Dodaj do ulubionych

czy szukanie faceta z kasą to grzech???

17.11.07, 15:57
Jestem 25-letnią kobietą i rozglądam się za kandydatem na męża. Mam dość spore
wymagania co do mężczyzny mojego życia. Jedno z moich wymagań to zaradność,
dobre stanowisko na rynku pracy, co wiąże się z tzw. "facetem przy kasie".
Przyznam, że sama szykanowałam kobiety, które "lecą" na pieniądze, ale im
jestem starsza i coraz poważniej myślę o domu, rodzinie, zaczęłam zwracać
uwagę na tą sferę życia. Aż w tej chwili stała się dla mnie ogromnym
wyznacznikiem co do poszukiwań. Bardzo cenię sobie osobowość, charakter i
nigdy nie zwracałam na to uwagi. Jednak, aby założyć rodzinę, kupić mieszkanie
i nie musieć harować jak wół, trzeba mieć na to wszystko środki. Planuję mieć
kilkoro dzieci i jeżeli tak będzie, na pewno nie oddam ich na wychowanie niani
(bo nie po to je urodzę). W tym czasie, zamierzam zająć się domem i dziećmi.
Chcę je wykształcić, posłać na zajęcia dodatkowe, starać się, aby nic im nie
zabrakło. Wówczas nie będę mogła pracować i oczekuję, że mąż na to zarobi..
Sama kiedyś uważałam "lecenie na kasę" za coś potępiającego, wypowiadając się,
że pieniądze to rzecz nabyta, liczy się tylko człowiek. Ale teraz sama taka
się stałam i nie czuję się płytką, egoistyczną babą bez żadnych wartości..
Wy uważacie, że to grzech???
Obserwuj wątek
    • cioccolato_bianco Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:00
      nie, uwazam ze to normalne. sama miloscia sie nie da zyc ;)
      • dzien_bez_nocy Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 28.11.07, 21:48
        Tylko takie stawianie sprawy "najpierw pokaż ile masz, a potem
        powiem ci jakie masz u mnie szanse" to ekstremalne wyrachowanie.

        Bądź uczciwa i o swoich wymaganiach powiedz prosto w oczy facetowi,
        z którym się zechcesz związać. Jeśli przejdzie Ci to przez gardło,
        to znaczy też to, że to nie jest 'grzech'. Bo jeśli chcesz to przed
        facetem ukrywać, to sama masz już w głowie odpowiedź co do
        kwalifikacji swojego myślenia...


        Pozdrawiam
        dzien_bez_nocy
        • onioni Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 29.11.07, 01:57
          > Tylko takie stawianie sprawy "najpierw pokaż ile masz, a potem
          > powiem ci jakie masz u mnie szanse" to ekstremalne wyrachowanie.

          ona mu się tak zapyta, lub go wybada.
          Zaś on ją wybada, czy będzie z nią z połykiem czy bez.
          Bo jak ma już płacić sporą sumę, to musi być full.
          ;)

          A tak powaznie, niech zarabia z 10 tys/msc i nagle po 5 latach
          małżeństwa traci prace i wyszuka sobie taką tylko z 1,5 tys zł.

          Co wtedy, rozwód?

          Albo gdy ON ja zostawi ..... ona będzie przy garach 15 lat, nic
          sobie nie odłoży. Zmarnuje sobie życie, a on pójdzie do nowej, bo
          będzie go stac na nową.
          A ona ..... swoje zrobiła, znudziała się, zestarzała.

          Ale nie potepiam. Inne baby wychodza tylko dlatego, że ktos ma ładny
          usmiech %-))))
          "Zaradność" jest też zaletą :)

          PS. jak znajde to wrzuce taka fote z Fotki - gdzie koleś oferował
          lasce kase za sek (wymiana zdań na profilu). Laska była oburzona.
          Ale jak powiedział, że chodzi mu o duże sumy, że będzie sponsorem,
          auto itd. - laska, spoko spoko :)
          Koleś ją skwitował:
          - no widzisz, jednka ku.rwa jesteś.
    • wiarusik Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:00
      A jaki posag wniesiesz do tego wiana?;)
      • estra23 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:01
        A ja jako Matka-Polka nie wystarczę??? ;)
        • wiarusik Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:03
          Bachorów nie potrzebuję;)
          • estra23 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:04
            To mówisz, że masz dużo kasy??? ;)
            • wiarusik Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:06
              Mnie wystarcza;)
              • rennee12 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 29.11.07, 09:37
                Nudni jesteście oboje. A ty Estra23 do roboty!!! Krótko i na temat, idź najpierw
                i uczciwie popracuj tak po 12 godzin dziennie, a potem mysl jak wyrwac faceta z
                kasą, który ci pozowli na siedzenie w domu i bycie MATKA POLKA. Jakżeż ja
                pogardzam takimi kobietami!
        • sloneczko216 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:12
          Mój facet teraz nie zarabia dużo, ale i ja też. Uważam właśnie, że człowiek jest
          najważniejszy. Nie bedziesz zyć z kasą tylko z człowiekiem. Wymagasz od faceta
          żeby miał furę kasy...A Ty czy masz pieniądze. Zacznij oceniać siebie a nie
          facetów którzy kasy nie mają. Pieniądze raz są a raz ich nie ma. Wyobraź sobie
          taka sytuacje. Poznajesz faceta przystojny, bogaty. Załóżmy ze jest to facet
          którego szukasz. Zapewnia Ci wszystko. Jednak co będzie jak pewnego dnia straci
          posade, i kase. Będzie ZARABIAł MAłO. RZUCISZ GO WTEDY I ZNAJDZIESZ SOBIE
          INNEGO? Bardzo nie lubie takiego podejścia. Wiadomo miłość jest ważna i kasa też
          bo potem pojawiają sie konflikty człowiek wielu rzeczy sobie odmawia. Ja zawsze
          miałam facetów z dużą kasą, no i co z tego jak się okzaywali łajzami. Uważam że
          kasy zawsze można się dorobić a znaleźć faceta wartościowego z którym jest się
          szczęśliwą już gorzej. Tu pojawia się pytanie Być czy Mieć. Decyzaj należy do
          Ciebie.
          • wielorak Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:39
            pieniądze są ważne ale bez przesady.
            pomyśl tylko: chcesz mieć pieniądze czy chcesz być szczęśliwa?
            jednego i drugiego niestety w większości przypadków nie da się połączyć.
            • estra23 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:49
              Sugerujesz, że mężczyzna o wysokiej pozycji i z pełnym portfelem nie nadaje się
              na wspaniałego partnera?
              • darr.darek czy szukanie faceta z kasą to grzech??? dlaczego ? 28.11.07, 10:51
                estra23 napisała:
                >Sugerujesz, że mężczyzna o wysokiej pozycji i z pełnym portfelem nie
                >nadaje się na wspaniałego partnera?

                Wiarusik Cię już pytał o atuty wnoszone do związku.
                Chcesz wybrać z populacji męskiej "okrojonej" do np. 1/20 całości.

                Koleś z najbogatszych 5% powinien już conajmniej "kilkanaście" miesięcznie
                szarpać. Tyle, że na tego kolesia zdawałoby się już ok. 20-tu statystycznych
                konkurentek przypada. Dodatkowo bierzemy pod uwagę, że choćby połowa z tych
                "wybrańców" ma nastawienia wżeniania się w równie zasobne rodziny wydające
                posażne panny, aby "gołej" nie brać.
                Pozostała połowa mężczyzn z owych z 5% do "konkurowania panien" o względy. Ale
                spora część z nich może być tak odstręczajaca, że nawet te "kilkanście
                miesięcznie" nie przywiąże cię do takiego.
                No i tracimy rachunek, że musisz konkurować tylko z 20-toma pannami, bo już
                około setki panien przerzuciło się na pozostały ok. 1% wybrańców z owymi
                kilkunastoma miesięcznie.

                Tym bardziej aktualne pytanie Wiarusika o atuty wnoszone do związku, aby pokonać
                setkę i być (chwilowo?) wybraną z wybranych.

                • ezra_ben_awraham Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? dlacz 28.11.07, 16:41
                  bardzo rzeczowa analiza problemu!

                  pozzdrawiam
                  • rennee12 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? dlacz 29.11.07, 09:41
                    Najlepiej to siedziec w robocie po 12 godzin dziennie najmniej. Wówczas powyższe
                    problemy nie maja racji bytu. Estra23 głupiaś! Jak but!
                • tomasz_szymacha Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? dlacz 29.11.07, 11:08
                  >> Tym bardziej aktualne pytanie Wiarusika o atuty wnoszone do
                  >> związku, aby pokonać setkę i być (chwilowo?) wybraną z wybranych.

                  A zauważ, że pojebańców, którzy Z GÓRY chcą piątkę dzieci i kurę
                  domową na dokładkę może być w tej grupie jeszcze tylko kolejne 10%.
                  Co już oznacza konkurowanie z tysiącem innych. To chyba jednak
                  lepiej udać się do salonu Ery.

                  Tomek
                  • protoplex Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? dlacz 30.11.07, 10:02
                    hahahahaha... słuszne spostrzeżenie. Może niech spróbuje z muzułmaninem.
            • tezromantyczka Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 19.11.07, 13:29

              Oczywiście, że się da. Ja jestem szczęśliwa, oboje z mężem dobrze
              zarabiamy.
              • ppo Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 29.11.07, 01:45
                >oboje z mężem dobrze
                > zarabiamy.

                Ok, ale nie o takiej sytuacji jest tu mowa. Temat jest "dziewczyna
                zarabia mało, albo zero, a facet dużo albo bardzo dużo". Nie widzisz
                różnicy?
    • avital84 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:06
      Ja uważam, że to normalne i naturalne tyle, że nie jest wykluoczne,że zakochasz się w kimś biednym jak mysz kościelna i poszukiwania pójdą w łeb. ;)
    • agniecha.aga Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:08
      Wiesz, to zależy jak na to patrzeć. Mnie na przyklad zawsze
      pociągali chłopcy, potem faceci, prezentujący określone cechy. Jakby
      wypadkową, naturalną konsekwencją posiadania tych cech, są
      wymieniane przez ciebie pozycja zawodowa, w konsekwencji jakiśtam
      status finansowy. Zaznaczam jednak, dla mnie to taki "skutek
      uboczny", koncentruję się na cechch, sposobie myślenia, nie szukałam
      dzianego faceta.
    • pawel1940 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:14
      Ogolnie nie ma w tym nic zlego. Zastanow sie tylko co jesli partner / przyszly
      maz nagle straci dobra posade i spadnie do grona sredniakow? Zostawisz go?

      Na Twoim miejscu patrzalbym raczej na predyspozycje, nie na wielkosc portfela.
      Mozna przypadkiem miec dobra posade i kiedys ja stracic i mozna jej jeszcze nie
      miec, ale miec perspektywy.
      • sloneczko216 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:17
        Dokładnie tak. ZResztą mnie się wydaje ze ty chcesz być kobietą pracującą w
        domu. A tacy faceci raczej nie doceniają takich kobiet-: kur domowych" chcą
        kobiet któe też zarabiają dużo. Dlatego uważam ze troche też powinnaś pomyśleć o
        sobie i zaiwestowaniu w siebie właśnie. BO Twój pzyszły kasiasty mąż nie będzie
        Cię szanował.
        • estra23 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:31
          A tego właśnie nie dopisałam. Jestem wykształconą osobą na dobrym,
          specjalistycznym stanowisku. Poszłam na kolejne studia, by mieć jeszcze większe
          szanse na rynku pracy. Zarabiam dość dobrze, będę zarabiać coraz lepiej. W
          porównaniu z moimi koleżankami świetnie sobie radzę na rynku. Jednak od małego
          marzyły mi się dzieci i duża rodzina. Chcę mieć 3-5 dzieci i na pewno nie po to,
          by oddać je na wychowanie innej osobie. Po to je urodzę, by sama je wychować (z
          mężem) i przekazać im to co wiem, umiem. Urodzenie i wychowanie tak licznej
          gromadki wymaga wielu lat poświęcenia kariery, ale ja się na to godzę, bo
          kariera jest na drugim miejscu.
          • wiarusik Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:32
            A mąż może pracować na umowę-zlecenie?;)
            • estra23 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:35
              No dobra wiarusik.. Bez owijania w bawełnę. Powiedz po prostu, że chcesz ze mną
              napić się kawy ;p
              • wiarusik Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:36
                Eeee...Znowu ktoś mi narobi smaka,a później figę z makiem;)
                Nie lubię tego:)
                • wiarusik Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:40
                  Ale jakby co...to czemu nie?:)
                  • estra23 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:43
                    Tak się zastanawiam, czy mężczyzna z piersiami jest męski ;p
                    • wiarusik Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:46
                      Aż się zaksztusiłam...;)))
                      Myslę,ze równie męski,natomiast mniej szowinistyczny i bardziej
                      rozumiejący kontrpłeć...tak myślę;)
                      • estra23 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:52
                        Hmmm.. Kawa to fajna sprawa ;) I to jeszcze z mężczyzną, który z przytakiwaniem
                        wysłuchiwałby wszystkich moich wywodów... Ale nie, takich to raczej nie ma :(
                        ;D
                        • wiarusik Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:54
                          Jeśli jesteś gadatliwa to bardzo dobrze,bo ja lubię słuchać;)
                          • estra23 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:56
                            A czyżbyś był nieśmiały? ;)
                            • wiarusik Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 17:04
                              Tak,jestem nieśmiała:)
                              • estra23 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 17:06
                                Więc jakby coś to czekam.. Znasz mój adres.. Masz dużo czasu ;)
                                • wiarusik Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 17:10
                                  A...cha:)
                                  No tak,zapomniałam że lesbijka to taki facet i to ona musi 1sza
                                  wyciągnąć dłoń;DDD
                                  Ok...napiszę,tylko się pozbieram;)
                                  • lolek_do_kfadratu Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 29.11.07, 09:06
                                    A teraz dorgie Dzieci Neostrady wyłączcie komputery i idzcie spać :)
                      • wiarusik Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:53
                        Jakby co,to wiadomo jaki mam adres;)
                        Nie musisz się spieszyć,jest sporo czasu;)
              • torba_podrozna Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:38
                OCzywiscie,ze to nie grzech.Facet musi miec kase,bo to oznacza,ze
                jest przedsiebiorczy,zaradny i meski.Po co mi facet bez kasy.Nie mam
                zamiaru ciagnasc od niego pieniadzy,ale gdy chce jechac na wycieczke
                w cieple kraje nie mam zamiaru rezygnowac tylko dlatego,ze jego nie
                stac.Nie biore pieniedzy od faceta,ale kasa mi imponuje,bo to
                oznacza,ze zawsze sobie poradzimy w zyciu.
                • ppo Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 29.11.07, 01:54
                  .Facet musi miec kase,bo to oznacza,ze
                  > jest przedsiebiorczy,zaradny i meski

                  Innych wyznaczników męskości nie znasz?

                  >Po co mi facet bez kasy

                  A po co ci w ogóle facet?

                  >Nie mam
                  > zamiaru ciagnasc od niego pieniadzy

                  To po co ci facet z kasą?

                  ale gdy chce jechac na wycieczke
                  > w cieple kraje nie mam zamiaru rezygnowac tylko dlatego,ze jego
                  nie
                  > stac

                  Jak ciebie stać, to co za problem? Mozesz jechać. A nawet facetowi
                  zafundować.

                  > oznacza,ze zawsze sobie poradzimy w zyciu.

                  Nie. To oznacza, że ON sobie jak dotąd radził. Kasa jest JEGO i niby
                  dlaczego ma ci ją dawać? Zwłaszcza, ze ty przecież nie chcesz od
                  niego wyciągać? Cos się chyba pogubiłas, dziewczynko :D
          • ankka_krak w rok kariera? 18.11.07, 20:25
            masz 25 lat. skonczylas studia jak mialas 24. czyli w ciagu roku zaczelas nastepne studia i juz zrobilas kariere...cos szybko
          • rikol Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 21.11.07, 10:13
            Po co szlas na studia w takim razie, jesli nie zamierzalas wykorzystac swoich
            talentow? Kura domowa nie musi miec studiow. Zmarnowany to czas i miejsce na
            studiach, ktore moglo przypasc komus, kto nie chcialby zaprzepascic swoich
            osiagniec.
            • rennee12 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 29.11.07, 09:44
              Dokładnie. Zmarnowane miejsce dla kogoś bardzie utalentowanego i zdolnego. Kurze
              domowej to matura niepotrzebna jest
          • p.bera Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 28.11.07, 22:12
            a ładne masz nogi? czy zgrabne chociaż??
          • dzikowy Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 29.11.07, 00:25
            Przykro mi, ale statystycznie jesteś materiałem na singla i to nie dlatego, że
            nie wiesz, czego chcesz, ale właśnie dlatego, że wiesz i już wszystko
            zapanowałaś. W takim układzie żaden facet dłużej nie wytrzyma, bo wyeliminowałaś
            potencjalny dialog.
        • browmistrz Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 29.11.07, 12:44
          Zdecydowanie sie nie zgadzam. Po co nadzianemu facetowi żona z kasą,
          skoro sam ma dość kasy? Żona jest facetowi potrzebna do założenia
          rodziny i wychowania dzieci. Wszelka aktywność zawodowa kobiety
          tylko temu szkodzi. Ja i moi koledzy z pracy zaliczamy się do raczej
          nadzianych (jak na polskie warunki przynajmniej) i chyba żaden z nas
          nie ma żony o wysokich zarobkach. "Kury domowe" w tym środowisku są
          wysoko cenione
      • estra23 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 16:41
        Wiesz co Pawełku.. Ja takich z perspektywami miałam już trzech.. Pierwszy
        poprzestał na marzeniach (nadal marzy), drugi po kilku latach nadal ma te same
        perspektywy bez pomysłu na spełnienie mimo, że pomagałam mu finansowo (on mi
        nigdy), a trzeci, ten najpoważniejszy.. cóż.. zarabiałam sporo więcej i
        dokładałam się w dużym stopniu do jego perspektyw i naszej przyszłości. Gdy
        zaczął zarabiać na tym, to kopnął mnie w d... Dosłownie w dzień podpisania umowy..
        Wiesz co, nie mam ochoty "dochodzi" do czegoś wspólnie, bo bardzo źle na tym
        wychodzę..
    • kamelia04.08.2007 to zależy co dla kogo jest grzechem.. 17.11.07, 16:49
      układ jak dla mnie jasny: facet wyklada kase na stół, ty dajesz dupę.
      W prostytucji to tez tak działa.

      Obrażasz inne kobiety, które maja jakieś aspiracje życiowe, nie
      tylko jak podłożyc się umiejetnie kolesiowi z kasą.

      Gdybym byla facetem to bym cie traktowała jak szmate to podłogi.
      • estra23 Re: to zależy co dla kogo jest grzechem.. 17.11.07, 16:59
        kamelia04.08.2007 napisała:

        > układ jak dla mnie jasny: facet wyklada kase na stół, ty dajesz dupę.
        > W prostytucji to tez tak działa.
        >
        > Obrażasz inne kobiety, które maja jakieś aspiracje życiowe, nie
        > tylko jak podłożyc się umiejetnie kolesiowi z kasą.
        >
        > Gdybym byla facetem to bym cie traktowała jak szmate to podłogi.


        Nie wiedziałam, że urodzenie i wychowanie przez MATKĘ (nie obcą osobę) dzieci
        jest dziwkarstwem.
        Słuchajcie, słuchajnie!!! Od dzisiaj wg kamelia04.08.2007 MATKA-POLKA to SZMATA!!!
        • kamelia04.08.2007 Re: to zależy co dla kogo jest grzechem.. 17.11.07, 17:14
          1. nie musisz mi powtarzac co napisalam, bo pamietam, za to ty nie
          pamietasz co wygadujesz.

          2. a moze ty jestes prostytutka - misjonarka? jak sobie jeszcze
          wytłumaczysz pogoń za kasą?

          3. nie odwracaj kota ogonem
          • estra23 Re: to zależy co dla kogo jest grzechem.. 17.11.07, 17:22
            W żadnym wypadku nie odwracam kota ogonem. Chcę tylko urodzić i wychować swoje
            potomstwo. Chcę dać mężczyźnie dzieci, bez narażania je na obce osoby. Jeżeli
            zamierzam je wychować, to kto ma pracować na utrzymanie rodziny? Co tu ma do
            tego dziwkarstwo i szmaciarstwo??? A z pensji 2000 nie utrzymamy rodziny..
            • slubujacy Re: to zależy co dla kogo jest grzechem.. 29.11.07, 16:53
              chyba naprawde sie pogubilas....

              znam malzenstwa zarabiajace mniej i radzace sobie i z wychowaniem, i
              bedace szczesliwymi...
              idz sie wstydz do kata, pomysl i wroc do nas
        • slubujacy nie popisalas sie... 29.11.07, 16:52
          Czytaj ze zrozumieniem....

          W koncu jestes kobieta, a jakas niemyslaca.
          W ciaze zachodzi sie w dni plodne :P tuz przed, tuz po. Czyli skoro
          dzieci chcesz i piecioro do tego to co sex tylko na zaplodnienie???

          Inna sprawa, sama dobrze zarabiasz (tam piszesz), i on ma dobrze
          zarabiac, ale w innych postach piszesz ze z dzieleniem sie zle
          wychodzisz wiec de facto kazde z Was bedzie na swoim. A skoro tak to
          kto kupi pieluchy, wozek, jedzonko, leki dla tych dzieci gdy juz nie
          bedziesz pracowac, a kase ma kazdy swoja?
    • sabriel Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 17:08
      Grzechem nie jest,ale nie najlepiej świadczy o osobie, której wyznacznikiem
      idealnego mężczyzny jest głównie jego kasa.
      Ja bym na przykład, nie chciała być z kimś tak płytkim kto patrzy na mnie przez
      pryzmat wykształcenia czy zarobków.
      • novalijka1 Re: Pewnie,ze nie. 17.11.07, 17:17
        Pewnie,ze to nic zlego.Wrecz przeciwnie uwazam,bardzo madre
        rozumowanie.
        Tez nie chcialabym biednego faceta.Coz,ze fajny jak go nie stac na
        dom czy na wiele innych rzeczy.Cale zycie biede klepac?!
        Mam fantastycznego faceta.Jest
        inteligentny,przedsiebiorczy,zaradny.A,ze do tego ma duzo pieniedzy
        zyje sie lepiej.Wycieczki zagraniczne,duzy,piekny dom,dobre
        samochody,wydatki na co tylko zechcemy,ekskluzywne restauracje.To
        wszystko czyni zycie jeszcze wspanialsze.
        Nie wyobrazam sobie niklej egzystencji z facetem ktory jest
        sfrustrowany bo malo zarabia.To jest niezaradnosc,brak jakiejkolwiek
        przedsiebiorczisci.Przychodzi taki facet bo pracuje od.. do 16 i co
        dalej? Zyje sie dniem jutrzejszym bo znowu trzeba wstac rano zeby
        charowac 8godzin za mmarne grosze.Nie ma kasy na dom a co dopiero
        mowic o wycieczkach na Karaiby czy innych przyjemnosciach.
        • estra23 Re: Pewnie,ze nie. 17.11.07, 17:28
          Szczerze powiedziawszy to nie o Karaiby mi chodzi. Ani nie o drogie, fajne
          samochody. Nie chodzi mi o ciuchy, dobre kosmetyki. Nie jest mi to do szczęścia
          potrzebne. Chodzi mi o dom i utrzymanie naszej całej rodziny. A przede wszystkim
          chodzi mi o to, bym mogła wychowywać nasze dzieci (co wiąże się z kilkuletnią
          przerwą w karierze, brakiem drugiej pensji) i nie martwić się czy jutro będę
          miała dać dziecku na zeszyt.
          • iza1973 Re: Pewnie,ze nie. 18.11.07, 02:59
            wiesz co, między wymaganiem "żeby mieć dać dziecku na zeszyt" a
            wymaganiem żeby dziecko miało basen, angielski, rytmikę i
            najnomodniejsze zabawki jest kkolosalna rożnica. a w przypadku
            rodziny wielodzietnej - którą chciałabyś mieć - to różnica kolosalna.
            czy zastanawiałaś się konkretnie, ile miesięcznie powinien zarabiać
            facet, żeby na przyzwoitym poziomie utrzymać sześcioosobową rodzinę?
            Samochód (a tak naprawdę raczej dwa), dostatecznie duże mieszkanie
            albo dom, no i mnóstwo kasy na lekarzy, pieluchy, zupki, rytmiki,
            nauczycieli angielskiego, a potem - spoleczne gimnazja, itp itd.
            szukanie męża pod tym kątem wydaje mi się jakimś wyrachowaniem. może
            wystarczy oczekiwać zaradności? i przyjrzeć się z jakiego domu
            pochodzi- czy jego rodzina skupia się żeby było najtaniej czy dąży
            do polepszenia standardu życia.
            • opium123 Re: Pewnie,ze nie. 21.11.07, 08:00
              Nom iza dobrze to zauwarzyła. Poza tym nie bardzo rozumiem. Chyba dostaje się
              urlop macierzyński, potem można poprosić zawsze babcie, a potem jest przedszkole
              co ma o tyle dobry wpływ, że uczy dzieci zachowań społecznych. A tu nie trzeba
              nie wiadomo ile zarabiać, bo teraz w większości przedszkoli są i zajęcia i
              teatralne i angielski i taniec i inne. A wiem to, bo moja siostra właśnie posyła
              swojego synka tak i jednocześnie pracuje trzy dni w tygodniu.
              Szukanie zaradnego faceta ok, ale nie można też oczekiwać nie wiadomo czego
              jeżeli samemu chce się trochę mimo wszystko iść na łatwiznę.
              Iza dobrze napisała co jak to ma być 2-3-4 dzieci. Tu jest różnica między
              jednym. I chyba to by było z 10 lat przerwy w pracy jeżeli zakładasz, że sama
              sie wszystkim zajmiesz. A i pod warunkiem, że te dzieci jednak do przedszkola
              pójdą, bo chyba nie chcesz się nimi tak zajmować do pełnoletności.
          • kokieteryjna Re: Pewnie,ze nie. 29.11.07, 02:32
            Bez urazy, ale jak czytam Twoje posty, to mam wrazenie, ze szukasz
            faceta, ktory bedzie pieskiem naczelnym w gromadce cyrkowej. Piszesz
            tak, jakbys miala kompleks planowania. Calego zycia nie da sie
            zaplanowac. Ale Ty juz wiesz ile chcesz dzieci, jak chcesz zyc i
            tylko teraz trzeba kogos, kto Ci to umozliwi.


            A co do Twojego pytania: To NIE grzech. Po prostu rozsadek. Na
            suchym chlebie i milosci sie nie wyzyje. Wtedy i milosc smakuje
            gorzko, gdy trzeba sie martwic o to, za co zaplaci sie rachunki i
            czy starczy na buty dla rodziny. A kto tu pisze o tym, ze kobieta
            myslaca racjonalnie, jest "szmata"- ten chyba ma cos nie tak pod
            czacha..
            Sama za biednego faceta bez aspiracji i wyksztalcenia bym nie
            wyszla. Nie chodzi o to, ze chce przyjsc na gotowe. Nie pociaga mnie
            bycie z facetem leniwym czy takim, ktory zadowoli sie minimum. Nie
            wyobrazam sobie tez dokladac do faceta, ktory nie umie na siebie
            zarobic. Nawet sex z facetem, ktory odnosi sukces i sa powody do
            dumy, smakuje lepiej. ;)
          • slubujacy Re: Pewnie,ze nie. 29.11.07, 16:58
            To co z Ciebie za zaradna Kobieta jesli nie jestes w stanie
            zaoszczedzic, odlozyc z tej swojej wysokiej pensji na pozniejsze
            wydatki zwiazane z rodzina?

            A co jesli facet nie bedzie chcial miec piatki dzieci, nie bedzie
            ich chcial wogole???
            • baba67 Re: Pewnie,ze nie. 29.11.07, 17:05
              Jak rozumiem kobieta rowniez ma lozyc na wspolne dzieci z odlozonych uprzednio
              pieniedzy ?
              Ma zajmowac sie domem , dziecmi czyli poltora etatu co najmniej i jeszcze
              dokladac sie po polowie do budzetu ?
              A moze w ogole utrzymywac te dzieci sama ? chciala miec dzieci to niech je
              utrzymuje?
    • kadfael Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 17:17
      Grzechem nie jest.
      Ale zakładanie sobie najpierw tego z góry i szukanie pod to partnera
      to tylko wyrachowanie.
      • nicolettee Re: Zadnym grzechem czy czyms zlym nie jest 17.11.07, 17:29
        Jakim grzechem??!!
        To chyba logiczne,ze wolimy nadzianych ,fajnych facetow.
        Takich co nam zapewnia godziwy byt i bezpieczensto a nie golodupcow.
        • betty88 Re: Zadnym grzechem czy czyms zlym nie jest 17.11.07, 17:33
          NAM zapewnią...A może tak czas pomyśleć o samych sobie?Aż strach pomyśleć, co by poczęły takie baby jak Ty, gdyby role się zamieniły...
      • betty88 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 17:35
        Dokładnie:]
    • betty88 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 17:32
      Nie jest grzechem poszukiwać zaradnego, przebojowego mężczyzny, który jest w stanie utrzymywać rodzinę, gdy ty tymczasowo zajmujesz się dziećmi. Mnie się nawet wydaje,że to dość dojrzale,dobrze świadczy o kobiecie. Nie jest natomiast fair stawiać wyznacznika pieniędzy jako priorytetu. Bo w takim momencie jesteś albo kobietą dojrzałą, która przy okazji zwraca uwagę na swoją przyszłość,dobrobyt materialny, albo jesteś zwyczajną sprzedajną..,dla której facet bez kasy jest skreślony. Poza tym nie opierałabym swej przyszłości z nadzieją wpatrując się w swego ew.męża. Trzeba dbać o siebie bo życie lubi być brutalne, facet rozbestwi,porzuci,a ty zostaniesz sama z dziećmi zastanawiając się jak powiązać koniec z końcem;) Taka moj amała dygresja, czego CI absolutnie nie życzę. Jednak zdrowego rozsądku w wyborze swojego przyszłęgo partnera życiowego, owszem:-)
    • listekklonu Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 19:57
      Nie widzę nic złego w szukaniu mężczyzny z ambicjami. Jeśli chcesz mieć całe
      stadko dzieci, to rzeczywiście zamożny tatuś jest niezłym pomysłem. Bardziej
      zastanawia mnie podejście "Jestem 25-letnią kobietą i rozglądam się za
      kandydatem na męża". Jakoś okropnie to brzmi. Gdybyś napisała, że szukasz
      mężczyzny na całe życie, kogoś kogo pokochasz, to rozumiem. Ale tak? Przecież
      jesteś za młoda na to, żeby być taka zdesperowana ;).
    • lupus76 Tak się zastanwiam 17.11.07, 20:21
      estra23 napisała:

      > Jestem 25-letnią kobietą i rozglądam się za kandydatem na męża.
      Mam dość spore
      > wymagania co do mężczyzny mojego życia. Jedno z moich wymagań to
      zaradność,
      > dobre stanowisko na rynku pracy, co wiąże się z tzw. "facetem przy
      kasie".
      > Przyznam, że sama szykanowałam kobiety, które "lecą" na pieniądze,
      ale im
      > jestem starsza i coraz poważniej myślę o domu, rodzinie, zaczęłam
      zwracać
      > uwagę na tą sferę życia. Aż w tej chwili stała się dla mnie
      ogromnym
      > wyznacznikiem co do poszukiwań. Bardzo cenię sobie osobowość,
      charakter i
      > nigdy nie zwracałam na to uwagi. Jednak, aby założyć rodzinę,
      kupić mieszkanie
      > i nie musieć harować jak wół, trzeba mieć na to wszystko środki.
      Planuję mieć
      > kilkoro dzieci i jeżeli tak będzie, na pewno nie oddam ich na
      wychowanie niani
      > (bo nie po to je urodzę). W tym czasie, zamierzam zająć się domem
      i dziećmi.
      > Chcę je wykształcić, posłać na zajęcia dodatkowe, starać się, aby
      nic im nie
      > zabrakło. Wówczas nie będę mogła pracować i oczekuję, że mąż na to
      zarobi..
      > Sama kiedyś uważałam "lecenie na kasę" za coś potępiającego,
      wypowiadając się,
      > że pieniądze to rzecz nabyta, liczy się tylko człowiek. Ale teraz
      sama taka
      > się stałam i nie czuję się płytką, egoistyczną babą bez żadnych
      wartości..
      > Wy uważacie, że to grzech???




      Tak się zastanawiam, czy wobec Twoich aspiracji zyciowych nie byłoby
      lepiej znaleźć kasy bez faceta? Przecież on moze być tylko
      niepotrzebnym balastem.
      A swoja drogą miło, ze otwarcie mówisz, iż do zycia potrzebny jest
      Ci tylko portmonetka, która zapewni Ci dostatnie życie, coby Ci
      żyłka w pupci nie pękła z przepracowania. Nie wiem, co faceci widza
      w tak wyrachowanych lachonach.
      • sanni_only Prosze o odzew :) 17.11.07, 21:10
        estra 23.
        wnioskuje ze bylabys odpowiednia partia dla pewnego znajomego mojej
        znajaomej :)
        Jest to lekarz do tej pory zajety robieniem kariery.
        Pracuje i mieszka w Szwajcari ma 39 lat i poszukuje kobiety ktora
        urodzi mu dzieci i bedzie prtnerka na dobre i na zle .
        To przypadek ze znaalazlam ten post prosze Cie o odzew .
        • wiarusik Re: Prosze o odzew :) 17.11.07, 21:22
          O Boże...
          "Suka do reprodukcji poszukiwana":)
        • wiarusik Re: Prosze o odzew :) 17.11.07, 21:26
          A czy to nie jest przypadkiem nabór do agencji towarzyskiej
          (burdelu)?;)
          Zapakujecie ją w furgonetkę,zgwałcicie,porobicie zdjęć i będziecie
          nimi szantażować?;)
          • sanni_only Re: Prosze o odzew :) 17.11.07, 21:30
            Nic sie nie boj wiarusik:)

            ja nie jestem zadna agencja ,nic z tych zlych rzeczy :)

            A suki do reprodukcji to wulgarne,(tak to ujelas) ;((

            ale rola kobieta jest....
            • wiarusik Re: Prosze o odzew :) 17.11.07, 21:32
              A może ten Twój znajomy znajomej mnie by wolał?;)
              Mam zdjęcie w wizytówce:)
              • wiarusik Re: Prosze o odzew :) 17.11.07, 21:33
                Powiedzmy,że jestem bi;)
                • darr.darek Re: Prosze o odzew :) 28.11.07, 11:05
                  wiarusik napisała:
                  > Powiedzmy,że jestem bi;)

                  I ślubujesz, że będziesz urządzała mężowi co noc lesbijskie seanse ? Aż do samej
                  śmierci ?

                  Tyle lat, tyle zmarnowanych lat.

              • sanni_only Re: Prosze o odzew :) 17.11.07, 21:35
                wiarusik ,strasznie mlodo wygladasz:)
                I piekne z Ciebie dziewcze,nieomieszkam sie zapytac ale niewiem
                kiedy bede rozmawiac z tym znajomym .
                • wiarusik Re: Prosze o odzew :) 17.11.07, 21:37
                  Słyszałam,że jestem lolitką;)
                  Zapytasz się?Bardzo Ci dziękuję:)
                  • sanni_only Re: Prosze o odzew :) 17.11.07, 21:40
                    Naprawde mysle ze masz wjatkowa urode :)
                    zapytam sie na serio:) czy Twoj adres to wiarusik ?
                    • wiarusik Re: Prosze o odzew :) 17.11.07, 21:41
                      wiarusik@gazeta.pl
                      Czekam:)
      • tezromantyczka Re: Tak się zastanwiam 19.11.07, 13:26

        >widza
        > w tak wyrachowanych lachonach.
        Zapewne z czasem nasza bohaterka będzie zmuszona zweryfikować swoje
        oczekiwania. ;-)
    • sanni_only Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 21:12
      Zapomnialam dodac ze facet ten ma wszystko czego szukasz :))
      i do tego jest wyjatkowo szarmancki ,facet naprawde zloty
      charakter....
      • polskiprl Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 21:30
        Wg mnie szukanie faceta z kasa nie jest grzechem. Sama takiego
        pilnie poszukuje. W koncu to facet musi zabezpieczyc ciebie i twoja
        rodzine.
        • blue_nights Re: Z pieniedzmi latwiej,lepiej 17.11.07, 22:19
          Mam swoje pieniadze,zarabiam.Ale zawsze chcialam miec meza dosc
          bogatego.I tak sie stalo.Moge sobie na prawie wszytsko pozwolic.Na
          ciuchy lepszych projektantow,luksusowe kosmetyki,super
          wakacje,wypady.
          Mieszkamy w pieknej willi.Mamy swoja silownie.A,ze do tego sie
          kochamy i tworzymy udana rodzine to czego chciec wiecej.Niektorym to
          w oczy kole.Ale jak sobie poscielesz tak sie wyspisz.
          Jaka mozna miec satysfakcje jak sie zyje na niskim poziomie,w
          biedzie?!
          • ppo Re: Z pieniedzmi latwiej,lepiej 29.11.07, 01:09
            > Jaka mozna miec satysfakcje jak sie zyje na niskim poziomie,w
            > biedzie?!

            Taką sama, jak żyjąc w luksusie. Biedny jest ten, którego
            satysfakcja i dobre samopoczucie zależy od tak kruchej i zmiennej
            rzeczy, jaką jest fortuna...
    • wodka.z.pieprzem Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 22:15
      hmm matka mojej kolezanki mowi jej: "wyjdz za mąż za faceta z kasą, bo jak sie
      milosc skonczy, to chociaz kasa zostanie" i powiem Ci, ze babka ma racje. nie
      generalizujmy, facet z kasą i ten bez kasy moze byc cudowny i na odwrot. ja do
      tej pory umawialam sie i bylam dlugo z goscmi raczej "bez kasy" i co mam z tego?
      tak samo zlamane serce.
      wiec nie pisz glupich postow na forum tylko bierz sie za życie. aha i mam
      nadzieje ze problem ze swoim wspanialym partnerem juz rozwiazalas.w sensie
      poslalas h.uja w diably ;D
      • estra23 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 02:14
        Problem sam się rozwiązał.. Tzn. problem sobie sam poszedł.. Trochę płaczu było,
        ale jak spojrzę na to trzeźwym okiem, to nie powinnam uronić ani jednej łezki.
        • wodka.z.pieprzem Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 13:28
          o matko swieta....czyli odszedl jak zaczal wiecej zarabiac? boze co za
          czlowiek!!!! dziewczyno moze na razie nie wiąż sie z nikim, a jedynie dobrze sie
          baw facetami. ja jestem w podobnej sytuacji, bo na poczatku pazdziernika
          dowiedzialam sie o wielu excesach mojego A, do tego koledzy go podburzali,
          przypuszczam ze zazdrosci, bo sami są singlami nie maja dziewczyn, jeden z nich
          ma ale od 9 lat te sama w dodatku brzydką...a wiesz..jak to jest faceci tez sa
          zazdrosni i to bardzo. niestety wplyw srodowiska glupoli z jakimi on pracowal no
          i jego rozne sklonnosci doprowadzily tenzwiazek do konca...ale to ze twoj cie
          zostawil w momencie gdy zaczel wiecej zarabiac,,to straszne..ten gosc jest
          nienormalny, zwlaszcza ze wykorzystal cie finansowo. odbij to sobie w kazdy
          mozliwy sposob. dziewczyno w kazdy.!!! doprowadz nawet do tego zeby stracil te
          swoja prace.
          • jamesonwhiskey Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 28.11.07, 17:59
            o matko swieta....czyli odszedl jak zaczal wiecej zarabiac?

            ojej jaka wielce zdziwiona

            ma wiecej kasy moze miec lepsza dupe PROSTE
      • iberia.pl Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 13:22
        wodka.z.pieprzem napisała:

        > hmm matka mojej kolezanki mowi jej: "wyjdz za mąż za faceta z
        kasą, bo jak sie milosc skonczy, to chociaz kasa zostanie" i powiem
        Ci, ze babka ma racje.

        bzdura, bo rownie dobrze scenariusz moze byc taki, ze zostanie bez
        milosci i kasy, pieniadze nie sa wieczne....
    • paulajal Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 22:47
      Jak dla mnie Twoje zachowanie to przejaw zdrowego rozsądku.

      Inteligentny, zaradny mężczyzna zwykle jest w stanie zarobić na
      przyzwoitym poziomie (nie mówie tu o luksusach i zbytkach, lecz
      wygodnym życiu), a to b ułatwia i uprzyjemnia życie. I jest dość
      oczywiste, że wykształcona, dobrze zarabiająca kobieta zwiąże się z
      kimś przedsiębiorczym i dbającym o swoje sprawy finansowe, skoro
      m.in. takie cechy są wg niej u partnera ważne.


      A gdzie i wobec kogo Cię strzała amora dopadnie, to i tak się samo
      okaże:-)
    • samo.zlo Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 17.11.07, 23:00
      jeśli jesteś równie zaradna, masz dobrą pozycję, generalnie
      odzwierciedlasz cechy które poszukujesz u faceta to okej.
      Ostanio mi dzieczyna powiedziała: "jestem matrerialistką, pieniądze
      są dla mnie ważne" -> pomyślałem super, bynajmniej dizewczyna twardo
      stąpa po ziemi ale przestałem utrzymywać z nią kontakt po tym jak po
      raz kolejny kazała za siebie płacić - pokazała iż patrzy tylko na
      kasę a związek z nią byłby związkiem na zasiadzie " utrzymanki"

    • corgan1 tylko czy facet z kasą zechce Ciebie... 18.11.07, 00:46
      co miałabyś takiego mu do zaoferowania żeby poleciał właśnie na
      Ciebie no bo skoro jest forsiasty to może mieć prawie każdą samotnął
      ładna, skromną... Takich babek chyba nie brakuje, co nie?
      • estra23 Re: tylko czy facet z kasą zechce Ciebie... 18.11.07, 02:16
        A niby dlaczego miałby nie "polecieć" na mnie tylko na inną? To samo można zadać
        pytanie większości kobiet.. Bez sensu..
        • corgan1 prawo popytu i podaży jest brutalne 18.11.07, 09:14
          jest takie, że facetów z kasą jest dużo dużo mniej od babek które
          chciałyby zająć miejsce u ich boku.

          Stąd pytanie o to czym się wyróżniasz od reszty. Poza tym - musisz
          byc pod ciągłą presją, bo nawet jak zajmiesz miejsce to to nie jest
          na zawsze jak mi się wydaje. Konkurencja nie śpi :)

          I na tym polega urok zycia :))))
        • iberia.pl Re: tylko czy facet z kasą zechce Ciebie... 18.11.07, 11:06
          estra23 napisała:

          > A niby dlaczego miałby nie "polecieć" na mnie tylko na inną?

          bo moze facet z kasa poleci na kobieta z kasa-o tym nie
          pomyslalas....?Po co mu jakas biedotka, skoro moze sie zwiazac z
          kobieta interesu, z pokaznym stanem konta itd.

          >To samo można zadać pytanie większości kobiet.. Bez sensu..

          bez sensu jest twoj materializm....pieniadze to nie wszystko, ale
          jak widac za mloda jestes by to wiedziec.
          Powiem ci cos.Znalam kobiete, ktora wiodla baaardzo wygodne zycie
          dzieki temu, ze maz robil kariere, dobrze zarabial, postawili dom za
          1 mln zl (nie Wawa), wczasy w cieplych krajach kilka razy w roku,
          dobre auto.Jej zycie krecilo sie wokol fryzjera,solarium, zakupow,
          kosmetyczki i zastanawiania sie w ktorej restauracji zjedza dzisiaj
          obiad.Dzisiaj ta kobieta nie ma nic, albo ma niewiele:2 dzieci(kazde
          z innym mezezm) ,drugi rozwod,powrot do mieszkania w bloku, na
          pocieszenie kupila sobie autko sportowe tylko nie wiem z czego je
          utrzyma bo....nie pracuje.Cale zycia nie pracowala bo nie musiala,
          a ta fura sie dowartosciowuje.Jak widzisz pieniadze to rzecz
          ulotna:dzis sa a jutro nie.
    • xtrin Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 01:41
      Jak dla mnie "lecenie na kasę" to szukanie faceta, który będzie płacił za
      przyjemności, zbytki i luksusy. Droga utrzymanka lub żona, co "leży i pachnie".
      I takie lecenie na kasę niewątpliwie jest czymś marnie o danej kobiecie
      świadczącym, jakkolwiek jeżeli takie są jej priorytety, a facetowi to odpowiada
      to życzę takowym dobrze dobranym parom szczęścia.

      Natomiast o ile dobrze rozumiem to co piszesz Tobie nie o żadne luksusy chodzi,
      a o utrzymanie rodziny z dziećmi na "godziwym" poziomie. Żeby było na rachunki,
      zdrowe jedzenie, dobre, niekoniecznie markowe ubranie, wygodne, ale nie
      bajeranckie auto, mieszkanie lub domek wystarczająco duże by się pomieścić, ale
      niekoniecznie luksusowa willa z basenem czy ekskluzywny apartament w centrum,
      żeby było za co dzieci wykształcić i raz/dwa razy do roku pojechać wspólnie na
      wakacje. Z jednej pensji. Przy trójce czy piątce dzieci trzeba na to ładnych
      kilku(nastu) tysięcy miesięcznie, ale ich dziesiątki czy setki są zbędne.
      Z tego co piszesz wynika też, że nie zależy Ci na tym, by miał (obecnie) zasobne
      konto, leczy by miał możliwość uzyskiwania stałego, dobrego dochodu.
      W takim rozumowaniu nie ma absolutnie nic złego czy nagannego, wręcz przeciwnie,
      świadczy to o dojrzałości i zdrowym rozsądku. Łatwo twierdzić, że się wyżywi
      miłością, ale w praktyce to się nie sprawdza. Jeżeli chce się mieć dzieci i to w
      większej ilości to kandydat na męża musi spełniać pewne finansowe wymagania i już.
      • estra23 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 02:28
        Fajnie, że ktoś doskonale zrozumiał o co mi chodzi. Nie mam zamiaru być
        utrzymanką!!! Chcę po prostu pracować w domu. To jest bardzo ciężka praca.
        Wychowanie dzieci i zajmowanie się domem jest niejednokrotnie bardziej
        wyczerpującą pracą, niż gdybym chodziła do pracy 8-16.
        A co do miłości, osobowości wybranka, to akurat nie wspominałam o tym w wątku,
        bo nie o tym mowa. Przecież to jest oczywiste, że najważniejsza jest miłość,
        szacunek oraz dopasowanie charakterami. To podstawa, by z kimkolwiek się
        związać. Dopiero za tym idą sprawy finansowe. Chcę stworzyć rodzinę, a nie układ
        tata + mama = każdy sobie..
        Nie wiem, gdzie się wszyscy doczytali, że gruby portfel to kryterium nr 1 ??? :/
        • tomasz_szymacha Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 29.11.07, 11:18
          Wiem o jednym takim, który byłby spełniał Twoje wymagania. To Kuba
          Sienkiewicz. Ale on już swoje stadko ma.

          Innego takiego sobie nie przypominam, a znam mnóstwo par
          wielodzietnych. Tylko że oboje zasuwają jak małe motorki, a za
          informacje o potencjalnej niani to już nawet Panie domu oferują
          swoje towarzystwo. A zmęczeni mężowie jeszcze je podwożą.

          Tomek
    • braun_f Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 01:50
      "Jednak, aby założyć rodzinę, kupić mieszkanie i nie musieć harować jak wół, trzeba mieć na to wszystko środki"

      za duzo szansy na sukces - wez ty sie babo za robote, a nie za szukanie frajera, co to bedzie pakowal w ciebie kase.
      Naiwna jestes jak reszta konkurencji.
      • estra23 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 02:29
        Pracuję i to bardzo ciężko. Nie potrzebne takie komentarze, wystarczy przeczytać
        moje kolejne posty, nie tylko ten pierwszy.. :/
    • jowita771 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 06:58
      nie chcę Cię obrazić, ale popracuj nad stylem wypowiedzi, bo możesz mieć problem
      ze znalezieniem mądrego mężczyzny. A mądrzy bywają zamożni. Możesz nie być dla
      takiego dość dobra po prostu.
    • slicznotka77 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 09:42
      Zaden grzech. Powiem nawet tak: im kobieta jest piekniejsza, tym bardziej
      bogatego mezczyzne powinna miec. Piekne kobiety na to zasluguja. A czy same
      zechca dodatkowo pracowac czy tez nie, to juz ich wybor.
      No bo czy ktos widzial kiedys milionera z brzydula u swego boku?
      • pawel1940 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 09:51
        Mam takie wrazenie, ze mowiac "piekne kobiety na to zasluguja" obrazasz zarowno
        piekne kobiety, jak i bogatych mezczyzn...

        Osobiscie uwazam, ze to, ze w gazetach tak czesto pokazuje sie milionerow i obok
        nich piekne kobiety wynika po pierwsze z faktu, ze niektorzy poddaja sie
        okreslonym wplywom srodowiska. Co swiadczy o nich niekoniecznie dobrze. Po
        drugie jednak swiadczy jeszcze o czyms - ze media interesuja sie wlasnie tymi
        parami (bo sa najbardziej medialne). Ilu milionerow kojarzysz z tych kolorowych
        pisemek? Naprawde sadzisz, ze chocby w Polsce jest ich az tak malo? ;-) Tyle, ze
        99% wiedzie zupelnie spokojne zycie.
        • slicznotka77 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 10:02
          Nie wydaje mi sie, zebym obrazala kogokolwiek. Piekne kobiety zasluguja na
          milionerow tak samo, jak milionerzy sasluguja na piekne kobiety. Co nie znaczy,
          ze milioner nie moze sobie wybrac brzyduli a piekna biednego :) Kazdy sam
          decyduje, kogo ma u swego boku.
          • pawel1940 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 10:53
            Ja jednak bede trzymac sie opinii, ze uroda (rzecz ulotna zreszta) nie jest
            dostatecznym powodem by twierdzic, ze ktos na cos zasluguje. Mozna zaslugiwac
            tym co sie soba prezentuje, ale nie na pierwszy rzut oka.

            I odwrotnie - pieniadze tez nie sa powodem, by zaslugiwac na kupienie pieknej
            kobiety.

            Generalizujac probujesz przelozyc swoja opinie na wszystkie kobiety i wszystkich
            bogatych, na szczescie wypowiadasz tylko swoje zdanie.

            Wiekszosc kobiet szuka mezczyzn z odpowiednia pozycja, bo to daje im poczucie
            bezpieczenstwa, tak jak wiekszosc mezczyzn pragnie pieknych kobiet. To calkiem
            normalny mechanizm. Prawdziwym pieknem i bogactwem jest jednak odnalezc jedno i
            drugie _przy okazji_ zupelnie innych cech.
            • kurpianeczka Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 11:52
              Na udany związek składa się wiele czynników....inteligencja, sposób
              bycia, pozycja zawodowa, na pewno też status materialny, każdy woli
              żyć wygodniej niż skromniej....ale przede wszystkim liczy się
              uczucie, wyrozumiałość, wierność, partnerstwo, bez tego największe
              pieniądze nie są w stanie kupić tej miłości.

              Także wszystko powinno iść ze sobą w parze :)
              • lupus76 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 11:58
                kurpianeczka napisała:

                każdy woli
                > żyć wygodniej niż skromniej....
                >
                Niekoniecznie. Są tacy którzy cenią sobie umiar. A niektórzy wręcz
                twierdzili, ze im mniej człowiek posiada, tym jest szczęśliwszy ( i
                jak sie głębiej nad tym zastanowić nie byli tak zupełnie pozbawieni
                racji) Nie powiem kto tak twierdził, bo od filozofów mnie będziecie
                przeżywać, acz zostało to spisane :)
                Ja jestem właśnie zwolennikiem racjonalnego umiaru w życiu.
                • kurpianeczka Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 12:10
                  lupus76 napisał:
                  > Niekoniecznie. Są tacy którzy cenią sobie umiar. A niektórzy wręcz
                  > twierdzili, ze im mniej człowiek posiada, tym jest szczęśliwszy (
                  i
                  > jak sie głębiej nad tym zastanowić nie byli tak zupełnie
                  pozbawieni
                  > racji) Nie powiem kto tak twierdził, bo od filozofów mnie
                  będziecie
                  > przeżywać, acz zostało to spisane :)
                  > Ja jestem właśnie zwolennikiem racjonalnego umiaru w życiu.
                  >

                  Myślę, że jednak zdecydowana większość osób woli żyć wygodniej, nie
                  mówię o jakiejś niepotrzebnej rozrzutności, ale o godnym i pewnym
                  bycie.
                  • lupus76 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 13:30
                    kurpianeczka napisała:

                    > lupus76 napisał:
                    > > Niekoniecznie. Są tacy którzy cenią sobie umiar. A niektórzy
                    wręcz
                    > > twierdzili, ze im mniej człowiek posiada, tym jest szczęśliwszy
                    (
                    > i
                    > > jak sie głębiej nad tym zastanowić nie byli tak zupełnie
                    > pozbawieni
                    > > racji) Nie powiem kto tak twierdził, bo od filozofów mnie
                    > będziecie
                    > > przeżywać, acz zostało to spisane :)
                    > > Ja jestem właśnie zwolennikiem racjonalnego umiaru w życiu.
                    > >
                    >
                    > Myślę, że jednak zdecydowana większość osób woli żyć wygodniej,
                    nie
                    > mówię o jakiejś niepotrzebnej rozrzutności, ale o godnym i pewnym
                    > bycie.
                    >
                    >

                    Dokładnie :)
                • rennee12 niezależność najważniejsza 29.11.07, 09:56
                  Im mniej człowiek posiada tym bardziej jest wolny i niezależny. A ja
                  niezależnośc cenię sobie nade wszystko!!!
                  I co ??? Teraz pewnie wszyscy mężczyźni sie mnie boją, tak? Cieniasy
          • xezaq Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 28.11.07, 20:33
            Czyli każda kobieta ma swoją cene?
            Czyli piękna kobieta pójdzie z kolesiem przecholernie brzydkim i
            ograniczonym, skończonym chamem, jeśli tylko ma odpowiednią ilość
            zer na koncie!
            To jest zwykłe ku..two.
        • xtrin Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 15:07
          pawel1940 napisał:
          > Osobiscie uwazam, ze to, ze w gazetach tak czesto pokazuje
          > sie milionerow i obok nich piekne kobiety wynika po pierwsze
          > z faktu, ze niektorzy poddaja sie okreslonym wplywom srodowiska.
          > Co swiadczy o nich niekoniecznie dobrze. Po drugie jednak
          > swiadczy jeszcze o czyms - ze media interesuja sie wlasnie
          > tymi parami (bo sa najbardziej medialne).

          Po trzecie wreszcie o wiele łatwiej być piękną mając miliony :).
      • lupus76 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 12:00
        slicznotka77 napisała:

        > Zaden grzech. Powiem nawet tak: im kobieta jest piekniejsza, tym
        bardziej
        > bogatego mezczyzne powinna miec. Piekne kobiety na to zasluguja. A
        czy same
        > zechca dodatkowo pracowac czy tez nie, to juz ich wybor.
        > No bo czy ktos widzial kiedys milionera z brzydula u swego boku?

        Nie. mają u swego boku najpiekniejsze kobiety. Co rok inne.
        • corgan1 hehehehe 18.11.07, 13:27
          > Nie. mają u swego boku najpiekniejsze kobiety. Co rok inne.

          I to w dodatku na 2 stanowiskach na raz: jednym dla żony i drugim -
          kochanki. >:)
      • xezaq Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 28.11.07, 20:30
        > im kobieta jest piekniejsza, tym bardziej
        > bogatego mezczyzne powinna miec. Piekne kobiety na to zasluguja.
        I że niby czym sobie na to zasłużyły, co? No czym? Tym, że w wieku
        20 lat LOS dał im piękną gębę i szczupłą dupę? W takim razie
        owe "piękności" zasługują, żeby potem w wieku 30 lat dostać w dupę
        kop, bo próchno leci a kolejne młode i "piękne" czekają.
        Głupia jesteś i pusta jak about:blank i życzę, żebyś skończyła jak w
        opisie powyżej - z pierwszą zmarszczką kop w dupsko i na żebry.
    • anisia25 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 10:37
      Estra, ja tez mam 25 lat i szukam faceta, ktory ma odpowiednia
      pozycje zawodowa i dochody. Dlaczego? Bo ja sama mam wysoka pozycje
      zawodowa, wysokie dochody i spory jak na dziewczyne w moim wieku
      posag do wniesienia. Poza tym, chce miec inteligentnego faceta, z
      ktorym bede miala o czym porozmawiac, ktory bedzie bedzie dla mnie
      inspiracja w zyciu osobistym jak i zawodowym. Chce miec wygodne
      zycie, ale nie polegam tylko na facecie. Sama tez na to ciezko
      pracuje.
      • xezaq Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 28.11.07, 20:39
        Żal mi Ciebie dziewczyno.
        Jeśli znajdziesz takiego jak szukasz, to wierz mi - NIGDY nie
        będziesz wiedziała czy on jest z Tobą bo jesteś wyjątkowa i będzie z
        Tobą na zawsze, czy tylko jest z Tobą bo masz kasę i mu to pasuje. A
        i vice versa oczywiście.
        Nie, żebym Ci doradzał biednego, ale - DZIEWCZYNY, DO CHOLERY,
        odstawcie te majątki na drugi plan, dajcie sobie czas na poznanie
        siebie, niekoniecznie fundując sobie wyjazdy na egzotyczne wakacje,
        spędzajcie czas bardziej przyziemnie!
        A jeśli na końcu, zupełnie przypadkiem okaże się że partner ma
        jeszcze jeden, dodatkowy atut, to tylko się cieszyć.
    • iberia.pl Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 18.11.07, 10:46
      a jaki jest twoj status majatkowy?
      To nic zlego, ze szukasie sie partnera, ktory jest na podobnym
      poziomie intelektualnym czy materialnym.Ale nie bardzo wyobrazam
      sobie zwiazanie sie z facetem, ktory zarabia polowe tego co ja,
      mieszka u rodzicow i korzysta z komunikacji miejskiej....A teraz sie
      zastanow czy ty bys chciala sie zwiazac z kims kto jest na nizszym
      poziomie materialnym niz ty?-Pewnie nie, wiec mam nadzieje, ze
      zadnego jelenia nie zlapiesz.
      • polskiprl To ile facet powinien miesiecznie zarabiac 18.11.07, 10:55
        Powiedzcie ile wg was facet powinien zarabiac miesiecznie, tak ze wg
        was mozna powiedziec ze facet jest z kasa.
        Dla mnie osobiscie facet powinien zarabiac miesiecznie 20 tys. To
        powinno wystarczac.
        A na chwile obeca- jestem studentka- szukam faceta z mieszkaniem lub
        z dobrym autem.
        Wielkie wymagania czy ja wiem.?!
        Wole byc sama aniezeli z biedakiem;p
        • iberia.pl Re: To ile facet powinien miesiecznie zarabiac 18.11.07, 11:01
          polskiprl napisała:

          > Powiedzcie ile wg was facet powinien zarabiac miesiecznie, tak ze
          wg was mozna powiedziec ze facet jest z kasa.

          nie zrozumialas....facet nie musi byc z kasa, ale musi byc
          niezalezny finansowo i sam na siebie zarobic.

          > Dla mnie osobiscie facet powinien zarabiac miesiecznie 20 tys. To
          > powinno wystarczac.

          a twoje zarobki jakie sa?2 tys?

          > A na chwile obeca- jestem studentka- szukam faceta z mieszkaniem
          lub z dobrym autem.

          typowa materialistyczna blachara, nie ma sie co dziwic, ze potem
          faceci narzekaja, ze baby leca na kase....

          > Wielkie wymagania czy ja wiem.?!

          a co soba reprezentujesz?chyba niewiele....

          > Wole byc sama aniezeli z biedakiem;p

          wiesz rozsadny facet tez woli byc sam niz z taka materialistka jak
          ty.
          • czar_namamba Re: To ile facet powinien miesiecznie zarabiac 18.11.07, 11:31
            > wiesz rozsadny facet tez woli byc sam niz z taka materialistka jak
            > ty.

            Wybacz iberio, ale z tego, co piszesz wynika, ze ta cecha jest u
            ciebie naczelna. Do tego podkreslasz swoj majatek. To, ze zarabiasz
            wiecej niz 2 tysiace miesiecznie znaczy tylko,ze ci sie udalo, albo
            jestes po prostu sprytna, czyli losowi pomoglas. Ale nie znaczy nic
            wiecej.
            • pawel1940 Re: To ile facet powinien miesiecznie zarabiac 18.11.07, 12:33
              Ale przeciez to byla tylko riposta na posta poprzedniczki... ? Doprawdy nie
              doszukalem sie tam niczego negatywnego.
              • czar_namamba Re: To ile facet powinien miesiecznie zarabiac 18.11.07, 12:55
                pawel1940 napisał:

                > Ale przeciez to byla tylko riposta na posta poprzedniczki... ?
                Doprawdy nie
                > doszukalem sie tam niczego negatywnego.

                riposta w rodzaju "przyganial kociol garnkowi". Brak pieniedzy nie
                jest niczyim atutem, zebys dobrze to zrozumial. Kazdy ma prawo dozyc
                do tego, co mu przyniesie szczescie.
                W tej wypowiedzi, ktora komentujemy znalazlam przeslanie:
                ja moge szukac faceta z forsa, bo duzo zarabiam, a nie jakas co ma 2
                tysiace na miesiac.
                Obie panie z tej samej gliny.
                • czar_namamba a! czytalam i inne posty iberii :) nt 18.11.07, 12:57
                  • iberia.pl a ja twoich nowicjuszko nie 18.11.07, 13:13
                    i nie mierz innych swoja miarka.
                    • wiarusik Re: a ja twoich nowicjuszko nie 18.11.07, 14:04
                      Iberia?
                      Na bank szła do kariery po trupach;P
                      • iberia.pl Re: a ja twoich nowicjuszko nie 18.11.07, 15:58
                        wiarusik napisała:

                        > Iberia?
                        > Na bank szła do kariery po trupach;P

                        ??? o mojej "karierze" mowisz? :-DDDDD
                        • czar_namamba Re: a ja twoich nowicjuszko nie 18.11.07, 17:00
                          kazda kariera wiaze sie z polozeniem paru trupow. Iberia nie kariera
                          sie chwali, tylko dobrymi zarobkami, ktore wedlug niej oznaczaja, ze
                          jest lepsza od szukajacej zasobnego partnera dziewczyny z mala
                          pensja. Iberii taki sie nalezy, tamtej nie. I jeszcze ma pretensje o
                          posadzenie o materialne podejscie do swiata i ludzi.
                          • iberia.pl Re: a ja twoich nowicjuszko nie 18.11.07, 17:19
                            czar_namamba napisała:

                            > kazda kariera wiaze sie z polozeniem paru trupow. Iberia nie
                            kariera sie chwali, tylko dobrymi zarobkami, ktore wedlug niej
                            oznaczaja, ze jest lepsza od szukajacej zasobnego partnera
                            dziewczyny z mala pensja. Iberii taki sie nalezy, tamtej nie. I
                            jeszcze ma pretensje o posadzenie o materialne podejscie do swiata
                            i ludzi.

                            litosci...gdzie ty sie doczytalas o moich rzekomo fenomenalnych
                            zarobkach?:-DDDd nie kompromituj sie juz bardziej swoim brakiem
                            rozumienia tekstu pisanego :-)))))
                            • czar_namamba Re: a ja twoich nowicjuszko nie 19.11.07, 10:30
                              o nie kochana! wydajesz sprzeczne komunikaty, odpowiadam tak, jak
                              ciebie widze.
                              tak tu, na forum, jak i w zyciu, kreuje sie swoj wizerunek. Przeciez
                              dobrze o tym wiesz.
                • iberia.pl do czar namamby 18.11.07, 13:12
                  czar_namamba napisała:


                  > Obie panie z tej samej gliny.

                  wara ode mnie bo guzik na moj temat wiesz.
                  • czar_namamba Re: do czar namamby 18.11.07, 13:21
                    iberia.pl napisała:

                    > czar_namamba napisała:
                    >
                    >
                    > > Obie panie z tej samej gliny.
                    >
                    > wara ode mnie bo guzik na moj temat wiesz.
                    >

                    o! jaka niemila! Nie chcialam tego pisac, ale po takim wejsciu,
                    chyba moge. Uwazaj, bo zgubisz w zaperzeniu pantofelek zanim ksiaze
                    cie zauwazy :)))))
                    • iberia.pl Re: do czar namamby 18.11.07, 13:33
                      ROTFL dziunia :-)))))
              • iberia.pl Re: To ile facet powinien miesiecznie zarabiac 18.11.07, 13:11
                pawel1940 napisał:

                > Ale przeciez to byla tylko riposta na posta poprzedniczki... ?
                Doprawdy nie doszukalem sie tam niczego negatywnego.

                uff glos rozsadku :-)
            • iberia.pl Re: To ile facet powinien miesiecznie zarabiac 18.11.07, 13:11
              czar_namamba napisała:

              >
              > Wybacz iberio, ale z tego, co piszesz wynika, ze ta cecha jest u
              > ciebie naczelna. Do tego podkreslasz swoj majatek. To, ze
              zarabiasz wiecej niz 2 tysiace miesiecznie znaczy tylko,ze ci sie
              udalo, albo jestes po prostu sprytna, czyli losowi pomoglas. Ale
              nie znaczy nic wiecej.

              gratuluje czytania ze zrozumieniem......rece opadaja jak sie czyta
              takie bzdurne wnioski.
        • xezaq Re: To ile facet powinien miesiecznie zarabiac 28.11.07, 20:45
          > Dla mnie osobiscie facet powinien zarabiac miesiecznie 20 tys
          Facet, który zarabia taką kasę, spojrzy na ciebie co najwyżej raz,
          jeśli jako tako wyglądasz, żeby cię puknąć i spławić. Tyle. Wierz
          mi, wiem co mówię. I wolę być sam, niż z tobą. Bo czym ty się niby
          wyróżniasz? Takich jak ty, pospolitych bezmózgich dziewczynek
          lecącyh tylko na kasę jest na pęczki.

          > Wielkie wymagania czy ja wiem.?!
          Zarób tyle to będziesz wiedzieć, dziecino marna.
          • cimokinio Re: To ile facet powinien miesiecznie zarabiac 30.11.07, 00:48
            20 tys to zarabia byle wlasciciel warzywniaka z fizjonomia knura,
            nie mowiac o rzeszy lekarzy prawnikow agentow nieruchomosci czy
            dentystow
            jakims osiagniciem jest powiedzmy 200 tys, do tego atrakcyjny
            wyglad... wtedy mozna powiedziec ze jest sie fajnym
      • corgan1 a ty sama ile zarabiasz? 18.11.07, 13:33
        ciekaw jestem :) Nie żebym szukał forsiastej laski. :))) Bo nie
        szukam.

        Tylko czy Twoje zarobki netto to jest kwestia 5tys? 7tys? może
        10tys? a może 2tys.? :))

        Może inaczej - wpadasz w III strefę podatkową?
      • blablablabla1 Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 28.11.07, 19:02

        To nic zlego, ze szukasie sie partnera, ktory jest na podobnym
        > poziomie intelektualnym

        - TO WRĘCZ WSKAZANE

        Ale nie bardzo wyobrazam
        > sobie zwiazanie sie z facetem, ktory zarabia polowe tego co ja

        - TO KWESTIA GUSTU

        mieszka u rodzicow

        - JEŚLI WŁAŚNIE SKOŃCZYŁ STUDIA I ZACZĄŁ ZARABIAĆ - TO MOŻE I
        MIESZKA. CHYBA ŻE ZALEŻY CI NA TAKIM KTÓRY DOBRE SYTUOWANIE
        ZAWDZIĘCZA RODZICOM

        korzysta z komunikacji miejskiej

        - CO ZA WEŚNIACTWO! W NORMALNYCH MIASTACH ZACHODNIEJ EUROPY BARDZO
        ZAMOŻNI LUDZIE KORZYSTAJĄ Z METRA, TRAMWAJU, JEŻDŻĄ DO PRACY
        ROWEREM. ALE TU NA WSCHODZIE, W POLSCE UWAŻANE JEST TO ZA
        NIEGODNE... ŚMIECH!
      • xezaq Re: czy szukanie faceta z kasą to grzech??? 28.11.07, 20:41
        > Ale nie bardzo wyobrazam
        > sobie zwiazanie sie z facetem, ktory zarabia polowe tego co ja

        A wyobrażasz sobie związanie się z facetem który zarabia 2 razy
        tyle? Tak? To teraz pomyśl jak to wygląda z jego strony. Egoistyczna
        babo.
    • czar_namamba to syndrom kopciuszka 18.11.07, 11:18
      niewazne, ile ten kopciuszek ma, dostal od "wrozki" i nie wierzy, ze
      to trwale. Potrzebuje wiecej.
      Niedawno przeczytalam, "jesli myslisz, ze masz duzo, to znaczy, ze
      duzo ciebie ma". Pieniadze sa wypadkowa dzialalnosci. Do
      szczesliwego zycia nie potrzeba ich wiele. I nie majac az tyle, zey
      sie o to bac, wcale nie trzeba sobie odmawiac zadnych luksusow. One
      sa dla ludzi.
      Pieniadze sa wazne. Ale mysli sie o nich wtedy, kiedy jest ich za
      malo lub za duzo. Za malo dla zaspokojenia potrzeb, lub wiecej niz
      percepcja ogarnia. Sluza wtedy do dowartosciowania swojej osoby, bo
      niczym innym zachwycic swiata sie nie daje. Jeden i drugi stan jest
      niezdrowy.
    • yagiennka Nie, to powrót do tradycji 18.11.07, 13:37
      Do tradycyjnego modelu rodziny. Kiedyś to było zupełnie NORMALNE. Obowiązkiem
      faceta było utrzymac rodzinę. Nie uważam absolunie że za dużó wymagasz czy też
      że to jakiś grzech, sa faceci którym tradycyjna rola bardzo odpowiada. Nawet
      wielu jest takich facetów, my się wyemancypowałyśmy ale faceci zostali tacy sami
      i jednak większośc z nich marzy o żonie w domu wychowującej dzieci, nie chca
      miec u boku bizneswoman, której w tym domu nie bedzie i oddawać na wychowanie
      dzieci nianiom a o dom aby dbała i sprzatała jakaś opłacana pani Krysia.
      Ale meij świadomośc tego, że w ten sposób bedziesz od faceta zależna. Gdy cię
      zostawi zostaniesz z niczym, gdy mu sie odwidzi też bedziesz na jego łąsce, jak
      mu sie zachce to ci nie da "na buty". Ten kto ma kasę też ma WłADZę.
      Więc są zalety i minusy.
      • exotic.girl Re: Nic nie jest ani czarne ani biale!! 18.11.07, 13:49
        Wiekszosc wypowiedzi jest tutaj wstylu :albo cos jest czarne albo
        biale.Ludzie przeciez jest jeszcze wiele oscieni tego.
        Nic nie jest tylko albo czarne albo biale.
        Mozna sie wzajemnie kochac majac zamoznego faceta.I mozna zwiazac
        sie z wyrachowania.Wierzcie mozna kochac sie naprawde jak sie ma
        wiecej pieniedzy.Czy slyszeliscie o milosci?A jesli partner ma tez
        pieniadze to juz w ogole jest swietnie.
        A partner wiadomo,ze musi miec pieniadze,najlepiej wieksze.Bo ktora
        z kobiet nie chcialaby miec bogatego faceta.
        Wbrem tym mito,ze pienidze to nie wszystko,szczescia nie daja to
        guzik prawda.Wlasnie ,ze milosc i pieniadze daja szczescuie.
        Jak nie ma sie kasy,domu to czlowiek jest przybity i zdolowany.
        Pieniadze daja tez szczescie i dobrobyt.Wiec takie gadanie,bla bla
        bla,ze pieniadze to nie daja szczescia to jakis mit.Gó..o
        prawda.Pieniadze daja szczescie.
        • yagiennka Re: Nic nie jest ani czarne ani biale!! 19.11.07, 00:19
          No właśnie, a ty tu piszesz że jak się kochają to już jest cacy :) To jest
          romantyczne i idealistyczne pojęcie o miłosci. Miłośc jest inna na początku a
          inna po latach. Po latach to jest już raczej przywiązanie i patrzy się na różne
          materialne rzeczy i przyziemne bardziej niż na wzniosłe uczucia. Ale prawda,
          znam związki które się rozpadły z braku kasy - gdzie żona zostawiła faceta bo
          pogorszył się im status materialny przez faceta (stracił dobrą pracę), bo
          sprzedali samochód, bo w domu stare meble, bo dach przeciekał, bo nie ma na
          wakacje dla dzieci itp. To są bardzo wazne rzeczy wbrew pozorom.
          • ppo Re: Nic nie jest ani czarne ani biale!! 29.11.07, 01:19
            gdzie żona zostawiła faceta bo
            > pogorszył się im status materialny przez faceta (stracił dobrą
            pracę)

            Sorry, ale gdzie ty tu widzisz miłość?
      • ppo Tradycja, to był posag! 29.11.07, 01:16
        Właśnie po to, abyś nie musiała swojego "władcy" prosić o
        kieszonkowe na buty. Panna bez posagu miała marne szanse wyjścia za
        zamożnego kawalera. Niestety, żadna tradycja nie
        przewiduje "wskoczenia" na wyższy poziom materialny za pomocą
        krecenia tyłeczkiem. Chyba, że mówimy o tradycji najstarszego zawodu
        świata...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka