Gość: Anton IP: *.acn.waw.pl 17.07.03, 10:34 kiosk.onet.pl/1120309,1,4,239,druk.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
amidala Coście się tak uczepili??? 17.07.03, 10:54 Wielodzietni i wielodzietni! Rozumiem, że polityka prorodzinna, ale to chyba nie tak się powinno objawiać? A propos tematu, znam dwie wielodzietne rodziny. W jednej ojciec się zapił na śmierć w zeszłym roku - nie, nie była to żadna patologia - mieszkali w eleganckim bloku, na dużym poziomie finansowym. Facet po prostu przychodził do domu i pił do upadłego. W drugiej, matka piątki dzieci chodzi zaniedbana, zahukana, zagoniona i boi się obcych. Ojciec pracuje paręnaście godzin na dobę (wersja oficjalna) - w których to godzinach znajduje czas na działalność społeczną z młodzieżą. Wyrośniętą młodzieżą, bo regularnie zmienia nastoletnie kochanki. Oprócz tego podczas służbowych podróży odwiedza regularnie domy uciech publicznych. Kiedyś uważał mnie za przyjaciółkę i mi takie kwiatki opowiadał. Wymiksowałam się z takiej przyjaźni. Aha, zawsze podkreśla, że jest praktykującym katolikiem, który szuka swojej drogi do wiary... Normalni? Ja wiem, wyjątki od reguły. Ale jak się spłodzi taką ilość potomstwa, to można z nawału odpowiedzialności normalnego pie..olca dostać... Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: Coście się tak uczepili??? 17.07.03, 11:00 o to chodzi , o to chodzi :-))0 A tak poważnie to nie mam nic przeciwko rodzinom wielodzietnym jeśli jest to planowana wielodzietność - sam znam ludzi którzy chcieli mieć 4 dzieci i maja 4 dzieci.Jeśli kogoś stać i to nie koniecznie finansowo( chociaż nie można umniejszac roli finansów w takiej sytuacji) , ale przede wszystkim emocjonalnie na duża rodzine to niech ja ma !!! Ale jeśli jest to wielodzetnośc z przypadku - bo tak sie tafiło to nie ma się czym wzruszać, a raczej szlag człowieka może trafic na taka głupote i bezmysloność Odpowiedz Link Zgłoś
kraszan1 Re: Coście się tak uczepili??? 17.07.03, 11:05 amidala napisała: > Wielodzietni i wielodzietni! Rozumiem, że polityka prorodzinna, ale to chyba > nie tak się powinno objawiać? > "Wszyscy ludzie Gertycha" atakują :-)) pzdr -K ------------------------------------ Ja nie jestem hakerem, ta pani przyszla tu z tymi plikami i z nimi wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Taka "ciekawostka" IP: 193.128.25.* 17.07.03, 11:38 > Wielodzietni i wielodzietni! Rozumiem, że polityka prorodzinna, ale to chyba > nie tak się powinno objawiać? Znam rodzinę, w której jest chyba ośmioro dzieci. Ośmioro w domu, bo dwoje najstarszych już poszło "na swoje". Mieszkają w maleńkiej wsi, matka oczywiście zajmuje się domem i gospodarstwem, rodzinę utrzymuje tylko ojciec, jest drwalem. Utrzymują sie z grzybobrania, jagód itp. Rodzeństwo jest honorowe i bardzo dzielne. Jak im kiedys mój ojciec pożyczył krzesło, żeby matka w szpitalu miala na czym siedzieć przy najmłodszym (urwało mu paluszki poodczas żniw), to oddali to krzesło razem z wielkim koszem grzybów w podzięce. Ale ja nie o tym. Otóz nie mają oni żadnej zapomogi, czy asiłku. Pani w urzędzie powiedziała kobiecie, że jakby mąż pił, to by się zaklasyfikowali pod patologię i coś by dostali, a tak... A tak uczciwy, ciężko pracujący chłop cierpi na tym, że jest uczciwy i ciężko pracujący, i nie pije. Macie swoją politykę prorodzinną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Taka 'ciekawostka' IP: *.chello.pl 17.07.03, 14:47 Zawsze i wszędzie zdarzają się nieszczęścia, ale czy o nie nie łatwiej jak jest w domu wiele dzieci? Czy gdyby ta pani nie miała całej gromadki doszłoby do wypadku obcięcia przy zniwach paluszków ( kalectwo do końca życia). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Re: Taka 'ciekawostka' IP: 193.128.25.* 17.07.03, 14:50 Gość portalu: Ewa napisał(a): > Zawsze i wszędzie zdarzają się nieszczęścia, ale czy o nie nie łatwiej jak jest > > w domu wiele dzieci? Czy gdyby ta pani nie miała całej gromadki doszłoby do > wypadku obcięcia przy zniwach paluszków ( kalectwo do końca życia). Calkiem możliwe, że by nie doszło, jakby go pilnowali, choc trudno przesądzic, na wsi sie tak za dziećmi nie lata jak w miescie. Dzieciak i tak miał szczęście, bo błyskwawicznie trafil do szpitala i przyszyli mu te palce. Tyle że na rehabilitacje nie ma pieniędzy, więc nie wiem, jak to będzie z ich uzywaniem... Odpowiedz Link Zgłoś
soczewica Re: Taka 'ciekawostka' 21.07.03, 12:40 Gość portalu: Ewa napisał(a): > Zawsze i wszędzie zdarzają się nieszczęścia, ale czy o nie nie łatwiej jak jest > > w domu wiele dzieci? Czy gdyby ta pani nie miała całej gromadki doszłoby do > wypadku obcięcia przy zniwach paluszków ( kalectwo do końca życia). [chrzanu-chrzanu] chyba na wsi żniw nie powąchalas Ewo, liczba dzieci nie ma wplywu na wypadki, a przynajmniej nie zawsze (nie sadze zeby akurat w opisywanej rodzinie). dziesiecioletnim jedynakom tez pozwala sie prowadzic traktor na przyklad. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Bzdura 17.07.03, 11:04 W mojej rodzinie wszyscy którzy mają więcej niż dwoje dzieci nie mają ich z miłości czy mądrości tylko z przypadku. Jezu, jak ja nie cierpię takich nielogicznych prowokacji! Odpowiedz Link Zgłoś
wiktorkaa Re: Bzdura to Ty 21.07.03, 08:32 pajdeczka napisała: > W mojej rodzinie wszyscy którzy mają więcej niż dwoje dzieci nie mają ich z > miłości czy mądrości tylko z przypadku. Jezu, jak ja nie cierpię takich > nielogicznych prowokacji! to w Twojej rodzinie może tak jest,ale w niektóych rodzinach świadomie podejmuje się decyzję o tym,że będzie dużo dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
zenon_malosolny Re: Bzdura 22.07.03, 08:25 pajdeczka napisała: > W mojej rodzinie wszyscy którzy mają więcej niż dwoje dzieci nie mają ich z > miłości czy mądrości tylko z przypadku. Jezu, jak ja nie cierpię takich > nielogicznych prowokacji! W MOJEJ bo to JA jestem wzorem! JA!!! JA i nikt inny!!! AAAAAA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oberver Może i są, ale ... 17.07.03, 11:54 mój kuzyn, który ma 6-cioro dzieci, nie jest całkiem normalny. On uważa, że jemu się wszystko należy i wszyscy muszą mu pomagać. Stara się wykorzystać każdego jak się da, a najbardziej własną matkę. On i jego zona są wykształceni (politechnika), jego zona nie pracowała ani jednego dnia, bo dzieci. Wykształcenie przydało jej się do pomocy dzieciom w matematyce. Oboje uważają, że jego matka, dobrze sytuowana ma obowiązek im pomagać, a wygląda to w ten sposó, że np. oczyścili jej konto na kilka tysięcy podczas jej nieobecności w domu i oczywiście nie mają zamiaru oddać. Mieli klucze od mieszkania, to zawsze było nadzwonione 10 razy tyle ile ciocia sama dzwoni. I takie różne fajne numery. Była nawet propozycja, żeby ciocia sprzedała swoje duże mieszkanie i zamieszkała z nimi, oczywiście pieniądze pewnie by chcieli dla siebie, a ona byłaby darmowa służącą, bo przy tylu dzieciach jest tam co robić. Ja go unikam, widzimy się raz na 2 lata i jakoś nie cierpię z tego powodu, bo po ostatnim spotkaniu z nimi, bolał mnie brzuch przez tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aly Re: Może i są, ale ... IP: *.nagraj.pl 17.07.03, 12:43 oberver napisała: > mój kuzyn, który ma 6-cioro dzieci, nie jest całkiem normalny. On uważa, że > jemu się wszystko należy i wszyscy muszą mu pomagać. Stara się wykorzystać > każdego jak się da, a najbardziej własną matkę. On i jego zona są wykształceni > (politechnika), jego zona nie pracowała ani jednego dnia, bo dzieci. > Wykształcenie przydało jej się do pomocy dzieciom w matematyce. Oboje uważają, > że jego matka, dobrze sytuowana ma obowiązek im pomagać, a wygląda to w ten > sposó, że np. oczyścili jej konto na kilka tysięcy podczas jej nieobecności w > domu i oczywiście nie mają zamiaru oddać. Mieli klucze od mieszkania, to zawsze> było nadzwonione 10 razy tyle ile ciocia sama dzwoni. I takie różne fajne > numery. Była nawet propozycja, żeby ciocia sprzedała swoje duże mieszkanie i > zamieszkała z nimi, oczywiście pieniądze pewnie by chcieli dla siebie, a ona> byłaby darmowa służącą, bo przy tylu dzieciach jest tam co robić. > Ja go unikam, widzimy się raz na 2 lata i jakoś nie cierpię z tego powodu, bo > po ostatnim spotkaniu z nimi, bolał mnie brzuch przez tydzień. pieprzenie kotka za pomoca mlotka.. jak ktos ma charakterek zamiast charaktreru to bez wzgledu na ilosc potomstwa bedzie swinia i tyle. jedynie "motywy" beda brzmiec inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Może i są, ale ... IP: *.chello.pl 17.07.03, 14:44 Nic ująć - nic dodać. Kiedyś spotkałam na ulicy szkolna koleżankę ( 5 czy 6 dzieci). Nie poznałam jej wyglądała jak moja ciotka ( a ja nie spędzam wielu godzin u kosmetyczki na poprawianiu urody"). Umęczona, umordowana- jedno z rękę, drugie z przodu, trzecie z tyłu, czwarte w wózku. Dzieci ubrudzone z czarnymi otoczkami pod paznokciami. Kolezanka nie widziała mnie z 10 lat i w piątym może zdaniu zaproponowała, żebym zafundowała im lody ( bo jej dzieci lody jadają tylko przy okazji spotkań towarzystkich!). Dałam sie sterroryzować i kupiłam. Bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moboj Re: Wielodzietni są normalni IP: 62.233.250.* 17.07.03, 13:16 widzę, że temat jest ciągle na topie:) można sobie podyskutowac w sposób przyjazny i kulturalny, bez przegięć. w sąsiednim wątku poliszam najwyraźniej ogłosił, że ma patent na szczęśliwość dla całego świata - wszyscy mają mieć dużo dzieci, bo tylko duża rodzina gwarantuje wesołość, radość i dobre wychowanie dla wszystkich. cały świat będzie wtedy zbawiony, nie będzie wojen, złodziejstwa i morderstw, bo wszyscy będą dobrze wychowani. tak odebrałam te posty poliszama. dodatkowo ma też on dar przewidywania, bo wie, jak będzie wyglądac ta, czy inna rodzina, wie też, kto jest mądry, a kto niezrównoważony. ręce opadają jak sie takie rzeczy czyta. stan rodziny powinien być świadomym wyborem dwojga ludzi. żadne z nich nie może wywierać na drugie nacisku, żeby mieć więcej dzieci. to, czy rodzina jest udana, czy nie to nie jest efekt posiadania tej, czy innej liczby dzieci. to, jak są dzieci wychowane tez nie zależy od tego, ile mają rodzeństwa. znam dwie rodziny wielodzietne: jedna, to rodzice z wyższym wykształceniem, pięcioro dzieci, każde z nich ukończyło dobre dzienne studia, to świetni ludzie. rodzice świadomie zdecydowali, że chcą mieć tyle dzieci i po prostu tę decyzje wprowadzono w życie. jest tez i druga rodzina (to sąsiedzi mojego partnera), gdzie dzieci jest ośmioro, w tym jedno niepełnosprawne, a ze dwoje zmarło. w tej rodzinie rządzi ojciec, bieda aż piszczy, nie ma na lekarstwa, dzieci chorowite, matka w wieku 40 lat nie miala juz z połowy zębów. a tatuś co? a tatuś całymi dniami przesiaduje na działce, żonie nie pomaga, a jak mu przychodzi chętka na seks to po prostu żona nie ma wyjścia. no i kolejna ciąża... różne są rodziny wielodzietne, różne są małodzietne. każdy niech żyje tak jak chce. nie każdy musi mieć zaraz całe stadko w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renata Moim zdaniem IP: *.ath.spark.net.gr 17.07.03, 15:12 Jesli ktos naprawde to lubi i ma wystarczajaco dobre warunki psychiczno ekonomiczne to mysle, ze w najbogatszej i najlepiej wyksztalconej rodzinie piatka, szostka dzieci wystarczy. Dziewiecioro dzieci w dzisiejszych czasach to jest nienormalne , nie znam wprawdzie zadnej takiej rodziny ale uwazam ze to nie byliby ludzie bardzo normalni. Mysle, ze nawet Kosciol nie zacheca do takiego niekontrolowanego rozpłodu. Bez przegięć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anton Re: Moim zdaniem IP: *.acn.waw.pl 17.07.03, 15:23 Gość portalu: renata napisał(a): > Mysle, ze nawet Kosciol nie zacheca do > takiego niekontrolowanego rozpłodu. Bez przegięć. Kościół w ogóle nie zachęca do niekontrolowanego rozpłodu, tylko do "otwarcia się na życie", w miarę możliwości i w miarę tego, jak bardzo człowiek potrafi się otworzyć. Znam kolesi z siódemki, z ósemki i z szesnastki. I to są bardzo fajni kolesie. Nie zaszkodziło im. Oczywiście, ich rodzice są bardzo odpowiedzialni, niezależnie od statusu majątkowego czy wykształcenia. Nie ma co stawiać sztucznych barier na zasadzie "piątka, a potem to już degeneracja". Każdemu ile chce - i może! Kościół sprawia wrażenie, że wzywa do jakiegoś strasznego rozrodu głównie dlatego, że teraz dla wielu ludzi jedno dziecko to jakieś straszne osiągnięcie ("czeba zapewnić, wicie, przyszłość"), a dwójka to już w ogóle rekord świata. To ci ludzie mają jakąś skrzywioną optykę. Kościół mówi ogólnie - "zluzujcie, będzie dobrze, nie ma strachu", ale nikomu nie wyznacza rozmiaru progenitury z jakiegoś tajnego rozdzielnika, do którego wgląd ma tylko ksiądz proboszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: Moim zdaniem 21.07.03, 09:08 W pełni popieram. Zawsze słyszałam, że czlowiek ma prawo decydować ile chce mieć dzieci. Ja akurat mam jedno :) A chciałabym dwoje... Odpowiedz Link Zgłoś
cxzsetons Re: Moim zdaniem 21.07.03, 09:19 niedzwiedziczka napisała: > W pełni popieram. Zawsze słyszałam, że czlowiek ma prawo > decydować ile chce mieć dzieci. Czy nie uważasz, że ludziom z 9 -rgiem dzieci, z których czwórka się topi gdy rodzice beztrosko pozwalają im iść nad rzeke bez opieki, prawo do decydowania o ilości dzieci powinno zostać definitywnie zabrane? Dla takich "rodziców" wprowadziłbym nakaz usuwania jąder i jajników bez możliwości odwołania od decyzji. Ja akurat mam jedno :) A > chciałabym dwoje... I z tego co sie zdążyłem zorientować, potrafiłabyś podjąć odpowiedzialność i za troje dzieci. Prawo o decydowaniu o tym ile kto chce miec dzieci powinno byc weryfikowane i ludzie, którzy się do wychowywania dzieci nie nadają powinni nie mieć takiego prawa, albo mocno ograniczone (do dwójki dzieci, powiedzmy..) Ta sprawa jest puszczona samopas przez naturę, tak właśnie jak te zaniedbane dzieci alkoholików, i to,że ona wciaż obowiązuje to wcale nie jest dobre, to jakaś pomyłka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anton Re: Moim zdaniem IP: *.acn.waw.pl 21.07.03, 12:36 cxzsetons napisał: > Czy nie uważasz, że ludziom z 9 -rgiem dzieci, z których czwórka się topi gdy > rodzice beztrosko pozwalają im iść nad rzeke bez opieki, prawo do decydowania > o ilości dzieci powinno zostać definitywnie zabrane? Dla takich "rodziców" > wprowadziłbym nakaz usuwania jąder i jajników bez możliwości odwołania od > decyzji. Stary, chyba sobie robisz jaja z pogrzebu??? W ten sposób wpisujesz się w szczytną tradycję hitlerowskiej eugeniki. To jest faszyzm do kwadratu. I to jeszcze "bez odwołania"! Aha - bo jakiemuś powiatowemu dupkowi z np. Starachowic ktoś się nie spodoba - i dawaj go wykastrować! W jakim ty świecie żyjesz? Jak straszliwą władzę chcesz dać państwu nad obywatelem? To gorzej niż niewolnictwo, to by była hodowla... Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Moim zdaniem 21.07.03, 12:41 Na szczęście jednak to nie my decydujemy o tym, ile inni mają dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Na całe szczęście :))) 22.07.03, 16:52 mamalgosia napisała: > Na szczęście jednak to nie my decydujemy o tym, ile inni mają dzieci Jak słusznie zauwżyła Małgosia nie my decydujemy o tym ile inni nają dzieci, jako i inni nie mają prawa decydować za nas .... Jako odpowiedzialne i dojrzałe jednostki powinniśmy tak dalece się rozmnbżać n ile mamy ochotę i pieniądze... Ochotę trza mieć, bo dzieci nie każdy lubi i nie kazdy czuje się dość odpowiedzialny by je mieć (i to jest właśnie odpowiedzialność), a pieniądze ..cóż wiadomo ...ktos tu sarkastycznie napisał "Bo wisz, czeba zapewnić coś tam"..Ano trzeba, trzeba i nie ma co liczyć na mammę z nieba :)) Ajak ktoś chce mieć 15- ro dzieci , bo mu smutno i źle bez rodziny to niechże ma z czego utzrymać swą gromadkę i nie biadoli , jak mu ciężko :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zenon_malosolny Re: Wielodzietni są normalni 22.07.03, 19:39 Juz dawno temu wymyslono srodki antykoncepcyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anton Ach tak? Nie wiedziałem! IP: *.acn.waw.pl 23.07.03, 10:17 Dziękuję za oświecenie. News za news: Fleming odkrył penicylinę! Pomyśl jakie perspektywy w walce z chorobami! Odpowiedz Link Zgłoś