Dodaj do ulubionych

Lekarze - slusznie strajkuja ?

19.08.07, 21:38
Moze ktos mnie oswieci - czy oni slusznie strajkuja, czy nie? Nie
mam do czynienia ze srodowiskiem lekarzy (moze oprocz rzadkich wizyt
u nich ale kregu znajomych lekarzy nie mam) i nie moge wypowiadac
sie o ich zarobkach ale wiekszosc ludzi uwaza chyba, ze lekarzom
wcale tak pieniedzy nie brakuje a nawet zaliczaja sie do kasty
lepiej zarabiajacej. Kiedys slyszalam rozmowe babek o calej tej
sytuacji i jedna z nich ironicznie zapytala: "a widziala pani kiedys
biednego lekarza?". No nie. I chyba z glodu umierac nie musza.
Dlaczego wiec ostatnimi czasy tak probuja wydrzec wiecej kasy, nawet
za cene zdrowia pacjentow? Wiadomosci, w ktorych podawano, ze
pacjenci beda przenoszeni do innych szpitali lub nie beda
przyjmowani w ogole ze zwgledu na strajki - wzburzyly mna
doszczetnie. Jak mozna nie udzielic pomocy bo jakis tam chytrus w
bialym kitlu wlasnie strajkuje?? To chyba nawet jest wbrew tej ich
calej przysiedze. W podkarpackim akcja przenoszenia noworodkow gdzie
indziej - no jakby moj noworodek nie mogl spokojnie polezec w
szpitalu tylko przewoziliby go to tu to tam bo nigdzie nie przyjmuja
bo nie ma doktorow to bym chyba sie wsciekla. I te strajki glodowe.
Na zasadzie - zrobie mamie na zlosc i odetne sobie ucho. A niech
gloduja i chodza o suchych gebach, nikomu tym krzywdy nie robia
tylko sobie. Kogo obchodzi to, ze oni nie jedza? Wyjezdzaja z kraju
czy nie jedza, nie przyjmuja pacjentow, jeden pies.
Obserwuj wątek
    • merediith Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 19.08.07, 21:49
      Według mnie słusznie strajkują i całym sercem ich popieram.
      • kontik_71 Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 19.08.07, 21:50
        Tet mysle, ze slusznie i mam wielka nadzieje, ze te strajki
        spowoduja przynajmniej zmiane systemu sluzby zdrowia... bo to system
        jest do doopy..
    • iberia.pl Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 19.08.07, 21:54
      margulinka napisała:

      > Moze ktos mnie oswieci - czy oni slusznie strajkuja, czy nie?

      wg mnie slusznie.

      > wiekszosc ludzi uwaza chyba, ze lekarzom
      > wcale tak pieniedzy nie brakuje a nawet zaliczaja sie do kasty
      > lepiej zarabiajacej.

      czesc z nich tak, ale nie Ci, ktorzy pracuja w panstwowej sluzbie
      zdrowia....sorry ale 1500zl dla lekarza z kilkunastoletnim stazem to
      chyba lekka porazka, nie sadzisz?

      > Kiedys slyszalam rozmowe babek o calej tej
      > sytuacji i jedna z nich ironicznie zapytala: "a widziala pani
      kiedys biednego lekarza?". No nie.

      to ta pancia w doopie byla i guzik widziala.To tak samo jak sie
      nauczycielom zazdrosci, ze pracuja tylko 18 h/tydzien i maja 2 mies
      wakacji, ferie i przerwy miedzyswiateczne.

      > Dlaczego wiec ostatnimi czasy tak probuja wydrzec wiecej kasy,
      nawet za cene zdrowia pacjentow?

      nie masz pojecia ile zarabia pielegniarka, czy lekarz stacji
      pogotowia...to naprawde nie sa kokosy, sorry ale ja zarabiam wiecej
      niz wyzej wymieniony lekarz.

      > Wiadomosci, w ktorych podawano, ze
      > pacjenci beda przenoszeni do innych szpitali lub nie beda
      > przyjmowani w ogole ze zwgledu na strajki - wzburzyly mna
      > doszczetnie.

      owszem, ale podziekuj za ro rzadzacym, dobrze?

      > Jak mozna nie udzielic pomocy bo jakis tam chytrus w
      > bialym kitlu wlasnie strajkuje??

      znow widzisz tylko bialo-czarne....

      >I te strajki glodowe.
      > Na zasadzie - zrobie mamie na zlosc i odetne sobie ucho. A niech
      > gloduja i chodza o suchych gebach, nikomu tym krzywdy nie robia
      > tylko sobie. Kogo obchodzi to, ze oni nie jedza?

      naprawde myslisz, ze to dla nich przyjemne?Dla mnie akt
      desperacji....

      milej lektury:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=62956314&a=62984763
      • tamirr Re: Nie 19.08.07, 22:30
        (pomijam anestezjologów)

        z firm farmaceutycznych maja czesto (a przynajmniej "kieszonkowe")
        druga pensje i wszelkiego rodzaju "prezenty" w zamian za współpracę
        • iberia.pl Re: Nie?? 19.08.07, 22:31
          tamirr napisała:

          > (pomijam anestezjologów)
          >
          > z firm farmaceutycznych maja czesto (a przynajmniej "kieszonkowe")
          > druga pensje i wszelkiego rodzaju "prezenty" w zamian za współpracę

          jestes pewna, ze KAZDY lekarz?Poza tym biale maisteczko
          swtorzyly...pielegniarki, Twoim zdaniem One tez zarabiaja za duzo?
          • tamirr Re: Nie?? 19.08.07, 22:33
            Ja mowilam o lekarzach, a nie o pielęgniarkach.

            3/4 lekarzy. jestem pewna, pracuje w firmie
            • kontik_71 Re: Nie?? 19.08.07, 22:35
              To ciekawe jaka firma.. ja pracowalem w Roche'u
              • tamirr Re: Nie?? 19.08.07, 22:38
                polpharma
          • karmelek4 Słusznie). nt 20.08.07, 22:15
        • kontik_71 Re: Nie 19.08.07, 22:34
          Nasluchalas sie dziwnych historii... To co czym mowisz to sa moze
          najlepsi lekarze, smietanka.. cala reszta to sobie moze ewentualnie
          na koszt firmy farmaceutycznej wodki popic i striptiz na sympozium
          obejrzec...
          • iberia.pl Re: Nie 19.08.07, 22:36
            dokladnie.
          • tamirr Re: Nie 19.08.07, 22:36
            pracuje wiec wiem. I nie mowie o "śmietance", bo oni potencjał w
            wypisywaniu recept maja niewielki w porównaniu do POZ.
            • kontik_71 Re: Nie 19.08.07, 22:40
              Pytanie jest czy arguemntem jst nielegalne dzialanie? Dobrze wiesz,
              ze taie praktyki sa zle.. Dla mnie jest to jeszcze jeden argument z
              atym aby lekarze wiecej zarabiali a aby nie musieli kombinowac na
              boku
              • tamirr Re: Nie 19.08.07, 22:49
                W zasadzie nie ale zakrawa to na lekkie zakłamanie.
                Poza tym prawo farmaceutyczne mimo zmian w tym roku nadal pozwala na
                tego rodzaju "dzialalność", tylko nazywa inaczej.
                Pewnie, ze lepiej by bylo zeby zarabiali "oficjalnie". Aczkolwiek
                wiekszosc lekarzy (nie wszyscy - podkresle) maja wobec firm z marszu
                postawe roszczeniowa. Pracowales - wiesz. I wybieraja firme, od
                ktorej wyciagna jak najwiecej. Zwlaszcza kiedy to tysieczny generyk.
                • kontik_71 Re: Nie 19.08.07, 22:52
                  Temu sie nie dziwie.. gdybym mial zyc za 1500 zl to tez szulkalbym
                  innego zrodla dochodu.. ale to jest skutkiem systemu a nie
                  przyczyna. Nalezy zmienic sytem bo pieniedzy w sumie byloby
                  wystarczajaco duzo.. ale sa trwonione na PRLowski system zdrowotny
                  • tamirr Re: Nie 19.08.07, 22:57
                    ..i zlikwidowac cholerne "leki za grosz". Ustawa niby ma przejsc we
                    wrzesniu
                    • kontik_71 Re: Nie 19.08.07, 22:58
                      leki za grosz to juz maly detalik
                      • tamirr Re: Nie 19.08.07, 22:59
                        ale uciazliwy:))
        • simon_r Re: Nie 20.08.07, 08:59
          Pierdoły opowiadasz tamir..
          z firm farmaceutycznych to może mają łapówy ale dyrektorzy szpitali i kierownicy
          ZOZów.
          A lekarzom głównie chodzi o to aby żaden pacan nie mógł im zarzucać, że mają to
          czy tamto od firm, z kopert, z lewizny itd. itp... oni chcą normalnie zarabiać
          adekwatnie do swojej odpowiedzialności i kwalifikacji... tymczasem normalna
          pensja lekarza jest o połowę niższa od pensji sekretarki w NFZ... A po to aby
          zarobić przyzwoite pieniądze lekarz musi zapierniczać na trzech etatach i brać
          kupę dyżurów.... tymczasem pieniądze, które płacimy na tzw. darmową służbę
          zdrowia są ogromne i idą w błoto rozkradane przez urzędasów... i to chcą zmienić
          lekarze strajkując.
          -------------------
          Pomóżcie w projekcie - Klik TU
          A TU - wieczorne marudzenia zgreda
    • nadinka_nadinka Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 19.08.07, 23:01
      Moim zdaniem nie. Moze wyglada to na sprzecznosc, ale uwazam, ze lekarze nie
      powinni dostawac podwyzek dopoki sluzba zdrowia jest skorumpowana do szpiku
      kosci (lapkowki, prezenty od firm farmaceutyczny, umowy zlecenia niby za
      doradztwo, przyjmowanie pacjentow prywatnie na panstwowym sprzecie). Reforma
      sluzby zdrowia jest konieczna, ale powinna zaczac sie od wejscia prokuratory do
      spzitali i posprzatania. I dopiero podwyzki. Czasem mam wrazenie, ze na studiach
      maja taki przedmiot: "jak brac lapowki".
      • sintra88 Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 20.08.07, 15:27
        Nie,nie mają .Mają za to ' etykę zawodową', której na większości
        studiów nie uczą . A zazdrośnicy, którzy byli zbyt tepi, aby dostać
        się na takie studia, szukaja usprawiedliwienia dla swego lenistwa,
        tak jak ty ... Żałosna jesteś.Żadna łapówka dla psychiatry nie
        przekona go o mozliwości twego wyzdrowienia.
        • nadinka_nadinka Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 20.08.07, 18:19
          sintra88 napisała:

          > Nie,nie mają .Mają za to ' etykę zawodową', której na większości
          > studiów nie uczą .

          W to, że mają etykę zawodową nie wątpię, wątpię natomiast w jej stosowanie. Nie
          szukając daleko: kilka dni temu na głównej stronie gazeta.pl była informacja o
          kobiecie, która wykrwawiała się pod szpitalem i nikt z przechodzących
          pracowników służby zdrowia jej nie pomógl. Kazali wezwać karetkę, bo kobieta
          leżała za bramą. A takie przykłady można mnożyć.

          A zazdrośnicy, którzy byli zbyt tepi, aby dostać
          > się na takie studia, szukaja usprawiedliwienia dla swego lenistwa,
          > tak jak ty ...

          Ech, nie będę tego komentować. Na poziomie magla nie zwykłam prowadzić dyskusji.

          Żałosna jesteś.Żadna łapówka dla psychiatry nie
          > przekona go o mozliwości twego wyzdrowienia.

          Natomiast bardzo często, w cudowny sposób, przyspieszy termin operacji, znajdzie
          łóżko na przeludnionym oddziale. (Udam, że nie widzę złośliwości - z powodu j.w.)
    • happy_time Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 19.08.07, 23:29
      Ja też uważam, że nie powinni strajkować. mają obowiązek leczyć ludzi. Tym
      bardziej, że w naszym kraju strajk i tak nie przynosi korzyści, a za czas
      strajku nie dostają wynagrodzenia. Nie znam osbiście środowiska lekarzy, ale mam
      kilku znajomych, których rodzice są lekarzami i maja piekne domu, samochody i
      pieniedzy im raczej nie brakuje ( oczywiście nie mówie o wszystkich lekarzach bo
      ich sytuacji nie znam). W dodatku mam niezbyt przyjemne doswiadczenia z
      lekarzami i uwazam nie wykonuja swoich obowiazkow w sposob jaki powinni. Wizyta
      prywatna czesto nie rożni sie od tej z NFZ i odbywa sie tez w tym samym miejscu.
      Wiem, ze sa na pewno uczciwi lekarze, ktorzy rzetelnie wykonuja swoje
      obowiazki. Ja jednak na takich nie trafilam i z tego wlasnie powodu nie mam o
      nich najlepszego zdania i jestem przeciwna strajkom.
    • aleks_24 ;fz\\\\ 19.08.07, 23:30
      • aleks_24 prawdziwy powód strajków jest następujący 19.08.07, 23:32
        poprostu Kaczyńscy wzieli się ostro za łapówki. Kiedyś lekarze
        zarabiali marnie ale brali na lewo i prawo pod stołami. Teraz
        najzwyczajniej w świecie boją się, że zostaną przyłąpani i z kasy
        jaką brali kiedyś na lewo teraz pozostała im tylko marna część. Tak
        więc boją się braćwięc chcą mieć wyższą pensje
        • kontik_71 Re: prawdziwy powód strajków jest następujący 19.08.07, 23:39
          hahahahahaha Jedyne za co sie kaczynscy wzieli to swoje wlasne
          kompleksy i strachy... Czlowieku jakie wzieli i jakie lapowki?
          Wielkie wspaniale CBA musi dostawac sprawy CBS i Policji aby
          cokolwiek moc wykazac w statystyce...
        • tamirr Re: prawdziwy powód strajków jest następujący 19.08.07, 23:41
          aleks_24 napisał:

          > poprostu Kaczyńscy wzieli się ostro za łapówki. Kiedyś lekarze
          > zarabiali marnie ale brali na lewo i prawo pod stołami. Teraz
          > najzwyczajniej w świecie boją się, że zostaną przyłąpani i z kasy
          > jaką brali kiedyś na lewo teraz pozostała im tylko marna część.
          Tak
          > więc boją się braćwięc chcą mieć wyższą pensje



          ale bzdura. Nie boj sie, nie boją:)
          • margulinka te leki za jeden grosz - dlaczego zle? 19.08.07, 23:45
            jw
            • tamirr Re: te leki za jeden grosz - dlaczego zle? 19.08.07, 23:51
              1.bo potem takowe laduja w aptece worami przynoszone przez ludzi i
              nie zuzyte. Insuliny, leki na astmę, nasercowe. Szkoda gadać. A za
              to wszystko sie płaci.
              2. Psuje sie rynek, bo obnizyc dalej sie nie da i zaczyna sie
              kosmiczna walka o pacjenta przez apteki sieciowe. Male osiedlowe
              padaja, ludzie traca prace hurtowo
              3. to, ze lek jest za grosz, nie oznacza, ze to z dobroci serca
              farmaceutow. Roznice miedzy cena urzedową a groszem placi firma
              farmaceutyczna, czesto plus "prowizja" dla apteki. sa to kolosalne
              pieniadze. a potem takie biora lekarze zeby ten lek za grosz pisali.

              "pokaz mi recepte,a powiem Ci z jaka firma lekarz sie dogadał" :)
          • aleks_24 Re: prawdziwy powód strajków jest następujący 23.08.07, 14:26
            ale to nie są moje słowa tylko właśnie lekarza z którym miałem
            okazje rozmawiać. Widzą, że rynek łapówek powoli dobiega końca więc
            walszą o swoje.
            To oczywiście jeden z powodów, zapewne jest ich wiele.
            Nie rozumiem czemu odrazu piszesz " co za bzdura" widać, że
            podyskutować nie można i sensownego argumentu przedstawić też nie
    • fergie18 Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 20.08.07, 02:12
      A ja nie rozumiem czemu oni strajkują. Studia medyczne, które ukończyła połowa
      mojej rodziny w żadnym stopniu nie są trudniejsze od studiowanej przeze mnie
      inżynierii środowiska i informatyki,więc nie wiem czemu np. informatycy nie
      strajkują?? Wtedy to dopiero byłby zamęt. Mój znajomy programista po studiach i
      dodatkowym kursie w centrum wrocławia dostaje 1100 zł na rękę i to się nazywa
      wyzysk!!!A tym lekarzom to juz całkiem odpieprzyło!! Nie znam lekarza który
      zarabiałby poniżej 1500zł na rękę więc ja nie wiem o co im chodzi....
      • sintra88 Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 20.08.07, 15:33
        Ale ile trwają studia na twojej inzynierii ? 5 lat max. A medyczne
        ok. 13-14 lat ciągłej nauki : 6 - studia , 2 -staz,5-specjalizacja.
        A inzynier środ. ma znikomą odpowiedzialność zawodową. Na waszych
        studiach wkuwa się mało albo wcale. Mam kolegę, który to studiuje.
        Non stop imprezuje i przechodzi. Mówi,że to podobna trudnośc jak
        kosmetologia albo fizjoterapia ;->
        • nikodem531 Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 20.08.07, 19:58
          Po pierwsze nikt nikomu nie karze wybierać takiego rodzaju studiów.
          Jeśli chodzi o lekarzy to przytocze mam nadzieję dobry przykład.
          Jakiś czas temu, gdy właśnie fala strajków w służbie zdrowia była
          można powiedzieć największa, w TV Polsat w trakcie reportażu
          pokazano wywiad z Panem doktorem, który to żalil się iż spawacz w
          Stoczni w Gdańsku ma stawkę 15 zł na godzinę, ktoś tam jeszce ma
          tyle a kolejny tyle... Mówił iż zarabia 1500 zl po 10 latach
          praktyki i etc. 1500 zł. Po czym znów dodaje jak to można życ za
          takie pieniadze "za co opłacić dziecku prywatną szkołę, za co ma
          opłacić angielski, za co ma rachunki popłacić", koniec końca jak
          Pani dziennikarz wypytwała się lekarza jak się w takim razie
          utrzymuję wyszło na jaw że ma prywatną praktykę jeszcze; w szpitalu
          Państwowym ma swój gabinet! Ma dużury i razem wyciąga 4000 zł okolo
          netto miesiecznie. Pani dziennikarz mówiac iż nie może w takim razie
          narzekac usłyszała w odpowiedzi "Ale ile ja musze na to pracowac". A
          na koniec ładne ujecie jak to Pan doktor udzielajacy wczesniej
          wywiadu wsiada do pięknego Mercedesa E klasy za jakies 100 tyś zl.
          Przepraszam ale jak widze postulaty że swiezo upieczony absolwent ma
          zarabic 3000 netto to mnie krew zalewa. Niech każdy po skończonych
          studiach ma taką pensje, prosze bardzo. Smieszy mnie równiez jak
          zobaczyłem Pana lekarza który krzyczy do megafonu aby pielegniarki
          sie nie poddawały "Musimy poprawic nas los" a na szyi ma "smyczy"
          zwisa mu nowa Nokia N95, ktora kosztuje około 3000 zl. I kto mi
          tutaj pie.. głupoti ze taki ciezki los. Nikt juz nie slyszal jak
          to pielegniarki wyjechaly do Irlandi bio myslaly ze zarobia kokosy,
          az tutaj okazalo sie ze zadna nie ma uprawnien do bycia
          pielgniarka...? gdyz kazda miala zwykle szkoly pokonczone...? No
          nieźle. jestem za dobrym wynagradzaniem lekarzy, ale w takim razie
          jezeli lekarz ma zaraniac ponad te 5000 zl to nie ma prawa miec
          wlasnego gabinetu, prywatnej praktyki, 5000 zł i koniec, jezeli chce
          wieciej niech bierze dyzury. I ogolnie wypowiedzi w stylu: "Taki
          byle jaki stoczniowiec ma wieciej ode mnie" swiadcza jak ma sie
          wysoko dupe! Jakos nie slyszalem w Polsce o przypadku lekarza
          ktoremu odebraliby prawo do wykonywania zawodu? Ile to ejst
          przypadko gdy lekarz odsyla z kwitkiem chorego, potem drugi potem
          trzeci, az sie oakzuje ze pacjent ma nowotwór. Taki ktos ma zarabiac
          tak duze pieniadze...? PPfff... Pytam sie za co? za co ze nie nie
          umie udzielic fachowej porady? Sasiadowi amputowano nogę, przez dwa
          lata chodzil po lekarzach i zadne nie wiedzial co mu jest, dopiero
          pozniej natrafil na lekarza z dlugoletnim stazem w zawodzie, tkory
          to z meijsc apowiedzial iz amputacja jest wymagana gdyz ma raka.
          lekarze maja ogromna odpowiedzialnosc to fakt, ale tzreba
          zlikwidowac sady lekarzy gdzie kolega ocenia kolege, a w sadzie gdy
          sie takiego wezmie to nie moze nic powiedziec ani wydac prawdziwej
          opini bo srodowisko go zniszczy jak zaszkodzi...
        • nikodem531 Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 20.08.07, 19:58
          Poza tym dziecko nie odzywaj sie... Masz 19 lat, zycia nie znasz...
        • konstancja29 Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 20.08.07, 21:04
          Sintro - popieram w 100%.
          Ponadto zwróćmy uwage na to, że w całym cywilizowanym świecie zawód lekarza jest
          zawodem prestiżowym i wysoce szanowanym, ze względu na ogromna wiedzę, jaką
          lekarz musi posiąść oraz wielka odpowiedzialność.
          Jest to zawód, który znajduje sie w ścisłej czołówce elit finansowych
          ( w dalszym ciągu mam na myśli CYWILIZOWANE kraje)...
          Jedynie u nas państwo nie szanuje tego, co inne kraje hołubią i cenią. Zapomina
          sie jednak o tym, że jest to działanie na dłuższą metę samobójcze.

          • simply_z Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 20.08.07, 22:33
            > lekarz musi posiąść oraz wielka odpowiedzialność.
            > Jest to zawód, który znajduje sie w ścisłej czołówce elit
            finansowych
            > ( w dalszym ciągu mam na myśli CYWILIZOWANE kraje)...
            > Jedynie u nas państwo nie szanuje tego, co inne kraje hołubią i
            cenią
            dobra dobra tylko przepraszam bardzo z czego panstwo tez ma brac na
            pensje podwyzszone nagle o kilakset procent? ,inna kwestia a co z
            emerytami? po 30 latach pracy w panstwowej firmie dostaje sie marne
            grosze a kwestia rewaloryzacji emerytur jest odkladana na potem
            przez kolejne rzady.
            A i jeszcze taka moja mala dygresja ,nie znam biednego lekarza
            jezdzacego maluchem a wy?
            • nikodem531 Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 20.08.07, 23:31
              No ja tez nie... Ale to nie o to juz chodzi, znamlekarzy ktorzy na
              serio mieszkaja w TBS-ach, jezdza utobusami i etc. Zgadzam sie by
              wieciej zarabiali bo to na serio jest robota ktora pieprzy w glowie,
              tylko jak masz dowiadczenie i ejstes dobry. jest wolny rynek
              konkurencja, tak samo jak mnie moze wygrysc lepszy i bardziej
              doswiadczony pracownik tak samo moze zrobic to inny lekarz. Jakim
              prawem absolwetn am dostac przykladowo 3000 zaraz po ukonczonych
              studiach...? Hallooooo!!!!!! No a co chemia przykladowo nie ejst
              trudna? Budowa maszyn tez nie? Informatyka moze tez latwa? Siedzisz
              z dupa i koniec nie:) Ci z tego ze lakrz zna 10 tysiecy chorob,
              informatyk zna 10 tys wirusow tak samo jako informatyk w zawodzie
              lekarza jest dupa, tak i lekarz w kazydm innym zawodzie jest dupa:)
              Tylko u nas w kraju ejst wielka postawa rozczeniowa ,daj, daj daj,
              jeszcz elepsze jak w Tv byl wywiad z studentem zaocznym medycyny
              ktory zalil sie ze boi sie o swoja przyszlosc iz bedzie 1000
              zarabial po studiach, a przepraszam ile ksoztuje semsetr medycyny?
              7, 8 tysiecy? Tyle to chyba MBA kosztuja? I co moze jako wykladacz
              towaru ztesco zarabia na te studia?
              • malamarta86 Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 21.08.07, 14:56
                Od kiedy to medycynę można studiować zaocznie ? Niech mi Pan pokaże chociaż
                jedną uczelnie w Polsce,która prowadzi tego rodzaju studia,to raz.Dwa,zapraszam
                na kierunek lekarski-odechciało by się większości ludzi po miesiącu lub
                dwóch.Nauka,ćwiczenia 5 godzin snu i znowu nauka-wiem z autopsji,ale nie
                zrezygnowałam,bo zawsze o tym marzyłam,nie mam rodziców lekarzy,nikt mnie do
                tego nie zmuszał.Nie zamierzam porównywać medycyny z innymi kierunkami.Moim
                zdaniem na innych studiach uczy się mniej ( wiem,bo widzę ),ale nie znaczy to,że
                gorzej,bo nie wszędzie trzeba wkuwać.Bardzo szanuję ludzi kończących np.
                matematykę-mają o wiele więcej wolnego czasu,ale jestem pewna,że nawet siedząc
                nad tą matma tyle ile siedzi się na "leku"nad książkami,nie zdołałabym dobrze
                tego pojąć.Każdy robi to,w czym czuje się najlepiej.Ale denerwuje mnie gdy ktoś
                przytacza argumenty typu: "pokaż lekarzu co masz w garażu".Nikt nikomu nie
                zabrania siedzieć na 4 etatach i dorobić się takiego domu/samochodu/komórki,jaką
                mają lekarze.Dla ścisłości-uważam,że po tych studiach należą się większe
                pieniądze niż 1200 zł,bo jest to zawód,który z założenia ma ratować
                życie,wartość dla wielu bezcenną i powinien być tak szanowany i doceniany jak na
                Zachodzie.Nie trzeba by było wtedy wyjeżdżać,nie byłoby
                strajków,frustracji,kolejek,ewakuacji szpitali.Jestem natomiast przeciwko
                łapówkom,przeciwko prywacie na państwowym sprzęcie i przeciwko przedmiotowemu
                traktowaniu pacjentów.Na studiach jesteśmy uczeni etyki,poszanowania dla
                pacjenta,nikt nikogo nie namawia do brania łapówek,a jest wręcz
                odwrotnie-jesteśmy zniechęcani do tego typu zachowań.Niestety wśród lekarzy,jak
                w każdym zawodzie znajdą się czarne owce,ludzie bez powołania,którzy psują
                wizerunek lekarza,ale na prawdę boli,gdy wszyscy lekarze i studenci medycyny
                wrzucani są do jednego,brudnego worka.Szanujmy się na
                wzajem-pacjenci,lekarze,Polacy,a mniej w nas będzie agresji i może łatwiej
                będzie dojść do jakiegoś porozumienia.Pozdrawiam!
              • burza4 Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 21.08.07, 16:24
                nikodem531 napisał:

                > jest wolny rynek > konkurencja, tak samo jak mnie moze wygrysc
                lepszy i bardziej > doswiadczony pracownik tak samo moze zrobic to
                inny lekarz.

                pacjentów wolny rynek nie interesuje, chcą najlepszej obsługi od
                tych, którzy są opłacani jak dozorcy. Jestem na świeżo po rozmowach
                z ordynatorem. Tu nie chodzi tylko o pensje, a o całokształt opieki
                medycznej w tym kraju. Przykładowo operacja kosztuje szpital ok. 12
                tys, a NFZ zwraca 1,7 zł. To jakim cudem szpital ma nie być
                zadlużony?

                do tego - jak opowiadał znajomy lekarz - przy takim poziomie
                refundacji na 30 pooperacyjnych pacjentów przypada JEDEN lekarz i
                JEDNA pielęgniarka, bo na więcej szpitala po prostu nie stać. Jakim
                cudem można świadczyć przy tym prawidłowo opiekę? to jest
                balansowanie na granicy ryzyka. Ryzyka pacjenta.

                na marginesie - prawdziwym problemem jest to, że przy obecnych
                warunkach w zawodzie zostają nieliczni pasjonaci - i ci gorsi,
                którzy na zachód się nie załapią. Już teraz są takie niedobory
                kadrowe, że PAŃSTWOWE szpitale oferują niektórym specjalistom bardzo
                przyzwoite pieniądze. Bo nie mają wyjścia, i czas skończyć z fikcją,
                że da się utrzymać bezpłatną opiekę w takim modelu, kiedy znaczna
                część społeczeństwa korzysta - nie płacąc (rolnicy).

                Osobiście wolałabym jednak być leczona przez polskich, a nie np.
                ukraińskich specjalistów.


                Jakim
                > prawem absolwetn am dostac przykladowo 3000 zaraz po ukonczonych
                > studiach...? Hallooooo!!!!!!

                bo tyle dostaje sekretarka w dobrej firmie, tez świeżo po studiach?
                czy pracownik biurowy? halooooo?

                bardzo cię bulwersuje, że lekarze mają samochody i domy. No mają,
                tylko wiesz co? swego czasu chodziłam prywatnie do lekarza i
                płaciłam 100 zł za wizytę, a było to parę lat temu. Luksusowe
                zarobki? Tylko że babka przyjmowała od 19 do 21.00, wcześniej
                pracowała w przychodni, a jeszcze gdzieś prowadziła zajęcia ze
                studentami. Dziękuję za tak lususową pracę, po kilkanaście godzin na
                dobę przez wiele lat (bo żeby zarabiać - najpierw trzeba sobie
                nazwisko wyrobić)...

                • nikodem531 Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 21.08.07, 21:59
                  Kochana przepraszam a co inni ktorzy pracuja po 14 godzin dziennie
                  to juz nie pracuja? Tylko lekarz jest wielkce przemeczony, ejzeli
                  tak im zalezy na sluzbie zdrowia to niech walcza o podniesienie
                  skladek o wieksze refundacje, a nie pensje, wiedza ze nie dostana
                  wyzszych pensji i kryja sie za dobrem pacjenta by ludzie byli [o ich
                  stronie. Nie boli mnie nic ze maja samochody domy.. A co do 3000 zl
                  za pracownbiak biurowego netto?> hahhahaha Podaj mi nazwe firmy
                  gdzie tak placa, w korporacjach, w firmach prywatnych osoba ktora
                  idzie na pracownika biurowego moze liczyc 1000 zl... 3000 zl z
                  ksiezyca wzielas chyba!!!!! Nie chyba na pewno!!!1 Odsylam do
                  raportow placowych firmy Sedlak&Sedlak w Polsce robi najwieksze
                  statystyki odnosnie plac zatrudnienia i etc. najbardziej sznaowana w
                  tym kraju kancelrai po dtym wzgledm,, jako pracownik biura 30 %
                  Polakow zarabia srednio 1600 zl brutto co daje 1100 zl. A 28 procent
                  zarabia srednio 2000 brutto co daje 1364 zl. gdize Twoje 3000 zl?
                  Tylko 7,3% zarabia ponad 2000 zł brutto, a w pierwszym roku pracy
                  srednia arytmetyczna to 1550 zl brutto, i Ty gadasz ze 3000 zarabia
                  sie w pierwszym roku pracy po studiach na stawosiku pracownika
                  biurowego? Hahhaa dobre, to ile zarbia supervizor, czy manager
                  dzialu? 50 tys zl..? Haha, ludzie przedstawilem Ci raporty , faktyco
                  do ktorych nie masz co gadac! racja jets po mojej stronie, jak
                  mowisz ze 3000 zl netto zarabia sie na sanwosiku pracowniak
                  biurowego to podaj nazwe firmy i oddzial, chetnie sprawdze... Bo
                  pieprzyc to gazdy moze...:)
                  • burza4 Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 22.08.07, 13:11
                    nikodem531 napisał:

                    > Kochana przepraszam a co inni ktorzy pracuja po 14 godzin dziennie
                    > to juz nie pracuja? Tylko lekarz jest wielkce przemeczony,

                    nie, nie tylko, ale lekarz jest jednym z NIEWIELU zawodów, którego
                    praca i wiedza oddziaływuje na życie innych osób. I choćby z tego
                    względu jego praca powinna być ceniona bardziej niż sprzątaczki. bo
                    poziom odpowiedzialności za pracę, jej skutki - są skrajnie różne.
                    Jeśli urzędas spieprzy robotę - najwyżej firma straci parę zł. Błąd
                    lekarza jest znacznie bardziej brzemienny w skutki - od poziomu jego
                    wiedzy i kompetencji zależy życie pacjenta.

                    Wysokiej klasy specjalista nie może być opłacany jak recepcjonistka!


                    ejzeli
                    > tak im zalezy na sluzbie zdrowia to niech walcza o podniesienie
                    > skladek o wieksze refundacje, a nie pensje, wiedza ze nie dostana
                    > wyzszych pensji i kryja sie za dobrem pacjenta by ludzie byli [o
                    ich > stronie.

                    ależ mówią o tym otwarcie - że przy takich nakładach nie da się
                    świadczyć usług medycznych! postulaty dotyczyły reformy systemu -
                    niestety jakoś nie ma chętnych żeby zrealizować najbardziej
                    oczywisty scenariusz i opodatkować rolników, zamiast tego ten
                    żałosny rząd rozpatruje jedynie podnoszenie składek od pracujących
                    na etatach.

                    BTW - mylisz się głęboko sądząc, że nie wywalczą wyższych pensji.
                    Niedługo nie będą musieli nawet walczyć, bo rynek sam zmusi do
                    podwyżek. Brakuje lekarzy - i w rezultacie ci dobrzy mają wreszcie
                    szansę otrzymać godziwe zarobki. Mojej znajomej w państwowym
                    szpitalu zaoferowano pensję wielokrotnie przewyższającą średnią
                    krajową. Bo szpital nie ma wyboru, musi mieć specjalistę, bo nie
                    będzie komu leczyć.

                    Nie boli mnie nic ze maja samochody domy.. A co do 3000 zl
                    > za pracownbiak biurowego netto?> hahhahaha Podaj mi nazwe firmy
                    > gdzie tak placa, w korporacjach, w firmach prywatnych osoba ktora
                    > idzie na pracownika biurowego moze liczyc 1000 zl... 3000 zl z
                    > ksiezyca wzielas chyba!!!!! Nie chyba na pewno!!!1

                    To, że ty masz taką pensję nie znaczy, że NIKT tyle nie zarabia.
                    Dobrzy pracownicy są w cenie, i wierz mi - tyle właśnie dostała
                    córka znajomej (3,5 tys. netto, po pół roku pracy, własnie skończyła
                    studia). Naturalnie nie w firmie krzak, ale co z tego?

                    > Tylko 7,3% zarabia ponad 2000 zł brutto, a w pierwszym roku pracy
                    > srednia arytmetyczna to 1550 zl brutto, i Ty gadasz ze 3000
                    zarabia > sie w pierwszym roku pracy po studiach na stawosiku
                    pracownika > biurowego?

                    owszem - jeśli ktoś jest na tyle dobry, to MA SZANSĘ tyle zarabiać.
                    nie napisałam że to pensja, którą dostaje przeciętny pracownik. Ale
                    jest jak najbardziej osiągalna.

                    2 lata temu kandydaci do pracy na pytanie o oczekiwania finansowe
                    wymieniali kwoty 1,5-2,5 tys. brutto. SAMI ZANIŻALI SWOJE
                    POTENCJALNE ZAROBKI! bo tyle płaciło się w dużych firmach na tych
                    samych stanowiskach ładnych 8 lat temu! Teraz - oczekiwania są
                    przynejmniej o 500-1000 zł wyższe - i firmy się na nie godzą, bo
                    dobrych kandydatów na rynku wcale nie jest zatrzęsienie.

                    zresztą - nawet przyjmująć tę średnią za miarodajną - skoro
                    pracownik biurowy na stażu zarabia 1100 zl netto, to tym bardziej
                    chore jest, że lekarz z 2 stopniem specjalizacji (czyli po wielu
                    latach praktyki i ciągłego dokształcania) ma pensji 1200 zł!

                    PS. kolega ma firmę która zajmuje się wywozem śmieci. Wiesz ile
                    zarabiają śmieciarze? za 3 tys. niewielu chce pracować, a większość
                    ma skończoną tylko podstawówkę.

                    • nikodem531 Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 22.08.07, 17:18
                      nie, nie tylko, ale lekarz jest jednym z NIEWIELU zawodów, którego
                      > praca i wiedza oddziaływuje na życie innych osób. I choćby z tego
                      > względu jego praca powinna być ceniona bardziej niż sprzątaczki

                      Zgadzam się co do "oddzialywania na zycie innych" ale ze jego zawod
                      jest ceniony mniej od sprzataczki? Pokaz mi sprzateczke ktora
                      miesiecznie am ze 3000 zł...? U mnie w budynku sprzata Pani Ewa za
                      600 zł netto, w Urzedzie Pracy kolezanki sprzataczka pracuje za 390
                      czy 400 zl na caly etat.

                      Błąd
                      > lekarza jest znacznie bardziej brzemienny w skutki - od poziomu
                      jego
                      > wiedzy i kompetencji zależy życie pacjenta.
                      A jakie lekarz poniesie konsekwencje?

                      Zadzwon do Stowarzyszenia primum Non Nocere, wiesz ze na 10 spraw
                      rozpatrywanych przez sad w ubieglych kilku latach zaden nie dostal
                      zakazu wykonywania zawodu lekarza mimo ciezkich uchybien. dzisiajo
                      godzinie 16 ogladalem reportaz jak to Panowie lekarze we Wroclawiu
                      tak kobiecie torniele zooperowali ze z ich winy w czasie operacji
                      zatrzymala sie akcja serca, kobieta zapadla w spiaczke. Do dzisiaj
                      odbylo sie juz 26 rozpraw, lekarze wydali 4 opinie na temat bledu w
                      sztuce lekarskiej, ale jakos lekarze ciagle sa na wolnosci i sobie
                      zyja... Bo co chwila przychodzi innny lekarz ktory mowi ze wszytsko
                      bylo ok. Kasta po prpstu gdzie kolega na kolege nic nie powie.

                      Wysokiej klasy specjalista nie może być opłacany jak recepcjonistka!
                      Któr recepcjonistka zarbia 3000 zł...? Podaj mi nazwe firmy, chce
                      konkretow jak juz!!!!

                      ależ mówią o tym otwarcie - że przy takich nakładach nie da się
                      > świadczyć usług medycznych! postulaty dotyczyły reformy systemu -
                      > niestety jakoś nie ma chętnych żeby zrealizować najbardziej
                      > oczywisty scenariusz i opodatkować rolników, zamiast tego ten
                      > żałosny rząd rozpatruje jedynie podnoszenie składek od pracujących
                      > na etatach.

                      No jakos glownym postulatem jest podniesienie ich pensji nie
                      swiadczen uslug medycznych. Co do rolnikow to przeciez jest w
                      przygotowaniu ustawa o oplatach do KRUS-u. "żałosny rząd"- Zgadzam
                      sie co do kazdego slowa.

                      BTW - mylisz się głęboko sądząc, że nie wywalczą wyższych pensji.
                      > Niedługo nie będą musieli nawet walczyć, bo rynek sam zmusi do
                      > podwyżek. Brakuje lekarzy - i w rezultacie ci dobrzy mają wreszcie
                      > szansę otrzymać godziwe zarobki. Mojej znajomej w państwowym
                      > szpitalu zaoferowano pensję wielokrotnie przewyższającą średnią
                      > krajową. Bo szpital nie ma wyboru, musi mieć specjalistę, bo nie
                      > będzie komu leczyć.
                      Wywalcza, wywalcza, ale pamietaj ze skoro dajesz to musisz tez
                      wziasc... W Rzeszowie wlasnie zamykaja szpital i przenosza chorych
                      do szpitali oddalonych o 50 kilometrow dlaczego? Bo sie okazalo iz
                      trzy lata tem gdy szpitakl z wlasnej kieszeni dal podwyzki to stal
                      sie nie rentowny, wiec podwyzki dostana ale ich pracodwcy
                      zbankrutuja...

                      To, że ty masz taką pensję nie znaczy, że NIKT tyle nie zarabia.
                      > Dobrzy pracownicy są w cenie, i wierz mi - tyle właśnie dostała
                      > córka znajomej (3,5 tys. netto, po pół roku pracy, własnie
                      skończyła
                      > studia). Naturalnie nie w firmie krzak, ale co z tego?

                      Ze ja mam taka pensje? Nie bede mowil nic o mojej pensji, nie jest
                      zla. Pracowalem w najwiekszych korporacjach Delphi (Gdańsk), VW
                      (Poznan), BMW (kaliningrad), wiem jakie sa place, recepcjonistka czy
                      osoba od prayc biurowej moze liczyc na grosze, ponizej 1500 zł
                      brutto. 3500 netto to przy dobrym miesiacu buyer zarabia a nie
                      asystentka na stazu!!! Czy pracownik biurowy. 4000 netto moj kolega
                      ma jako quality supervizor w Intel-u w Gdańsku.

                      tyle właśnie dostała
                      > córka znajomej (3,5 tys. netto, po pół roku pracy, własnie
                      skończyła

                      Ty sie ze mna nie kluc, ja pdoalem Ci dane ktore sa najbardziej
                      uznanymi wynikami jakie sa w Polsce!!!!!

                      Naturalnie nie w firmie krzak, ale co z tego?

                      Podaj nazwe firmy moja droga, ja Ci konkrety mowie, cos co ejst
                      sprawdzone, skoro mowisz ze w jakiejs super firmie tyle zarbia to
                      prosze pdoaj nazwe firmy i stanowisko...? I prosze nie wyjezdzaj z
                      tekstami o tym iz ochrona danych osobowych, albo nie chce robic
                      reklamy firmie. Skoro cos mowisz to miej dowody, fakty na poparcie
                      swoich slow!!!!! Nazwa firmy i stanwoisko na ktorym tyle sie
                      placi... Mozliwe ze wiem cos o tej firme, gdyz mam wiedze na temat
                      tego ile gdzie mzoesz zarobic jesli chodzi o korpacje czy etc.

                      owszem - jeśli ktoś jest na tyle dobry, to MA SZANSĘ tyle zarabiać.
                      > nie napisałam że to pensja, którą dostaje przeciętny pracownik.
                      Ale
                      > jest jak najbardziej osiągalna.

                      W zadnej firmie korporacyjnej, w firmie ktora jest instytucja
                      meidzynarodowa czy etc, nie zaorbisz tyle an najnizszym stanowisku.
                      Tylko 7,3% zarbia ponad 2000 brutto, ale do 4000 brutto nigdzie
                      wPolsce sie nie zarabia, dane dane dane jeszce raz Dane chcesz
                      przesle Tobie caly raport odnoesnie wynagrodzen :) Na tyle dobry,
                      wybacz ale jest mowa o tym ze od razu po studiach, jak tks mzoe byc
                      dobry od razu po studiach...? Bez praktyki w pierwsyzm roku pracy
                      tyle nie dostaniesz nigdy!!!! Chyba ze mowa o kims kto wygral staz
                      Deloitte, czy Price Waterhouse , ale tam zazwyczaj studentow na
                      trzecim roku juz sie wybira i taki tosejdynie zaocnzie sobie
                      pracuje. Oni zarabiaja po 3000 netto na dzien dobry, ale to najlepsi
                      z najlepszych, nie pracuja do tego na stanowiskach recepcjonistki
                      czy osoby do biura... Bo wybacz dziewczyna kolegi pracowala jako
                      recepcjonistak po sytudiach w Gdanbsku w Deloitte za 1200 netto. A
                      wlasnie w audycie sa najwieksze pienaidze, od keidy do
                      recepjconistka czy osoba od faxow zarbia 3000 nie ma takiej firmy!!!
                      A jezeli ejst to raz jescze mowie, podaj nazwe!!!! Ja lubie konkrety
                      to ze znajoma czy corka praucje w jakiejs firmie mnie nie obchdozi,
                      jasne konkretne fakty prosze jaka rto firma?

                      lata temu kandydaci do pracy na pytanie o oczekiwania finansowe
                      > wymieniali kwoty 1,5-2,5 tys. brutto. SAMI ZANIŻALI SWOJE
                      > POTENCJALNE ZAROBKI! bo tyle płaciło się w dużych firmach na tych
                      > samych stanowiskach ładnych 8 lat temu! Teraz - oczekiwania są
                      > przynejmniej o 500-1000 zł wyższe - i firmy się na nie godzą, bo
                      > dobrych kandydatów na rynku wcale nie jest zatrzęsienie.

                      Ale na jakie stanowiska? Moja Droga stanwoisko ma duzo do
                      mowienia... 3,5 brutto w pierwszej pracy w duzej firmie? Jak juz
                      mwoilem pracowalem, pracuje w duzej firmie. Duzej w sensie ponad 20
                      tys pracownikow na swiecie z obrotem rocznym ponad 14 miliardow
                      dolarow. Na dzien dobry po studiach jak przychdozisz i mwoisz ze
                      chcesz 3500, 4000 brutto bez doswiadczenia swezynka po studiach
                      lduzie Cie wysmieja... Znam realia duzych firm.

                      zresztą - nawet przyjmująć tę średnią za miarodajną - skoro
                      > pracownik biurowy na stażu zarabia 1100 zl netto, to tym bardziej
                      > chore jest, że lekarz z 2 stopniem specjalizacji (czyli po wielu
                      > latach praktyki i ciągłego dokształcania) ma pensji 1200 zł!

                      Sredni jest jak najbardziej miarodajna, fakt podstawa 1200 zl to
                      ublizanie po prostu czlowiekowi, ale nie zpaominajmy ze lekarz nie
                      zyje za 1200 zl. Z innych zrodel takze zarbia. NBylem wczoraj w
                      przychodzi, zapytalem sie Pani doktor, konkretnie powiedziala ze
                      1200 zl na miesiac maja, ale maja inne zrodla rowniez ze czesto 3, 4
                      miesiecznie wyciaga. Ciezka praca, ale inni rowniez zeby zaorbic
                      tyle zapie..ja od switu do zmierzchu..

                      PS. kolega ma firmę która zajmuje się wywozem śmieci. Wiesz ile
                      > zarabiają śmieciarze? za 3 tys. niewielu chce pracować, a
                      większość
                      > ma skończoną tylko podstawówkę.

                      W Gdańsku jest zaklad publiczny wuywozu smieci PRSP. S.A. Wiem ze
                      smieciarze tyle zarabiaja, co w zwiazku z tym cos zlego...? Bo to
                      praca do ktorej nikomu sie nie che isc. Dla roboli, nie potrzebujesz
                      nic... Sam jako 19 latek chcialem pojsc a mycie zwlok :) Obecn
                      • nikodem531 Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 22.08.07, 17:22
                        Nierentowana azem , sorry za blad.
                      • burza4 Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 24.08.07, 16:08
                        nikodem531 napisał:


                        > U mnie w budynku sprzata Pani Ewa za > 600 zł netto, w Urzedzie
                        Pracy kolezanki sprzataczka pracuje za 390 > czy 400 zl na caly etat.

                        a moja pani do sprzątania dostaje 400 zl za 4 przyjścia w miesiącu x
                        6 godzin. Średnia stawka za sprzątanie to 10 zł za godznię.

                        > Zadzwon do Stowarzyszenia primum Non Nocere, wiesz ze na 10 spraw
                        > rozpatrywanych przez sad w ubieglych kilku latach zaden nie dostal
                        > zakazu wykonywania zawodu lekarza mimo ciezkich uchybien

                        Wiem o tym - ale nie o odpowiedzialność prawną lekarza mi chodziło.
                        Konsekwencje błędu ponosi pacjent - i są one zazwyczaj
                        NIEODWRACALNE, w przeciwieństwie do zgubienia papierka. W naszym
                        interesie jako potencjalnych pacjentów leży to, żeby nie leczył nas
                        przemęczony lekarz po kilkunastu godzinach pracy, którą musi ciągnąć
                        żeby zarobić pieniądze pozwalające przeżyć, bo 3-4 tysiące to żaden
                        luksus za taką pracę. Jeśli ty ze zmęczenia popełnisz błąd - to
                        świat się nie zawali. Jeśli lekarz - to komuś może to zrujnować
                        zdrowie/życie.

                        > Któr recepcjonistka zarbia 3000 zł...? Podaj mi nazwe firmy, chce
                        > konkretow jak juz!!!!

                        a co to za różnica jaka to firma? chcesz się załapać?
                        SĄ TAKIE FIRMY. Nie w Gdańsku, ani w Poznaniu, dodam dla ułatwienia.

                        Może i znasz realia - ale lokalne.
                        korporacje dostosowują zarobki do lokalnego rynku, więc bardzo byś
                        się zdziwił, ile zarabiają twoi koledzy na identycznych stanowiskach
                        w Warszawie. 3,5 tys. zarabiałam jako astystentka - gdzieś w 1997-
                        1998 roku.... Handlowcy których ja znam - rzadko kiedy mają mniej
                        niż 10.tys. Poziom oczekiwań o którym wspominałam - dotyczył
                        najzwyklejszej pod słońcem pracy biurowej, gdzie oprócz języka
                        jedynym wymogiem było posiadanie i korzystanie z mózgu.

                        > Sredni jest jak najbardziej miarodajna, fakt podstawa 1200 zl to
                        > ublizanie po prostu czlowiekowi, ale nie zpaominajmy ze lekarz nie
                        > zyje za 1200 zl.

                        to znaczy, że nie nalezy im się, bo skoro udaje im się zarobić
                        raptem 3 tysiące, pracując kilkanaście godzin na dobę, na paru
                        etatach to jest ok?

                        to jest myślenie na zasadzie niech kelner pracuje za darmo, wszak
                        dostaje napiwki...
        • simply_z Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 20.08.07, 22:36
          studiach wkuwa się mało albo wcale. Mam kolegę, który to studiuje.
          > Non stop imprezuje i przechodzi. Mówi,że to podobna trudnośc jak
          > kosmetologia albo fizjoterapia ;->

          19-letnie dziecko a co ty mozesz w ogole wiedziec o studiach
          inzynierskichj?pogadamy za 5 lat a to ,ze slyszalas/eś ..wiesz
          wybacz ale moi znajomi-kujony nie takie rzeczy opowiadali.Kazdy byl
          na meega imprezie ,nic sie nie uczyl a po kolokwium okazywalo
          nagle ,ze uczyl sie 2 tyg.,takze relax;).
      • simon_r Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 20.08.07, 18:21
        programista, który zarabia 1100zł na rękę to za przeproszeniem dooopa nie
        programista..

        -------------------
        Pomóżcie w projekcie - Klik TU
        A TU - wieczorne marudzenia zgreda
      • monnap Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 22.08.07, 17:34
        Moze i studia medyczne nie sa trudniejsze od informatyki, ale
        medycyna jest obarczona wieksza odpowiedzialnoscia. Nie porownuj
        pracy lekarzy do pracy informatykow, bo szczerze mowiac sa to
        zupenie rozne specjalnosci i ja bym badzo chetnie podniosla pensje
        wszystkim lekarzom za poczucie bezpieczenstwa zwiazanego z moim
        zdrowiem. Lekarz to zawod bardzo odpowiedzialny i nie chce zeby
        leczyli mnie frustraci i uwazam ze powinien byc to zawod wysoko
        oplacany - w koncu chodzi o nasze zdrowie i teksty typu - oni maja
        obowiazek nas leczyc nie prowadza do niczego dobrego. Lekarze
        pracuja ponad wymiar, czesto na dwoch etatach i jakosc ich pracy
        niestety spada. Uwazam,ze nalezy im sie badzo wysokie wynagrodzenie.
        W kazdym cywilizowanym kraju lekarz to zawod dobrze oplacany i
        zamiast im zazroscic - idzcie na studia medyczne i tez bedziecie
        mogli sie dorobic. MAm tylko nadzieje, ze nie wszyscy dobrzy
        specjalisci opuszcza nasz kraj zanim dojdzie do jakis sensownych
        zmian.
        • nikodem531 Re: Lekarze - slusznie strajkuja ? 22.08.07, 21:14
          Lekarze
          > pracuja ponad wymiar, czesto na dwoch etatach i jakosc ich pracy

          Czemu tak wszyscy wywyższają grupę zawodową jaką są lekarze ponad
          wszytskich. Mówią o tym jacy oni zapracowani, ile stresu. Każdy tak
          ma! Wybaczcie... Że pracują na dwa etaty? Mam dużą grupę znajomych,
          którzy pracują od 7 do 21. Czy chodzą strajkować po ulicach bo nie
          dostają przysłowiowych "kokosów"...? Nie! W wielu zawodach pracuję
          się ponad miarę, w wielu firmach ludzie pracuja po 3 zmiany. Ja sam
          mam pracę praktycznie 7 dni w tygodniu. Fakt musza dużo zarabiać,
          ale nie kosztem pacjenta. Bo jezeli lekarz dostanie te 7 czy ile
          chce tysiecy to potem sie okaze ze mamy placic za kazdy duperel, bo
          szanowne Ministerstwo Zdrowia dobije nas skladkami, i cofnie
          refundacje na polowe lekow czy zabiegow. Skadś trzeba w koncu
          pieniadze wziasc, a skad najelpeij jak nie z kieszeni podatnika, czy
          pacjenta.
          • essi23 do nikodema531 23.08.07, 09:17
            Wiesz Nikodem,mój chłopak który jest internistą,ma doktorat,a teraz
            robi jako wolontariusz specjalizację z kardiologi myśli o tym aby
            przekwalifikować się na informatyka.Zapisał się na intensywny
            kurs,chyba 3 miesięczny ,na którym dowie się o komputerach jak
            najwięcej,chociaż na dobrą sprawę mógłby już pracować,bo na
            komputerach się świetnie zna -programuje ,naprawia itd(to nie jest
            takie wyjątkowe w dzisiejszych czasach).Natomiast sądzisz ,że ktoś
            po 3,6 miesięcznym albo rocznym kursie może zostać lekarzem?
            Odpowiem Ci,że nie.Nie ma takiej możliwości.Ty nawet nie masz
            pojęcia jaki ogrom nauki,wiedzy jest potrzebny aby być lekarzem,jaka
            olbrzymia odpowiedzialność .Wiem co mówię bo za rok będę lekarzem i
            bardzo sie boję tej odpowiedzialności.Widzisz narodziny,widzisz
            śmierć.Jesteś tak blisko człowieka jak tylko się da.Nie możesz się
            pomylić.
            Odpowiedz mi proszę,jak zarabiając 1100 zł.można sobie kupić ksiązkę
            medyczną która kosztuje 150 zł?W jaki sposób pojechać na
            szkolenia,sympozja które też są płatne.Oczywiście w takiej sytuacji
            lekarz nigdzie nie pojedzie i ksiązki też sobie nie kupi.Chciałbyś
            trafić na niedouczonego lekarza?
            A jeżeli myślisz ,że do Polski przyjadą lekarze ze wschodu czy
            państw ościennych to bardzo się mylisz.Im się już nie opłaca
            przyjeżdzać do Polski,.To my teraz wyjeżdzamy do Czech(tam zarabiają
            2,5 raza więcej).
            Więc cóż Ci mogę zaproponować,zacznij czytać medyczne ksiązki bo
            niedługo będziesz musiał się leczyć sam.Zacznij od 5 tomowego
            Bochenka-to pozycja z anatomii.Chętnie Ci będę dopisywać na bieżąco
            kolejne,a jak dojdziesz do 6 roku,sam zaczniesz strajkować i
            wesprzesz lekarzy.
            Myślę,że bardzo by Cię zadowoliło gdyby lekarze pracowali za
            darmo.Mam rację?Psychiatrii co prawda jeszcze nie miałam ale po
            Twoich wypowiedziach stwierdzam ,że masz kompleksy na punkcie
            lekarz.Może kiedyś zabrakło Ci paru punktów na wstępnych...
            pozdrawiam
            • nikodem531 Re: do nikodema531 23.08.07, 12:31
              Ty nawet nie masz
              > pojęcia jaki ogrom nauki,wiedzy jest potrzebny aby być
              lekarzem,jaka
              > olbrzymia odpowiedzialność

              Yyy... Była dziewczyna skończyła medycyne...? Nie wiem, ok.

              Odpowiedz mi proszę,jak zarabiając 1100 zł.można sobie kupić ksiązkę
              > medyczną która kosztuje 150 zł

              A to wybacz gdy ja studiowalem tez musialem sobie kupiwac ksiazki za
              100, 150 zl... Czy ktos tak rozpaczal nade mna? Nie. Nie tylko
              lekarze maja ciezko z tym...

              Chciałbyś
              > trafić na niedouczonego lekarza?

              Koledze trzech lekarzy nie pom0oglo, dopiero czwarty powiedzial ze
              trzeba bedzie apmutowac noge. A przez prawie dwa lata chodzil od
              jednego do drugiego, zaden nie pomogl. nawet szpital.. Wiec tak czy
              siak trafiamy do niedouczonych.

              jeżeli myślisz ,że do Polski przyjadą lekarze ze wschodu czy
              > państw ościennych to bardzo się mylisz

              Pokaz mi cytat gdzie ja to powiedzialem? Wymyslasz bzdury,
              przypisujesz innych komentarze. jak mowisz to prawde a nie jakies
              bzdury wziete z kosmosu.

              zaczniesz strajkować i
              > wesprzesz lekarzy.

              Wespre ich, ale dopiero jak przestana walczyc o swoja prywate a
              zaczna walczyc i strajkowac o dobro ogólne pacjentow... Jak to sami
              sie zarzekaja...

              Myślę,że bardzo by Cię zadowoliło gdyby lekarze pracowali za
              > darmo.Mam rację

              Nie, ale jezeli zaraz po sk0nczonych studiach maja zarabiac 3000
              netto bo skonczyli medycyne, to niech bedzie prawo w Polsce iz kazdy
              tkos skonczy jaka kolwiek uczelnie dostanie 3000 zl. A co w stanach
              czy innych krakach konczysz medycyne dostajesz od razu ladna kase?
              Nie... Moja wlasnie byla dziewczyna gdy byla na stazu w Chicago
              samam meiszkala z innymi w jednym wynajmowanym mieszkaniu, robila
              specjalizacje, ale nie dali jej pzykladowo 5000 $... Co za bdzura...

              Może kiedyś zabrakło Ci paru punktów na wstępnych...

              Bez komentarza... Załosna jestes...
              • essi23 Re: do nikodema531 23.08.07, 13:54
                o rany naprawdę nie mogę uwierzyć ,że tak myslisz,że tak myslą
                wykształceni ludzie
                ale i tak Cię szanuję i nie miałam zamaru obrażać,jeśli tak się
                stało to przepraszam
                tylko to boli gdy wydajesz takie sądy niepoparte rzeczywistością
                jasne,że Twój kolega powinien być wcześniej zdiagnozowany,być może
                był to błąd człowieka albo błąd systemu -długie kolejki itd.
                i to jest właśnie ta cholernie duża odpowiedzialność pracy
                lekarza,która powinna być adekwatnie wymagradzana(zaznaczam ,ze to
                samo myślę o innych grupach zawodowych,chociażby nauczycielach-
                edukacja młodych ludzi to też ogromna odpowiedzialność)
                szkoda,że nie widzisz tego dobra,które lekarze
                czynią,nieprawdopodobnych operacji które wykonują,ile razy ratuja
                życie,ja chylę czoło przed ich pracą
                a wracająć do kolegi,w medycynie nigdy nie jest tak,ze 2+2 to
                zawsze 4,moja koleżanka dla przykładu miała zapalenie wyrostka i
                była diagnozowana 2 miesiące,bo nie miała zadnego z objawów
                opisywanych w ksiązce ani,Jaworskiego ,Rovsinga,Opalskiego,nawet nie
                miała bólów po prawej stronie,diagnozowano ją pod zupełnie innym
                kątem,bo jej stan kliniczny nie wskazywał na zapalenie wyrostka,czy
                można oskarżać lekarzy za taką długą diagnostykę?ja się nie ośmielę
                taka jest medycyna
                łatwo się mówi lekarz popełnił błąd
                ale im więcej się uczę tym bardziej wiem,że w medycynie nie ma nic
                pewnego,niestety
                lekarze po paru latach takiego tyrania za grosze w zaryzykuje
                uwłaczających warunkach gasną,ideały,zapał to wszystko się ulatnia
                taki lekarz myśli sobie :całe studia się uczyłem,teraz cięzko
                pracuję,nie mam za co leczyć moich pacjentów,to czego nas uczyli na
                studiach nijak ma się do rzeczywistości,moi koledzy po ekonomii jadą
                na Kretę a mnie nie stać na nowe buty,nie stać mnie na nową
                książkę,opinia publiczna uważa,że jestem niedouczonym złodziejem,a
                ja chciałem tylko leczyć i pomagać ludziom,chyba nie było warto...
                boję się,że ze mną też tak będzie
                mój chopak mówi mi,że parę lat pracy w Polsce i cały mój zapał się
                ulotni,szybko się zestarzeję
                wymagacie(Wy pacjenci) zrozumienia Waszych problemów a nikt(tu
                oczywiście przesadzam bo wielu cudownych pacjenów nam kibicuje,jest
                to ogromnie miłe) nie chce zrozumieć sytuacji lekarzy
                nie pracując prywatnie i nie biorąc łapówek naprawdę nie da się
                wyżyć z pensji lekarza
                jesli chodzi o ksiązki to wiem,że na studiach każdy musi je
                zakupić,bez względu na kierunek
                chodzi mi o to co po zakończeniu studiów lekarze jak mało która
                inna grupa zawodowa MUSI się całe życie dokształcać
                niestety nie ma z czego
                a lekarze przecież walczą nie tylko o godne pensje ale również
                reformę całej służby zdrowia
                idę uczyć się chirurgii,zeby w przyszłości pacjenci nie mówili,że
                jestem niedouczona
                pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka