karka831 03.10.07, 11:01 ..bulimę..Jak rozmawiac z osoba chora na ta okropna i wyniszczajaca chorobe? Chodzi o to zeby jej w zaden sposob nie urazic, a jednak jakos pomoc..Mialyscie moze taka sytuacje? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nadinka_nadinka Re: Koleżanka ma... 03.10.07, 12:20 Ja mam 2 kolezanki anorektyczki, ale nie dalo sie im przemówić do rozumu. Dopiero lekarze (u jednej ginekolog, u drugiej lekarz medycyny pracy podczas badań okresowych) wstrzasneli nimi porządnie. One ciągle twierdziły, że są grube. Odpowiedz Link Zgłoś
karka831 Re: Koleżanka ma... 03.10.07, 12:29 Ja tez sie czuje bezsilna wobec tego problemu..Wszyscy zlamuja rece..Nawet jej rodzina nie ma juz sily walczyc.A choroba trwa juz 2 lata..:( Odpowiedz Link Zgłoś
polla.k Re: Koleżanka ma... 03.10.07, 12:32 to niestety tak jak rozmowa z alkoholikiem, czy inną uzależnioną osobą..tłuczenie do głowy sloganów co dla niej dobre nie ma sensu, dopóki ta osoba sama nie zda sobie sprawy z problemu i nie będzie chciała go zwalczyć. Ja rozmawiałabym zupełnie normalnie...litość to najgorsze co mogłabyś takiej osobie okazać Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Koleżanka ma... 03.10.07, 12:30 nadinka_nadinka napisała: > Ja mam 2 kolezanki anorektyczki, ale nie dalo sie im przemówić do rozumu. > Dopiero lekarze (u jednej ginekolog, u drugiej lekarz medycyny pracy podczas > badań okresowych) wstrzasneli nimi porządnie. One ciągle twierdziły, że są grub > e. U mojej mamy w pracy młoda dziewczyna twierdziła jeszcze, że jest gruba jak jej kość krzyżowa przebiła skórę - już wtedy się leczyła. Odpowiedz Link Zgłoś
karka831 Re: Koleżanka ma... 03.10.07, 12:34 Nie potrafie tego pojac...jak bardzo spaczone i znieksztalcone jest widzenie siebie osob chorych..Przerazajace. Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: Koleżanka ma... 03.10.07, 12:39 zaprowadz ją do lekarza. Ty możesz tylko starać sie, zeby jak najwiecej miała zajeć i jak najmniej myślała o swoich problemach.Bulimia to problem z zaakceptowaniem siebie, zajadaniem smutku. To problem głowy nie ciała. Dobre jest też wkrecenie sie w racjonalne odżywianie. Ale na to trzeba już kochać siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
karka831 Re: Koleżanka ma... 03.10.07, 12:43 Ta dziewczyna miala kiedys lekka nadwage, ale wygladala ok. Pozniej bardzo sie zakochala a jej ukochany niby w zartach powiedzial "kluseczko, moze bys troche zrzucila?"...i w sumie od tego sie zaczelo.A z tym facetem juz nie jest..:/ Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: Koleżanka ma... 03.10.07, 13:06 ale to, czy ma lekką nadwagę czy nie nie ma wiekszego znaczenia. Ja miałam jakiś epizod z bulimia, kiedy ważyłam sporo mniej niż teraz. Dziś akceptuję siebie i nie mam już takich ”epizodów” Odpowiedz Link Zgłoś
butterflymk Re: Koleżanka ma... 03.10.07, 13:03 za kłakai i do lekarza...żeby ratowac jej zycie Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: Koleżanka ma... 03.10.07, 13:07 Tu nie ma co się zastanawiać i obchodzić delikatnie, tak żeby nie urazić. To może być kwestia jej zycia. Zaproponować wprot pomoc. Powiedzieć, że wiesz, że jest chora i chcesz pmóc. Odpowiedz Link Zgłoś
karka831 Re: Koleżanka ma... 03.10.07, 13:10 Myslisz, ze nie probowalam?? Blagalam ja...Potrafi powiedziec "to nie twoja sprawa" i nie odzywac sie przez kilka dni...Uwaza, ze nie ma problemu. Nikt nie ma na nia wplywu-nawet najblizsi...A na sile jej nie wezme...:( Odpowiedz Link Zgłoś
pamparam.pa Re: Koleżanka ma... 03.10.07, 13:16 nie: za kłaki i do lekarza. postaraj się, żeby Ci ufała, wiedziała, że może na Tobie polegać, proponuj jej wyjścia w grupie. miałam anoreksję. gdyby ktoś próbował się bardziej wtrącać to bym zaczęła go unikać. tyle. Odpowiedz Link Zgłoś