Nie potrafie uwodzić...

23.08.07, 19:15
No właśnie, nie potrafię uwodzić, kokietować, flirtować.
Wszystkich w zasadzie traktuje jak kumpli, kolegów, takich, z którymi można
pośmiać się, pójść na piwo, obejrzeć mecz itp. Inaczej chyba nie potrafię. Z
teorii wiem, że trzeba się uśmiechnąć, puścić oczko, jakieś triki z gestami
np. zabawa biżuterią, włosami itp... Tyle teorii. W praktyce tego nie
potrafię. Zapominam... A nawet nie pamiętam to nie wiem dokładnie jak.
Naprawdę nie wiem jak flirtować, podrywać mężczyznę. Może wyda się to
śmieszne, ale proszę o pomoc. Jak rozmawiać w taki sam sposób jak z kumplami,
czy inaczej. Nie wiem.
Ostatnio na wyjeździe wpuściłam do pokoju na noc mężczyznę, który mi się
strasznie podoba, lecz nie znamy się jakoś długo. Do niczego nie doszło,
potraktowałam go jak zwykłego kumpla, bez żadnych seksualnych podtekstów, mimo
że strasznie mi się podoba. Teraz sobie myślę, że mógł uznać, że że jestem
łatwa, ja tak z każdym.
Podpowiedzcie jak się flirtuje, podrywa, kokietuje.
    • kontik_71 Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 19:53
      A ubierasz sie tez jak kumpel?
      • wyssana.z.palca Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 19:55
        to samo pytanie przyszlo mi na mysl :)
        • kontik_71 Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 20:00
          jak cie widza tak cie odbieraja.. :)
        • nzttk Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 20:00
          hihihi :)
          po porstu.... to chwila tego nie da sie wyuczyc z teori ... nie wiem co ci
          poradzic.. ja nie mam takich problemow :D
        • missesa Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 20:07
          Właśnie nie. Zdecydowanie nie. Słyszałam wielokrotnie, że jestem bardzo
          atrakcyjna. Faceci zdecydowanie się za mną oglądają. Dosyć często też słyszę, że
          ładnie wyglądam. Z tym nie mam problemów. Problemem nie polega na moim
          wyglądzie, lecz sposobie rozmawiania z mężczyznami. Zawsze rozmawiam konkretnie
          na różne, niekiedy męskie tematy. Nie potrafię flirtować, kokietować, uwodzić,
          chociaż co to tak naprawdę znaczy i jak wygląda w praktyce...
          • kontik_71 Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 20:18
            Nie pytalem o wygald tylko o ubior.. jak sie ubierasz? Jakie ciuchy
            nosisz.. Jesli ubierzesz sie uwodzicielsko to takie bedziesz miala
            dzialanie na facetow..
            • missesa Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 20:53
              Wydaje mi się, że wyglądam dobrze. Lubie ciuchy kobiece tzn. spódniczki,
              sukienki, buty na obcasie, bluzki z dekoltami, ale bez przesady. Nawet jak
              zakładam bluzkę z dekoltem to staram sie nie wyglądać wyzywająco. Wszystko
              dopasowane, nie jakieś workowate. Biżuteria. Delikatny makijaż. Wielokrotnie
              słyszałam komplementy na temat swojego stylu ubierania, zarówno od kobiet i od
              mężczyzn.
              Nie mam z tym problemu.
              • kontik_71 Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 20:55
                A co robisz gdy jakis nieznajomy Cie podrywa?
                • missesa Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 20:58
                  To zależy od sytuacji.
                  A jak według Ciebie powinna zachować się kobieta, żeby utrzymać lub wzbudzić
                  jeszcze większe zainteresowanie, np. Twoje?
                  • kontik_71 Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 21:14
                    Ja nie trzymam sie norm wiec trudno powiedziec... Moze masz zle
                    towarzystwo? Ponizej napislas cos o dyskusjach o demokracji itp.. w
                    sumie ja bylbym zaciekawiony taka osoba.. :)
    • forumowicz_pospolity Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 20:05
      missesa napisała:

      > No właśnie, nie potrafię uwodzić, kokietować, flirtować.
      > Wszystkich w zasadzie traktuje jak kumpli, kolegów, takich, z którymi można
      > pośmiać się, pójść na piwo, obejrzeć mecz itp. Inaczej chyba nie potrafię. Z
      > teorii wiem, że trzeba się uśmiechnąć, puścić oczko, jakieś triki z gestami
      > np. zabawa biżuterią, włosami itp... Tyle teorii. W praktyce tego nie
      > potrafię. Zapominam... A nawet nie pamiętam to nie wiem dokładnie jak.
      > Naprawdę nie wiem jak flirtować, podrywać mężczyznę. Może wyda się to
      > śmieszne, ale proszę o pomoc. Jak rozmawiać w taki sam sposób jak z kumplami,
      > czy inaczej. Nie wiem.

      w taki sam, bądź sobą, nie próbuj flirtować wykuwszy
      przedtem na blache jakies teksty czy wzorce zachowań
      bo bedzie kiszka i sztuczność

      a jak chcesz sie z gostkiem przespac to powiedz to wprost
      99,99% facetów pójdzie na to:)



      > Ostatnio na wyjeździe wpuściłam do pokoju na noc mężczyznę, który mi się
      > strasznie podoba, lecz nie znamy się jakoś długo. Do niczego nie doszło,
      > potraktowałam go jak zwykłego kumpla, bez żadnych seksualnych podtekstów, mimo
      > że strasznie mi się podoba. Teraz sobie myślę, że mógł uznać, że że jestem
      > łatwa, ja tak z każdym.
      > Podpowiedzcie jak się flirtuje, podrywa, kokietuje.
      • kontik_71 Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 20:19
        Ja bym dodal jeszcze pare 9 do tych procentow :)
        • forumowicz_pospolity Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 22:21
          kontik_71 napisał:

          > Ja bym dodal jeszcze pare 9 do tych procentow :)

          no nie, trzeba troche idealizmu zachować;)
      • missesa Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 20:54
        Pewnie, najlepiej kończąc rozmowę o systemach demokratycznych, gospodarce, czy
        problemach trzeciego świata powiem mu - a teraz idziemy się kochać. Lub gdy
        skończy się mecz to odstawiamy piwko i ja proponuje seks! "Super" sposób... ;-)
        Na pewno mężczyzna będzie zachwycony i zechce ze mną stworzyć udany związek... :-)
        • zabeczka84 Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 21:39
          nie ma gotowych tekstów. To tak jak prowokowanie losu.
          Podteksty, czesto podszyte delikatnym erotyzmem, tajemniczość, ciekawość.
          Wiesz jak facet ci powie że ładna pogoda to nie zarzucaj go zaraz monologiem na
          temat wpływu promieniowania na glebę, ale np powiedz że ładna, w sam raz na
          spacer i się uśmiechnij. facet podchwyci i masz spacer zaliczony.
          To jak zabawa w kotka i myszkę. Mów, ale nie wszystko od razu. Jak spyta czy
          lubisz np.Operę to powiedz że bardzo lecz dawno nie miałaś okazji obejrzeć
          dobrego spektaklu.Nie mów że tak samo jak teatr czy kino bo bedzie miał wszystko
          na talerzu.
          Zadawaj pytania i słuchaj faceta, mów mądrze i na temat ale trochę tajemniczo i
          nie za dużo.Jeśli lubisz piłkę nożną i piwo powiedz mu to ale nie jak do kumpla
          tylko jak do faceta. Np. Lubię piłkę nożną... czy coś w tym zlego? i tyle. Patrz
          na swojego rozmówcę i bądz naturalna.
        • funstein Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 22:03
          blad!

          nie mozesz byc imperatywna - masz byc samiczka.
          Mozesz byc chetna i otwarta ale jak powiesz "teraz idziemy" to sie facet usmieje
          i Cie oleje.
          Emocjonalnie pozwol jemu zadecydowac, czy chce sie kochac z Toba
          czy nie. Inaczej bedzie kicha.

          Obserwuj i nasladuj kobiety .
          Mam wrazenie, ze emocjonalnie jestes mezczyzna, wiec bedzie klopot jesli nie
          nauczysz sie byc miekka tam gdzie faceci sa twardzi a otwarta tam gdzie oni sa
          chetni do eksploracji,
          • zdziwiona15 Re: Nie potrafie uwodzić... 24.08.07, 20:01
            Przecież facet zawsze chce się kochać...
        • forumowicz_pospolity Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 22:18
          missesa napisała:

          > Pewnie, najlepiej kończąc rozmowę o systemach demokratycznych, gospodarce, czy
          > problemach trzeciego świata powiem mu - a teraz idziemy się kochać. Lub gdy
          > skończy się mecz to odstawiamy piwko i ja proponuje seks! "Super" sposób... ;-)
          > Na pewno mężczyzna będzie zachwycony i zechce ze mną stworzyć udany związek...
          > :-)

          dla mnie bomba, serio:))
          lubie takie niesztampowe rozwiązania, od razu widać że
          babka niebanalna
          mnie bys miała w ten sposób, w każdym razie:)
    • i.nes Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 22:22
      A Ty tak chcesz flirtować z... każdym??
      • forumowicz_pospolity Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 22:26
        i.nes napisała:

        > A Ty tak chcesz flirtować z... każdym??
        >

        co to w ogóle za pytanie jest??
        trzymaj sie tematu:))
        • i.nes Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 22:27
          forumowicz_pospolity napisał:

          > co to w ogóle za pytanie jest??
          > trzymaj sie tematu:))

          to zasadnicze pytanie!
          flirt globalny wymaga ogromnej masy czasu i fenomenalnej pamięci ;D
          • forumowicz_pospolity Re: Nie potrafie uwodzić... 23.08.07, 22:40
            i.nes napisała:

            > forumowicz_pospolity napisał:
            >
            > > co to w ogóle za pytanie jest??
            > > trzymaj sie tematu:))
            >
            > to zasadnicze pytanie!
            > flirt globalny wymaga ogromnej masy czasu i fenomenalnej pamięci ;D
            >

            to już koleżanka bierze na klate te drobne niedogodnosci:)
            a reszta to sama przyjemność:)
    • polla.k Re: Nie potrafie uwodzić... 24.08.07, 09:51
      myślę, że nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, że w jakiś sposób
      uwodzisz. Wiadomo, na jednego działają typowe flirtowe gierki, a na
      innego inteligentna konwersacja.
      Ja nigdy nie zastanawiałam się nad tym czy potrafię, ale zauwazyłam,
      ze bardzo trudno..pomimo prób, pomimo anonimowości odnależć i
      poflirtować np. na forum...
      • lampkanocna5 Re: Nie potrafie uwodzić... 24.08.07, 14:00
        Ja mam dokladnie taki sam problem jak ty,nie umiem flirtowac, malo
        tego - uwazam, ze to jest dla kobiety upokarzające, takie pieprzenie
        bez sensu, byle nie powiedziec czegos, co jakos by Cie okresliło z
        jednej strony, a z drugiej nie moze byc zupełnie neutralne: kazdy
        wysylany sygnal, kazde slowo musi sugerowac spacer/łóżko/kolacje
        srady dupady. Ja sobie radze tak, ze mam to gdzies - znajdzie sie w
        koncu facet,który bedzie leciał na cos wiecej niz kręcenie włosem...
    • robaczek-parszywek Nie musisz uwodzić! 24.08.07, 14:09
      Wystarczy ze będziesz uprzejma w kroku. To jest podstawa, warunek konieczny i
      wystarczajacy by jakiś facio na ciebie poleciał.
      Pozdrawiam.
    • hotwife Re: Nie potrafie uwodzić... 24.08.07, 14:52
      Uwodzic potrafi każdy z nas .... tylko nie do wszystkich trafia to
      tak samo .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja