Gość: Xanatos
IP: 195.92.39.*
28.07.03, 11:20
Wczoraj stoimy sobie na przystanku. Miły wieczór i w ogóle. Coś tam sobie
pleciemy. Nagle mój kumpel (trochę ociężały fizyczne) patrzy na moją
przyjaciółkę i wypala;
on; Ale wciągnij brzuch kiedy ze mną rozmawiasz.
ona; Ja, że niby gruba??? (krótka pogoń po przystanku :))
Ona staje, odwraca się do dwóch nieznajomych chłopaków i mówi.
Prawda że on jest gruby?
oni w śmiech i mówią; Taki trochę większy.
ona; No widzisz. Jesteś gruby.
on na to ze spokojem; A prawda, że ona jest gruba.
oni; Nie, ale kobieta może być.
on; E tam. Nie widzisz, że oni są po paru piwach i im wszystko się podoba,
nawet ty.
:))
Dystans do samego siebie. Ważna rzecz w życiu. Kto nie ma dystansu do samego
siebie jest biedny i smutny.