patronka.slonka
18.09.07, 14:44
Bylismy kochankami, zakochałam sie na zabój a on z dnia na dzien
odszedl z mojego zycia bez słowa. Płakałam dniami i nocami,
przeszłam przez piekło żeby o nim zapomnieć, trwało to dobre pół
roku. On jest żonatym Szwedem... I teraz, po 2 latach napisał. Długo
się nie odzywałam, nie reagowałam na maile, sms`y, w koncu ciekawość
zwyciężyla i zapytałam czego chce. Odpisał, ze sam nie wie, ale
przez te 2 lata starał się zapomnieć i nie może. Zapytałam, dlaczego
odszedł bez słowa. Napisał, ze po 1. firma zabrała mu telefon i
komputer i nie mial jak sie skontaktowac bo 3 m-ce siedzial w domu,
a po drugie wystraszył sie bo zakochał się we mnie. Więc uciekł. A
teraz spytałam czego chce, odpowiedzial ze nie wie, chociaz kontaktu
ze mną, maila, rozmów. On nie przyjedzie do Polski na pewno, więc
nie wchodzi w grę chęć seksu. Narazie piszemy do siebie maile z
jakimiś wyjasnieniami, on odpowiada na moje pytania, próbuje
naprawić to co zrobił. Jak rozumiecie jego zachowanie?