Dodaj do ulubionych

zupelnie poważnie...

17.08.07, 22:31
się pytam.Czy to mozliwe zebym miala depresja?Ja?Sama sobie odpowiadam ze
nie,ale jesli...co poza psychiatra mi moze pomoc.Musze sie szybko przebudzic
do zycia.Zbyt duzo apatycznosci i ciglego "nie nie nie".Czuje sie jakbym miala
84 lata a nie 24...
bleeeeeeee
Obserwuj wątek
    • trypel Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:34
      weź sobie bodymaxa z żeńszeniem - ja po tym sie zachowuje jakbym miał ADHD a
      jestem ze 100 lat starszy od Ciebie
      • skitelsowa Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:36
        realy?jak polecasz to kupie..bo serio az sie sama nie poznaje.Zachowuje sie
        momentami jak wlasna matka(czego bym bardzo nie chciala:)).I to ciagle "nie" u
        mnie juz sama mnie wkurza.Jescze mnie zostawi i bedzie;)

        Bodymax mowisz?
        • trypel Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:37
          ale z żeńszeniem - mi w pracy zabronili bo wyrabiałem wtedy 300% normy i
          wszystkich goniłem do roboty za bardzo :D
          • skitelsowa Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:37
            hmmm...ale czy objawy poczatkowe miales jak ja?
            • sorrento_8 Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:42
              brałam ;) bodymax oczywiście :)
              a objawy miałam takie jak Ty
              pomagało i owszem, tylko nie radze mieszać z magnezem, bo myślałam,
              że wykorkuje
            • trypel Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:46
              Objawy jak u Ciebie... potem było aż za dobrze :) teraz łykam sobie zestaw
              minerałów i witamin dla staruszków i uprawiam GWD i jest dobrze
              :D
      • monikaj1980 trypel ? 17.08.07, 22:42
        ja chyba nie na czasie jestem
        co to jest ten bodymax???
        a żeńszeń to myślałam że na co innego?

        ;-)
        • trypel Re: trypel ? 17.08.07, 22:47
          zeńszeń pobudza chyba :)
          w każdym razie mnie pobudza...
          • skitelsowa Re: trypel ? 17.08.07, 22:50
            chrom?o dziekuje...przez trzy dni sie zastanawialm po czym rzygam na bialo i nic
            do geby nie moge wlozyc...chromik.
            • trypel Re: trypel ? 17.08.07, 22:51
              jaki chrom??
              fuj tez kiedys brałem.. zresztą czego to ja nie brałem :D
              • skitelsowa Re: trypel ? 17.08.07, 22:53
                chrom to sie zre zeby slodyczy nie chciec:) z tego co ja przeszlam widze ze
                chrom sie bierze zeby nic nie zrec.Nie da sie..

                Hm...widze ze sie lekomania objawia:)witam w klubie
                • trypel Re: trypel ? 17.08.07, 22:56
                  hehe jak sobie nie łykne z rana to do 10 nie dozyje :)
                  a bodymax z żeńszeniem rozwala wszystko... niestety nie dla mnie
                  • skitelsowa Re: trypel ? 17.08.07, 22:57
                    niestety nie dla mnie?
                    • trypel Re: trypel ? 17.08.07, 22:58
                      dla mnie był za mocny. Ja jestem nerwus i choleryk wiec po bodymaxie byłem nie
                      do wytrzymania.
                      • skitelsowa Re: trypel ? 17.08.07, 23:00
                        ej no ja nerwus tez jestem i choleryk i wogole agresja 100%-tylko sily brak.Bo
                        jak to wezme i zabije szefa to na Was kochani będzie-pisze to oficjalnie.
                        • trypel Re: trypel ? 17.08.07, 23:02
                          zwalisz na mnie.. już i tak jestem ten najgorszy :)
                          bierz pigułe i odżywaj
                          • skitelsowa Re: trypel ? 17.08.07, 23:02
                            Kontik!co Ty masz tam za cudo w wizytowce?Czy to brytyjski???:).
                          • skitelsowa Re: trypel ? 17.08.07, 23:03
                            jakby co powiem mamie ze mnie koelga z forum namowil i byl prowodyrem
                            :P.hihihehihihei..Wy to jednak kochani jestescie!Prawie wszyscy:)
    • skitelsowa Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:37
      bo ja sie zastanawialam bardziej nad czyms takim ala deprim(chociaz to pewnie
      pic na wode)
      • effi23 Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:41
        jezeli nie placzesz po katach, nie chudniesz w oczach, nie cierpisz
        na bezsennosc i nei masz mysli samobojczych (ze niby wszystkim
        byloby lepiej bez ciebie na tym lez padole) to nie jest depresja:)
        Wiem cos o tym:)
        • skitelsowa Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:49
          plakac mi sie zdarza..chudne...ale chyba na wlasne zycenie(dieta dieta:)).Nie
          mam napadow ciecia twarzy ani skakania z 8 pietra lub wysadzenia bloku..czuje
          sie taka zmeczona poprostu i na wszystko ma jedna swieta odpowiedz NIE.Aha i sie
          strasznie uszczypliwa zrobilam..ale to chyba tez nerwy.
          Ile ten body max kosztuje?Tak pi razy?
          • effi23 Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:52
            moim zdaniem ten body max na cierpienie duszy nei pomoze ci, sama to
            biore ale tylko dlatego ze sie nie lubimy z warzywami. To jest cos
            jak geriavit, daje witaminowego kopa nic wiecej.
            • skitelsowa Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:55
              effi-dusza narazie mi nie cierpi...odpukac..cialo sie meczy-organizma jednym
              slowem-nie wiem tylko czemu..za duzo schudlam,zle jem..stres?cholera wie.a u
              mnie jest tak ze jak z cialem jest nie halo oj to mi sie to od razu i na
              psychice i na nastroju odbija
              • effi23 Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:58
                ee no to kochana przemeczona jestes i tyle, zadna tam depresja.
                Wakacje by ci sie przydaly. I te witaminowe specyfiki moga ci
                faktycznie pomoc, odszczekuje to co powiedzialam wczesniej:)
                • skitelsowa Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:59
                  heheh:) no to fakt.mam teraz remont,w pracy pierdołę w zespole ktorej nie
                  trawie,urlopu nie mialam z 1,5 roku jestem swiezo po sprawie
                  spadkowej.Kurde...ile ja w zyciu przeszlam:)
      • effi23 Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:49
        deprim w takiej delikatnej fazie smutku, zniechecenia wcale nie jest
        zlym pomyslem. tylko sie nie opalaj przypadkiem, bo nabawisz sie
        przebarwien, dziurawiec tak dziala.
        • skitelsowa Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:52
          sobie lykne i to i to to mnie nie poznaja..nie bede juz jak skitelsowa tylko jak
          prawdziwy skitels:)

          uciekajac od watku:) mam jeszcze jeden nabtek nowy poza "depresja" urojona.Mam
          kotke:)
    • sorrento_8 Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:44
      a tak zupełnie poważnie, to cos wisi chyba w powietrzu, bo nie
      jesteś jedyna z takimi objawami, ostatnio wiele osób podłapało jakiś
      mały dołek
      trzymaj sie!
      • skitelsowa Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:56
        senkju wery macz...ja jestem pierwsza.moje objawy sa najgorsze;)hehehe
    • kontik_71 Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:56
      Pasiflora tez moglaby pomoc na uspokojenie.
      • skitelsowa Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:58
        ee???a w jakiej formie?uspokojenie-oj chyba bym wtedy juz nie wstala z
        lozka..chyba ze myle pojecie USPOKAJAJACY z jakims innym
        • kontik_71 Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 22:59
          To sa krople homeopatyczne. Wlasnie na takie stany
      • skitelsowa Re: zupelnie poważnie... 17.08.07, 23:01
        dobra to ja ide po cichaczu jutro kupie bodymax z zenszeniem,deprim i ta
        pasiflore(mam nadzieje ze nie smakuje jak wymiot).I zobaczymy..czy padne czy
        powstane:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka