Dodaj do ulubionych

Czy wesele to konieczność?

15.09.07, 14:37
Nie lepiej wziąć cichy ślub gdzieś za granicą, a zaoszczędzone
pieniądze i czas przeznaczyć na coś innego? Czy warto przekonywać
wybrankę do takiego rozwiązania? :)
Obserwuj wątek
    • polla.k Re: Czy wesele to konieczność? 15.09.07, 14:41
      Wszystko zalezy od podejscia.... i żeby było bez większych wydatków nie musi to
      byćcichy ślub zagranica, jak brałam slub, nie chcieliśmy wielkiego weselicha,
      było tylko nieduże przyjęcie-obiad, a potem wieczór z przyjaciółmi i było bardzo
      miło :)
      Ale w wielu polskich rodzinach panuje zasada zastaw się a postaw się.
      • sotie Re: Czy wesele to konieczność? 15.09.07, 16:18
        mieliśmy dokładnie tak samo, po slubie obiad dla 20 osób i wieczór
        na piwie z przyjaciółmi. gdybym znów miała wybierać, zrobiłabym
        dokładnie tak samo.
        co więcej, rodzinę mam bardzo liczną, i nie dotarło do mnie słowo
        żalu, ze nie zostali zaproszeni na wesele.
        • polla.k Re: Czy wesele to konieczność? 15.09.07, 16:20
          ja też żadnych pretensji nie słyszałam, organizując przyjęcie poczytałam sobie
          różne publikacje, savoir vivre, żeby np. dowiedzieć, się że na przyjęcie takie
          zaprasza sie tylko głowy rodzin etc, etc.
    • ona_28_i_pol Re: Czy wesele to konieczność? 15.09.07, 14:42
      Wesele/brak wesela to wybór przyszłych Małżonków. Osobiście
      wolałabym pojechać na fajne dwa tygodnie sam-na-sam, ale.. wiele
      Kobiet marzy o weselu i możesz kiedyś usłyszeć, że odebrałeś jej
      marzenia, jeśli do Ich grona należy, a Ty ją "przekonasz";) Chyba,
      że zrobisz to w taki sposób, by wyglądało na to, ze to Ona wpadła na
      pomysł innego spożytkowania środków finansowych, niż patrzenie na
      uppite bardziej, lub mniej, znane gęby;)))
      • fireblade19 Re: Czy wesele to konieczność? 15.09.07, 15:01
        my bedziemy miec tylko obiad+kawe dla rodziny, a potem przyjecie dla przyjaciół.
        Nie stac nas na wielkie wesele (rodzice nam nie finansuja, naet nie dokładaja),
        nie chce sie zadłużać, i wolę wyjechać gdzies bardzo daleko albo spełnić nasze
        inne marzenie:)ale ogólnie gdyby nas było stac na wesele bez ograniczen w
        liście gosci:) to pewnie byśmy zrobili
        • ona_28_i_pol Re: Czy wesele to konieczność? 15.09.07, 15:15
          Moim Przyjaciołom w podobnej sytuacji wesele zrobiliśmy gronem
          Znajomków, w ramach prezentu.. to też jest jak na te czasy niezły
          patent;)
          • johanna84 Re: Czy wesele to konieczność? 15.09.07, 16:26
            My tez mamy tylko slub cywilny, pozniej tylko małe przyjecie dla 17
            osob.Przy duzym weselu sa ceregiele i zbędna otoczka, bleee.
    • lacido Re: Czy wesele to konieczność? 15.09.07, 15:52
      ostatnio zauwazyłam tendencje do "zwracania się wesel" tzn nowozeńcy dostają w
      prezencie wiecej pieniażków niż wydali na wesele :) (zakąłdajać ze to oin za nie
      zapłącili a nie rodzice)
      • polla.k Re: Czy wesele to konieczność? 15.09.07, 16:00
        ta tendecja była zawsze...tyle, że wcześniej częściej za wesele płacili rodzice,
        teraz młodzi częściej sami finansują imprezę. Ale pamiętam, jak kiedyś jedna z
        koleżanek mnie zadziwiła tym własnie zwrotem w sytuacji,gdy koszty ponieśli
        tylko rodzice, a pieniądze dostała ona z mężem z okazji ślubu i bynajmniej nie
        zamierzała ich rodzicom dawać
        • lacido Re: Czy wesele to konieczność? 15.09.07, 16:06
          mnie zdziwiło, jak goscie weselni w tydzień po imprezie pytali czy się
          "zwróciło" a świeżo upieczona meżatka z dumą stwierdziła ze tak :D
    • pietrushka2 Re: Czy wesele to konieczność? 15.09.07, 15:59
      ja wogole nie chce wesela, bo to dla mnie obciachowa sprawa.
      spotykanie jakis wujkow i cioc ktorych sie nie widzialo 10 i wiecej
      lat. wsiowa muzyka i ogolnie nie ten klimat.
      wole obiad dla najblizszej rodziny plus fajny wyjazd we dwoje.
      • syriana Re: Czy wesele to konieczność? 15.09.07, 16:22
        oczywiście, że nie konieczność!
        kwestia podejścia i wyboru tego co się lubi i co dla nas ważne

        niestety, dziewczęta od dzieciństwa pasione bajkami o księżniczkach w pięknej
        sukni, zamulone są wizją bycia taką choć przez jeden dzień i gotowe dużo
        poświęcić by być w centrum uwagi kilka godzin
        • polla.k Re: Czy wesele to konieczność? 15.09.07, 16:28
          ja pomimo skromnego przyjęcia miałam białą suknię...był kościół, przyjaciele,
          kwiaty...tak też można :)
          • agaoki Re: Czy wesele to konieczność? 16.09.07, 02:38
            jestem zaskoczona, że tyle z Was miało tylko skromne przyjęcie zamiast wesela.
            super!!!
            my mieliśmy mini-wesele na 25 osób. nie piszę przyjęcie, tylko mini-wesele, bo
            było wszystko jak na weselu- i tort, i tańce, nawet oczepiny. było wspaniale!
            nie chciałam wielkiego wesela z dwóch powodów:
            a)szkoda moim zdaniem kasy (niby się zwraca, ale wiadomo-nie rodzicom, tylko
            nam, bo przecież prezentu nam nikt nie odbierze. a my nie chcieliśmy narażać
            rodziców na koszty)
            b)wielkie wesela są przeważnie w remizach albo domach kultury, a tam nie jest za
            pięknie. a mi zależało, żeby było elegancko. i tak też było. miejsce było super-
            niewielki pałacyk z dala od miasta, na uboczu - cały tylko dla nas i naszych
            gości. cisza, spokój, swoboda, przyroda-bosko!
            suknię miałam za.. 500zł, sama zaprojektowałam. była jasno różowa i bardzo
            oryginalna. czułam się jak księżniczka.
            do ślubu jechaliśmy samochodem teścia.
            goście ubrani byli skromnie, w jakieś letnie sukienki ewentualnie garsonki.
            i mimo, że było tak skromnie i kameralnie, to był to jeden z najpiękniejszych i
            najszczęśliwszych dni w moim życiu!!!
            • agaoki a rok temu... 16.09.07, 02:51
              ...byliśmy na weselu kuzynki.
              wesele na 100osób, para do ślubu jechała limuzyną, matka i siostra panny młodej
              przebierały się trzy razy(do kościoła, potem na weselu raz i drugi raz po
              północy), a każda kreacja była na pewno bardzo droga, bo to widać. inne kobiety
              też odpicowane. nawet bardzo młode dziewczyny w sukniach do ziemi z gorsetami.
              oczywiście orkiestra i to wszystko co na weselu "być powinno". (acha,
              zapomniałam dodać, że u nas muzyka puszczana była z płyt)
              sala w domu kultury ustrojona kiczowato balonami. przez całe wesele świeciło się
              ostre, jasne światło, zero nastroju. niby to dla fotografa. a fotograf
              oczywiście profesjonalny. i kamerzysta. (nam zdjęcia zrobił tata, a wszyscy się
              zachwycają, jakie cudowne)
              wszystko, żeby pokazać ile się ma kasy.

              ale moja teściowa uważa, że to właśnie było takie wesele, jakie powinno być.
              wszystkim się bez przerwy zachwycała i przeżywała jak stonka wykopki. i wiem, że
              była (i jest) na nas trochę zła, że my się uparliśmy na takie skromne wesele.
              może mieliście podobnie?

              • esmeralda_pl Re: a rok temu... 16.09.07, 03:18
                chcesz, żeby było taniej? nie oranizujcie wesela... Moja koleżanka
                posłuchała narzeczonego: sukienkę miała szytą przez pewnego
                projektanta - sukienka wyglądała jak na plażę, ale było taniej,
                welon był z firanki - ale było taniej. Na wszystkim oszczędzali -
                ślub był 200 km od rodzinnego domu - kiepski dojazd, więc prawie
                nikt nie dotarł... ale było taniej...
                tu jakaś koleżanka mówiła, że wesela to w domach kultury albo w
                remizach... może na prowincji... w miastach wesela robi się w
                hotelach czy restauracjach... Jeżeli byłaś kiedyś w Sobieskim czym
                Westinie, to pewnie wiesz o co chodzi...
                Ja uważam, że w tym dniu każdy powinien czuć się najlepiej. Jeżeli
                ktoś chce obiad dla rodziny, to super. Jeżeli ktoś chce wesele na
                300 to też super. Nikt nie jest gorszy tylko z tego powodu, że
                realizuje swoje marzenia
                • agaoki Re: a rok temu... 16.09.07, 23:00
                  >Ja uważam, że w tym dniu każdy powinien czuć się najlepiej. Jeżeli
                  > ktoś chce obiad dla rodziny, to super. Jeżeli ktoś chce wesele na
                  > 300 to też super. Nikt nie jest gorszy tylko z tego powodu, że
                  > realizuje swoje marzenia

                  ale niestety większość ludzi decyduje się na wielkie wesele nie dla siebie,
                  tylko dlatego, że chcą się popisać przed innymi. jeszcze rozumiem, jeśli ktoś ma
                  naprawdę dużo pieniędzy. ale najczęściej odbywa się to w myśl zasady zastaw się,
                  a postaw się. ludzie biorą ogromne kredyty, żeby tylko zrobić wesele na 100osób,
                  wynająć limuzynę. dla mnie to głupota.

                  >w miastach wesela robi się w
                  > hotelach czy restauracjach...

                  na przykład w restauracji położonej tuż przy ruchliwej, smrodliwej ulicy.
                  mieszkam niedaleko takiego lokalu i zawsze mnie zadziwia, że ludzie chcą mieć
                  wesele w takim miejscu. no ale jest to bardzo drogi i bardzo modny lokal. potem
                  można się chwalić, że miało się tam właśnie wesele. a że hałas i smród z ulicy,
                  że goście chcąc się ochłodzić wychodzili na chodnik przy ruchliwej ulicy... no
                  cóż...

                  >sukienkę miała szytą przez pewnego
                  > projektanta - sukienka wyglądała jak na plażę, ale było taniej,
                  > welon był z firanki - ale było taniej.

                  bywa też inaczej: sukienka paskudna - ale była DROGA, lokal beznadziejny - ale
                  był DROGI, goście się wynudzili - ale pokazało się, ile się ma kasy.

                  a twojej koleżance zapewne zabrakło dobrego gustu, pomysłowości, inwencji i
                  talentu, by tanim kosztem mieć ładną suknię i piękne wesele.


              • spacecoyote Re: a rok temu... 17.09.07, 13:51
                > matka i siostra panny młodej
                > przebierały się trzy razy(do kościoła, potem na weselu raz i drugi
                raz po
                > północy),

                Wlasnie, o co chodzi z tym przebieraniem sie? bylam ostatnio na
                weselu i jedna babka tez sie w polowie imprezy przebrala. To jest
                jakas tradycja, zeby sie po polnocy przebierac? Bo jak na moj gust
                totalne wiesniactwo, tylko zeby pokazac, ze sie ma 2 kiecki??
    • superapteka_pl Re: Czy wesele to konieczność? 16.09.07, 11:55
      wesele to katorga. lepiej wydac pieniadze na fajna podroz we dwoje
    • modliszka24 Re: Czy wesele to konieczność? 17.09.07, 13:31
      uwazam ze nie to sprawa indywidualna ja tam bym wolala kameralne przyjecie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka