Dodaj do ulubionych

Tandeciarskie koraliki...

01.07.03, 14:40
...takie zawieszone w drzwiach,tzn zamiast drzwi...wiecie??? ja je po prostu
uwielbiam!!!cale dziecinstwo chcialam miec je zawieszone w przejsciu z mojego
pokoju do przedpokoju,ale jakos mama nie chciala zamienic pieknych,stylowych
drzwi,na te "tandete" ;)))
pierwsze co kupie kiedys do mojego mieszkania,to takie koraliki! :)) a
co,niech sobie beda tandetne!!!

macie marzenia z dziecinstwa,ktore spelniliscie w doroslym zyciu?bo wtedy
mama nie pozwalala,albo nie bylo w sklepach,albo z innego powodu?

ojej,a czy te koraliki sa naprawde takie tandetne??

pozdrawiam wakacyjnie!!! :)))))))
Obserwuj wątek
    • pajdeczka A ja mam zamiar też sobie sprawić, w kuchni! n/t 01.07.03, 14:44
      snow.white napisała:

      > ...takie zawieszone w drzwiach,tzn zamiast drzwi...wiecie??? ja je po prostu
      > uwielbiam!!!cale dziecinstwo chcialam miec je zawieszone w przejsciu z mojego
      > pokoju do przedpokoju,ale jakos mama nie chciala zamienic pieknych,stylowych
      > drzwi,na te "tandete" ;)))
      > pierwsze co kupie kiedys do mojego mieszkania,to takie koraliki! :)) a
      > co,niech sobie beda tandetne!!!
      >
      > macie marzenia z dziecinstwa,ktore spelniliscie w doroslym zyciu?bo wtedy
      > mama nie pozwalala,albo nie bylo w sklepach,albo z innego powodu?
      >
      > ojej,a czy te koraliki sa naprawde takie tandetne??
      >
      > pozdrawiam wakacyjnie!!! :)))))))
      • snow.white Re: A ja mam zamiar też sobie sprawić, w kuchni! 01.07.03, 14:46
        No bo one sa piekne przeciez.... :))

        pozdrawiam!!! :)
    • Gość: Lena Re: Tandeciarskie koraliki... IP: 80.48.96.* 01.07.03, 14:48
      Uważam, że każdy ma prawo do pewnego rodzaju kiczu. Jednym mogą takim kiczem
      wydawać się dywaniki-pasiaki na kanapach, podłogach, ceramiczne bibeloty,
      obrazki tzw. pejzaże na flanelce innym pamiątki "ze świata" Moim zdaniem każdy
      ma prawo upiększać swoje mieszkanie tak aby było dla niego przytulne, aby dla
      niego miało swoją duszę.
      Ja marzyłam o zupełnie pustych ścianach i takie miałam przez wiele lat. Potem
      stopniowo cos tam na nmich zawieszałam, cos układałam na półeczkach. Takie
      pragnienia i upodobania zmieniają się.
      Pozdrowienia.
    • Gość: Gal Re: Tandeciarskie szkiełka IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.07.03, 14:49
      Niedaleko mojego domu stał inny z potłuczonym kolorowym szkłem i lusterkami w
      tynku:))). W wieku czterech-pięciu lat byłem nim po prostu zafascynowany i nie
      mogłem zrozumieć dlaczego mój ojciec, mimo moich usilnych i licznych próśb nie
      chce ozdobić tak samo naszego domu;)))

      Uprzedzając ewentualne zainteresowanie: Niestety nie zrealizowałem swojej
      fascynacji z dzieciństwa w wieku dorosłym :))) Na domu mam smutny, żółto-
      beżowy tynk. Na szczęście moje dzieci nie wiedzą co straciły, bo mieszkamy
      paręset kilometrów od domu mojego dzieciństwa;-)))

      Pzdr.
      Gal
      • snow.white oooo... 01.07.03, 14:53
        ...ja bym najbardziej chciala te koraliki z takich kolorowych szkielek... :)))
        zeby az tak strasznie kiczem nie wialo,moze je chociaz dopasuje kolorystycznie
        do reszty wystroju... ;))

        chociaz drewniane tez sa ladne... :)
    • diab.lica Re: Tandeciarskie koraliki... 01.07.03, 14:53
      ja chcialam zawsze zegar z kukulka
      • moniorek1 Re: Tandeciarskie koraliki... 01.07.03, 15:50
        diab.lica napisała:

        > ja chcialam zawsze zegar z kukulka

        Buhahahahhaa.
        Ja tez zawsze chcialam miec to cholerstwo.Jak bylam mala to malo ze skory nie
        wylazlam bo nie moglam dosiegnac tego ptaszka.
        • anahella Re: Tandeciarskie koraliki... 01.07.03, 21:49
          moniorek1 napisała:

          > Jak bylam mala to malo ze skory nie
          > wylazlam bo nie moglam dosiegnac tego ptaszka.

          Moniorek:))) Juz od dziecinstwa ciagnelo Cie do ptaszkow? ;))))))
          • moniorek1 Re: Tandeciarskie koraliki... 01.07.03, 21:54
            anahella napisała:

            > moniorek1 napisała:
            >
            > > Jak bylam mala to malo ze skory nie
            > > wylazlam bo nie moglam dosiegnac tego ptaszka.
            >
            > Moniorek:))) Juz od dziecinstwa ciagnelo Cie do ptaszkow? ;))))))
            >

            Ty zbereznico jedna :)))
            • Gość: Gal Re: Tandeciarskie koraliki... IP: polpak:* / 192.168.100.* 01.07.03, 22:12
              moniorek1 napisała:

              > anahella napisała:
              >
              > > moniorek1 napisała:
              > >
              > > > Jak bylam mala to malo ze skory nie
              > > > wylazlam bo nie moglam dosiegnac tego ptaszka.
              > >
              > > Moniorek:))) Juz od dziecinstwa ciagnelo Cie do ptaszkow? ;))))))
              > >
              >
              > Ty zbereznico jedna :)))

              A co to? Ornitologia to teraz zbereźnictwo???!
        • trinka Re: Tandeciarskie koraliki... 01.07.03, 21:59
          moniorek1 napisała:

          > diab.lica napisała:
          >
          > > ja chcialam zawsze zegar z kukulka
          >
          > Buhahahahhaa.
          > Ja tez zawsze chcialam miec to cholerstwo.Jak bylam mala to malo ze skory nie
          > wylazlam bo nie moglam dosiegnac tego ptaszka.

          moniorek, ja nie moge, zaraz pekne ze smiechu. twoje teksty ostatnio mnie
          poprostu rozbrajaja:DDD i jeszcze ten u soczewicy w sygnaturce:-)))))

          pozdro

          p.s. tez zawsze chcialam miec te koraliki, najlepiej rozowe, ale jakos mama tez
          nigdy nie chcila wyjac drzwi z futryny i kupic koraliki;-) ciekawe czumu;-)
          odchorowalam swoje i teraz wzdrygam sie na mysl o nich:-)))))
    • Gość: Aisza a ja to bym chciała.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.07.03, 14:55
      a) biały kubeczek z obrazkiem, na którym dziewczynka karmi kurki
      b) wyszywana makatkę z tekstem "Męzowi smakuje, jak zona gotuje"
      c) szklaną rybę, która mieni sie tęczowo
      d) komplet chusteczek do nosa ręcznie haftowanych i z koronkowymi brzegami
      e) słomianą matę zawieszoną nad łózkiem
      f) flakon z pompką z frędzlami - do nalewania perfum
      no i moje najwczesniejsze wspomnieznie po przyjściu na ten świat - wózek z
      budka ...wykonany z drewna
      ...bo w tych kilku przedmiotach zachował się czar dzieciństwa
      A
      • snow.white wiesz co... 01.07.03, 15:02
        ...a ja mam takie chusteczki,w specjalnie uszytym dla nich przez
        prababcie "pokrowcu"... :) leza na polce w szafie i nie moge sie na nie
        napatrzec... :)
      • doroszka Re: a ja to bym chciała.... 01.07.03, 22:02
        Gość portalu: Aisza napisał(a):

        > a) biały kubeczek z obrazkiem, na którym dziewczynka karmi kurki
        Mam jeszcze gdzieś taki z dzieciństwa :))) - niestety z obtłuczonym uchem

        > b) wyszywana makatkę z tekstem "Męzowi smakuje, jak zona gotuje"
        A ja mam w szufladzie taką seksistowską makatkę (nadruk), na której facet
        klepie babkę przy piecu w tyłek, a napis brzmi... uwaga... "Dobrze gotuj!"
        Buchachacha....
        > c) szklaną rybę, która mieni sie tęczowo
        Mam! Mam! Mam! Takie tęczowe pasy - to jest tak naprawdę karafka - można tam
        wlać płyn przez okrągły otwór w miejscu górnej płetwy... :))))

        > d) komplet chusteczek do nosa ręcznie haftowanych i z koronkowymi brzegami
        > e) słomianą matę zawieszoną nad łózkiem
        Mam dwie - wisza na drzwiach, bo drzwi spółdzielniane, z szybą - bez sensu

        > f) flakon z pompką z frędzlami - do nalewania perfum
        > no i moje najwczesniejsze wspomnieznie po przyjściu na ten świat - wózek z
        > budka ...wykonany z drewna
        > ...bo w tych kilku przedmiotach zachował się czar dzieciństwa
        > A

        A ja sobie teraz od rodziców przywiozłam taka starą podbarwianą, tandetną
        fotografię - kiedyś na wsiach takie były modne. W starej, powojennej ramie -
        jakieś pulchne dziewczęta wygladające jak z epoki kina niemego, z podbarwionymi
        na zaj...ście różowo róznymi częściami garderoby, ustami, kokardami we włosach.
        Nawet stojącym obok nich (obok?! hehehe) kiczowatym sarnom się nie upiekło - są
        lekko różowe :)))
        No cudo, mówię Wam - te babki całe w kwiatach i wiankach - jak scenka rodzajowa
        z mitologii greckiej, tylko kicz niemożebny.
        Wisi już u mnie na ścianie w przedpokoju - zaraz obok radia z lat 50-tych.
      • trinka Re: a ja to bym chciała.... 01.07.03, 22:03
        Gość portalu: Aisza napisał(a):

        > a) biały kubeczek z obrazkiem, na którym dziewczynka karmi kurki
        > b) wyszywana makatkę z tekstem "Męzowi smakuje, jak zona gotuje"
        > c) szklaną rybę, która mieni sie tęczowo
        > d) komplet chusteczek do nosa ręcznie haftowanych i z koronkowymi brzegami
        > e) słomianą matę zawieszoną nad łózkiem

        w czasach dziecinstwa wisialo u mnie to cholerstwo w domu nad lozkiem dopoki
        robole nie uwily sobie w niej gniazdka :D

        > f) flakon z pompką z frędzlami - do nalewania perfum

        a takie cus mam z tunezji. pasowaloby kolorystycznie do tych wiszacych szkielek
        kolorowych zamiast drzwi:-)

        > no i moje najwczesniejsze wspomnieznie po przyjściu na ten świat - wózek z
        > budka ...wykonany z drewna
        > ...bo w tych kilku przedmiotach zachował się czar dzieciństwa
        > A
    • anahella Re: Tandeciarskie koraliki... 01.07.03, 21:56
      A ja zawsze chcialam miec duzo kwiatkow na parapecie. W domu moich rodzicow nie
      za bardzo bylo na to miejsce. Teraz jak moge sobie sobie zastawic nimi kilka
      dobrych metrow parapetu to nie chca mi rosnac, bo okna mojego mieszkania
      wychodza na polnoc i wschod, a do tego za oknami sa drzewa, wiec malo co chce
      mi rosnac:(

      A co do kiczu w domu: Uwielbiam aniolki:))) Mam w domu kilka figurek i strasza
      mnie swoja pokretna estetyka, ale za to jak mi z nimi dobrze:)
      • Gość: Aisza aniołki :-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.07.03, 17:42
        oj tak! kochajmy aniołki!
        policzyłam własne:
        na ścianie wisi ich 19, a obok stoi 18
        ale 5 to prawdziwe arcydziełka
        • snow.white Re: aniołki :-) 02.07.03, 17:48
          przeciez aniolki wcale nie sa tandetne!! :)) one opiekuja sie domem,w ktorym
          sa :)))
          • Gość: Aisza czasem sa tandetne do bólu ;) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.07.03, 17:54
            gdybys zobaczyła moja parkę w zielonych odblaskowych krynolinach, obsypane
            brokatem i wsrebrnych lamówkach, rączęta złożone jak do modlitwy, żłote
            loczki...
            ale to prezent od młodszej córki - sliczny i słodki jak ona więc ...polubiłam
            tandetę
            • snow.white Re: czasem sa tandetne do bólu ;) 02.07.03, 17:58
              :) no tak,czasem tak... :) ale strzega domu bez wzgledu na to,jak bardzo sa
              tandetne!! ;))))
    • raszefka Re: Tandeciarskie koraliki... 01.07.03, 23:20
      :) tandeciarskie to były kolorowe foliowe paski :) a takie kolorowe koraliki z
      bambusa długie lata wisiały u mnie w kuchni. Pamiętam jak fajowo dzwoniły (?)
      jak się ja trącało.
      Z marzeń to jednak rzeczy osobiste - chińska sukienka z haftem na karczku (bo
      mnie mamcie w plisowane kraty za kolano ubierały)
      Oraz Baśnie Andresena - wydanie z Królową Śniegu na okładce :))
      A na przyszłość:
      *absolutnie koniecznie mechaniczny zegar ścienny, z kurantami co kwadrans
      *bujany fotel (z fabryki mebli giętych w Radomsku :))
      *skrorupki z Włocławka

      czyli genaralnie ogarbię rodziców z tego, co mi się najbardziej w domu
      podoba :))
      • snow.white Masz racje... 01.07.03, 23:24
        ...te paski byly wstretne! :) a koraliki to ja po prostu musze miec... :)
        zreszta bujany fotel tez... :)

        pozdrawiam!!!! :))
      • moniorek1 Re: Tandeciarskie koraliki... 01.07.03, 23:29
        raszefka napisała:

        > czyli genaralnie ogarbię rodziców z tego, co mi się najbardziej w domu
        > podoba :))


        To jest mysl,ze tez ja wczesniej na to nie wpadlam zeby babci zap....lic ten
        zegar z tym cholernym ptaszkiem w srodku :)
        • snow.white No nie wiem... 01.07.03, 23:34
          ...czy by babcia ptaszka oddala... ;))
          • moniorek1 Re: No nie wiem... 01.07.03, 23:36
            snow.white napisała:

            > ...czy by babcia ptaszka oddala... ;))

            Toz mowie,ze musze jej go ukrasc :) heheheh to jest mysl ukradne tylko tego
            ptaszka a zegar zostawie to moze nikt sie nie kapnie :)
            • snow.white Re: No nie wiem... 01.07.03, 23:39
              No co Ty... zegar bez ptaszka to jak...no... zolnierz bez karabinu
              powiedzmy... ;)))
              • moniorek1 Re: No nie wiem... 01.07.03, 23:42
                snow.white napisała:

                > No co Ty... zegar bez ptaszka to jak...no... zolnierz bez karabinu
                > powiedzmy... ;)))

                Masz racje blaaaaaaaaaaaa :(
                Moze prosciej by bylo zapytac babci czy nie dalaby mi tego zegara? Ona mnie
                kocha wiec moze sie zgodzi.Nie wiem tylko czy maz chcialby ogladac ten zegar
                na scianie?
                • snow.white Re: No nie wiem... 01.07.03, 23:45
                  Oj przeciez powiesz,ze to "ptaszkowe marzenie z dziecinstwa" i juz :))
                  • Gość: xiaosu A mnie sie udalo! IP: 211.158.13.* 02.07.03, 06:20
                    Cale dziecinstwo marzylam o mozliwie duzej ilosci takich malych kolorowych
                    szklanych koralikow. W domu bylo tego pol pudeleczka po tic-tacach wiec jak
                    chcialam sobie zrobic nowy naszyjnik to musialam rozwalic stary. Dwadziescia
                    lat pozniej bedac w delegacji trafilam na jakas fantastyczna ulice w ktorej
                    sprzedawano hurtowo wszelkie mozliwe dodatki krawieckie, w tym moje koraliki.
                    Mozna bylo kupic najmniej kilogram ale nie wahalam sie ani chwili. Z rozpedu
                    dokupilam tez zylke i brasoletki zaczelam robic juz w pociagu. Troche sie na
                    mnie wspolpasazerowie dziwnie patrzyli, ale potem wlaczyli sie do zabawy,
                    panowie wygrzebywali koraliki odpowiednich kolorow, a panie nawlekaly.
                    • snow.white Re: A mnie sie udalo! 02.07.03, 17:38
                      A wiesz,z czego ja robilam korale w dziecinstwie? wycinalam z papieru
                      waskie,dlugie paski,przycinalam,zeby byly sciete w trojkat,malowalam na nich
                      kosmiczne wzorki,a potem zwijalam w ruloniki :) dzieki temu,ze paski byly
                      trojkatne,"koraliki" mialy fajny ksztalt :) sklejalam je,a potem malowalam
                      lakierem do paznokci,zeby byly trwalsze i ladniejsze,bo mialam lakier z
                      brokatem... ;))) i na rzemyk :) wszystkie kolezanki mi zazdroscily,bo wyszly
                      czaderskie!!!!! :)) tyle nad nimi siedzialam... :) slady na lawie w pokoju
                      rodzicow oczywiscie po mojej tworczosci radosnej zostaly... :) ale koraliki mam
                      do dzis,sa sliczne!

                      jeszcze kiedys robilam ze skorki pomaranczowaj,wycinalam rozne ksztalty,ale te
                      nie nadawaly sie do noszenia... ;))
                      • Gość: melmire Re: A mnie sie udalo! IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 02.07.03, 17:42
                        Narobilas mi ochoty! Tez sprobuje!
                      • anahella Re: A mnie sie udalo! 02.07.03, 17:45
                        snow.white napisała:

                        > A wiesz,z czego ja robilam korale w dziecinstwie?

                        Ooooo co za wspomnienie:) Po pierwsze korale z jarzebimy -
                        byly ladne przez jeden dzien, mozna bez bylo je ususzyc i
                        wtedy byly trwalsze. A potem byly kolale z makaronu
                        gwiazdki. Nie wiem jak dzis, ale wtedy kazda gwiazdka byla
                        z dziurka. Wsypywalo sie makaron na rozgrzana patelnie i
                        one sie ladnie przypiekaly. Mozna bylo ukladac np. 3
                        ciemno brazowe, 3 niepalone, 3 jasnobrazowe, 3 niepalone i
                        od nowa.
                        • snow.white Re: A mnie sie udalo! 02.07.03, 17:50
                          Musze z makaronu sprobowac,nie robilam... :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka