20.08.07, 01:48
Pokazalabym sms'a zonie tego mezczyzny. Spytalabym, co zamierza z tym zrobic.

To nie ona rozwalilaby to malzenstwo, jak piszecie. To ta kobieta by to zrobila. Skad jednak ma pewnosc, ze jest to dziecko kochanka? Oszukuje dwoch mezczyzn, chce oszukac dziecko ktore nosi w brzuchu. To predzej czy pozniej wyjdzie na jaw, moze kochanek upomni sie o dziecko, skoro ma swiadomosc, ze jest jego. Nie wolno zostawic tej sprawy samej sobie. Gdy mam przyjaciol - licze na ich lojalnosc. Jesl ta zona nie zareagowalaby na moja prosbe o wyjasnienie, to poszlabym do meza tej kobiety. Albo sprobowala skontaktowac sie z jej kochankiem. Tak, kontakt z kochankiem to jest to. Mysle, ze moglaby byc z tego niezla afera, ale lepiej dowiedziec sie, ze nie jest sie ojcem dziecka bedacego jeszcze w brzuchu niz majacego 18 lat. Bo to moze sie wydac np. przy okazji choroby dziecka. Co wtedy? To wlasnie wtedy zrujnuje sie mezczyznie zycie. A nie teraz. Teraz to bedzie mogl uniewaznic malzenstwo, jesli wzial slub koscielny.
To ta zona powinna odpowiedziec za swoje czyny, ta kobieta ktora dostala sms'a nie jest winna tej sytuacji.

A swoja droga brak logiki w twoim poscie. To albo prowokacja albo pisalas zdenerwowana.
Obserwuj wątek
    • little_voice Re: :-) 20.08.07, 01:54
      A skąd uśmiech w temacie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka