belfka
23.08.07, 23:44
Uważam, że blackzahir ma rację. Szacunek nie należy się człowiekowi tylko za
to, że nim jest. Na szacunek trzeba sobie zapracować. To jedno. Drugie to
sprawa związków damsko-męskich. Wszyscy to wiedzą, że większość kobiet pragnie
bliskości partnera, większość mężczyzn szuka doznań cielesnych. To prawda
stara jak świat. Uważam, że w kwestiach seksu, miłości powinno być
równouprawnienie. Nie tylko mężczyźni mają prawo "zaliczać" kobiety. Jeżeli
kobieta ma na to ochotę, niech to robi, ale musi się wtedy liczyć z opinią
społeczeństwa, podobnie zresztą jak mężczyzna.
Pomimo tego, że jako rodzice mamy wpływ na swoje dzieci, nie możemy zaprzeczyć
temu, że środowisko również je kształtuje. Jeżeli młodzież nie zadba o swój
wizerunek, dziewczyny i chłopcy nie zapracują na szacunek płci przeciwnej,
niech mają pretensje do siebie a nie do rodziców.
Pracuję z młodzieżą i obserwuję ich zachowania. To prawda, że dziewczyny dążąc
do posiadania swojego chłopaka, są w stanie poniżyć się okrutnie, byle
osiągnąć cel. To frustrujące z punktu widzenia kobiety. Czasami tłumaczę swoim
uczennicom, że jeżeli chłopak o nie powalczy, jeżeli pokażą mu, ile są warte,
jeżeli będą domagać się szacunku, przepuszczania w drzwiach i nieużywania
przekleństw w swoim towarzystwie sprawią, że wartościowi chłopcy to docenią, a
o prostaków nie ma co zabiegać. Takich jest na pęczki.