Dodaj do ulubionych

mozna na sile?

17.11.07, 19:01
Czy mozna na sile znalezc partnera??? Mowi sie: kto szuka ten
znajdzie ale jesli chodzi o milosc powiadaja, ze nieszukana sama
przyjdzie. Wiec jak kto jest lepiej szukac tej drugiej polowki czy
czekac az sama pojawi sie na naszej drodze,chociaz tak sobie mysle
ze przeciez mozna tak siedziec i czekac do usr... smierci i nic
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: mozna na sile? 17.11.07, 19:05
      W ludzkim sztucznym światku zamkniętych ścian,teoria o
      samoznajdującej się miłości,nie sprawdza się;)
      • justa1045 Re: mozna na sile? 17.11.07, 19:12
        nie chodzi o zaden swiat zamknietych scian!!! spotykam sie ze
        znajomymi, imprezujemy, chodze na fitness, na silownie, poznaje
        ludzi ale jednak ciagle jestem sama i wszyscy sie dziwia gdy sie
        dowiaduja ze nie mam nikogo i mowia: jak taka ladna i sympatyczna
        dzieczyna moze byc sama, a jednak. Juz zmeczyla mnie ta samotnosc,
        nie chce byc dluzej sama, chce wreszcie ta moja druga polowke ale
        jak ja znalezc?? Praktycznie cale zycie czekam na kogos i jak dlugo
        mam jeszcze czekac?? ta mysl o samotnosci juz mnie dobija
    • agniecha.aga Re: mozna na sile? 17.11.07, 19:27
      Nie wiem czy kojarzysz postać księdza Twardowskiego. Otóż napisał
      kiedyś - miłości się nie szuka, albo jest, albo jej nie ma". Zgadzam
      sie z tym stwierdzeniem w całej rozciągłości. Naturalnie trzeba
      trochę tej samoodnajdującej się miłości pomagać, albo raczej nie
      przeszkadzać. O ile pozwoli się odnaleźć, tj będzie otwarta na
      ludzi, nowe doswiadczenia itd, wszystko samo się ułoży, a szczęście
      na które czekasz, olśni cię niespodziewanie, jak grom z jasnego
      nieba;)
      • justa1045 Re: mozna na sile? 17.11.07, 19:44
        Chyba sama juz sobie wmowilam, ze zotane stara panna, ze nigdy
        nikogo nie poznam innymi slowy nie znajde tej drugiej polowki ahhh
        az mi sie smutno zrobilo, najgorsze jest to ze nie mam wsparcia ani
        w rodzicach ani w rodzenstwie, sobotni wieczor spedze w domu, prawie
        wszyscy moi znajomi maja kogos i to normalne ze wieczory spedzaja
        razem a ja dalej sama, mi po prostu bardzo brakuje ciepla tej
        drugiej osoby, chcialabym miec kogos kto bardzo by mnie kochal ale
        tak sobie mysle ze to moje marzenie sie nie spelni az jestem zla
        sama na siebie bo to moze ze mna jest cos nie tak
        • agniecha.aga Re: mozna na sile? 17.11.07, 19:49
          Nie siedź w domu, wychodź z domu, umawiaj się na niezobowiazujące
          spotkania, poznawaj nowych ludzi. W ten sposób odkrywasz/poznajesz
          także siebie, a SAMA, nie powinno byc tożsame z SAMOTNA.
          • justa1045 Re: mozna na sile? 17.11.07, 19:53
            ale jak mam sie umawiac na niezobowiazujace spotkania skoro do mnie
            podchodza tylko ci przyslowiowi debile, zadnego porzadnego nie widac
            na moim horyzoncie. Nie mowie ze nie zaczepiaja mnie faceci ale
            zaden z nich nie zrobil na mnie piorunujacego wrazenia. Niestety nie
            jestem juz nastolatka i wiem ze z roku na rok bedzie mi trudniej
            kogos znalezc, a czas leci nieublaganie
            • agniecha.aga Re: mozna na sile? 17.11.07, 20:02
              Wiesz, niekoniecznie musisz się umawiać tylko z tymi, którzy robią
              na tobie piorunujące wrażenie. Nie twierdzę broń boże, że powinnaś
              się umawiać z tymi "debilami", ale naprawde nue trzeba być zakochaną
              od pierwszego wejżenia, żeby umówić się na spotkanie. Przecież nie
              masz uprawiać z nimi seksu, tylko wypić kawę, drinka, czy cokolwiek.
              W ten sposób raz, że zwiększasz swoje szanse na poznanie kogoś
              interesującego, a druga sprawa, że w ten sposób nie będziesz się
              nudzić, nie będziesz miała czasu, zeby umartwiać się brakiem tego
              jedynego.
              • justa1045 Re: mozna na sile? 17.11.07, 20:10
                Widzisz problem jest chyba tez w tym, ze ja nie chce takich
                niezobowiazujacych spotkan, ja po prostu chce poznac kogos na kim
                bedzie mi zalezec i zeby tez jemu zalezalo na mnie, w glebi serca
                caly czas czekam na milosc od pierwszego wejrzenia, na osobe ktora
                mnie olsni, spotykalam sie z facetami ktorzy probowali mnie poderwac
                ale wcale nie czulam sie dobrze bo myslalam tylko o tym, ze niestety
                nic do tego faceta nie czuje i takie spotkania nie maja sensu
                zwlaszcza gdy ci faceci ze spotkania na spotkanie chcieli wiecej
                • agniecha.aga Re: mozna na sile? 17.11.07, 20:17
                  Hmm.. no zawsze jeszcze możesz czekać w domu i czekać swego rycerza,
                  tylko weź pod uwagę, ze przypadek śpiacej królewny był zmyślony!!;)
                  Że chcą więcej, no to co? Kto każe ci im dawać to więcej? Jesteś
                  wolną istotą, nie musisz nic.
                  • justa1045 Re: mozna na sile? 17.11.07, 20:21
                    No dobrze ale jesli poznaje faceta i kilkakrotnie sie z nim umawiam,
                    facet powiedzmy ze sie angazuje a dla mnie jest to tylko
                    niezobowiazujaca znajomosc to w miare spotkan gdy facet wyweszy ze
                    nic z tego nie bedzie nie bedzie chcial sie juz ze mna spotykac no
                    bo po co i kolo sie zamyka niestety
                    • agniecha.aga Re: mozna na sile? 17.11.07, 20:31
                      Chyba się nie zrozumiałyśmy. Nie mówię o tworzeniu iluzji podczas
                      tych spotkań. Nie powinnaś stwarzać im złudzeń, że jesteś
                      zainteresowana, jeśli nie jesteś. Bądź delikatna, ale graj w otwarte
                      karty. Może w ten sposób zyskasz kumpla, który przedstawi ci swojego
                      kumpla, a ten kumpel to może będzie właśnie ten, na którego
                      czekasz?:) A może ten niepozorny facet zyska przy bliższym poznaniu
                      i chociaż kiedy zamieniłaś z nim pierwsze dwa zdania nic na to nie
                      wskazywało, to może podczas spotkania odkryjesz w nim innego
                      człowieka? Może byc różnie. Uważam, że jeśli czekasz od razu na
                      porażające uczucie i dzwony weselne od pierwszej minuty..to
                      rzeczywiście z perspektywy czasu możesz czuć się rozczarowana. Nie
                      namawiam cię do desperackiego przyjmowania propozycji spotkania od
                      kazdego byle frajerzyny, ale daj życiu szansę, nie ukręcaj łba
                      każdej okazji poznania kogoś (wcale niekoniecznie od razu tego
                      jedynego, może to będzie jego kumpe, brat, nauczyciel aikido, czy
                      jego dostawca pizzy) Mam nadzieję, że rozumiesz o co mniej więcej mi
                      chodzi.
                    • mandolinka.bramborova Re: mozna na sile? 17.11.07, 20:33
                      justa1045 napisała:

                      > No dobrze ale jesli poznaje faceta i kilkakrotnie sie z nim
                      umawiam,
                      > facet powiedzmy ze sie angazuje a dla mnie jest to tylko
                      > niezobowiazujaca znajomosc to w miare spotkan gdy facet wyweszy ze
                      > nic z tego nie bedzie nie bedzie chcial sie juz ze mna spotykac no
                      > bo po co i kolo sie zamyka niestety

                      o, doskonale to rozumiem. ja ponadto nie widzę sensu w umawiniu się
                      z kimś, kto mnie nudzi, już lepiej pójść np. do biblioteki, zawsze
                      jest szansa, że wpadniesz na przyszłego lubego przy Twojej półce...
                      ile dziewczyn zakochało się w chłopakach, z którymi umówiły się czy
                      to z nudów, czy to, żeby "w domu nie siedzieć i nie myśleć"? bo jak
                      tak patrze po sobie czy po znajomych, to zawsze musi być na początku
                      odrobina zainteresowania tą osobą.
    • fanaberia84 Re: mozna na sile? 17.11.07, 20:33
      Wiesz co mnie niepokoi w Twoich wypowiedziach? Że piszesz, że "już
      sobie wmówiłam, że zostanę starą panną", że lata upływają itd.

      Nie możesz tak myśleć, bo przez taką postawę wyglądasz jakbyś miała
      na czole wypisane "jestem desperatką, szukam na siłę męża". Wierz
      mi, faceci unikaja takich dziwczyn (w sumie nie dizwię im się...).

      Tak nie można, więcej luzu, uśmiechu na twarzy i otwarcia na ludzi.
      Sama mam prawie 24 lata i też z nikim nie jestem, ale nie przejmuję
      się tym, staram się być uśmiechnięta, wesoła i nie stronić od ludzi,
      mam swoje zainteresowania, umiem być sama ze sobą. Mowię Ci, nie
      szukaj na silę, zajmij się sobą, a miłość przyjdzie bocznymi
      drzwiami, przy okazji. Oczywiście nie chodzi o to, żeby siedzieć w
      pokoju i czekać aż książę przez okno przyjdzie, ale nie koncentrować
      się tak na tym i zmienić postawę, a zobaczysz, że przy okazji
      kontaktów z ludźmi i rozwijania zainteresowań (np. w jakichś klubach
      rzemiosła artystycznego czy innych DKF-ach ;)) sam się pojawi na
      horyzoncie, a Ty zrobisz na nim dobre wrażenie swoim luzem i
      optymizmem :) Powodzenia.
    • drunkandgorgeous Re: mozna na sile? 17.11.07, 21:08
      Na sile nie mozna tylko pierdnac,kichnac i ziewnac w tym samym momencie. A reszte wszystko sie da;)
    • sandrunia87 Re: mozna na sile? 17.11.07, 21:20
      to chyba każdy potwierdzi...no ja na pewno...że tego kogoś spotyka
      się w najmniej spodziewanym momencie i samemu się o tym nie wie, że
      za kilka lat bedziecie razem obchodzić jakąś rocznicę:P nie radzę
      szukać na chama:)
    • braun_f Re: mozna na sile? 17.11.07, 23:21
      > powiadaja, ze nieszukana sama przyjdzie
      tia :)))))))
    • konradkonrad Re: mozna na sile? 17.11.07, 23:46
      a czy każdy kogoś musi mieć?
      może ty akurat będziesz tą samotną...
      a może po prostu za dużo sie użalasz nad sobą...
      miłość to nie rzecz którą można znaleźć...trzeba mieć szczęście,postarać się
      ,dać coś od siebie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka