Dodaj do ulubionych

Wróciłam z wakacji...

27.08.07, 21:50
...ale nie ma o czym pisać:)
Zamiast wygrzewać się w Chorwacji, przeziębiłam się nad Bałtykiem
mimo, że pogoda i tak była całkiem całkiem...
Michu tak nam ostro dawał popalić, że myślałam że mimo kataru i bólu
gardła udam się wpław do Szwecji. Serio- gdyby nie to, ze wszyscy mi
mówią - nie przejmuj się to taki wiek, bunt 2-latka itp. to miałabym
poważny kryzys macieżyństwa ;o)
Fotki jakieś tam oczywiście zapodam, jak tylko zgram bo póki co
piorę, suszę, prasuję...
Cieszę się, że Was forumowo widzę:) "Wysokie Kobietki" jak widzę
nieco odżyły, też obiecuję częsćiej bywać na "wysokich salonach"
coby duch plotkarski nie zaginął w narodzie...całusy dla
Wszystkich :))
Obserwuj wątek
    • ulcia03 Re: Wróciłam z wakacji... 28.08.07, 11:20
      Kawciu! Moja siostra ma szaloną 2-latkę, więc o tzw. "buncie
      dwulatka" co nieco wiem. Czasem sama mam ochotę dać jej klapsa w
      pupę, chociaż wiem, że to żadna metoda wychowawcza. Po prostu z
      takim małym urwisem człowiek czasami wymięka... Aż się boję jak ja
      sobie poradzę z dzidziusiem i dwulatką jednocześnie. Będę kupować
      hurtowo Calmsy i Nervosol, może jakąś zniżkę mi dadzą ;)
      A swoją drogą, ciekawe, czy długo trwa ten bunt 2 -latka. Wyczytałaś
      może gdzieś?
      • kawa_mielona Re: Wróciłam z wakacji... 28.08.07, 11:45
        Dzięki Ulciu za te słowa zrozumienia. Zawsze, kiedy widzę albo
        słyszę, że nie tylko mój Michu jest taki TRUDNY, to jest mi poprostu
        lżej na duszy:)
        Nie przejmuj się na zapas co to będzie z dwójką maluchów. Często
        jest tak, że dzieci wychowywane w pojedynkę dają w kość bardziej niż
        cała gromadka brzdąców wychowywanych razem.
        Bunt dwulatka...nie wiem jak długo trwa. Pewnie aż do buntu
        trzylatka...hehehhe. Michu ma w sumie już 2,5 a objawy tego trudnego
        okresu zauważamy dopiero teraz więc pewnie u każdego dziecka jest to
        sprawa indywidualna.
        Pozdrawiam:)
        • rasgeea Re: Wróciłam z wakacji... 31.08.07, 08:24
          uwerzcie kochane, ze są gorsze dzieci, popatrzcie chociażby na
          program "niania". ale może i niebyłabym w stanie uwerzyć tak w 100%
          ze takie dzieci bnaprawde takie są, ze są takie cały czas gdyby nie
          pewna wizyta. Jakiś czas temu poszłam z koleżanką do jej bratowej i
          to co zobaczyłam, przeszło wszelkie moje wypbrażenia:O Dziewczynka
          lat 4 zachowywała sie niewiarygodnie źle, opryskilwie, wulgarnie.
          Rzucała wszytskiem, wyzywała matkę, kłądła sie, tupała, pluła,
          pzrewracała...a co mnie zaskoczyło najbardziej to zupełny brak
          reakcje matki.. ja po 5 minutach tam już miałam taką ochotę temu
          dziecku po prostu wlać, ze nie wiem... ale to wina chyba rodziców?!

          a moje chcrzesnice na szczescie grzeczne;)
    • mama_marunia Re: Wróciłam z wakacji... 04.09.07, 18:31
      Oj Kawko, a my mamy i bunt dwulatka i do żłobka zaczęliśmy chodzić....
      Oj, jak ja Cię rozumiem....
      • kawa_mielona Re: Wróciłam z wakacji... 04.09.07, 21:19
        Maju, jak miło to czytać. Nie żebym się cieszyła, że Ty też
        masz "zakręty wychowawcze" z Maruniem ale najnormalniej po ludzku
        czuję się podbudowana faktem że nasz przypadek nie jest odosobniony
        i że może to faktycznie ten wiek...
        Trzymam kciuki za szybką aklimatyzację Marunia w żłobku:)
        Pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka