Dodaj do ulubionych

Jego była..

10.12.07, 22:17
Wiem, ze powinnam być wyrozumiała i chce taka być. Jestem od niedawna w
związku z mężczyzną, który dopiero co rozstał sie z kobietą która miała być
jego przyszła zoną... ona sie wycofala, on ją kocham wiem to.. kocha ją
najmocniej na swiecie.. ciezko jest zapomniec i z kazdym razem jak ją widzi
czuje to samo... Sama nie wiem czy ja jestem mu potrzebna... niby jestesmy
razem ale wiem , że o stokroc bardziej wolalby byc z nią a mi z kolei zalezy
na nim od 2 lat.. a teraz moge z nim być. Chcialabym mu pomyc wyleczyc sie z
tej milosci ale wiem, że nie bedzie to latwe zadanie. Chcialabym dac mu
oparcie.. aby byl szczery i mowil co czuje... sama nie wiem jak mog mu pomoc??
Bardzo mi zalezy i nie chce go stracic... powiedzcie jak sobie radzic z
mezczyzna, który kocha jeszcze byłą dziewczyne??
Obserwuj wątek
    • po.rzeczka Re: Jego była.. 10.12.07, 22:20
      Szczerze mówiąc,to uważam,że dla wszystkich byłoby lepiej,żeby dać sobie spokój
      z waszym związkiem. Ten kolejny,z Tobą,jest najwyraźniej za szybko po tamtym.
      • eurobusiness1 Re: Jego była.. 10.12.07, 22:35
        To prawda.. moze i jesr za szybko ale to on sam tego chciał ja nic nie naciskałam.
        • anu-lla Re: Jego była.. 10.12.07, 22:39
          daj mu czas, nie naciskaj
          on kiedys przestanie ja kochac, potem zostanie mu tylko w myslach,
          jesli bedzie sie cchial z tobą zenic to uwaznie obserwuj, czy nadal
          o niej mowi itd bo kochając ją, nie pokocha nigdy ciebie
          zniszczy ci zycie, bedzie cie porownywal do tamtej
        • enith Re: Jego była.. 10.12.07, 22:55
          eurobusiness1 napisała:

          > To prawda.. moze i jesr za szybko ale to on sam tego chciał ja nic nie naciskał
          > am.

          Przykro mi, ale z tego co piszesz wygląda na to, że facet jest z tobą, bo nie
          może być z kobietą, którą kocha. Co więcej, w tej samej sekundzie, gdy jego była
          spojrzy na niego łaskawiej, dając nadzieję, że być może do niego wróci, facet
          zostawi cię bez mrugnięcia okiem. Daj sobie spokój, bo bycie "zatkajdziurą" w
          związku z facetem, który najwyraźniej nie uporał się z przeszłością, jest
          poniżające. Jak możesz być z kimś, kogo serce należy do innej kobiety? Nie
          uwłacza ci to?
          • eurobusiness1 Re: Jego była.. 10.12.07, 23:11
            Masz racje, tak sie wlasnie czuje, ponizona..Dlugo na niego czekalam ale nie mam
            zamiaru byc dla niego tylko pocieszeniem, byłam już raz w takim zwiazku i nic
            dobrego z tego nie wyszlo.. ale najgorsze jest to, że ja do niego czuje cos
            wiecej i to juz dosc dlugo:(
    • qw994 Re: Jego była.. 11.12.07, 06:40
      Jesteś dla niego towarem drugiego sortu. I to się raczej nie zmieni.
      Szkoda twojego czasu.
    • poprostu_basia Re: Jego była.. 11.12.07, 12:16
      będziesz dla niego ramieniem do wypłakiwania się, wysłuchiwaczką
      zwierzeń,wsparciem w trudnych chwilach, źródłem rozrywek... będziesz przy nim
      zawsze gdy bedzie mu smutno czy źle, zawsze bedzie mogł na Ciebie liczyć.... i
      zapewne po jakims czasie (jeżeli była do niego nie wróci)on się odkocha. i wiesz
      co się wtedy stanie? on wprost z Twych ramion poleci do jakiejś innej
      wg mnie nie powinnaś się z nim wiązać tak długo jak długo on ma jakąkolwiek
      słabość na punkcie byłej
    • pigwaa Zapytaj wprost! 11.12.07, 12:55
      Zapytaj wprost, kogo kocha i z kim chce być. Powiedz jak się
      czujesz. Nie bój się zrób to!
    • modliszka24 Re: Jego była.. 11.12.07, 14:03
      dla mnie taki zwiazek nie wchodzil by w gre
    • armos Re: Jego była.. 11.12.07, 19:58
      Bez przsady, co innego byłoby gdyby to ona się zarzucała a skoro on chciał to
      nie skreślałabym go. trzeba to przeczekać. Jesli Ci zależy daj mu czas.
      • enith Re: Jego była.. 11.12.07, 20:59
        Wolne żarty. Dziewczyna uciekła mu sprzed ołtarza, a ty chcesz, by autorka wątku
        dała porzuconemu czas, gdy ten oficjalnie przyznaje, że jest nieprzytomnie
        zakochany w niedoszłej żonie? Trafiła się pierwsza lepsza, na dodatek zakochana,
        do otarcia łez, do seksu, do wysłuchania zwierzeń. Facet, gdyby miał jaja,
        najpierw uporałby się ze swoją nieszczęśliwą miłością, a potem zabrał za
        budowanie nowego związku, a nie, po porzuceniu przez narzeczoną, pocieszał się w
        ramionach autorki wątku, na dodatek bezczelnie przyznając, że kocha inną
        kobietę. Skąd się biorą tacy gamonie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka