Dodaj do ulubionych

pozycja kościoła na wsi-pytanie

14.09.07, 10:48
Za jakieś dwa lata przeprowadzę się na wieś z dużego miasta. Pochodzę z
rodziny ateistów i sama też nią jestem. Moja mama już mnie straszy, że na wsi
to na pewno nie będę miała życia, ludzie będą wytykać mnie palcami. Jej uwagi
na ten temat są wręcz napastliwe. Jest to wieś niedaleko mojego
dotychczasowego miejsca zamieszkania, dużego miasta, gdzie i tak codziennie
będę dojeżdżała na studia, a potem pewnie i do pracy. Czy faktycznie na wsi
jest aż tak źle dla ateistów? Czy to tylko przekonanie mojej mamy?
Obserwuj wątek
    • kadfael Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 14.09.07, 10:50
      a masz zamiar chodzić z wypisanym na czole słowem - ateistka?
    • rasgeea Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 14.09.07, 10:50
      nie wiem jak jest na wsi dla ateistów, ale na pewno prawie wszyscy
      chodzą do kościoła. co więcej, wierzą we wszystko co mówi ksiąz,
      cąłują po rekach a to co mówi jest świete. Jednak neiktóre wsie, te
      blizej wikszych miast juz sie reformują i nie dokonca tak ejst,
      chocby dlategio, ze duzo ludzi maistowcyh na te wsie sie wyprowadza.
      • tomilidzons Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 14.09.07, 10:52
        ej no dziecko nie przesadzaj, ja byłem u starego znajomego rok temu na wsi, i
        niczego takiego nie zauwazyłem, częśc do kościoła nie chodzi (nie wiem w co
        wieży i czo wogóle) ale nikt nikogo z tego powodu nie zaczepia. A wioska w
        bieszczadach, więc do dużego miasta daleko
        • rasgeea Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 14.09.07, 10:55
          zalezy jaka to wieś. te gdzie ja byłam włąsnie tak ejst. byłam na
          dwoch prawdziwych wsiach i takl własnie jest. nie mówie, że to jest
          reguła.
          • rasgeea Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 14.09.07, 10:56
            aaaaa i nie naisałam, ze beda zaczepiać dorosły człowieku :p
          • tomilidzons Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 14.09.07, 10:56
            no to widocznie ja byłem na jakichś innych, bo tam nikt się specjalnie nie
            interesował tym, jakiego kto jest wyznania, a tak jak Ty opisujesz to może było
            w latach 70.
            • rasgeea Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 14.09.07, 11:02
              nie drogi kolego, to było 2 i 3 lata temu. Na takich wsiach, gdzie
              sie nie interesują tez bywałam. I nie mówię ze ich nie ma bo sa. Ale
              też twerdzę że są takie wsie o ktorych pisałam wcześniej. wiadomo ze
              nie ejst tak wszędzie, ale nie wolno mówić ze ich w ogole nie ma
              tylko dlatego ze sie tam nie było lub dlatego ze ma sie inne
              doswiadczenia :)))
    • tomilidzons Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 14.09.07, 10:50
      nie znam się na wsi, ale chyba na stosie nikogo tam nie palą, nawet jeśli jest
      ateista albo wieży w zeusa. myslę, ze Twojej matce chodzi o coś zdecydowanie
      innego, ciekawe tylko o co? No chyba, że ja rzeczywiście z widłami ganiali :))
      • aabigail Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 14.09.07, 11:38
        No właśnie moja mama nigdy na wsi nie mieszkała. Ja często bywam w tej wsi gdzie
        zamieszkam, niedziele spędzam tak jak w mieście, do kościoła nie chodzę i nikt
        się mnie o to nie czepia. Nie wiem o co chodzi mojej mamie, ona pała niechęcią
        do wszystkiego co katolickie i uważa, że ja też taka będę. Natomiast mi jest to
        zupełnie obojętne.
    • camel_3d zalezy jaka wies:) 14.09.07, 10:50
      bo w wiekszosci to ludzim kompletnie obojetne.. tym bardziej, ze wiezi
      wewnatrzwiejsckie:) juz zanikaja i ludzie az tak berdzo sie nie interesuje co
      robia inni.
      • rasgeea Re: zalezy jaka wies:) 14.09.07, 10:53
        otóż to:) na początku moze i będa gadać i te pe, ale przejdzie im.
        Włąśnei. BArdziej zwraca uwagę ta ich plotkowośc. wszyscy o
        wszytskich wszystko wiedzą, pzrekazują sobie informacje czesto
        dodając coś od siebie. ale moim zdaniem bez sensu jest sie
        przejmowac ludzmi. zyjmy wg siebie nie pzrejmując sie innymi:)
        • kadfael Re: zalezy jaka wies:) 14.09.07, 10:59
          W małych miasteczkach i wsiach-zawsze jest tak, że ludzie więcej
          widzą, to i plotkują, ale właśnie - słusznie piszesz, po prostu nie
          ma co tego słuchać i przejmować się plotkami.
        • camel_3d Re: zalezy jaka wies:) 14.09.07, 11:22
          to pewnei wsrod strszyzny wiejskiej bardziej rozpowrzechnione:)


          > otóż to:) na początku moze i będa gadać i te pe, ale przejdzie im.
          > Włąśnei. BArdziej zwraca uwagę ta ich plotkowośc. wszyscy o
          > wszytskich wszystko wiedzą, pzrekazują sobie informacje czesto
          > dodając coś od siebie. ale moim zdaniem bez sensu jest sie
          > przejmowac ludzmi. zyjmy wg siebie nie pzrejmując sie innymi:)
    • kontik_71 Ksiadz.. 14.09.07, 11:16
      Cos mi sie wydaje, ze wiele zalezy od ksiedza. .jesli bedzie
      normalny i nie bedzie robil np listy osob, ktorych nie widzial w
      kosciele to nie powinno byc problemu. Jesli trafisz na idiote, ktory
      uwaza sie za pana danej wsi to mozesz miec spory problem..
      Najpozniej wtedy gdy nie wpuscic kolendy
      • rasgeea Re: Ksiadz.. 14.09.07, 11:17
        tylko problem w tym, ze to ludzie, zwlaszcza ci starsi (choc nie
        wszyscy) robia z ksiedza pana wsi. on moze sam jakos by sie nie
        ybijała, ale to ludzie takim go czynia;/
        • kattka244 Re: Ksiadz.. 14.09.07, 11:21
          rasgeea napisała:

          > tylko problem w tym, ze to ludzie, zwlaszcza ci starsi (choc nie
          > wszyscy) robia z ksiedza pana wsi. on moze sam jakos by sie nie
          > ybijała, ale to ludzie takim go czynia;/


          No ale co mają do tego ludzie starsi, czy autorka wątku będzie chodziła na kawę
          do tych ludzi starszych, nie wpuszczą jej do domu? Ludzie mają swoje życie,
          swoje problemy, myślisz, ze żyją tylko kościołem, księdzem i mszami?
          No i na w si jest tak, że jeśli ktoś nowy się wprowadza, to większość ludzi chce
          się z nim poznać a nie od razu traktować jak wroga.
          • rasgeea Re: Ksiadz.. 14.09.07, 11:26
            kattka244 napisała:

            > rasgeea napisała:
            >
            > > tylko problem w tym, ze to ludzie, zwlaszcza ci starsi (choc nie
            > > wszyscy) robia z ksiedza pana wsi. on moze sam jakos by sie nie
            > > ybijała, ale to ludzie takim go czynia;/
            >
            >
            > No ale co mają do tego ludzie starsi, czy autorka wątku będzie
            chodziła na kawę
            > do tych ludzi starszych, nie wpuszczą jej do domu? Ludzie mają
            swoje życie,
            > swoje problemy, myślisz, ze żyją tylko kościołem, księdzem i
            mszami?
            > No i na w si jest tak, że jeśli ktoś nowy się wprowadza, to
            większość ludzi chc
            > e
            > się z nim poznać a nie od razu traktować jak wroga.
            ale do czego Ty tera pijesZ? Nie zroumiałaś chyba tego co napisałam!
            Jesli ludzie ubustwiają księdza, robią z niego boga, to on sie takim
            wlasnie staje. Wiem, bo osobiscie znam jednego (brat mojej
            kolezanki) i to co robia ludzie to sie w glowie nie miesci. Ale sam
            przyznal, ze czasem to wykorzystuje bo wie ze te wszystkie mochery
            zrobia wsyztsko dla księzunia. Dla mnie ksiądz to taki sam człowiek
            jak wszyscy inni, nie wywyzszam takiego i nie wielbie jak niewiadomo
            kogo.
    • kattka244 Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 14.09.07, 11:18
      Mieszkam na wsi, jestem ateistką i nic się nie dzieje. Co prawda nie obnoszę się
      z tym brakiem wiary, większość wierzących (tak w mieście jak i na wsi) nie
      toleruje nas jednak. Nikogo nie nawracam, nie rozmawiam o księdzu i sprawach
      kościoła gdy ktoś np. w sklepie o tym wspomina i tyle. Jest mnóstwo innych
      rzeczy, którymi możesz zrazić do siebie mieszkańców miejscowości. Moja przyszła,
      budująca się jeszcze sąsiadka, kazała niedawno swojemu dziecku wyprosić chłopców
      zaproszonych przez jej syna na posesję, bo robi wiochę zadając się z nimi....o
      takim postępowaniem możesz zrazić do siebie mieszkańców
      • rasgeea Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 14.09.07, 11:28
        wszystko zalezy od ludzi i wsi. nie mówię, ze tak ejst wszędzie i to
        ejst reguła. Mówie, co widzialam na własne oczy na dwóch wsiach na
        któych mialam prztyjemnośc byc.
    • mala_mee Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 14.09.07, 11:26
      Ale co za problem w ogóle. Chyba to jest tylko i wyłącznie Twoja
      sprawa czy chodzisz do kościoła czy nie.
      Co maja ludze ze wsi do tego???
    • butterflymk Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 14.09.07, 11:27
      dla mnie to na wsu chodzi się do kościoła żeby plotkowac i oglądac
      ludzi...
      • rasgeea Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 14.09.07, 11:28
        otóż to...
    • april_12 Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 16.09.07, 19:53
      Jeśli to wieś niedaleko dużego miasta to raczej nie będziesz miała
      problemu. Sytuacje opisywane przez Twoja mame mogą (choć nie muszą)
      zdarzać się na wsiach, gdzie od lat nikt nowy się nie wprowadził,
      dominują ludzie starsi itp.
      • petshopgirl Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 16.09.07, 20:20
        ja od kilku lat nie chodzę
        na wsi, przynajmniej u mnie, można być totalnym hedonistą w tutejszym tego słowa
        wydaniu (zabawy w remizie, traktowanie żony i dzieci jak worek treningowy,
        chlanie na umór etc.) ale jeśli chodzi się do kościoła wszystko jest ok
        nie chodzić i nikomu nie szkodzić - źle źle źle
        ja tam przenoszę się do "dużego miasta":)
    • esquisse Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 16.09.07, 20:37
      nie slyszalam o wytykaniu palcami na wsiach ludzi ktorzy w cos wierza albo nie
      wierza ale wiadomo ze ludzie bardziej sie interesuja sasiadami i rozmawiaja o
      tym w domach a wiadomo ze DZIECI wszystkiego sluchaja i i co w domu to na
      zewnatrz:) osobiscie obserwuje jak synek znajomych z takiej wsi "obrywa" za to
      ze rodzice sa ateistami.
      • agaoki Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 16.09.07, 23:12
        rzeczywiście zależy od tego, jaka to wieś. są takie, gdzie jedni drugich
        obserwują i doskonale wiedzą, kto do kościoła chodzi a kto nie. między sobą mogą
        gadać, ale wprost ci raczej nie powiedzą i w stosunku do ciebie będą w porządku.
        na pewno nikt nie będzie cię szykanował, wyzywał, wytykał palcami. w końcu nie
        ze wszystkimi musisz być w zażyłych stosunkach. a na pewno znajdą się osoby,
        które albo będą podobne do ciebie, albo cię polubią bez względu na twoje poglądy.
        ale z tego co piszesz, to jest wieś blisko dużego miasta, taka bardziej
        nowoczesna, gdzie ludzie z miasta budują sobie domy. tam to w ogóle nie ma się
        czego obawiać.
        • lenka2001 Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 17.09.07, 01:49
          Mieszkam na wsi i jeszcze nie słyszałam o takiej sytuacji, żeby ksiądz robił
          listy kto był w kościele w niedzielę;) A nawet jeśli jakiemuś to by przyszło do
          głowy, to co by Ci mógł zrobić?
          Wpływ księdza jest pewnie większy nadal na wsi, niż w mieście, ale nie
          przesadzajmy. Nikt Cię na siłę nawracać nie powinien.
    • modliszka24 Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 17.09.07, 14:18
      i chyba mama ma racje tam wszyscy co niedziele chodza do kosciola a jak kogos
      nie ma od razu jest na jezykach
    • minasz Re: pozycja kościoła na wsi-pytanie 17.09.07, 16:50
      bedziesz chodziła raz w tygodniu do koscioła 2 razy na cmentarz i bedzie ok
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka