missesa
23.08.07, 19:15
No właśnie, nie potrafię uwodzić, kokietować, flirtować.
Wszystkich w zasadzie traktuje jak kumpli, kolegów, takich, z którymi można
pośmiać się, pójść na piwo, obejrzeć mecz itp. Inaczej chyba nie potrafię. Z
teorii wiem, że trzeba się uśmiechnąć, puścić oczko, jakieś triki z gestami
np. zabawa biżuterią, włosami itp... Tyle teorii. W praktyce tego nie
potrafię. Zapominam... A nawet nie pamiętam to nie wiem dokładnie jak.
Naprawdę nie wiem jak flirtować, podrywać mężczyznę. Może wyda się to
śmieszne, ale proszę o pomoc. Jak rozmawiać w taki sam sposób jak z kumplami,
czy inaczej. Nie wiem.
Ostatnio na wyjeździe wpuściłam do pokoju na noc mężczyznę, który mi się
strasznie podoba, lecz nie znamy się jakoś długo. Do niczego nie doszło,
potraktowałam go jak zwykłego kumpla, bez żadnych seksualnych podtekstów, mimo
że strasznie mi się podoba. Teraz sobie myślę, że mógł uznać, że że jestem
łatwa, ja tak z każdym.
Podpowiedzcie jak się flirtuje, podrywa, kokietuje.