mankell
22.08.07, 21:26
Chciałabym sie was poradzic, bo nie wiem, czy moje obawy nie są
przesadzone. Spotykam się z chlopakiem 1,5 roku a nie wiem ile on
zarabia. Oczywiście o pieniadzach rozmawialismy wielokrotnie, ale
ten temat jakoś nie pojawił się. On sam też sie tym nie chwalił.
Wiem, że on zarabia duza więcej (ja też dobrze, potrafię sie sama
utrzymać),ale trochę głupio mi sie zapytać. Nie wiem jak on
zareaguje, moze pomysli, że zależy mi na jego kasie? A jak powie, że
to jego sprawa, to co mam pomysleć? Czy to jest w ogóle normalne?
Mam też inne wątpliwości. Niedługo zamieszkamy razem, jak wtedy
podejśc do finansów. Zawsze myslałam ,ze oddziele konto na wspolne
utrzymanie domu i składanie sie na to po połowie jest dobrym
rozwiązaniem, ale teraz mam wątpiwości. Przecież jesli zlozymy sie
po równo, to jemu zostanie dużo wiecej niz mnie. To ma oznaczać, że
np. w małżeństwie on może sprawiać sobie przyjemności ,a ja mam
liczyć każdy grosz, on moze robic oszczędnosci, a ja wydaję co do
grosza? a jak mi zabraknie mam prosić o pozyczke/sponsoring? Jakoś
trudno to sobie wyobrazić, co z wyjazdami, rzeczami do domu? Tak
jest teraz, ze ja mam problemy z większymi wydatkami ,a on moze
pozwolić sobie na bardzo duzo. Owszem jak mi zabraknie, np. na
drogie wakacje, moge od niego dostac, ale na zasadzie pozyczki,
którą później spłacam. czy to jest normalne? Jakie są wasze
doświadczenia?