31.10.20, 10:12
Jak można wpaść na tak absurdalny pomysł zawierania jakichkolwiek umów z operetkowym państewkiem, Tiutiurlistanem władanym przez królika-szamana odzianego cepeliowym płaszczykiem cekinami i koralikami zdobnym. (Obecny królik kreuje się akurat na dobrotliwego i wyrozumiałego dziadunia, ale to nie ma znaczenia.)

Sam fakt nawiązania „stosunków dyplomatycznych” (sic! – Znaczy Ojczyzna nasza Umiłowana daje się w ramach tych stosunków dymać bez mydła.) nie miałby większego znaczenia, niż okazjonalne, okolicznościowe „uchwały” sejmowe (równie irracjonalne i przez to komiczne), gdyby nie miał konsekwencji w postaci np. bezczelnej indoktrynacji dzieci w państwowych szkołach, za państwowe pieniądze.

Może kiedyś … Ale ja tego już nie dożyję.
Obserwuj wątek
    • krwawy.lolo Re: Konkordat 31.10.20, 11:47
      W nawiązaniu do prania dziecięcych mózgów, w innym wątku wspomina ktoś o "nauczaniu" Kościoła. Pomyślałem od razu o "naukach" JPII. Jakie nauki? Przecież to, co emitował z ambony nie różniło się niczym od niedzielnego, religijnego bełkotu każdego prowincjonalnego proboszcza. Ta sama katofrazeologia, pustosłowie o wartości jedynie obrzędowej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka