04.07.03, 17:46
Przeczytałam właśnie wątek o kolorowych reklamówkach, i zastanawiam się,
którędy przebiegają granice między krytyką, krytykanctwem i snobizmem.
Niezwykle łatwo jest nam wydawać osądy, wytykać błędy stawiać pod pregierzem.
Sporadycznie tylko zastanawiamy się nad tym, jaki wpływ na osobę skrytykowaną
moze mieć sposób w jaki wyrażamy dezaprobatę. Mało kto próbuje wczuć się w
sytuację, która jego samego nie dotyczy, ale osądy wydajemy z lekkim sercem.
Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, dla mnie najstosowniejszą formą krytyki i
osądania jest DOBRY PRZYKŁAD. Nie podobają mi się plastikowe reklamówki,
stringi, zielone paznokcie czy kościane kółko w dolnej wardze, to ich nie
noszę. KONIEC.
Nieodpowiednio wyrażona kryka na ogół odnosi skutek odwrotny od zamierzonego.
Jakiś czas temu był watek dotyczący wyglądu młodych dziewcząt noszących
biodrówki, pomimo wałeczków itp. jeszcze wcześniej ktoś nabijał się z
dziewczyn chodzących na aerobik(?), bez kondycji i poczucia rytmu. Po
przeczytaniu tego postu pewna osoba zrezygnowała z zapisania się na takie
zajęcia, bo bała się, że zanim się nauczy poruszać i zrzuci te 10 kilo
nadwagi będzie obiektem drwin.
A może niektóre osoby spośród potępiających takie zjawiska wcale nie mają na
celu poprawy obecnego stanu, a jedynie usiłują się dowartościować?
Co i jak należy krytykować, a czego nie wypada poruszać?
Obserwuj wątek
    • lyche1 Re: Święte słowa :)) 04.07.03, 18:11
      Ja krytykę przyjmuję od najbliższych :)) Podkreślam - przyjmuję. Mama zawsze
      mi powtarza w takich przypadkach, że nikt obcy prawdy mi w oczy nie powie (
      np. że źle wyglądam w takim czy innym ciuchu) a za plecami suchej nitki na
      mnie nie zostawi :)))
    • anahella Re: Krytyka 04.07.03, 18:16
      tamagochino1 napisała:

      > A może niektóre osoby spośród potępiających takie
      > zjawiska wcale nie mają na
      > celu poprawy obecnego stanu, a jedynie usiłują się
      > dowartościować?

      Dowartosciowac, pokazac: jestes gorszy, wiec dedukuj i
      wydedukuj, ze skoro ty jestes gorszy to ja jestem lepszy.

      > Co i jak należy krytykować, a czego nie wypada poruszać?

      Krytykowac (wypowiadac negatywnie) mozna wszystko. Wazny
      jest tylko sposob wypowiadania mysli. Inaczej zabrzmi "nie
      chcialabym uprawiac seksu z czarnym, bo nie odpowiada mi
      ich naturalny zapach", a inaczej. "nigdy nie bede sie
      dymac ze smierdzacym czarnuchem".
      • tamagochino1 Re: Krytyka 04.07.03, 18:26
        anahella napisała:

        > >
        > > Co i jak należy krytykować, a czego nie wypada poruszać?
        >
        > Krytykowac (wypowiadac negatywnie) mozna wszystko. Wazny
        > jest tylko sposob wypowiadania mysli. Inaczej zabrzmi "nie
        > chcialabym uprawiac seksu z czarnym, bo nie odpowiada mi
        > ich naturalny zapach", a inaczej. "nigdy nie bede sie
        > dymac ze smierdzacym czarnuchem".
        >
        W ten sposób określasz własne preferencje, nie wartościujesz jednak w żaden
        sposób cech drugiej osoby. Czy to ciągle krytyka?
        • anahella Re: Krytyka 04.07.03, 18:48
          tamagochino1 napisała:

          > anahella napisała:
          >
          > > >
          > > > Co i jak należy krytykować, a czego nie wypada poruszać?
          > >
          > > Krytykowac (wypowiadac negatywnie) mozna wszystko. Wazny
          > > jest tylko sposob wypowiadania mysli. Inaczej zabrzmi "nie
          > > chcialabym uprawiac seksu z czarnym, bo nie odpowiada mi
          > > ich naturalny zapach", a inaczej. "nigdy nie bede sie
          > > dymac ze smierdzacym czarnuchem".
          > >
          > W ten sposób określasz własne preferencje, nie wartościujesz jednak w żaden
          > sposób cech drugiej osoby. Czy to ciągle krytyka?

          Wartosciuje, jednak odnosze te wartosc do moich osobistych
          preferencji. Zapach czarnego mezczyzny mi nie odpowiada,
          wiec dziekuje za zblizenie. Unikam jednak na co dzien
          wyglaszania prawd absolutnych, typu "wszyscy czarni
          smierdza", bo nie wiem czy wszyscy.

          Zauwaz, ze krytyka musi miec odniesienie do osobistych
          preferencji. Przeciez w naturze nie wystepuja zadne cechy
          absolutne. Czesto uzywamy skrotow myslowych np. mowimy
          "brzydki", a powinno sie powiedziec "nie podoba mi sie".

          W ogole to zapach czarnego czlowieka jest tu tylko
          przykladem - i to co powyzej napisalam wcale nie jest moim
          osobistym zdaniem.
    • skrzypaczka1 Re: Krytyka 04.07.03, 18:50
      A jak odroznic krytyke od prawa do wlasnego zdania?
      • tamagochino1 Re: Krytyka 04.07.03, 18:52
        Własne zdanie można zachować dla siebie, jeśli jest ryzyko, że wyrażając je
        możemy zranić kogoś, kto na to nie zasłużuł.
        • skrzypaczka1 Re: Krytyka 04.07.03, 18:54
          Oczywisce ze tak,tylko nie wiemy jak druga osoba odbierze nasze zdanie ,nawet
          jesli bedzie tylko zdaniem a nie krytyka.I wtedy zaczyna sie problem.
          • tamagochino1 Re: Krytyka 04.07.03, 18:56
            Dlatego pytam: Co i jak nalezy krytykować, a czego nie wolno?
            Dla mnie np. wygląd, to sprawa osoby noszącej się tak a nie inaczej. Może mi
            się to nie podobać, ale nie będę tego demonstrować, szczególnie, jeśli nie znam
            danej osoby.
            Jakie jest wasze zdanie?
        • anahella Re: Krytyka 04.07.03, 18:55
          tamagochino1 napisała:

          > Własne zdanie można zachować dla siebie, jeśli jest ryzyko, że wyrażając je
          > możemy zranić kogoś, kto na to nie zasłużuł.

          To kwestia taktu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka