krwawy.lolo
31.10.20, 10:12
Jak można wpaść na tak absurdalny pomysł zawierania jakichkolwiek umów z operetkowym państewkiem, Tiutiurlistanem władanym przez królika-szamana odzianego cepeliowym płaszczykiem cekinami i koralikami zdobnym. (Obecny królik kreuje się akurat na dobrotliwego i wyrozumiałego dziadunia, ale to nie ma znaczenia.)
Sam fakt nawiązania „stosunków dyplomatycznych” (sic! – Znaczy Ojczyzna nasza Umiłowana daje się w ramach tych stosunków dymać bez mydła.) nie miałby większego znaczenia, niż okazjonalne, okolicznościowe „uchwały” sejmowe (równie irracjonalne i przez to komiczne), gdyby nie miał konsekwencji w postaci np. bezczelnej indoktrynacji dzieci w państwowych szkołach, za państwowe pieniądze.
Może kiedyś … Ale ja tego już nie dożyję.