Myśle drogie panie że u was chyba coś nie tak z makówką.Niech każda z was
            odpowie sobie na pytanie ;czy chciałabym byc tak traktowana przez swojego
            faceta jak ta Izabelka i robić tylko za kurę domową, a czuć się żoną tylko i
            wyłącznie wtedy gdy ten cuchnący gorzałką facet ma ochotę na sex (nawiasem co
            to za przyjemnosć z narypanym facetem, co wtedy czuje kobieta która robi to ze
            wstrętem , tak samo można również powiedzieć o facecie z pijaną kobietą jak on
            ją wtedy traktuje jak zwykłą dziwkę i aby szybciej i do przodu bo ona i tak nic
            nie czuje),a wy drogie kobitki tak go tutaj bronicie że tak ładnie opisał swoją
            żoneczkę ,a on to przecież tylko leży i nawet ręką nie ruszy bo po co skoro ma
            taką wspaniała żoneczke która mu tak usługuje na zawołanie (pewnie loda też mu
            robi kiedy on tylko chcę ,a co ona z tego ma )gdzie drogie panie wasze ambicje
            tak ostro poruszane na tym forum przy okazji róznych tematów gdzie wasze
            zainteresowania gdzie czas na chobby,na odwiedziny u koleżanek itp.na wasze
            przyjemności, zainteresowania i po prostu czas wolny (a tego pewnie brakuje bo
            trzeba biegać cały czas koło tego pijakowatego lenia), zastanówcie się
            dziewczyny czy chciałybyście spędzić swoje życie u boku takiego faceta, bo ja
            gdybym był kobietą to napewno powiedział NNNIIIIEEEE.Powiedzcie mu prawdę a nie
            tylko piejecie z zachwytu nad jego tekstem a on to napisal bo pewnie nic innego
            nie umie tylko takie banialuki wypisywać- a tej Izabelce życzę powodzenia i
            znalezienia normalnego faceta.pozdrowienia DONALD
            • Gość: M Re: do Donalda IP: *.unregistered.formus.pl 13.12.01, 09:12
              A skąd Ty tak dobrze znasz Sławka? Piłeś z nim to piwo? A może Izabelka Ciebie
              też odwoziła do domu?
              Sorry ale z jego listu nie wynika jak on zachowuje się w stosunku do żony.
              Nie wynika też, że żona nie ma ambicji ani czasu dla siebie. Raczej wskazuje,
              że ma oba, skoro poszła na studia podyplomowe.
              A może Ty jesteś zazdrosny, że nie spotkałeś takiej Izabelki co?

              PS. Co to jest chobby?
        • Gość: JIHAD Re: Moja żona Izabelka IP: *.chicago-23-24rs.il.dial-access.att.net 13.12.01, 04:36
          Gość portalu: wich napisał(a):

          > koleś się z Was nabija towarzyszu Jihad, a Wy tak na poważnie....
          > przecież ten post Sławka ocieka ironią! a się pospolite ruszenie zrobiło, no no
          >
          > no! do boju!

          oh kurwa .wiecej sie nie dam nabrac.
    • Gość: Kotek Re: Moja żona Izabelka IP: 10.109.1.* 13.12.01, 08:57
      Ugotuj za nią obiad czasami i upierz swoje skarpetki. Na pewno to deceni.
      • ela1001 Re: Moja żona Izabelka 13.12.01, 12:06
        Gość portalu: Kotek napisał(a):

        > Ugotuj za nią obiad czasami i upierz swoje skarpetki. Na pewno to deceni.

        Popieram i sądzę , że najlepszym prezentem dla Twojej kochanej Izabelki będzie
        Twoje włączenie się w domowe obowiązki. Chyba , że w trakcie ostatniej pijackiej
        drzemki na kanapie ręce skutecznie przyrosły Ci do dupy.
        Masz w domu prawdziwy skarb i niestety to wykorzystujesz.
        Twoja żona jest ambitna - podjęła studia podyplomowe, zrobiła prawo jazdy i nie
        sądzę , żeby jej największym szczęściem było odwożenie podpitego faceta po
        imprezie do domu.
        Stara się jak może , żeby pogodzić czas jaki poświęca na naukę z dbałością o
        dom , o Ciebie i samą siebie.
        Nie ułatwiasz jej życia - wręcz przeciwnie.
        Po prostu nie jesteś jej wart, wstrętny egoisto!
        I zapamiętaj sobie , że kobiety znoszą takie postępowanie do czasu.
        Albo sama przejrzy na oczy albo ktoś życzliwy ją uświadomi , że z takim facetem
        jak Ty marnuje sobie życie bo Ty kochasz w pierwszej kolejności siebie i swój
        bebech.
        Jeżeli nie zmienisz swojego postępowania - to wróżę Wam rozwód. Nieważne kiedy -
        może za parę lat ale w końcu to pęknie.
        A za Twoją żonę trzymam kciuki bo to dobra dziewczyna.

        • Gość: Donald Re: Moja żona Izabelka IP: *.qc.sympatico.ca 14.12.01, 02:39
          To ja Donald,dziękuje wszystkim którzy mnie poparli jak i również tej drugiej
          stronie która mi chce nawrzucać.Jeżeli chodzi o mnie to jestem od 16 lat z tą
          jedną i tą samą żoną, czyli kontakty z kobietami ma raczej chyba pozytywne mamy
          dwoje dzieci i myślę że jest normalnie. Za kołnierz wcale nie wylewam, ale nie
          leże na kacu do połódnia i wiem jakie mam obowiązki w tym domu, a jak mam
          ochotę na piwko to sam sobie jadę je kupić (moja żona też ma prawo jazdy i
          jezdzi na codzień do pracy , ale to w Kanadzie normalne)po prostu mam poczucie
          obowiązku i uważam że małżeństwo powinno opierać się nie tylko na miłości ale
          przedewszystkim na przyjazni, odpowiedzialności,kompromisie,wzajemnej pomocy,po
          prostu druga osoba musi czuć oparcie w tej drugiej osobie , a jakie oparcie
          może czuć Izabela w swoim Sławeczku -chyba żadne to moja opinia,bo jak się
          można opierać na facecie ktorego tak jak by nie było, bo leży albo narypany
          albo skacowany albo go trzeba wozić.A teraz do Sławeczka ;czemu nie
          podziękujesz tym którzy ci tutaj odpisali bez względu czy ci się te odpowiedzi
          podobają cz też nie,ale wypadało by się chyba odezwać -chyba że jesteś znów
          narypany lub skacowany i czekasz aż Twoja kochana żoneczka poda Ci
          lekarstwo.Zmień swoje postępowanie chłopie może nie jest za pózno.Z
          pozdrowieniami Donald
        • Gość: Donald Re: Moja żona Izabelka IP: *.qc.sympatico.ca 14.12.01, 02:40
          To ja Donald,dziękuje wszystkim którzy mnie poparli jak i również tej drugiej
          stronie która mi chce nawrzucać.Jeżeli chodzi o mnie to jestem od 16 lat z tą
          jedną i tą samą żoną, czyli kontakty z kobietami ma raczej chyba pozytywne mamy
          dwoje dzieci i myślę że jest normalnie. Za kołnierz wcale nie wylewam, ale nie
          leże na kacu do połódnia i wiem jakie mam obowiązki w tym domu, a jak mam
          ochotę na piwko to sam sobie jadę je kupić (moja żona też ma prawo jazdy i
          jezdzi na codzień do pracy , ale to w Kanadzie normalne)po prostu mam poczucie
          obowiązku i uważam że małżeństwo powinno opierać się nie tylko na miłości ale
          przedewszystkim na przyjazni, odpowiedzialności,kompromisie,wzajemnej pomocy,po
          prostu druga osoba musi czuć oparcie w tej drugiej osobie , a jakie oparcie
          może czuć Izabela w swoim Sławeczku -chyba żadne to moja opinia,bo jak się
          można opierać na facecie ktorego tak jak by nie było, bo leży albo narypany
          albo skacowany albo go trzeba wozić.A teraz do Sławeczka ;czemu nie
          podziękujesz tym którzy ci tutaj odpisali bez względu czy ci się te odpowiedzi
          podobają cz też nie,ale wypadało by się chyba odezwać -chyba że jesteś znów
          narypany lub skacowany i czekasz aż Twoja kochana żoneczka poda Ci
          lekarstwo.Zmień swoje postępowanie chłopie może nie jest za pózno.Z
          pozdrowieniami Donald
        • Gość: Donald Re: Moja żona Izabelka IP: *.qc.sympatico.ca 14.12.01, 02:41
          To ja Donald,dziękuje wszystkim którzy mnie poparli jak i również tej drugiej
          stronie która mi chce nawrzucać.Jeżeli chodzi o mnie to jestem od 16 lat z tą
          jedną i tą samą żoną, czyli kontakty z kobietami ma raczej chyba pozytywne mamy
          dwoje dzieci i myślę że jest normalnie. Za kołnierz wcale nie wylewam, ale nie
          leże na kacu do połódnia i wiem jakie mam obowiązki w tym domu, a jak mam
          ochotę na piwko to sam sobie jadę je kupić (moja żona też ma prawo jazdy i
          jezdzi na codzień do pracy , ale to w Kanadzie normalne)po prostu mam poczucie
          obowiązku i uważam że małżeństwo powinno opierać się nie tylko na miłości ale
          przedewszystkim na przyjazni, odpowiedzialności,kompromisie,wzajemnej pomocy,po
          prostu druga osoba musi czuć oparcie w tej drugiej osobie , a jakie oparcie
          może czuć Izabela w swoim Sławeczku -chyba żadne to moja opinia,bo jak się
          można opierać na facecie ktorego tak jak by nie było, bo leży albo narypany
          albo skacowany albo go trzeba wozić.A teraz do Sławeczka ;czemu nie
          podziękujesz tym którzy ci tutaj odpisali bez względu czy ci się te odpowiedzi
          podobają cz też nie,ale wypadało by się chyba odezwać -chyba że jesteś znów
          narypany lub skacowany i czekasz aż Twoja kochana żoneczka poda Ci
          lekarstwo.Zmień swoje postępowanie chłopie może nie jest za pózno.Z
          pozdrowieniami Donald
    • Gość: :) Re: Moja żona Izabelka IP: *.eplex.pl 14.12.01, 18:43
      :)
      • efka Re: Moja żona Izabelka 15.12.01, 21:32
        Gość portalu: :) napisał(a):

        > :)

        Przypuszczam, że Izabelka jest tak cudowna, że sama sobie kupi, za własne
        pieniądze, prezent pod choinkę z karteczką, że to od Sławka dla Izabelki...
    • Gość: Co-by-ne Re: Twoja żona Kurwabelka IP: *.bielsko.dialog.net.pl 14.12.01, 19:31
      ...i co nam jeszcze napiszesz? Że dobrze Ci loda robi? I daje się rżnąć w
      dupala?! I na okrasę- że dziewicą była przed ślubem? Ale z Ciebie palant!! Już
      to widzę, jak teściowej dupę liżesz na niedzielnych obiadkach... Nie wciskaj
      więcej takiego kitu, ale dobrze się sobie przyjrzyj- ciepłe kluchy i łażąca
      cnota, pozdrawiam gorąco:(
      • Gość: Sławek Re: Do Co-by-ne IP: 213.77.14.* 17.12.01, 15:55
        Gość portalu: Co-by-ne napisał(a):

        > ...i co nam jeszcze napiszesz? Że dobrze Ci loda robi? I daje się rżnąć w
        > dupala?! I na okrasę- że dziewicą była przed ślubem? Ale z Ciebie palant!! Już
        > to widzę, jak teściowej dupę liżesz na niedzielnych obiadkach... Nie wciskaj
        > więcej takiego kitu, ale dobrze się sobie przyjrzyj- ciepłe kluchy i łażąca
        > cnota, pozdrawiam gorąco:(

        Przegiąłeś. Straszny z Ciebie burak. Pewnie chodzisz w dresie, co misiu ?
        A teściowa nie żyje.
        • Gość: C-b-n Re: Do Co-by-ne IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.12.01, 14:33
          Nie! Mam habilitację z filozofii i lubię się podochamiać na głupkowatych
          wątkach. Uwierzyłbyś? I do instytutu chadzam w swetrze, takim za 300$, choć
          lubię dresy i super laski, pozdro
        • Gość: C-b-n Re: Do Co-by-ne IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.12.01, 14:34
          A tak na serio to sory, głupio mi itd, życzę powodzenia!
    • Gość: Muminek Re: Moja żona Izabelka IP: *.o.s.bonet.se 18.12.01, 19:20
      Slawku, podaruj jej ten list! Wiecej juz nic nie trzeba.

      Wesolych Swiat,

      Muminek
    • forever_young Re: Moja żona Izabelka 20.12.01, 16:51
      Nie bardzo chce mi się wierzyć, że to wszystko prawda. Wątpliwe jest, że:
      "kibicuje razem ze mną polskim sportowcom". Chyba to wszystko wymyśliłeś.


    • Gość: ada Re: Moja żona Izabelka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 14:59

      Chyba zazdroszcze tej Izabece o mnie nigdy tak mój nie napisał i nie
      powiedział dlatego odchodzę od niego - źle , żyć z zimnym człowiekiem co uczuć
      nie okazuje.Zastanawiasz sie czy czuje coś do Ciebie , czy wogóle potrafi
      czuć.Jestem z nim a tak jakbym była sama i to już 3 lata. Szkoda.
      Izabelce kup coś ładnego z biżuteri , jakiś sweterek zaproś ją na kolacyjkę
      ładnie przez Ciebie przygotowaną , zobaczysz będzie zachwycona.I pamiętaj
      lepiej kupić coś drobniejszego , ale dobrego gatunkowo niż coś "dużego" ale
      tandetnego np.jak pierścionek to nie na placu, jak wode toaletową to
      najlepszę .Lepiej kupić piękną filiżankę niż np.badziewiaste radio .Wiesz o co
      chodzi?
      • Gość: Jac Re: Moja żona Izabelka IP: *.gazeta.pl 28.12.01, 17:22
        Sławku ... Izabelka musi mieć faktycznie świra na twoim punkcie ...ale jeżeli
        nie wiesz co Jej kupić to świadczy o tym że coś jest nie tak ...ona kocha cię
        jak niewolnik a Ty nie wiesz co sprawi jej przyjemność .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka